Rogaliki z czekoladą lub marmoladą

12467

Komentarz

  • U nas z musem/koktajlem truskawkowym. W sezonie truskawkowym mrozimy dużo truskawek z babcinego ogródka. Rozmrażam i miksuję same lub z jogurtem (śmietaną).
    Dzieci uwielbiają ;)

    Olesiu, a propos moich rogalików z drożdżami i proszkiem - strasznie dużo mleka wlałaś :wink: dlatego tyle mąki ci ciasto zjadło ;) Na 1 kg mąki idzie 1/2 szkl.

    A przepis mam od mamy i jej siostry - obydwie są mistrzyniami w kuchni, a ciocia (choć "amatorka"), wygrywa konkursy kulinarne, piecze hurtowo ciasta na wesela, imprezy, itp. Skarbnica przepisów - a wszystkie sprawdzone i pyyyyszne!
  • dobry pomysł z tymi drożdżami z piekarni, ale czy to są w takim razie drozdże hodowane w piekarni? czy "przemysłowe"? Tylko wiadomo, że świeże i dobrze przechowane?
  • Lila - wlałam dużo mleka, bo chciałam dużo rogalików... jakoś proporcje poćmątałam... No i wyszło, co wyszło...:bigsmile:
    Dobrze, że drożdże były świeże... :bigsmile:

    A przepis faktycznie na rogaliki rewelacyjny!
    I ten mus truskawkowy do pampuchów... Mmmmmm... Świetny pomysł...!
  • Lila napisz proszę swój przepis na pampuchy! Kiedyś takie zrobiłam, ale wyszły glutowate i już więcej nie próbowałam.
  • mam dwa przepisy, chyba nawet z Kuchni Polskiej", obydwa dobre, robię raz jeden, raz drugi.

    Pampuchy drożdżowe 1 (z żółtkami)
    35 dkg mąki
    2 dkg drożdży
    1 szkl. mleka
    2 żółtka
    2 łyżki masła
    2 łyżki cukru
    szczypta soli
    Mleko + drożdże + cukier â?? zrobić zaczyn; wyrośnięty dodać do mąki i reszty składników, wyrabiać (można drewnianą łyżką w misce), ciasto wyłożyć na stolnicę, lekko rozciągnąć (lub rozwałkować) wycinać krążki szklanką. Po wyrośnięciu gotować na parze ok. 4-5 min.
  • Pampuchy drożdżowe 2
    2 szkl. mąki
    5 dkg drożdży
    2-3 jaja (ja daję 2 jaja i 1 żółtko)
    1/2 szkl. mleka
    1 łyżka masła
    1 łyżka cukru
    szczypta soli

    Wykonanie j.w.
  • Tak, poprosimy przepis.:bigsmile:
    Ja robię mniej więcej tak:
    pół litra mleka,
    pół kostki drożdży
    4 jaja
    szczypta soli
    1kg mąki
    pół kostki stopionej maragryny
    2 łyżki cukru

    Zrobić zaczyn z ciepłego mleka, drożdzy i części mąki. Gdy podrośnie dodać pozostałe składniki. Wyrobić, odstawić do ponownego wyrośnięcia. Z ciasta wykrawać pampuchy i gotować ok. 10 min na parze. Można potem nadziać musem lub konfiturą (dżemem) przy pomocy szprycy do tortów, polać gęstą śmietaną, posypać cukrem. Można też wszystko powrzucać na górę pampucha na talerzu - wygląda kolorowo i apetycznie i tak samo smakuje...:bigsmile:


    Edycja - zapomniałam o cukrze...!!!
  • Drożdże w piekarni mają takie w kostkach kilogramowych i odkrawają Ci kawałek na wagę. Zaletą jest to, że to są drożdże, których normalnie używają do produkcji, więc zawsze są świeże.
  • Piszę "mniej więcej", bo zawsze robię na tzw. oko. Może komuś i mój przepis przypadnie do gustu...:shamed:
  • mała uwaga:
    z masłem (zamiast margaryny) ciasta drożdżowe zawsze są lepsze i nieco lżejsze, (można masło roztopić i sklarować)
    w przypadku pampuchów lekkość ma znaczenie - ładniej się gotują na tej parze.

    Ja mam ostatnio techniczny problem, bo popaliłam już tyle ścierek, gazy i tetry, że aż sie boję znów zabierać za pampuchy...
    Macie sprawdzone jakieś sitka czy coś na parzenie tych pampuchów?
    Zastanawiałam się czy nadawałby się klasyczny parowar na gaz, w którym robię np. kalafiora czy brokuła, ale nie próbowałam...
  • góra pampucha... no rozmarzyłam się ;)
  • O Lila... Dzięki za uwagę. Tego o maśle nie wiedziałam, super...!
    Czyli - wróć - w moim przepisie wyrzucamy margarynę a dajemy masło!!! :bigsmile:


    Ja niestety też nie mam garnka do gotowania pampuchów na parze. Myślałam o zakupie takiego, o którym piszesz, Lila, do gotowania warzyw. Może by się sprawdził...? My bardzo lubimy te pampuchy jako danie obiadowe i sądzę, że inwestycja szybko by się zamortyzowała.:wink:
    A o ścierkach nie będę mówić.... Mam to samo...:confused:
  • A ja dzisiaj miałam na obiad pampuchy, zrobione przez moją mamę :bigsmile: sama jeszcze nie próbowałam ich robić , najwyższy czas :wink: wypróbuję któryś z waszych przepisów:smile: Dla mnie jednak pampuchy zawsze będą pyzami!!!(wielkopolska) a dla mojego małżonka buchtami :bigsmile:
  • Wracając do rogalików, to jeszcze dodam mój przepis. Robione na piwie - kruche, smaczne i w miarę szybkie w wykonaniu.

    2 kostki margaryny
    1 szklanka piwa
    4 szklanki mąki
    marmolada

    margarynę włożyć do zamrażarki i jak już będzie bardzo twarda zetrzeć na tarce. Dodać do mąki. Wlać piwo. Zagnieść ciasto i wstawić do lodówki na co najmniej dwie godziny (najlepiej na noc). Rozwałkować, formować rogaliki napełniając marmoladą. Upiec na złoty kolor i polukrować
    :bigsmile:
  • Lila
    A propos pampuchow:
    Ja mam duża patelnie z ikea z taka druciana- pokrywka przepuszczajaca powietrze. Sprawdza sie rewelacyjnie przy smazeniu jak i przy pampuchach:
    Największy gar jaki mam, na to pokrywka, na to pampuchy, na to miska... No i obywa sie bez pozaru:wink:
  • Maja...
    :whorship:

    W życiu bym na to nie wpadła!
    Uwielbiam robić to coś, co nazywacie pampuchami a u mnie nazywane było "bułkami na parze" ale ścierek mi szkoda a te rozkładane ustrojstwa do gotowania na parze są do bani.
    Jutro poszukam takiej pokrywki i będą pampuchy!
    :df::df::df:
  • ja używam takiej części od kombiwaru,
    metalowej , płaskiej , dziurkowanej
    na to miska metalowa i można parować
    :bigsmile::bigsmile:
  • C&P, cieszę sie, ze sie na coś przydalam, zazwyczaj tylko czytam i sciagam przepisy od Was, bo kucharka to taka ze mnie srednia:wink:
  • A ja dziś właśnie skończyłam piec bułeczki drożdzowe, tylko robię je na oko.
    Daję 10 dag drożdzy
    pół szklanki cukru najlepiej brazowego,
    pół szklanki letniego mleka
    pół kilo mąki
    oliwa ( mniej więcej łyżka) albo roztopione masło
    rodzynki, skórka kandyzowana itp
    Drożdze rozpuszczam w niewielkiej ilości letniego mleka i z łyżeczka cukru.
    Mieszam w misce mąkę, cukier, bakalie, mleko i zaczyn drożdżowy wyrabiam dodając poszczególnych składników aż ciasto będzie miało lepką ale lekką konsystencję, pod koniec wyrabiania (jakieś 5 minut) dodaję oliwę i wyrabiam jeszcze przez chwilkę. Dzielę na kuleczki i kładę na natłuszczonej blaszce, zostawiam do wyrośnięcia najczęściej na drzwiczkach otwartego piekarnika i piekę w temperaturze 200 stopni ok pół godziny, aż się zrumienią. Właśnie skończyłam się delektować. Z takiej ilości mnie wychodzi ok 15 sztuk dosyć duzych bułek.
  • no to dziś w końcu je zrobiłam :cool:

    mojemu "automatowi do wyrabiania ciasta" zajęło to ze trzy, cztery minuty :wink::wink:
    był zachwycony:D

    ja tez, bo jak teraz nie narzekał, to się pewnie da namówic na powtórkę.

    wyszło mi 71 sztuk, i już obdzieliłam sąsiadów :wink:


    a! i zrobiłam z serem i z budyniem


    Celinko! to co napiszę teraz , to normalnie w moich oczach wielkie jest :D:D:

    do tej pory za najlepsze rogaliki na świecie uważałam te, które zrobiła moja mama.
    ale po dzisiejszym wieczorze - juz tak nie uważam :cool:
    Twoje ciasto jest rewelacyjne!!!!
    dziękuję :bigsmile:
  • Sylwia, widać masz lepszy "automat" do wyrabiania ciasta, niż Twoja mama.:cool:
  • :bigsmile::bigsmile::bigsmile::bigsmile:
  • Droga Celinko!

    Ty po prostu genialna jesteś!

    Twoje rogaliki zrobiłam dziś i wyszły: miękkie, pachnące, cudne. Poczęstowałam sąsiadów, dzieci moje zadziwione (nigdy takich nie robiłaś), małżonek i ja sama wielce zadowoleni.
  • rewelacja!!!!:ih::ih::ih::iw::iw::iw::ip::ip::ip:
  • Może i ja spróbuję zrobić chociaż nie bardzo lubię robić drożdżowe ciasto (ale już jeść to tak).
  • Berenika:
    Droga Celinko!

    Ty po prostu genialna jesteś!

    Twoje rogaliki zrobiłam dziś i wyszły: miękkie, pachnące, cudne. Poczęstowałam sąsiadów, dzieci moje zadziwione (nigdy takich nie robiłaś), małżonek i ja sama wielce zadowoleni.
    Droga Bereniko!
    Bardzo jest mi miło, ale to że wyszły takie pyszne i wszystkim bardzo smakowały to wyłącznie Twoja zasługa. Mój był tylko przepis, a cała reszta należała do Ciebie. Widać, że włożyłaś w to całe Swoje serce. :heartsabove:
  • Celinko, tydzień temu piekłam Twoje rogaliki. Zrobiłam z serem i z nutellą. Mmmm, wyszły pycha i skończyły się stanowczo za szybko :shamed:
    Już się za nimi stęskniłam i biorę się za robotę :cool:
  • A wiesz, Macierzanko, że i ja zatęskniłam już za nimi...:bigsmile:
    Będą jutro!
    A tak swoją drogą to chyba dość niedaleko siebie mieszkamy...?!
  • Sprawdziłam na mapie, faktycznie niedaleko. Może uda nam się kiedyś mini zlocik w Rzeszowie? :) Chociaż próbowałyśmy się kiedyś umówić z Aną i już we dwie ciężko było znaleźć wspólny termin + mieć zdrowe dzieciaki w tym czasie...
  • PS. Wczoraj upiekłam tylko 2 blachy rogalików, resztę ciasta włożyłam do lodówki i mam zamiar upiec dziś.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.