Atopowe zapalenie skóry

123457

Komentarz

  • Tak tak, wątek już sczytany. Teraz chciałam zadać 37428584 pytań odnośnie moich wątpliwości. A tu - klops. Zakaz... Jakoś nie zwróciłam uwagi na kategorie wątków i ich dostępność.

  • edytowano luty 2014
    Ja przeżywałam niemałe katusze z moim AZS. Miałam jako dziecko wczesno szkolne w zgięciach łokci i kolan, przeszło w końcu po jakichś "psikadłach". Wróciło gdy byłam na studiach... masakra. Pojawiło się na ustach potem na oczach, całej twarzy, szyi i w zgięciach łokci. Koszmar. Wyglądalam okropnie :( Piekło, swędziało... Pomagały sterydy, ale nie mogłam ich długo stosować na cienką i delikatną skórę twarzy, a zwłaszca oczu gdzie było nagorzej, ale i tak przesadzałam z ich stosowaniem. Musiałam jakoś się ludziom na uczelni pokazywać... Badania, testy i nic... raz przechodziło a potem wracało ze zdwojoną siłą. Na szczęście po kilku latach sama zorientowałam się co mi jest! Tzn z pomocą Boga bo bardzo się o to modliłam, żeby mi to przeszło. Cytrusy! Nie wiem czy dokładnie one czy konserwanty z nich... ale to one sprawiają że jak czasem teraz za dużo ich zjem to mi się zaczyna na ustach pojawiać. Najgorzej reagowałam na grejpfruty. Boże jestem taka szczęśliwa że wiem czego unikać.
    Współczuję ogromnie wszystkim którzy się z tym borykają a zwłaszcza biednym dzieciaczkom. Moje chyba mają podobne uczulenie na to samo, które wywołuje AZS. Polecam przyjrzeć się diecie.

    Mi nie pomagały żadne z Emoliumy, piekło mnie okropnie. Jedynie mogłam zwykłe Bambino krem taki z metalowego pudełeczka. A teraz odkryłam balsam do ciała Oillan, super nawilża i dla mnie lepszy od emolium i tańszy przede wsszystkim.
    Aha ja jeszcze przestrzegam przed solarium, byłam pierwszy i ostatni raz przed ślubem... nie róbcie tego... swędziało mnie całe ciało tak że przez dwie noce nie mogłam spać i już mi na psychikę siadało! Myślałam że nie wytrzymam. Na słońce też uważać.

  • mój średni syn miał ciężkie AZS w niemowlęctwie, takie z sączącymi się ranami...spał razem ze mną w łóżku by ograniczyć nocne drapanie, dieta eliminacyjna (jak karmiłam piersią - tylko jabłko, marchewka, gruszka,ryż ziemniak i mięso wieprzowe mogłam jeść), próbowałam wielu środków/emolientów i najlepsze efekty skórne, po miesiącach prób, były po kąpielach w krochmalu, a z leków po elidelu. etap azs mamy za sobą, albo wyrósł albo azs przeszedł w fazę utajoną, pozostała suchość skóry oraz alergia wziewna (łagodna odmiana)
  • przy AZS pediatra zaleciła ograniczenie kapieli!pomogło!pupa myta przy każdej zmianie pieluchy kąpiel raz w tygodniu w delikatnym ekologicznym mydełku!POMOGŁO ;)
  • ostatnie odkrycie dla skóry w fazie mniej więcej wyrównanej, ale nadal suchej - Melkfett. z dodatkami (rokitnik, nagietek, wit E) , lub czysty. świetnie zmiękcza skórę.
  • Nasi synowie maja rybia luske. W roznym nasileniuu. Najstarszy najgorzej. Uzywamy masci mocznikiem no i drogich... laroche... pomaga
  • A ktoś używał tych bandaży na azs?
    http://www.bestmedicalbrands.com/pl/p/Comfifast,-Elastyczny,-wiskozowy-bandaz-Linia-Bezowa-17,5cm,-Leczenie-AZS,-Egzemy,-Luszczycy/88

    Sprawdza się? Jest gdzieś indziej coś dobrego, a tańszego?
    A znacie jakieś sposoby mocowania ustrojstwa (tego lub innego np. w formie rękaw) na zgięciu ręki w łokciu? Moja najstarsza gwiazda ma tam zmianę wielkości przystawionego żelazka (nawet kolor się zgadza). Zwykły bandaż od razu zjeżdża, elastyczny grzeje i podrażnia. Bez osłony wygląda tragicznie i jeszcze bardziej podrażnia (dotychczas zmiana była w rękawie, teraz na wierzchu)
    .
  • w naszym przypadku - mamy dziecko 5 - letnie z AZS i innymi autoimmunologicznymi chorobami, pomagają nastepujące rzeczy:
    1)maść do smarowania DERMOVIT F - za pół kilo 50 zł
    2) płyn z AMWAY'a L.O.C. multi - purpose cleaner - litr - 40 zł - płyn uniwersalny do mycia mebli, garów a także ran - my używamy do mycia jako płynu do kąpieli - najpierw nacieramy skórę - czasem piecze a potem do wanny. teraz tylko wlewam do wanny. znajomy chory z łuszczycą w ten sposób się wyleczył - nie pomagały żadne drogie dermokosmetyki.
    3) odmówiłam nowennę pompejańską
    4) dwukrotnie się odrobaczaliśmy i sprzątalismy
    5) zrobiłam testy nietolerancji pokarmowej MRT - okazało, się że córka jest uczulona na pieprz czarny, grykę,żyto i inne - nie dałabym rady tego sama zaobserwować. do maja myśleliśmy ,że to pieniądze stracone, ale chyba nie - była na komunii i zjadła parę rzeczy zabronionych i póżniej rzeczywiście się drapała przez 2 tygodnie.
    6) dieta i selekcja jedzenia - mięsa, duuużo rzeczy przygotowuję sama, nie jemy poza domem, jak jedziemy do znajomych - informuje czego mają nie dodawać. Nie jemy w restauracjach.
    7) wprowadziłam elementy diety Stefanii Korzawskiej - zbieram zioła i je podaję- nie wszystki bo po niektórych ją sypie.
    8) ograniczamy gluten
    Dzisiaj córka ma ładną skórę i nie jest na żadnych syropach, a jeszcze pare miesięcy temu byliśmy załamanii. Przez 4 lata dziecko brało syropy, ponoć miało skazę białkową i nie jadło nawet masła, a tak naprawdę dziecko od uroddzenia jadło marchew, której nietoleruje.... w przypadku polialergii trudno jest cokolwiek zrobić bez testów.
  • proponuje jeszcze przyjżec się tabletkom do zmywarek i ogólnej chemii do zlewów i wanien.
  • coś jeszcze - dziegieć. mieszam odrobinę z neutralną maścią lub/i czymś nawilżającym - gliceryną , dexerylem. 
    działa świetnie, śmierdzi nieludzko, więc nadaje się raczej dla homeschoolersów albo na wakacjach ;-)
  • edytowano czerwiec 2014
    mojej też nic nigdy nie wyszło. ani dieta bez-niczego nie pomogła, oczywiście nie chodzi o dietę bez agresywnej chemii. przy azs trzeba często zmieniać to co pomaga, bo się skórze nudzi i reaguje uczuleniem.

    działają maści od zielarki i własne kombinacje oraz w miarę zdrowe życie - bez zmiękczacza do prania i fastfuda na codzień ;-)
  • rusałka

    we Wrocławiu polecam doktor Stępień-Wilczek. wiekowa dama z niesamowitym doświadczeniem.
  • Mamy nowości na czarnej liście -kiszona kapusta.

    Z dobrych wieści, świetnie jako smarowidło działa.... łój wołowy! Serio, najpierw posmarowałam ot tak, dla odmiany, a potem doczytałam, że z ludzką skórą ma wiele wspólnego. Co prawda młoda pachnie jak skwarka, ale w weekend chyba jest w stanie to znieść ;-)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.