Przepisy Ani D. zebrane z forum

edytowano czerwiec 2011 w Kuchnia
No, to ja będę odważna i założę wątek. Wszystkich proszę o przeklejanie tu namierzonych na forum przepisów podawanych przez Anię D. a ja będę w tym pierwszym poście aktualizować spis treści z informacją, jaki przepis, w którym poście się znajduje. :bigsmile:

Spis treści
#02 - lody
#03 - chleb żytni na zakwasie
#04 - chleb pszenny pełnoziarnisty
#05 - zupa dyniowa
#06 - dynia pieczona
#07 - zapiekanka z dyni i fasoli
#08 - gulasz z dyni
#09 - pasztet z pestek dyni
#10 - pasta z zielonej soczewicy
#11 - pasta z pestek dyni i cebuli
#12 - pasta z ogórków kiszonych
#13 - mleko z orzechów włoskich
#14 - szybka pasta z czerwonej soczewicy
#15 - kotlety jaglano-słonecznikowe :wink:
#16 - mleczko orzechowe
#17 - jarmuż duszony
#22 - czapati - pieczywo na patelni
#24 - uniwersalna potrawka z marchwi
#31 - ciasto "niebo"
#32 - makowiec na kruchym spodzie
#34 - orzechowiec
#35 - szybkie ciasto z jabłkami
#36 - ciasto kakaowe
#37 - szarlotka razowa najprostsza
#38 - miodownik
#39 - kasza jaglana z podduszonym porem
#47 - ciasto drożdżowe z owocami i dużą ilością kruszonki
#54 - tofu
#58 - masełko z orzechów włoskich
#59 - słodka pasta do pieczywa
#65 - szarlotka jaglano-ryżowa
#66 - racuszki bananowe
#67 - kuleczki kokosowe
#69 - racuszki dyniowe
#70 - ciasto jaglano-truskawkowe
#71 - ciasteczka marchewkowe
#72 - placuszki jaglano-cebulowe
#73 - marchewkowe kokosanki
#74 - kotlety z pieczarkami
#75 - nagie pierożki gryczane z grochem
#76 - naleśniki gryczane
#77 - klopsiki bazyliowe z tofu
«13456724

Komentarz

  • LODY

    Ania D. napisała:
    "Lody można zrobić bardzo prosto. Najszybciej - trzeba miec zamrozone truskawki (lub inne owoce), do tego świeże banany. Przepuszczamy owoce przez maszynkę do mięsa biorąc na zmianę truskawki i pokrojone banany. Wychodzą fajne lody, do natychmiastowego podania. My czasem kupujemy w lodziarni suche wafelki i nakładamy do nich tę masę.

    Często w lecie korzystamy z pojemniczków do robienia lodów z patyczkami. Jeden komplet mamy z Ikei, drugi z Lidla. Masę owocową lub "mleczną" wlewamy do pojemniczków, wkładamy patyczki, mrozimy. Wyjmujemy potem tyle porcji, ile potrzeba na raz (łatwo jest wyjąć loda wkładając pojemniczek na chwilę do kubeczka z gorącą wodą). Kombinacje są różne - od truskawek z bananami (w lecie słodzimy nimi lody czy koktaile), do wiśniowych, morelowych, migdałowych. Te robione z owoców są zwykle gęste, nie ma więc potrzeby jakoś ich zagęszczać. Te "mleczne" warto zagęścić, choć nie jest to absolutnie konieczne. Ja mieszam troszkę wrzątku z łyżeczką agaru, jak zrobi się taki kiesielek, to dodaję do masy. Zwykle robię z mleczka migdałowego. Ja go już nie dosładzam, dla mnie samo w sobie jest delikatnie słodkie. Dla osób, które są przyzwyczajone do cukru, można dodać cukier. Zamrożona masa jest zawsze mniej słodka niż masa o temperaturze pokojowej. Można też robić różne miksy, np. łączyć mleczko ze startą gorzką czekoladą lub karobem, mleczko z owocami, jak kto lubi i ma ochotę."
  • Chleb żytni na zakwasie

    Proporcje na 3 średnie chleby (każdy ok. 70-80 dag wagi)

    1 1/2 kg mąki żytniej z pełnego przemiału (Typ 2000)
    2-3 łyżki ocieplonego zakwasu żytniego
    ok. 1,35 l wody o temperaturze pokojowej
    3 czubate łyżeczki grubej soli
    olej do posmarowania foremek
    mąka pszenna lub otręby do wysypania foremek

    Mąkę podzielić na 3 części. Do jednej dodać ocieplony zakwas i 3 szklanki wody. Wymieszać, odłożyć 2 łyżki zakwasu do następnego pieczenia. Odstawić ciasto na ok. 7-8 godzin w ciepłe miejsce. W tym czasie powinno urosnąć i zacząć opadać. Przy mieszaniu powinna być wyraźnie widoczna porowata struktura ciasta i wyczuwalny kwaskowaty zapach. Dodać drugą część mąki i 2 szklanki wody. Wymieszać, przykryć i odstawić na ok. 3-4 godziny. Ciasto powinno podwoić swoją objętość. W pozostałej części wody rozpuścić sól i całość dodać do ciasta, wymieszać. Dodać trzecią część mąki, wymieszać do połączenia składników. Ciasto jest lepkie i gęste, nie może być za rzadkie, bo chleb podczas pieczenia opadnie.
    Foremki starannie posmarować olejem, wysypać boki mąką lub otrębami (bez tego chleb przywrze do boków). Wyłożyć ciasto do foremek (ja daję nieco więcej niż do połowy wysokości blaszki) i mocno wilgotną dłonią wyrównać wierzch, ma mieć taki mokry filtr. Odstawić przykryty na ok. 1-3 godzin. Ciasto powinno wyrosnąć do brzegów foremek.

    Wyrośnięty chleb wstawić do mocno spryskanego wodą (przydatny jest zraszacz do roślin) i nagrzanego piekarnika, piec początkowo 20 min w temp. 220 stopni, potem zmniejszyć temp do 200 i piec jeszcze ok. 35-40 min. Wyjąć chleb z foremek. Postukany od spodu powinien wydawać głuchy dźwięk i mieć ładnie przyrumienioną skórkę.
    Osoby, które są przyzwyczajone do zdecydowanie słonego pieczywa mogą zwiększyć jej ilość w przepisie.
    Chleb musi wystygnąć przed krojeniem, najlepiej spożywać go dopiero następnego dnia. Długo zachowuje wspaniały smak i świeżość, nie wysycha, warto więc piec kilka chlebów na raz (w zależności od liczebności i możliwości konsumpcyjnych rodziny J).

    Jeśli w domu jest bardzo zimno, to chleb może się nie udać. Pierwsze rośnięcie musi być w cieple, ja stawiam naczynie z ciastem na górze kuchennych szafek. Druga faza może mieć nieco niższą temperaturę, trzecia (rośnięcie w foremkach), może być w temperaturze pokojowej.
  • Chleb pszenny pełnoziarnisty

    1 1/2 kg mąki pszennej pełnoziarnistej
    3 łyżki ocieplonego zakwasu pszennego lub żytniego
    sól
    woda
    ew. płatki lub nasiona (słonecznik, dynia) do posypania wierzchu chleba

    Wymieszać zakwas w 1 szklance letniej wody. Dodać połowę mąki i 2 1/2 szklanki letniej wody, mieszać łyżką do połączenia składników. Odłożyć do słoika 3 łyżki zakwasu (na następny chleb). Ciasto przykryć, odstawić na ok. 7 godz. w temp pokojowej. Dodać resztę mąki, ok. 1 1/2 szklanki letniej wody i 3 czubate łyżeczki soli kamiennej. Wyrabiać ciasto ok. 10 minut, powinno być gęste jak ciasto na racuchy (z łyżki ma się powoli zsuwać). Odstawić przykryte na ok. 15 min, ponownie krótko wyrobić.
    Dwie keksówki posmarować dokładnie olejem i wysypać mąką. Wkładać ciasto do połowy wysokości blaszek. Dłoń maczać w misce w wodą i wygładzać wierzch ciasta. Na wierzchu powinien zostać widoczny filtr wodny, dzięki któremu chleb nie będzie pękał podczas pieczenia. Wierzch można posypać nasionami lub płatkami. Odstawić do zimnego piekarnika na ok. 2-4 godzin. Gdy ciasto podwoi objętość włączyć piekarnik, spryskać chleb i boki piekarnika i piec w temp. 210 stopni przez ok. 50 min. Chleb jest gotowy gdy postukany od spodu wydaje głuchy odgłos.
    Upieczony chleb odstawić na kratkę, wystudzić.
    Chleb pszenny jest bardzo smaczny, ale nie zachowuje tak długo świeżości jak żytni, szybciej wysycha. Warto robić chleby z mieszanki mąki pszennej i żytniej, długo zachowują one świeżość i dobry smak.

    Z przepisu otrzymamy dwa chleby z keksówek o wymiarach: 31:13(mierzone po górnej krawędzi):6.
  • ZUPA DYNIOWA

    "Duszę dużego pora i cebulę na oliwie/oleju, dodaję dużą ilość wyciśniętego czosnku, duszę chwilę, dodaję pokrojoną dynię i zalewam wodą (tyle, przy wszystko przykryło). dodaję liść laurowy, kilka kulek ziela angielskiego, gotuję do miękkości. Dodaję gałkę, kurkumę, słodą paprykę, imbir, kolendrę, sól i trochę soku z cytryny. Miksuję. Na talerz dodajemy trochę oleju tłoczonego na zimno lub oliwy."
  • DYNIE PIECZONE

    "Kawałki dyni (wspaniała jest hokkaido, bo ją piecze czy gotuje się razem ze skórą), takie ok. 2 szerokości, układamy na blaszce lub w naszyniu żaroodpornym, smarujemy oliwą z wyciśniętym czosnkiem. Dodajemy albo sos sojowy, albo ulubione zioła. Pieczemy ok. 20-30 min."
  • ZAPIEKANKA Z DYNI I FASOLI

    "Dynię kroję w kostkę, mieszam wyciśnięty czosnek, ze dwa ząbki, z olejem. W naczyni żaroodpornym mieszam dynię, fasolę jaś, olej z czosnkiem, przyprawiam obficie curry (powinno być go sporo), dodaje soli i trochę oleju. Zapiekam ok. 40 min, w połowie zapiekania warto wymieszać całość."
  • GULASZ Z DYNI

    "Potrzebna jest czerwona soczewica, zółta papryka, pomidory lub przecier, dynia, cebula, czosnek, przyprawy (kurkuma, kolendra, imbir, słodka papryka, ostra papryka). Ja najpierw duszę cebulę na oleju, dodaję soczewicę, trochę wody, przyprawy (liści laurowy i zielę angielskie), gotuję. Potem dodaję dynię i paprykę, pomidory i sobie pyrka na małym ogniu. Jak gotowe, to doprawiam. Dziś jedliśmy ze spagetti, natką i surówką z pekinki z kiszonymi ogórkami. "
  • Pasztet z pestek dyni

    1 duży, gruby por
    1 1/2 szklanki pestek z dyni
    1 łyżka sezamu
    1 duży seler
    1-1 1/2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej lub 5 kromek razowego chleba
    sól
    pieprz ziołowy
    słodka papryka
    ostra papryka
    gałka muszkatołowa
    olej

    Ugotować selera, wystudzić i obrać. Namoczyć chleb lub wystudzić kaszę. Pora pokroić, udusić na oleju, dodać zmielone pestki dyni i sezamu, wymieszać. Przepuścić przez maszynkę selera, odciśnięty chleb lub kaszę, uduszonego pora ze zmielonymi pestkami dyni i sezamu. Dodać sól, słodką paprykę i pieprz ziołowy oraz 3 łyżki oleju, wyrobić masę. Jeśli jest sucha, to dodać nieco wody z moczenia chleba. Wyłożyć do wysmarowanej olejem formy, piec ok. 25 min w średnio nagrzanym piekarniku.
    Bardzo smaczny, doskonale się rozsmarowujący pasztet. Ma delikatną nutkę selera, ale dla osób, które nie lubią tego smaku można zamiast selera dodać ugotowaną pietruszkę i duży ziemniak.
  • Pasta z zielonej soczewicy

    1 szklanka zielonej soczewicy
    1 mały por
    1-2 łyżeczki łagodnego przecieru pomidorowego
    olej
    listek laurowy
    ziele angielskie
    majeranek
    bazylia
    sól

    Soczewicę ugotować w małej ilości wody z listkiem i zielem (kontrolować, czy woda się nie wygotowała i na bieżąco ją uzupełniać). Gdy soczewica będzie miękka, dodać sól, odparować wodę. Pokroić i zeszklić na oleju pora. Dodać do soczewicy, przyprawić ziołami i pomidorami. Zmiksować, wystudzić.
  • Pasta z pestek dyni i cebuli

    3/4 szklanki pestek z dyni
    2 większe cebule
    olej
    sól

    Pestki dyni zalać gorącą wodą na kilka godzin (może być zimną wodą na noc). Cebulę zeszklić na oleju. Zmiksować odcedzone pestki i cebulę, doprawić do smaku solą.
    Delikatna i smaczna pasta.
  • Pasta z ogórkiem kiszonym

    1 szklanka czerwonej soczewicy
    1/2 szklanki startych na tarce ogórków kiszonych
    1 łyżka oleju
    ok. 2 1/4 szklanki wody
    sól

    Soczewicę zalać gorącą wodą, gotować na małym ogniu. Po 5 min. dodać ogórki, gotować do miękkości. Dodać olej, wymieszać. W miarę potrzeby doprawić solą.
  • Masełko z orzechów włoskich

    1 szklanka orzechów włoskich
    2 łyżki oleju
    zimna woda

    Orzechy zalać gorącą wodą, odstawić na 30 min. Odcedzić, dodać olej, dodawać stopniowo zimną wodę i miksować do uzyskania odpowiedniej do smarowania konsystencji. Masa nie musi być zupełnie gładka, kawałeczki orzechów dobrze smakują na kanapce.
    Doskonałe źródło omega 3, można przechowywać przez 5 dni w lodówce.
  • Szybka pasta z czerwonej soczewicy

    3/4 szklanki czerwonej soczewicy
    3-4 łyżki ziaren słonecznika
    3 łyżki posiekanej natki pietruszki
    ziele angielskie
    listek laurowy
    sól
    majeranek

    Soczewicę ugotować z zielem i listkiem w małej ilości wody, pod koniec gotowania wsypać słonecznik. Wodę odparować, ostudzić. Posolić i zmiksować z majerankiem. Dodać natkę, wymieszać.
  • Kotlety jaglano-słonecznikowe
    :bigsmile:

    2/3 szklanki kaszy jaglanej
    2/3 szklanki pestek słonecznika
    2 cebule
    bazylia
    pieprz ziołowy
    słodka papryka
    ostra papryka
    sól
    olej
    3 łyżki mąki grahama lub innej razowej
    1 łyżka sezamu

    Kaszę ugotować w podwójnej ilości wrzątku. Wystudzić. Słonecznik zalać wrzącą wodą, odstawić na ok. 10 min. Cebulę zeszklić. Przepuścić przez maszynkę kaszę i odcedzony słonecznik, dodać cebulkę. Doprawić solą, bazylią, słodką i ostrą papryką, i pieprzem ziołowym, wymieszać. Formować kotlety, obtaczać w mące połączonej z sezamem, smażyć na rozgrzanej patelni z obu stron.
    Z tej ilości wychodzi ok. 10 kotletów, są bardzo smaczne i chrupiące.
  • Mleczko orzechowe
    Mleczko robione z orzechów lub pestek. Można robić z orzechów włoskich, nerkowców (najszybciej się z nich robi i jest bardzo gładkie), migdałów, słonecznika, sezamu etc. Namacza się umyte orzechy w wodzie, najlepiej na noc, rano miksuje w małej ilości wody, dopełnia się wodą i miksuje jeszcze raz. Bardzo pożywne i doskonałe źródło białka, wapnia, żelaza, cynku etc zwłaszcza dla tych, co nie jedzą nabiału i mięsa.
  • Jarmuż
    Najlepiej smakuje z podduszonym czosnkiem, cebulką, pomidorami, przyprawiony kurkumą, imbirem, gałką muszkatołową i kolendrą (jarmuż wcześniej trzeba lekko obgotować)
  • Wątek rewelacja!!!
    Dzięki Aniu D. i Dziewczyny...!:bigsmile::bigsmile::bigsmile:
  • Super wątek ! Mnie ostatnio sumienie ruszyło i zrobiłam zupę z czerwonej soczewicy , bardzo mi smakowała . Chociaż prawdę mówiąc przepis Ani potrakowałam bardziej jak inspirację , trochę po swojemu zrobiłam.
  • Na wędzonce? MSPANC :)
  • O, ale mnie zaskoczyłyście. Kiedyś, jak zaczęłam coś wstawiać, to każdy przepis był osobno, ale dostało mi się, że jest ich za dużo i żeby nie robić osobnych wątków. Więc dałam sobie spokój z takim osobnym umieszczaniem, choć wg mnie bez sensu jest umieszczać coś w różnych wątkach, bo te rzeczy giną.
  • Czapati - polecam wszelkie pieczywo na patelni, czyli czapati. U mnie, jak zaczynają się upały albo jesteśmy gdzieś w głuszy, to chętnie robimy czapati. Mąka dowolna - biała, razowa, mieszana, można też dać mieszaną owsianą z białą (owsiana mąka jest bardzo smaczna). Do mąki dajemy łyżkę oliwy lub oleju (ja czasami o tym zapominam), troszkę przypraw (zwykle pieprz ziołowy i słodka papryka), sól, letnią wodę i wyrabiamy gładkie ciasto. Dobrze jest je przykryć na kilkanaście minut ściereczką lub woreczkiem foliowym. Odrywamy większe kulki ciasta, wąłkujemy podsypując mąką. Otrzymujemy placki - ich grubość zależy od naszego smaku i upodobania, ja wolę takie mniej więcej grubości 3 mm. Cieniutkie szybko są gotowe i są chrupkie jak wafelek, nam smakują takie grubsze. Rozgrzewamy patelnię o grubym dnie, kładziemy placek i czekamy, aż się lekko spiecze, wtedy go odwracamy na drugą stronę. Gdy pojawią się ciemniejsze plamy, placek gotowy. Przykrywamy go ściereczką i robimy kolejne placki. My lubimy je do warzyw duszonych, zup, do smarowania pastami i obkładania surowymi warzywami, dzieci lubią z domowymi powidłami. Ich wadą jest to, że najlepsze są na świeżo, potem robią się twarde. :bigsmile:
  • Ha - teraz ja przyłapałam AnięD. na wpisaniu nowego przepisu - i już go daję tutaj. Bardzo mi się podoba!:bigsmile::bigsmile::bigsmile:
  • Uniwersalna potrawka z marchewki
    (jako warzywo na obiad, nadzienie do naleśników, sajgonek, czy dodatek do pieczywa)

    2 ząbki czosnku
    1 cebula
    3 średnie marchewki
    1 większy pomidor
    sos sojowy
    majeranek
    olej

    Czosnek posiekać, cebulę pokroić na talarki, marchew zetrzeć na dużych oczkach tarki, pomidora pokroić w kostkę. Rozgrzać patelnię, wrzucić czosnek, jak zbieleje dodać cebulę. Trzymać na ogniu mieszając aż cebula się lekko zeszkli, dodać pokrojonego pomidora. Po chwili dodać marchew, mieszać, aż marchew lekko zmięknie. Dodać łyżkę wrzątku, przykryć i dusić jeszcze chwilę. Doprawić sosem sojowym i majerankiem.

    Ja lubię, gdy warzywa są chrupkie, nie trzymam więc ich za długo na ogniu.
    Porcja jest niewielka, ale syn prosił, by szybko dorobić jeszcze nadzienia do sajgonek (była nim kapustka w pomidorach z soczewicą). Czas wykonania - kilkanaście minut. Można rozbudować danie i dodać do niego dowolne ugotowane strączki lub zmielony sezam.
  • Olesiu, haha wyprzedzilas mnie, wlasnie zajrzalam tu z zamiarem wklejenia tego samego przepisu ;)
  • Maciek:
    Na wędzonce? MSPANC :)
    Nie , na oliwie z oliwek :wink:
  • To ja poproszę wersję "do druku" :wink:
  • przyznam się, że zrobiłam sobie na własny użytek wersję do druku - przepisy Ani D. na:
    a. ciasta bezmleczne
    b. pasty
    c.pasztety


    mam wklejać?
    sporo tego....

    Ania powinna książkę wydać, juz jej to zresztą pisałam kiedyś :)
  • książkę albo e-booka !
    Aniu, pomyśl o tym - to nic nie kosztuje, a może udałoby się zarobić :)
  • NIEBO (od Ani D.)

    Ciasto:
    1 1/2 szklanki mąki grahama
    1 1/2 szklanki mąki pszennej białej
    3/4 szklanki oleju
    1 łyżeczka proszku do pieczenia
    1/8 łyżeczki kurkumy
    ok. 1/2 szklanki zimnej wody
    szczypta soli

    Wymieszać mąkę pszenną białą z mąką grahama, solą, proszkiem i kurkumą, posiekać z olejem. Dodawać wodę do czasu, aż ciasto uzyska konsystencję ciasta kruchego. Szybko zagnieść, podzielić na 2 części i upiec 2 placki w temp. ok. 190°C. Najlepsze są placki o średniej grubości, do ok. 1 cm.

    Masa I:
    1 1/2 kg winnych jabłek
    syrop słodowy lub miód do smaku

    Jabłka obrać, pokroić na plastry. Udusić w kilku łyżkach gorącej wody, dodać syrop słodowy lub miód do smaku. Jabłka powinny być lekko winne. Gorącą masą smarować placek, przykryć drugim plackiem, na którym zostanie położona masa orzechowa i polewa.

    Masa II:
    2 szklanki orzechów włoskich
    3/4-4/5 szklanki gorącego mleka roślinnego (sojowego, z nerkowców lub innego)
    1/2 szklanki syropu słodowego lub miodu

    Orzechy zalać na chwilę wrzącą wodą, odcedzić. Zalać gorącym mlekiem, wlać syrop słodowy lub miód i zmiksować (nie musi być gładka masa, mogą być kawałki orzechów, wtedy masa jest smaczniejsza).
    Smarować wystudzoną masą orzechową wierzchni placek, rozpuszczoną czekoladą robić zawijasy na cieście. Schłodzić ciasto.

    Polewa:
    czekolada gorzka
    4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej

    Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, dodać 3 łyżki gorącej wody z rozpuszczoną kawą. Gorącą polewą tworzyć esy-floresy na wierzchu ciasta.
    Połączenie w cieście orzechów z winnymi jabłkami i gorzką polewą czyni ciasto bardzo atrakcyjne w smaku.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.