Atopowe zapalenie skóry

124678

Komentarz

  • Podczepię się :)
    Wprawdzie u mnie to nie atopia, ale skoro coś pomaga na to świństwo, to na lżejsze uczulenia też chyba powinno?
    Macie jakieś TANIE patenty? Moja koleżanka poleca krem domowy wazelina+maka ziemniaczana (krochmal dobrze znoszę), a coś aptecznego?
  • my używamy kremu dexeryl za 250ml płacimy 21 zł. Córce pomaga.
  • Po doświadczeniach z moim synem mogę spokojnie polecić na wyjazd z atopikiem morze. To samo zaleceła nasza Pani alergolog. My ostatecznie nad morze nie pojechaliśmy, ale cały urlop spędziliśmy generalnie nad wodą, to jezioro, to piaskownia.. Generalnie chodzi o to by nasłonecznić skórę, ale jej nie przegrzać. Nad morzem warunki do tego super bo (o ile pogoda dopisze) ciepło ale z rześkim wiatrem od morza i chłodzeniem w falach.

    U nas poprawa stanu skóry była spora i utrzymała się do późnej jesieni. Potem niestety zaczął się sezon grzewczy (suche powietrze w mieszkaniu) i zabawa zaczęła się od początku.

  • Z apteki stosowaliśmy do smarowania po kąpieli maść cholesterolową, do kąpieli natomiast własnej roboty mieszaninę oliwy z oliwek z szamponem dla dzieci - proste, tanie i skuteczne :-)
  • choruję na azs od niemowlaka i przerobiłam już sporo diet, lekarstw i kosmetyków. najbardziej upierdliwe w tej chorobie jest to, że raz uczula jedno, raz drugie, raz coś pomaga a za drugim razem juz nie. u mnie było tak np. z maścią protopic. nie wiem czy nadaje się ona dla małych dzieci, nie pamietam z ulotki. to niesterydowy lek, u wielu atopików jedyny skuteczny. mi pomógł raz (spektakularnie: parę godzin po posmarowaniu skóra zaleczona), drugi raz bez efektu. w każdym razie na forum http://www.atopowe-zapalenie.pl wiele pozytywnych opinii.

    byłam też kiedyś na testach u niejakiej dr Macierzyńskiej w Gliwicach. Zrobiła mi testy z krwi, ułożyła dietę, stosowałam przez 6 tyg. i skóra się poprawiła. Chodziło w niej głowinie o to by wyeliminować nie tylko produkty uczulające/nietolerowane ale o to, żeby najpierw zająć się odbudowaniem kosmków jelitowych. zaburzone wchłanianie jest przyczyną nietolerancji pokarmowych a co za tym idzie alergicznch objawów (skórnych, astma ) u osób z azs. w skrócie: chodzi o to, że alergia nie jest przyczyną zmian skórnych. ona tez jest skutkiem. skutkiem zaburzonego wchłaniania, które z kolei wynika z jakiś tam (nie umiem tego medycznie opisać) uszkodzen w jelitach. alergeny normalnie powinny być w jelitach zatrzymane a tak przedostają się do układu. azs-owcy akurat reagują skórnie lub astmą.

    można sobie wyguglować to nazwisko DR MACIERZYŃSKA. po czasie wyczytałam, że to nieco kontrowersyjna osoba. ale mnie samej pomogła, moim znajomym tez, nie dawała mi żadnych leków, zastrzyków, homeopatii, wręcz odradzała. na wizycie byłam raz, konsultacje przez telefon (bezpłatne, tylko za testy płaciłam 600 zł).

    aha, no i warto wpaśc na to atopowe-zapalenie.pl o którym wyżej pisałam. wiele porad jak pielęgnować skórę wzięłam właśnie stamtąd. lekarze jakoś nie kwapili sie z udzielaniem mi rad. zawsze tylko steryd albo "no jakoś musi pani z tym żyć, bo jak widać nic nie pomaga"  serio, takie podejście!). oczywiście homeopatię i jakieś akupunktury tez tam co poniektórym pomogły ale raczej ludzie o normalnych metodach piszą. dużo natury (krochmal, płatki owsiane, zioła, lekarzy polecaja lub nie polecają itd).

    ale się rozpisałam, hihi. ah no i jeszcze azs nasila sie w sytuacjach stresowych (u mnie natychmiastowa, bezpośrednia reakcja, masakryczne swędzenie, skóra zaczerwieniona)a przy długotrwałym stresie (różnie w życiu bywa...) zmiany koszmarne, oporne na leczenie nawet szpitalne. nie wiem jak ze stresem u dzieci. troche to jest błędne koło: swędzi i piecze -> denerwuję się -> swędzi i piecze jeszcze bardziej-> denerwuję się jeszcze bardziej. a dzieci jak nie wiedzą o co chodzi to w jakiś niepokój na pewno wpadają. ja byłam ponoć dość niespokojnym dzieckiem własnie w okresach zaostrzenia.

    dobra. kawa mi się skończyła. idę. pozdrawiam.

  • @Rogalikowa, jakbym o sobie czytała.... :/
    Teraz jeszcze to samo u mojej córki.
    Ostatnio kosmetyczka (sic!) poleciła mi taką maść: http://www.naturmedicin.pl/hudosil/23-hudosil-hud-salva-100ml.html i widzę dużą poprawę. Dermatolodzy faktycznie tylko sterydy nam proponowali (protopic chyba powyżej 2 roku życia). Ja jeszcze usłyszałam, że nie powinnam mieć w domu żadnych książek (jeśli już, to za szybą), zasłon, dywanów (tego akurat i tak nie mam) i koniecznie kogoś do sprzątania, najlepiej także do gotowania i przewijania dzieci...
  • ta maść jest natłuszczająca a u mnie to niestety odpada. nic tłustego tylko nawilżające emolienty. smarowanie to zupełnie indywidualna sprawa ale wyczytałam ze podstawą jest właśnie nawilżanie a nie natłuszczanie. oliwka raczej zaszkodzi niz pomoże. chodzi o nawilżenie a nie zatrzymanie wilgoci w skórze, której i tak tam nie ma. na tym polega problem. oliwka to tak jakby nałożenie worka foliowego. nic nie wychodzi ale i nic nie wchodzi:)

    jak mam napad swędzenia to muszę wejść pod gorący (tak, własnie gorący) prysznic a potem stopniowo obniżać temperaturę wody. i tak aż mnie przestanie tak drastycznie swędzieć. jeśli chodzi o dzieci to pewnie ten gorący prysznic nie wchodzi w grę ale prysznic jako taki  jak najbardziej. nie dajcie sobie wmowic (np. zatroskanym babciom, które skądinąd maja często rację ale niekoniecznie w tym wypadku), że ograniczyć moczenie i mycie. właśnie trzeba atopową skórę często ale krótko moczyć. spłukać podrażniający pot i kurz i (często) krew albo te inne toto, zapomnialam jak się nazywa co wyplywa z ranek (limfa?) . no więc skóra musi być czysta i lekko rozmiękczona wodą to wtedy lepiej przyjmuje dermokosmetyki. poza tym takie polewanie prysznicem łagodzi swędzenie, które ma często podłoże psychosomatyczne. głaskanie i innego rodzaju "smyranie" też pomaga i uspokaja szczególnie dzieci. dodatkowo jak mnie mocno swędzi i nie mogę tego opanować to mąż mnie po prostu delikatnie głaszcze po plecach i o dziwo swędzenie w innych miejscach ustępuje:) wypróbujcie to na jakimś niespokojnym maluchu. ja w każdym razie polecam smyranie
    :D
  • nam też lekarz zabronił oliwy, oliwek, parafiny... najgorsze jest to, że przez to odpadają chyba wszystkie emolienty do kąpania?! 

    Kąpiemy więc w krochmalu lub tylko mące ziemniaczanej... trochę mnie to wkurza, bo jeszcze ten krochmal robić :P 

    @Rogalikowa a kąpiele w morzu? można takiego 9 miesięczniaka? Bo ja tak planuje że moją Małą wykąpie jak będziemy :) 

    Basenu nam zabronili :(
  • @Taja Bałtyk mi zawsze służył. skóra wracała do stanu idealnego. A jak się kiedyś wykąpałam w M. Śródziemnym to potem przez 3 dni z ciemnego pokoju nie wychodziłam i się drapałam, Hiszpanie nie kumali w aptekach co im po angielsku/niemiecku/ręcznie tłumaczyłam (w końcu coś dostałam, chyba wapno) i do końca wczasów tylko basen. Znów innym razem na Śródziemne nie zareagowałam. W Atlantyku raz się kąpałam w USA - bez reakcji,tzn skóra nie była taka zła, ale się ani nie polepszyło ani nie pogorszyło. Innych mórz i oceanów nie zaliczałam :(  Tak więc chyba nie ma reguły i trzeba metodą prób i błędów. Generalnie morze  i morskie powietrze powinny działać pozytywnie. Może to chodzi tez o oczyszczenie organizmu z jakiś miejskich paskudztw powietrznych i dlatego jest poprawa. W koncu azs to choroba cywilizacyjna.


  • Moja też trzyletnia córeczka MIAŁA egzeme( to jest to samo chyba) pomogła msza o uzdrowienie http://radioodnowa.org/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=68&Itemid=115 a poza tym to pomaga tez sudokrem

    pozdrawiam:wink:
    U nas to samo, a skóra była koszmarna! W zgięciach kolan i łokci jak liszaje. Powieki czerwone.... Byliśmy bezsilni.
    Dopiero modlitwy o uzdrowienie, namaszczenie chorych i oczyszczanie nas-rodziców pomogło. Pan Bóg łaskaw. :x
  • ciągle rozważam tę opcję... Można dać na zwykłą Mszę tylko z intencją o uzdrowienie? 
    Namaszczenia chorych to mi chyba nikt nie da, bo zaraz się zacznie, że ona nie umierająca.. ?!
  • Możesz dać na Mszę. A jakże!
    Ja bym jednak znalazła Msze uzdrowieniowe wspólnot charyzmatycznych. Nawet nie musisz iść z dzieckiem, wystarczy w jego intencji. Z dzieckiem nie zawsze się da... u nas takie Msze są o 20.00 i kończą się koło północy...
    U nas troje miało namaszczenie chorych- najłatwiej na rekolekcjach lub u znajomego kapłana. Tego Sakramentu udziela się nie tylko przy umierających. Przy ciężkich, uporczywych chorobach też.

  • Wkleję i tu bo potrzebuję rady...
    Ł. się mega pogorszyła skóra. Podejrzewamy bebilon pepti 2 który dostaje w nocy. I mamy teraz problem? Dziś dam jej mleczko słonecznikowe (zrobiłam dziś) ale tyle co starczy na jedną butelkę. Mąż jedzie jeszcze do pracy i może zajechać do apteki i kupić jakieś... tylko jakkie? Ł. mam azs, łojotokowe zapalenie skóry.. i ma 11 miesięcy
  • edytowano wrzesień 2012
    @Taja u nas było co raz gorzej bez względu na to co U. jadła. I zawsze zaczynało się jesienią i tak do wiosny. Dalismy spokój, bo azs poprawia się gdy dziecko się wzmocni. A do tego potrzeba zróżnicowanej diety. Ja bym dawała jeszcze tran.

    Najlepsza do smarowania była maść cholesterolowa z witaminami. I tylko to robilismy, bo okazalo się, że dieta nie ma znaczenia.

    Doszłam też do tego, że azs jest dziedziczne. Okazało się, że mój dziadek miał, moja siostra ma gdy jest wybitnie osłabiona. Mój ojciec ma silne łuszczenie skóry na głowie i na brodzie.

    A poza mlekiem... mała coś jeszcze je? Co je na kolację?
  • jak jesienią i do wiosny, podejrzane są pleśnie i  inne grzybki.
    gdzie można tę maść cholesterolową z witaminami zobaczyć? gotowa, robiona?
  • Łuśka je "normalnie" czyli rano kaszka (gryczana bądź orkiszowa lub jaglana) z owocem gotowanym (sezonowym i świeżym, bądź suszonym niesiarkowanym), obiad gotowane, pieczone warzywa lub zupkę jakąś, w ciągu dnia owoc, warzywo co tam pod ręką, popija wodą lub świeżym sokiem z marchewki bądź jabłka no i kolacja to samo co śniadanie ale raczej z dynią, marchewką czy warzywem jakimś lub samą. Od 6 dni dostaje w nocy bebilon pepti 2. 
  • jak jesienią i do wiosny, podejrzane są pleśnie i  inne grzybki.
    gdzie można tę maść cholesterolową z witaminami zobaczyć? gotowa, robiona?
    Nie. Przyczyna jest w większej ilości ubrań i skóra nie wietrzy sie wystarczająco.
    Maść cholesterolowa jest do kupienia bez recepty. Lepiej jednak na receptę, bo taniej. I poprosic lekarza by dopisał wit. A i E. Ja smarowałam 2 razy dziennie buzię, a ciało wieczorem po kąpieli.

    @Taja - czy mleko jest konieczne? Jak moje dzieci się wybudzaly to szła woda z miodem, bo czasem dzieci maja problem ze snem przy spadkach energetycznych. Kanapki dajesz? Mięso?
  • kanapki nie, nie widzę potrzeby, mięso dziś i wczoraj pierwszy raz (królik). 
  • a to mleko w nocy? Potrzebne? Może dałoby się wyeliminować.... Jak my wchodziliśmy w "specjalne" mleka to jakby kółko zamknięte się robiło. Było gorzej, więc szukaliśmy lepszego i jeszcze gorzej.... w końcu poszło od krowy, tzn. tzw. świeże. I bez różnicy, tyle, że taniej. :D
  • ja mam egzeme dłoni, swędzi, pęka skóra,pojawia się ranka i nie che się goić, potem puchnie mi palec, nie umiem wyprostować, stres wzmaga te zmiany, ale nie  o tym chciałam napisać.

    Mamy w rodzinie chłopczyka 1,5 roku który miał takie chore wysuszone i czerwone policzki, szwagierka diety sie trzyma bez mlecznej, ale objawy nie znikały, mały rozdrapywał w nocy, odkąd na roczek dostał od nas krem do ciała z firmy mustela dla skóry z azs, pięknie zeszło te uczulenie, więc przekazuje, niebawem spróbuje przetestować na sobie ten krem


  • u malej azs wykrylo sie teraz czyli w wieku 2 lat... morze wyczyscilo jej skore jak nigdy.. wrocilismy i tak sie nasililo ze ruszylismy do lekrza... najgorsze ze zapisala serie kosmetykow ktorej NIGDZIE nie ma "baby"  chyba musiala sie pomylic albo pelnej nazwy nie podac... i wlosow nie myje malej w zasadzie wcale- zawsze je schlapie jakos a ma malo na razie... po blisko 3 tyg sterydowo zyrtecowej terapii na czystej skorze, ktora wlasnie z zadowoleniem zaczelismy konczyc (czysta skora ) wylazlo na dloni znow :/
  • edytowano wrzesień 2012
    Wkleję i tu bo potrzebuję rady...
    Ł. się mega pogorszyła skóra. Podejrzewamy bebilon pepti 2 który dostaje w nocy. I mamy teraz problem? Dziś dam jej mleczko słonecznikowe (zrobiłam dziś) ale tyle co starczy na jedną butelkę. Mąż jedzie jeszcze do pracy i może zajechać do apteki i kupić jakieś... tylko jakkie? Ł. mam azs, łojotokowe zapalenie skóry.. i ma 11 miesięcy
    Taja, tu na forum jakaś dziewczyna pisała o mszy z modlitwą o uzdrowienie. że zadziałało, a jakże, na jakąś ciężką chorobę! azs to taka paskuda, że trzeba wszelkimi sposobami. ja przyznam , nie byłam nigdy na takiej mszy. i sama nigdy nie modliłam się o wyleczenie. nie wiem dlaczego. po prostu nie przyszło mi to do głowy. zawsze wydawało mi się, że albo tak ma byc, albo, że nie jest to choroba zagrażająca życiu a jedynie uciążliwa i czasem bolesna, nie ma więc potrzeby Bogu tym zawracać głowę kiedy inni cierpią na prawdę.

    teraz inaczej o tym myślę. a poza tym moja babcia odmawiała za mnie niedawno jakaś specjalna litanię (w koncu nie dopytałam jaką dokładnie). niezbadane są wyroki Boskie, bo zadziałało w ten sposób, że dokładnie w dniu, kiedy Babcia mi poiwedziała, że odmówila ta litanię to ja zaszłam w ciążę i skórę mam świetną
    :-))

    "uważaj o co się modlisz, bo możesz to dostać." ja dostałam dwa prezenty: lepszą skórę i dzidziusia!

    a mleko odstawić nie zaszkodzi, szczególnie, że to krowie mleko. w diecie eliminacyjnej, która ja stosowałam, nie było żadnego nabiału oprócz klarownego masła i rzeczywiście jakby lepiej mi było. tzn. gwoli ścisłości, nie było tez glutenu, cytrusów i paru innych rzeczy, ale nabiał i gluten są ponoć najbardziej szkodliwe dla osób z azs, bo najbardziej uszkadzają kosmki jelitowe a tym samych zaburzają wchłanianie (dobre się nie wchłania jak należy a uczulające przenika do krwi i wywołuje reakcje np. reakcje skórne).


  • @Rogalikowa to my prosiliśmy o uzdrowienie naszej U.

    Kiedyś walczyliśmy dietami i doszliśmy do wniosku, ze to walka z wiatrakami... i tu gdzie medycyna jest bezradna i nie bardzo wie co, dlaczego i jak - zły macza łapska powodując, że nasze życie jest uciążliwe. U. zaczęła jeść wszystko, a my całe nasze siły skupiliśmy na modlitwie. I mała została uzdrowiona.

    Wszak nawet w Ewangelii jest napisane:






    Nauczał raz w szabat w jednej z synagog. A była tam kobieta, która od osiemnastu lat miała ducha
    niemocy
    : była pochylona i w żaden sposób nie mogła się wyprostować. Gdy Jezus ją zobaczył, przywołał ją i rzekł do niej:
    «Niewiasto, jesteś wolna od swej niemocy». Włożył na nią ręce, a natychmiast wyprostowała się i
    chwaliła Boga.

    Dlaczego więc nie bierzemy pod uwagę, że za przyczyną chorób (szczególnie tych nie do końca pojętych jak alergie) stoi zły, który marzy o tym by nas umęczyć i sprawić, ze zycie jest katorgą?

    Mnie oczy otworzyli przyjaciele, których trójka dzieci była silnymi alergikami. Oni, rodzice, po latach walki i własnego rozwoju wewnętrznego, wyrazili ostry sprzeciw i powiedzieli, że nie zgadzają się by zły tak meczył ich dzieci. I poszły w ruch modlitwy, jednocześnie zaczęli dawać wszystko do jedzenia. Przyszedł moment, że nawet pogorszyło sie dzieciom. Odebrali to jako próbę ich wiary. Nie poddali się. Dzieci nadal wszystko jadły, a oni zwiekszyli modlitwy prosząc św. Michała Archanioła o dodatkowe wsparcie. Nagle odeszły wszystkie alergie i niedomagania. Minęło co najmniej kilka lat od tamtego czasu. Alergie nie wróciły.

  • podbiję, bo się mi pogorszyło (widocznie jeden trymestr bezproblemowej skóry w ciąży to już wystarczająco długa promocja;) )

    jakich smarowideł aktualnie używacie a polecacie do wypróbowania? mnie emolium po kilku latach przestaje chyba służyć. a szkoda, bo nie poraża ceną.

    chyba znów wypróbuję a-dermę chociaż jest ponad dwukrotnie droższa.

    jakieś rady dla sfrustrowanego atopika? tak z lenistwa pytam, bo mogę poszukać pomysłów w internecie. ale i tak już za dużo czasu spędzam przy komputerze a tak wejdę sobie tylko na forum i już będę mieć pomysła, hihi! w aptece jest tego tyle, że jak juz idę to muszę wiedzieć o co pytać, żeby mnie informacja nie zalała (i krew przy okazji).

    a może ktos ma dostęp do jakis tańszych aptek i moze polecić?

    u mnie w mieście np. emolium 400 ml emulsja do ciała kosztuje (w najtańszej aptece) ok. 39-43 zł (w zależności od dostawy).
  • @Rogalikowa zobacz jeszcze tu:
    http://wielodzietni.org/discussion/15269/atopowe-zapalenie-skory#Item_127

    @Adam13 napisz coś więcej o tej lampie i na czym polega leczenie, może komuś się przyda. Moja córka ma piękną skórę, pierwsza taka zima. Zawdzięczam to Jezusowi i wstawiennictwu NMP.
  • To zwykła lampa i kolorowy filtr. Ważne aby to była zwykła żarówka np. 200W, może też być słońce. Na alergie podobno najlepszy jest kolor pomarańczowy. Ja zdobyłem 500W i naświetlałem całe ciało, później wyczytałem, że powinno się stopy. U syna pomogło. Trudno o coś prostszego.
    Uważaj by Ci nagle policja nie wkroczyła do domu :D
  • edytowano styczeń 2013

  • @Savia tamten wątek też czytałam i się nawet udzieliłam :)

    obecnie jest nieźle czyli standard. raz lepiej raz gorzej, nie wiadomo od czego. jak urodzę i pokarmię spróbuję znow diety eliminacyjnej. może a nóżwidelec po tej ciąży na dłużej przejdzie.

    niestety dwa ostatnie razy to miałam po porodzie (po ok. 2 miesiącach) takie pogorszenie, ze ledwo funkcjonowałam (np. po drugim dziecku twarz, dekolt i dłonie - mięso mielone i bolało i swędziało). Chciałam karmić dzieci przynajmniej rok ale zawsze (tzn. dwa razy) po 8 miesiącach już się nie wytrzymywałam i odstawiałam stopniowo, żeby móc wziąć jakieś silne leki.

    mam nadzieję, że teraz będzie inaczej :)

    jeśli chodzi o lampy to o tym co pisze Adam pierwsze słyszę. ja byłam naświetlana w szpitalu lampami ze swiatłem UVB (maja taka kabine do naswietlen calego ciala, UVA lub UVB, wchodzi sie na kilka minut zaleznie od typuu skory. dziala jak solarium :) tylko lagodniej. w kazdym razie zawsze wychodzilam opalona lekko mimo i tak ciemnej karnacji ) raz pomagało, raz bez efektu a raz skóra mnie tak piekła i sucha sie robiła, że zrezygnowałam, bo od tej suchości jeszcze sie swedzenia a tym samym stan skóry pogarszał.

  • muszę pogadać z mężem on jest specjalistą od światła i mówił kiedyś, że leczenie światłem to  fikcja (dotyczyło takich lamp za kilka tyś sprzedawanych na prezentacjach) bo to w skrócie żarówka i lusterko
  • moje atopowce sztuk2 bardzo dobrze nad morzem zarowno baltyckim jak i srodziemnomorskim bez lekow tylko nawilzanie akory a  nawet niekoniecznie  skora wypoczeta ladna gladka 
    tylko wyzjdy dluzsze niz 10dni turnusu 
    bo te 10 dni to potrzebne na odtrucie skory ze tak powiem 
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.