Problemy okresu noworodkowego i niemowlęcego

1465466468470471484

Komentarz

  • A śliniaki się nie sprawdzą? Łatwiejszy do zmiany
  • Dopiero zakminiłam,że do duży czlowiek. Moja 10latka też tak ma. Tylko ona dół bluxki zadziera i wszystkie dłuższe bluzki wyglądają jak wygryziony kaftan bezpieczeństwa
    Podziękowali 1kuria domowa
  • @annabe, mój 8latek rok temu tak miał, dość długo, ale przeszło.
    U nas to chyba był stres, bo pierwszy rok w szkole i wszystko z tym związane
    Podziękowali 1annabe
  • Skąd ja to znam...
    Podziękowali 1nowa
  • miałam u najstarszego jak był 5 - 7 latkiem, teraz najmłodszy tak robi (ssie ściągacz od bluzki i obgryza palce)
  • @annabe, moja córka tak robi, u niej to problemy z integracją sensoryczną. Kupiłam jej spcejalny gryzak, ale w szkole wstydzi się go używać. Terapeutka zalecała masowanie buzi od wewnątrz szczoteczką elektryczną.
    Podziękowali 3kasha annabe Aneczka08
  • @annabe a jak najmłodszy? Kiedy macie wizytę w czd?
  • Tylko czy problemy z SI zaczęłyby się tak nagle, ok rok temu? 

    @mamlu w poniedziałek mam. Ospa zasycha wiec zdąży się cała zastrupic na wizytę. Nic nie je i jeśli go dobrze zwazyłam 2mce temu to wg wagi sprzed tyg schudł ok 300g. Martwi mnie. Mam nadzieje ze szybko zdiagnozują i nam pomogą. 

    A teraz mam ważne PYTANIE

    4latek w trakcie ospy- wczoraj był lekarz w domu bo chciałam go pokazać, krosty na gardle miał i go bolały, ale na ciele dr powiedziała ze ładnie się goją, 2 dni temu podałam mu polecany tu fenistil i pixclin. Dzisiejsza noc duzo lepsza od dwóch poprzednich, świądu już takiego nie ma. ALE OBUDZIŁ SIĘ DZIŚ CAŁY CZERWONY. Ma czerwone zlane plamy na całym ciele- twarz, ręce, nogi, plecy, brzuch. Czy to jakieś powikłanie ospy? Uczulenie?? 

    Czekam na telefon od dr. Jedyne co mi przyszło do głowy- czy w czasie ospy alergik może bardziej reagować? On nie je mleka bo ma wtedy różowe policzki i wysypkę po kilku dniach. A wczoraj kawałek sera korycinskieho mi skubnął. Kawałeczek. 
    Podziękowali 1mamlu
  • Ja tak miałam po ibuprofenie w czasie ospy. Nikt mi nie powiedział że nie wolno
    Podziękowali 2Bea madzikg
  • Nie dawałam mu tego
  • edytowano 10 styczeń
    @annabe ;

    ibuprofen jest w:

    nurofen 
    ibufen
    ibum
    bufenik 
    kidofen duo 

    edit - pewnie wiesz, ale na wszelki wypadek....
    Podziękowali 1Agnicha
  • @annabe a czy poradził coś lekarz w kwestii krostek na powiekach? U mojego 5- miesiecznego dziś 3 dzien ospy i wyskoczyła jedna duża na dolnej powiece. Niczym jej nie traktuję poki co.
  • Nam okulistka poradziła obserwację, konsultację w razie "babrania" lub zajęcia gałki samej. U nas potrzeby nie było, ładnie się zagoiła i nawet z tych nieswędzących była ;)
    Podziękowali 1Katanna
  • Niczym nie smarowałam tych krost pod i nad okiem. Na samym oku nie wyszły. Dostaliśmy tylko dicortinef-wczoraj mial białka zaczerwienione.
    Podziękowali 1Katanna
  • @annabe, jeśli chodzi o integrację sensoryczną, to różne objawy mogą się przplatać. U nas pierwsze zidentyfikowane przez nas były problemy z ubieraniem się. Gryzienie wystąpiło dużo później. No i nasila się to okresowo. To już trzeci trudny styczeń. Tylko z wiekiem reakcje się zmieniają. Teraz córka potrafi dokładniej wskazać, co ją denerwuje. Przychodzi, żeby mocno ją przytulić. Prosi o masaż. Wie też, że najgorzej jest na początu, a potem ciało przyzwyczaja się do szwów itp. Dwa lata temu wrzeszczała, jakby obdzierano ją ze skóry.
  • @annabe dzieci z IS są bardzo różne.Niektóre w niemowlęctwie są ryczące o wszystko inne wprost idealne.Ciche,bezkonfliktowe.

  • Ten osobnik jest dość nerwowy, szybko działa, duzo bije braci. Ale tez jest najbardziej do rany przyłóż.. tak myśle ze może to stres. Ale nie wiem skąd..?
  • mój też nerwowy, nadwrażliwy, choleryk...a stres? no każdy jakoś czymś się przejmuje, przeżywa. I każdy inaczej rozładowuje te emocje. Mój rok temu zjadał koszulki i obgryzał skórki na palcach, teraz mu przeszło a za to bije brata i zrobił się złośliwy...
  • Jeśli chodzi o SI to moja córka miała zdiagnozowana nadwrażliwość i spore napięcie mięśniowe, kilka lat chodziliśmy na różne rehabilitacje i masaże. Teraz z wiekiem jakby wyrasta z wielu charakterystycznych dolegliwości. Jakiś czas temu trafiliśmy na doświadczoną stażem pediatrę, która dała jasno do zrozumienia że rodzice sami wymyślają problemy z SI - jakże ostatnio modnym określeniem- żeby usprawiedliwić to co nam się w zachowaniu dziecka nie podoba. Bo teraz każdy chce mieć idealne, przebojowe i super zdrowe dziecko. Ponadto stwierdziła, że kiedy kilka lat temu obalono ADHD to biznes medyczny nie znosi próżni dlatego wymyślono zaburzenia SI - bo wiadomo rehabilitanci i specjaliści myszą zarabiać. Mało tego zapytała mnie: czy nas dorosłych, nie denerwują czasem pewne faktury, rodzaje materiałów, czy nie przeszkadza nam hałas, czy czasem nie mamy potrzeby żeby się gdzieś wyżyć itd itp? Po prostu jesteśmy różni, tak jak nasze dzieci ale to nie znaczy od razu ze mamy jakieś zaburzenia..." powiem wam, ze po tej wizycie wyszłam z gabinetu jak zbity szczeniak 
  • co za interesująca opinia
    przedstawilabym lekarce dziecko z zaburzeniami adhd i poprosiła o wskazanie które z elementów jego zachowania sobie wymyśliłam...
    Podziękowali 1Bea
  • I kiedy niby obalono "mit adhd"?
  • ola_g powiedział(a):
    I kiedy niby obalono "mit adhd"?
    Nie wiem, nie zgłębiam się bo mnie to nie dotyczy, napisałam tylko to co się wysłyszałam
  • Myślę, że granica w stwierdzaniu zaburzeń jest płynna. Dla mnie był to moment, w którym te "dziwactwa" dezorganizuja życie całej rodziny. Nam zalecenia terapeutki pomogły. Nie zależało mi na diagnozie, papierku itp., ale na tym, żeby nam ktoś pomógł.
  • To jest trudne - bo niektórzy rodzice rzeczywiście uczepią się jakiejś nienormalości danego dziecka i próbują go na siłę wyprostować - często właśnie niepotrzebnie, bo "małe" izolowane zaburzenie zazwyczaj właśnie nikomu życia nie utrudnia. I tak chęć wyprostowania każdego "zakręciku" ma też różne motywacje - autentyczną nad-troskę, nieznajomość tematu, chęć posiadania idealnego dziecka... No ale też są maluchy, które bezwzględnie potrzebują "diagnozy" nie własnie dla papierka, tylko dla konkretnych zaleceń, które po prostu ułatwią życie jemu samemu i jego otoczeniu - i to nie w zakresie jednej drobnostki, ale szerszej gamy.
    Porównałabym to trochę do leczenia wyników - niektórzy lekarze lubią, jak pacjent ma wyniki idealne, dążą do tego, mimo, że pacjent się całkiem nieźle miewa z tymi nieco nieidealnymi wynikami ;) I też bywa na odwrót - wyniki niby w normie, ale na granicy, więc inny pacjent już będzie miał objawy, a lekarz nie będzie skory do leczenia, bo na papierze ma, że gość zdrowy.
  • 11 miesieczniak zalapal ropiejace oczy od starszych, leje sie ropa i galki czerwone. Mam w domu Polcrom (corka dostala i u niej pomogl), a u syna Floxal. Cos z tego mozna maluchowi, czy poczekac do pon bez niczego i do lekarza isc? Nie bardzo bym chciala, bo moze zlapac cos gorszego.
  • Karmisz? Mlekiem zakraplaj.
    Opcjonalnie Biodacyną lub Dicortinef jak masz. albo na izbę z maluchem. Tych co wymieniłaś bym nie podawała
  • @Bea u nas najblizsza izba to 5-6h czekania. A do tego mozna zlapac wszystko. Mleka prawie nie mam. Ale wyczytalam (tak mi sie tez wydawalo, ze starszy syn dostawal floxal jak malutki byl), ze juz kilkutygodniowym maluchom floxal sie podaje. Zakropilam na noc. Rano bylo jedno oko, a wieczorem juz oba ostro ropa zajete.
  • Pewnie nie umrze..
    Pewnie badań na malych dzieciach nie robili
    Ja swojej tez aktualnie daję krople powyzej 4 roku życia. Zyje i ma się lepiej

    Ale pytałaś czy mozna dać..
    Mleka do oka wystarczy? Kilka kropel potrzeba
  • No, floxal można spokojnie
    Podziękowali 3madzikg mamuma Wanda
  • Czy ktoś podcinal wedzidelko podjezykowe u niemowlaka (nie noworodka)? J. ma 2,5 miesiąca, od początku meczymy się z dużą ilością polykanego powietrza przy karmieniu. Trafiliśmy w końcu do neurologopedy, która stwierdziła, że ma skrócone wedzidelko a do tego wysokie podniebienie i to jest przyczyną. Oceniała dziecko w trakcie jedzenia i powiedziała, że jak na takie warunki anatomiczne, to radzi sobie całkiem nieźle. Zalecila ćwiczenia rozciągające język i masaż podniebienia. Stwierdziła, że podciecie wedzidelka teraz zaburzy to, co sobie J. wypracował. I stąd moje pytanie, czy może jednak podciete wedzidelko pomoże mu w lepszym ssaniu, że będzie w stanie się nauczyć tym zmienionym językiem dobrze pracować? Nie mam pomysłu, komu się poradzić jeszcze...
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.