Lalka jak nieżywa

edytowano kwiecień 2011 w Polityka
widzieliście to?

http://allegro.pl/lalka-jak-prawdziwe-niemowle-reborn-i1532726625.html

(nie jest to moja aukcja, nie wiem czyja, nie ma służyć reklamie :wink: )
podzielić się chciałam,bo mnie zadziwiła :bigsmile:

edit: zmieniłam tytuł wątka
«1

Komentarz

  • tak,jedna kobieta policjanta zdaje sie w Anglii zrobiła taki kurs kiedyś przez internet jak przerabiać lalki czy coś w tym stylu ,robi to w piekarniku
    obecnie ma własny interes z tymi lalkami i kreci się niesamowicie,ma zamowienia chyba do roku trzeba czekać,lalki cudne,maja być "zastępstwem macierzyństwa" albo dla kobiet,które nie znoszą płaczu dzieci i w ogolę,czytałam kiedyś taki tekst,ze kupują je kobiety,które nie maja czasu na bycie matkami i sobie kupują takiego niewymagającego "niemowlaka" i chodzą z tymi lalkami dosłownie wszędzie :shocked:mnie się podobają dla córki ,ale ceny !!!!!!!!!
  • no właśnie cena mnie zabiła, zwlaszcza że ja bym pewnie dwie nabyć musiała:wink:


    żywe jest tańsze :ag:
  • tutaj jest strona jednej kobiety,która się tym zajmuje

    www.binczewska.pl

    ceny podobne :confused:
  • Rozmawiałem z Alką o tym.
    Te lalki wyglądająÂ jak *martwe* dzieci :(
  • Socrat:
    Rozmawiałem z Alką o tym.
    Te lalki wyglądająÂ jak *martwe* dzieci :(
    Od razu przyszło mi to do glowy.
    Śliczne są...
    Mogłabym Jagódkę kupić,ale na prawde kojarzy mi sie z martwym dzieckiem.
  • mnie się podobają dla córki ,ale ceny !!!!!!!!! 


    Tego typu lalki nie nadają się do zabawy dla dzieci, bo się łatwo tłuką.
    Mam podobną, z rozbitą główką, chcieli ją wyrzucić na śmietnik, to wzięłam.
  • Nie, dziękuję, to nie dla mnie...
    "Zastępstwo macierzyństwa" itd...? :shocked:
    Może ja czegoś nie pojmuję, ale dla mnie to trochę chore...
    Czemu mają służyć takie lalki? Ozdobie, zabawie...?
    Oświećcie mnie...
  • Dla mnie lekko makabryczne...
  • Boszszsz.... ale makabra!
    Zwłaszcza te zdjęcia w wózeczku wyglądają na zdjęcia trumienne.

    Wyobrażacie sobie? Leży dziecko takie śliczne w wózeczku. Dotykacie łapki- lodowata.
    Ja bym na serce umarła przy takiej "zabawce".
  • :confused:
    takie protezy to są....
    smutne
  • ło matko, ale koszmarna ta lalka

    widzę martwego, sinego , norowodka, którym w dodatku miałyby sie bawić małe dziewczynki

    :shocked::shocked:

    jestem zdegustowana, to za mało napisane,
    czemu miałaby słuzyc taka lalka w przyszłości dla dziecka bawiącego się

    że nowordek to takie coś sinego , brzydkiegoco , bllllleeeeee OKRPNOŚĆ

    przecież prawdziwe noworodki nie są takie sine, i "martwe"
  • Mi też się te lalki nie podobają:confused:

    Zdecydowanie wolę żywe:bigsmile:. Takie pachnące dzidziusiem...

    Ech! Już niedługo nawącham sie do woli:wink:
  • Makabra- sine martwe, zgadzam sie z przedmówcami.
  • Chora zabawa.
  • Te lalki nadają się na plan jakiegoś makabrycznego horroru,a te z z otwartymi oczami:shocked: nawet nie będę pisać co przyszło mi do głowy jak to zobaczyłam.

    Swoją drogą ,widziałam kiedyś taki dokument o kobiecie(nie mogła mieć dzieci),która miała mnóstwo tych lalek,jej dom wyglądał jak ..brrr
  • Proponuję zmienić tytuł wątku na ,, Lalka jak nieżywa"......
  • :cv: Te lalki wyglądają strasznie...dobrze,że chociaż cena trochę odstrasza. Nie wyobrażam sobie dziecka bawiącego sie "tym czymś".
    A motyw z zastępczym macierzyństwem to już mi się w głowie nie mieści, a sądziłam,że mam pojemną:cx:
  • Czytałam kiedyś o tym artykuł...
    i głównie te lalki są używane na planach filmowych (oczywiście nie przy dłuższych ujęciach)
    1. noworodki są praktycznie nie możliwe do 'pożyczenia'
    2. ujęcia z udziałem dzieci zawsze są problematyczne, nigdy nie wiadomo, kiedy się obudzi, zapłacze, itd.
    3. koszty też są bardzo wysokie.

    Już od dawna używa się lalek jako dzieci w fimach, a te mają właśnie tę zaletę- są realistyczne, więc można pokazać więcej niż tylko czubek główki przez 1/4 sekundy.

    Używanie ich do zabawy moim zdaniem jest chore.
    Mam wątpliwości co do używania w celach terapeutycznych dla kobiet bezdzietnych lub po stracie dziecka...
  • Te lalki zrobiły furorę na zachodzie .Oglądałam kiedyś program o kobietach ,które zamawiają sobie takie lalki na własne życzenie ..np pokazując zdjęcie swojego zmarłego dziecka bądź daleko mieszkającego wnuczka i traktują jak osobę żywą ..
    Jedna kobieta chodziła na spacery z taką lalą ..

    Ale faktycznie to jakaś makabra ,,,to dziecko wystawione na Allegro wygląda na zmarłe ...
  • Też oglądałam ten program i byłam bardzo zniesmaczona, te kobiety kupowały lalkom drogie ubranka, woziły je we wózkach to raczej nie jest normalne
  • O mój pomysł na zmianę nazwy wątku chwycił:bigsmile:
  • Lat temu z pięć pewna pani dziennikarka wpadła na forum na poronienie.pl, na którym wówczas bywałam. I próbowała nam wmówić, że te lalki to taka wspaniała pomoc terapeutyczna dla matek po stracie dziecka, i czy dałoby się z tego artykulik pod rzeczoną tezę sklecić. Pamiętam, że reakcje były takie jak tu, jedna dziewczyna wprost powiedziała, że pomogłoby jej tylko "pogrzebanie" tej lalki w trumnie.
  • To się nadaje na rekwizyt do horroru. Okropne.
  • Małgorzata32:
    Mi też się te lalki nie podobają:confused:

    Zdecydowanie wolę żywe:bigsmile:. Takie pachnące dzidziusiem...

    Ech! Już niedługo nawącham sie do woli:wink:
    Hm. Niklas, ten z linka podanego przez Ciebie, też pachnie dzidziusiem. Dzięki nasączeniu specjalnymi olejkami, serio, serio. Tak ma w opisie. MAKABRA.
  • No ja tez ogladalam taki program o tych lalkach- tragedia jakas jak dla mnie...Kobiety zamawialy lalki, czesto mialy byc takie jak ze zdjecia- czyli twarz swojego zmarlego dziecka,badz inne- wszedzie chodzily z ta lalka,ale cieszyly sie,ze nie trzeba zmieniac pieluch,karmic,ze nie placza i bawily sie w macierzynstwo...chory reportaz to byl i nie bylam w stanie do konca obejrzec...
  • Na drugiej aukcji widać, ze to lalka, a na pierwszej myślałam, ze ktoś chce sprzedać dziecko, koszmar
  • MamaMika:
    [quote]
    Socrat:
    Rozmawiałem z Alką o tym.
    Te lalki wyglądająÂ jak *martwe* dzieci :(
    Od razu przyszło mi to do glowy.
    Śliczne są...
    Mogłabym Jagódkę kupić,ale na prawde kojarzy mi sie z martwym dzieckiem.[/quote]
    Mi się kojarzy bardziej z dzieciatkiem niedługo po urodzeniu.A myślałam że to dla ojców bardziej,ktorzy chcą sie nauczyc czynnosci przy dziecku..Ale jesli chodzi o tych ,co kupuja tak sobie,to coś nie tak .
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.