Problemy okresu noworodkowego i niemowlęcego

edytowano maj 2011 w Pomagajmy sobie
Załozyłam nowy wątek. Może inni też skorzystają:bigsmile:

Mojemu maluchowi ropieją oczka. Zwłaszcza po spaniu ma "zaklejone". Wiem, że to dośc częsty problem i moze się wiązać z zatkaniem kanalika łzowego.
Póki co, doraźnie przemywam wodą. Ale może znacie jakieś bardziej skuteczne sposoby?
«134567424

Komentarz

  • Rumianek...?
    Chyba lepszy niż woda...?
  • Przerabiamy z każdym dzieckiem, nie dałam przekłuć kanalika żadnemu, sam w końcu dojrzewał czy cuś, ale mija u nas około 6 miesiąca życia.
    Sól fizjologiczna i jałowe gaziki.
  • Właśnie, też się zastanawiałam, czy noworodkowi można sól fizjologiczną... Ale nie byłam pewna, więc się nie wymądrzałam dalej...
    Dobrze, Beciu, że piszesz.:bigsmile:
  • Spróbuj mu przemyć oczka własnym mlekiem, powinno pomóc.
  • Ja nie bardzo pamiętam, ale już kiedyś mieliśmy z którymś dzieckiem ten problem. Skończyło się na jakiejś maści z antybiotykiem.

    A myślicie, że mlekiem matki można potraktować? Bo skoro pomaga na wiele innych dolegliwości...To tylko taki mój pomysł...Ale boje się eksperymentować, bo tu chodzi o oczy. Dlatego pytam... Może Katarzyna coś doradzi?
  • Madika, pisałyśmy jednocześnie:bigsmile:
    A więc mój trop dobry...:bigsmile:
  • Mlekiem też można, swym własnym oczywiście ;)
    Ja próbowałam, ale nie pomogło, ale też nie zaszkodziło ;)
  • Tak mówiła okulistka, głowa rośnie i są duże szanse, że błonka zasłaniająca kanalik pęknie. Nawet radziła nam, by do roku tylko masować, a ewentualny zabieg dopiero później. A masaż - od kącika oka przy nosie do dziurki w nosie w dół, dla poślizgu dała jakąś maść do oczu, chyba nie pomieszałam nic, bo to już 4 lata temu było.
  • Solą przemywały mi pielęgniarki jeszcze w szpitalu, bo też jedno oczko ropiało.
  • Przerabiałam to niedawno z wnuczką, dużo pomógł masaż, nawet kilka razy dzien nie, ale i tak nie obyło się bez biodacyny.
  • Solą plus masowanie, ale takie porządne, nie głaskanie. Najmlodszymu przestało ropieć dopiero jak miał 6 mies.
  • U nas bardzo skuteczna okazała się maść Neomycinum + sól fizjologiczna. Problem zniknął :smile:
  • mleko, konieczne masaże , jałowe gaziki i przegotowana woda

    rumianku nie polecam
  • Ja również rumianku nie polecam, może uczulać, sól fizjologiczna a czasem konieczna biodacyna,
  • Malgosiu, u nas tylko wlasne mleko... jak najdalej od rumianku i antybiotykow - taka mamy zasade, poki co dziala. Ekspertem nie jestem.
  • Jak ropa to bakterie. U naszych dzieci pomogła dopiero biodacyna.
  • Też to mamy teraz, a już prawie 7 miesięcy. Oczko ropieje, czasem nie może otworzyć. Przemywam ciepłą wodą od kącika oka na zewnątrz. Tak mi powiedzieli, żeby robić. Ewentualny zabieg później jak nic nie pomoże.
  • Ulewanie...
    Małej nie odbija sie po jedzeniu( no, może ze dwa razy dziennie...). Je, odpoczywa, trzymam jak do odbijania, nic... domaga sie jeszcze po 20-30 minutach, je- po czym pieknie na odległośc oddaje mi to świezo wypite mleko... Może tak robić???? Tez raz- dwa razy dziennie taka atrakcja...
    Sie kurcze czuje momentami jakby to było moje pierwsze dziecko... :shamed:
  • mojemu też się nie odbija,
    ale tez nic nie oddaje na odległość, czasem, jak biorę do następnego cyckowania
    odbija mu sie poprzednie:bigsmile:

    z tym, że ja nie czekam na odbijanie po karmieniu, kładę
  • A mój jest ogromnym żarłokiem!
    Ulewało Mu się także, ale tylko przez jakieś pierwsze dwa tygodnie. I zwykle jak zjadł za dużo...
    AB, może Joasia tez nie ma umiaru w jedzeniu?
  • No moja tez! I nie wiem- może ona tak bardzo chce ssac, że łyka mimo że jest juz pełna??? I dlatego oddaje??? Może tak byc?
    ratunku!!!!
  • Może karm częściej, ale krócej...
  • Karmie, jak młodej buzia mówi, że chce... Jak po karmieniu(a tak jest zazwyczaj) spi ok. półtorej godziny, to jej nie będe budzic...
    No i ona nie pije jakos bardzo długo, ale bardzo intensywnie i szybko :bigsmile:
  • Dzieci karmionych piersia przewaznie nie trzeba odbijac ;) Jesli pozycja przy karmieniu jest poprawna ( a jesli Was nie bola piersi to raczej jest), dziecko nie nalyka sie powietrza, wiec potem nie musi tego powietrza "oddac" ;)

    Co do ulewania, 2 razy dziennie to nie tak najgorzej ;) AB, obserwuj czy mala nie sprawia wrazenia, ze ja brzuszek przy tym boli, czy placze itd.

    Ulewanie, nawet dosc obfite, jesli nie ma innych niepokojacych objawow, bywa czasem "uroda" niektorych dzieci ;)
  • Nie płacze, kreci się chwilke i ulewa. W ogóle fajna jest- nie płaczliwa, spokojna, spi ładnie, je ładnie, patrzy na mnie przecudownie:)
    Nie panikować???
  • Przeczekać... :)
  • AB - nie panikowac i cieszyc sie zyciem i dzieckiem :)

    Moja nawet majac nie odkryta jeszcze alergie na bialko krowie, ulewajac i rzygajac jak kot przy kazdym cycowym posiedzeniu (naprawde sie czasem zastanawialam czy po takim rzyganiu mlekiem cos jej jeszcze w brzuchu zostaje), przybierala na wadze jak szalona.

    No ale u nas to byla jeszcze masa innych objawow.

    Jesli u Was tylko ulewanie u bardzo pogodnego i spokojnego dziecka, don't panic :D
  • Marianna ssie jak smok, rosnie w oczach, a ze jest tak zarloczna, to i czasem jak to mówia dzieci, to co nie zmiescilo sie juz w zolądku, wypada ;) Wycieram i tyle, nie przejmuje sie jakos nadmiernie. Odbija tez sie jej rzadko, choc czasem spektakularnie.
  • AB, trochę może pomóc podłożenie czegoś pod materacyk, tak aby dziecko spało pod kątem 10 stopni. Ważne, aby cały materacyk był przechylony, a nie tylko główka.

    Teraz o najczęstszych przyczynach: czasami dzieci mają krótki przełyk (jego część nad- czy pod- przeponową, już nie pamiętam). Można to stwierdzić na USG, tylko że się tego nie leczy, więc nie za bardzo widzę konieczności takiej diagnozy. Dzieci same z tego wyrastają. Może to być również alergia, np na mleko, jak pisała Pustynna. U nas oprócz ulewania nie było żadnych innych symptomów. Możesz spróbować odstawić mleko i nabiał na 2 tyg. i zobaczyć. Powinna być wtedy znaczna poprawa.

    Ważne, żebyś zaobserwowała czy jest to mleko, czy bardziej serek. Płynne mleczko sugeruje raczej przełyk, a konsystencja nadtrawionego mleka (taki właśnie luźny twarożek) bardziej alergię. Jeszcze tylko dodam, że takie czyste mleczko właściwie nie szkodzi dziecku, za to cofanie serkiem, szczególnie jeżeli utrzymuje się miesiącami, może powodować problemy np. z uszami.

    Ale ja podejrzewałabym raczej kwestie przełykowe i to trzeba po prostu przeczekać. Można się do tego przyzwyczaić (my np mamy całą kategorię tetry, którą nazywamy ulewajkami, bo szło tego codziennie sporo, tak 2-3 na każde karmienie).
  • O, mamusiu... Z tym rumiankiem, to żeście mnie zaskoczyły... Że może uczulać...? :neutral: Sól fizjologiczna, mleko matki - to wiem, że dobre, ale rumianek nie...?

    Oj, czas zostać babcią, jak nic...
    I regularnie czytać forum, coby być na czasie i wnusi krzywdy jakiej nie zrobić...:wink:
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.