Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Taniej artykuły dla dzieci i nie tylko

edytowano luty 2011 w Ogólna
Wiekszość z nas pewnie lubi, bądź sytuacja zmusza do tego żeby oszczędzać.
Ja staram się kupować artykuły dla dzieci i inne rzeczy o ile jest taka możliwość na promocjach. Oczywiście o ile robię zakupy w supermarketach bo w sklepikach osiedlowych również kupuję.
Jeśli ktoś ma blisko Carrefour to są tam teraz chyba do poniedziałku fajne promocje dla dzieci:
- chusteczki nawilżane pampers Sleep and play po 3,33zł za 72 szt jeśli się kupi 3 paczki
-obiadki Gerber po mniej niż 3 zł/szt 190g jeśli się kupi 3 sztuki
Jeśli będziecie coś wiedzieć o innych promocjach to dajcie znać. Być może ktoś używa takich produktów i ma blisko tego sklepu i dzieki temu zaoszczędzi trochę pieniążków.
«13456715

Komentarz

  • Tzn jest w jednym i w drugim przypadku 2+1 gratis dlatego wychodzi tańsza cena. Można kupic tam jeszcze łopatke bez kosci za 7 zł/kg, sałate lodową po 2 zł i jakos bardzo tanio parówki i sosy do spagetti Pudliszki.
  • dziś w TESCO kupowałam szynkę wieprzową (surową) za dychę/kg i pampersy 5+ trzy jumbopaczki w cenie dwóch.
  • O dzieki Bea. Wiesz do kiedy jest ta promocja w Tesco. Własnie pieluchy mi sie kończą.
  • Czy tez sa w promocji pampersy rozmiar 4?
  • W Biedronce huggisy w pudle za 35 zł(np.rozm3- 99szt).
  • [cite] Monia123:[/cite]Czy tez sa w promocji pampersy rozmiar 4?

    podobno już jakiś czas. to są takie wielkie kartony pakowane po trzy jumbopaczki za 99zł. Szczerze mówiąc nie wiem, czy były 4. W swoim widziałam 2, 3 i 5, pewnie są też 4 (tak rozumuję).
    Monia, wrzuć stronę Tesco i zobacz w ulotkach do kiedy promocja.
  • w mojej biedronce za 38zł - dziwne :confused:
  • No to rzeczywiscie Huggisy sa bardzo tanie w Biedronce. Moze sie wybiore ale jeszcze nie wiemczy czy po te Pampersy czy Huggisy. W kazdym razie dzieki.
  • Zbyszku- mozliwe, że te 3zł przegapiłam... albo przekręciłam, tak czy inaczej poniżej 40 zł za duuuzo pieluszek.
  • tyle że dla dziewczynek Huggisy niezbyt się nadają. Nie wiem jak, ale zawsze mi wycieknie:sad:
  • tzn. Dorotce:wink:
  • Ja jestem zadowolona z pieluch Dada z biedronki i faktycznie wychodzą taniej dużo niż inne:bigsmile:
  • [cite] Bea@:[/cite]tyle że dla dziewczynek Huggisy niezbyt się nadają. Nie wiem jak, ale zawsze mi wycieknie:sad:

    u nas często są w użyciu- Bercia nie narzeka, ja też:bigsmile:, wypadków z wyciekaniem raczej nie mamy:bigsmile:..może falbanek dobrze nie wyciągasz?...no nie wiem
  • Przykładowe teksty o dioksynach 01, 02, 03 za zachodnią granicą.

    Uważajcie gdzie kupujecie mięso. Supermarkety to nie najlepsze miejsce do kupowania mięsa.
  • Bea@
    dziś w TESCO kupowałam szynkę wieprzową (surową) za dychę/kg i pampersy 5+ trzy jumbopaczki w cenie dwóch.

    ____________________________________________
    z grzeczności powiem smacznego

    policzcie ile kosztuje kilogram "żywca" ile odchodzi przy obróbce cieplnej tzn. ile odchodzi wody a co za tym idzie wagi tego surowca ,
    więc chyba juz wiecie co jest wyjatkowego w "szynce babuni" za 9,99 zł


    znam pewną "farme trzody chlewnej " jedna z trzech najwiekszych w polsce , tzn . z tych mających "do powiedzenia" na rynku

    uwierzcie mi, odkąd na własne oczy widziałam , jak wygląda dzisiejsze "tuczenie" zwierzyny już nigdy nie kupiłam wieprzowiny ze sklepu , mam tu u siebie chłopa mającego dość spore gospodarstwo i warunki do chowania świnki , która jest tuczona zielskiem i kartoflami i takową zbija nam pan i tylko z takiej swinki jestem w stanie podać i sama zjeść schabowego
  • Dokładnie - jeśli 1 kg mięsa (o "stężeniu" 100% ;-) kosztowałby tylko 10 zł, to nikomu nie opłacałaby się produkcja. Dlatego część "procentów" to nie mięso i aż strach pomyśleć, co to właściwie jest:shocked:

    Przykro to pisać, ale zazwyczaj najtańsze rzeczy są rzeczami najbardziej szkodliwymi. Jednocześnie nie twierdzę przy tym, że te droższe zawsze są lepsze.
  • ja wspomniałam wcześniej o szwagrze mym
    to już dopowiadam

    te świnki tuczące sie na nasze talerze , to nic innego jak 4 zastrzyki dziennie z hormonami i tego typu świństwami co by to szybciej rosło , a nie musieli my by długo czekać na naszego schabowego

    to pierwszy etap

    drugi ;

    z racji mojej pracy mam kontakt z 'rzeźnikami"i nie tylko ,sprzedając im maszyny do produkcji owych szynek te nieszczęsne nastrzykiwarki

    i teraz taki rzeźnik kupuje świnkę już nawaloną chemią i dodatkowo z tego kg surowca robi nam 3 kg szyneczki :devil:

    mogę tu jeszcze wam wspomnieć duuuuzo na temat mleczarni bo raczej głównie w tym temacie siedzę , ale jak to mówi mój syn , lepiej żeby koledzy i kolezanki nie wiedzieli co piją i jedzą bo ich lodówki były by uboższe w te fajne kolorowe magnesy
  • [cite] hipolit:[/cite]ja wspomniałam wcześniej o szwagrze mym
    to już dopowiadam

    mogę tu jeszcze wam wspomnieć duuuuzo na temat mleczarni bo raczej głównie w tym temacie siedzę , ale jak to mówi mój syn , lepiej żeby koledzy i kolezanki nie wiedzieli co piją i jedzą bo ich lodówki były by uboższe w te fajne kolorowe magnesy


    Dokładnie tak. Dlatego ja przestałam kupować dzieciom serki, jogurty, i inne tego typu przetwory, a mleko pasteryzowane, a czasem mi się uda załatwić takie "od krowy".

    Ze swojej strony jeszcze wspomnę o fosforanach w mięsku - tym surowym. Mam znajoma chemiczkę, która robi badania żywności na Akademii Rolniczej - i jakiś czas temu badali ile jest fosforanów w surowym mięsie. Wyszło że wszędzie tyle samo - tzn czy w markecie, czy u drogiego rzeznika z niby lepszym mięsem - wszyscy ładują fosforany, które zapobiegaja namnazaniu się bakterii - i dzięki temu mięso może być bez końca zamrażane i rozmrażane. I to mięsko, ktore leży w sklepie i pani twierdzi, że dzisiaj przyjechało i że świeże - oznacza to tyle, że własnie dzisiaj rozmrożone (po raz n-ty) :devil:
  • czyli zostaje picie wody i jedzenie kaszy jaglanej ? aaa nie! woda tez zatruta! wiec nic pic nie wolno....
  • Hippolit, szynka o której mówię to zwykłe surowe mięso. Robisz z nim co chcesz, np. pieczesz, gotujesz, wędzisz itp.

    Zgadzam się z Tobą, że mięso nie jest w 100% naturalne - z żadnej fermy nie jest. Problem jest tylko w tym, że biorąc całego świniaczka od "chłopka", czyli chowanego na własne potrzeby także karmiony jest koncentratami. Poza tym trzeba mieć miejsce aby schować ok 80-90 kg mięsa. Chwilowo nie mam rodziny 8-9 osobowej, więc taka świnka wystarcza na dość długo. Wybacz - nie poleży
  • [cite] ProMama:[/cite]czyli zostaje picie wody i jedzenie kaszy jaglanej ? aaa nie! woda tez zatruta! wiec nic pic nie wolno....

    tu nie chodzi o zatrucie, tylko o stopień przetworzenia produktów
    homogenizacja - to jest chyba najgorsze co może spotkać produkty mleczne, większość nietolerancji pokarmowych na mleko ma swoje źródło własnie w tej nieszczesnej homogenizacji. moja teściowa jest alergologiem - ma cale tabuny małych pacjentów którzy są uczuleni na mleko - ale wystarczy podawać im mleko niepasteryzowane ("tzw od chlopa") i ser biały, jogurt własnej produkcji - i nagle o dziwo alergia znika :bigsmile:

    ja akurat mam dostawce takiego "swojego" mleka i sera i mięsa, wiec absolutnie nie widzę powodu dla którego mialabym się rzucać w ramiona firmy Danone albo Morliny :devil:
  • mój dostawca , mięsa, i wędliny,
    prywatny :bigsmile:
  • przeceny w Zarze:bigsmile:
  • lumpeksy, dla dzieci mnóstwo cudnych ubranek, zwłaszcza dla tych małych do lat 5:bigsmile:
  • [cite] Lukasz:[/cite]Przykładowe teksty o dioksynach 01, 02, 03 za zachodnią granicą.

    Uważajcie gdzie kupujecie mięso. Supermarkety to nie najlepsze miejsce do kupowania mięsa.

    Problemem nie jest gdzie kupujesz mięso ale gdzie zostało wyprodukowane - innymi słowy czym były karmione prosięta.
    Niestety na wsiach polskich nie ma ekologicznego chowu - to się nie opłaca. Świnie karmione są gotowymi mieszankami zawierającymi różne dodatki, które powodują szybszy wzrost masy mieśniowej i redukcje tłuszczu. Paradoksalnie im bardziej tłusta świnia tym większe prawdopodobieństwo, że była zdrowo karmiona.

    Nawet mięso kupowane na bazarze może być mniej zdrowe niż hipermarketowe. Nie ma reguły.

    Grunt to znajomy zaufany hodowca.
  • ja hoduje własne kury i gęsi sa zdrowsze od świnki

    tylko ze w paszach jest soja genetycznie modyfikowana
    i dajemy tylko niewielka cześć
    a tak to warzywa , ziemniaki , dynie pszenice i kukurydze chleb

    a latem to pokrzywę jeszcze
  • Zazdraszczam Ci Krzysiu.
    Od 2 lat chcę się zabrać za hodowlę kur ( żeby mieć jajka) ale mam za mało miejsca na wybieg. Szkoda. Nie ma jak świeże jajka dla dzieci od własnych kurek.
  • Tak są na pewno dużo zdrowsze. Poza tym ja nie kupuję jajek trójek z marketu bo bardzo szkoda mi tych kur hodowanych w ciasnocie w klatkach i bez ściółki. Nie chcę dokładać się do tego okrucieństwa. Jemy mięso ale staram się niewiele i aby się nie marnowało. To co się dzieje na tych wielkich fermach jest straszne. Zupełnie inaczej są traktowane i żywione zwierzęta w małych gospodarstwach wiejskich.
  • Biedne zwierzątka ... :shocked: Może przerzuć się na kotlety sojowe?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.