SZCZEPIENIA czyli rosyjska ruletka

1145146148150151194

Komentarz

  • Nie jest.
  • @OlaOdPawla mam termin za 3 tygodnie.  Nie bardzo mi się widzi to szczepienie :( @Predikata możesz powoli szykować :)
    Podziękowali 1Predikata
  • edytowano 16 luty
    Ok Gosia ominęło mnie ;) 
    Edit : obowiązkowe dla dzieci od 2017, nas też objęło.
    Akurat tego nikt nam się nie doczepił, tym bardziej że nie jesteśmy żłobkowi.
    Podziękowali 1Gosia5
  • @Gosia5 rozyczka czy swinka to choroby ktore przeszlismy i zyjemy - nie rozumiem czemu straszy sie z nimi rodzicow
    Ci co przeszli odre tez mowia ze to nie jest jakas straszna choroba. Oczywiscie kazdy robi co chce (teoretycznie bo mamy przymus) ale trzeba miec rzetlna wiedze a ta przez nasze media sie nie przebija (ani w str anty ani pro szczepionkowcow). Z jednej i drugiej str presja niektorych ze Ci co szczepia czy nie szczepia chca zabic swoje dzieci - dlatego nie dziwi mnie Twoj niepokoj. W maszym kraju brakuje solidnej naukowej debaty ale coz my mozemy - krzykacze z obu stron zakrzykuja
    Podziękowali 1Gosia5
  • A konferencja zorganizowana przez abpa Hosera?  Miałam wrażenie, że bardzo pro.  Można było odnieść wrażenie, że Kościół popiera szczepienia, więc katolicy też powinni. 
  • @Gosia5 tu problem jest tego typu ze ani slowem sie nie zająknął o nieetycznych szczepionkach. Wiesz nasi hierarchowie to alurat podatni na rozne wplywy wiec ciezko sie odniesc
    Podziękowali 1Wanda
  • Ja chorowałam na odrę w wieku 8 lat
  • A rodzice których dzieci mają ciężkie nopy? Wymyślili to sobie? 
    Bo generalnie można się zachwycać dobrodziejstwem szczepień i wyszczepiac cała swoją rodzine ale co z tymi biednymi dziecmi które trzeba rehabilitować? 
    Podziękowali 1Elunia
  • W moim roczniku prawie wszyscy chorowali na odrę i róžyczkę u moich dzieci nie słyszałam żeby ktoś zachorował czyli jednak te szczepienia działanie mają.Pytanie czy warto bo skutki uboczne są, a choroby nie są takie groźne. Ja jednak chorując na odrę wylądowałam w szpitalu. Brat mojej mamy po polio był niepełnosprawny.
  • Warto wspomnieć również o polio poszczepiennym...
  • I o porażeniach wiotkich bez polio...
  • @Elunia, szczepionki nie dają odporności na całe życie, tylko tak 5-8 lat. Jak zachoruje dorosły na "dziecięce" choroby, to zwykle przechodzi dość mocno.
    Podziękowali 2annabe Agnieszka82
  • A od kiedy szczepi się te różyczki i odry? Nie wiem, nie znam się ale też chyba nie ma jakiejś epidemii wśród dorosłych. Moje dzieci były hipsterami bo szczepiłam  według indywidualnego kalendarza i mimo, że stop nop wtedy nie działał to miałam dużo łatwiej. Nie było takiej nagonki i można było odraczać. Chociaż moją starszą, wcześniaka urodzonego w zamartwicy z podejrzeniem poważnej wady serca zaszczepili w pierwszej dobie. No ale potem p.neurolog odraczała bez dyskusji.
    Podziękowali 1nowa
  • MMR jest w kalendarzu szczepień obowiązkowych jakoś od 2005 r. chyba. Wcześniej była tylko pojedyncza odra, ale namawiali, żeby sobie rodzice kupowali MMR zamiast niej.
  • Od 2003 na pewno,bo moja najstarsza to ten rocznik a już był obowiązek.
    Podziękowali 1Monika73
  • edytowano 16 luty
    Stary ale całkiem sensowny artykuł w natemat o mmr


    http://natemat.pl/5467,rodzice-szukaja-szczepionek-dla-dzieci-w-niemczech-boja-sie-ze-te-w-polsce-powoduja-autyzm


    Szczególnie wiele kontrowersji wywołał artykuł w czasopiśmie Journal of Immunotoxicology "Teoretyczne aspekty autyzmu:. Przyczyny - przegląd", którego autorką jest Helen Ratajczak, były naukowiec w firmie farmaceutycznej.

    Szeroko opisuje ona powiązania między MMR i rtęcią (wykorzystywaną jako środek konserwujący szczepionki), a autyzmem. Jej zdaniem udokumentowane przyczyny autyzmu obejmują mutacje genetyczne, infekcje wirusowe i zapalenie mózgu, a jest wiele potencjalnych szczepionek, które mogą się do tego przyczyniać. Między innymi rosnąca liczba szczepionek podawanych w krótkim czasie.

    Zapytana przez CBS News wyznała, że mogła opublikować swoje badania dopiero teraz, bo przez wiele lat pracy w przemyśle farmaceutycznym była ograniczona. "Jestem teraz na emeryturze i mogę pisać, co chcę" - powiedziała CBS News.

    Helen Ratajczak zwraca uwagę na jeszcze jedno poważne zagrożenie. W szczepionkach jest zawarte DNA człowieka. Według jej danych tkanka ludzka jest obecnie wykorzystywana w 23 szczepionkach. Ratajczak nie wyklucza związku między wprowadzeniem ludzkiego DNA do szczepionek MMR i wzrostem częstości występowania autyzmu. Ratajczak wyjaśniła dla CBS News, że włączenie ludzkiego DNA może doprowadzić do "zabijania przez ciało komórek mózgowych i ciągłego stanu zapalnego".
    Podziękowali 1Gosia5
  • olgal powiedział(a):
    Od 2003 na pewno,bo moja najstarsza to ten rocznik a już był obowiązek.
    Ale to się daje w drugim roku życia, więc może jednak od 2004? Mój pierworodny szczepiony na odrę na początku 2003 i na pewno MMR nie było jeszcze w kalendarzu.
  • @Gosia5, a gdzie będziesz rodzic?
  • Nie pamiętam dobrze, ale ja chyba płaciłam za MMR najstarszego ( ur. 2003). Za darmo była tylko jedna choroba. Córkę szczepiłam juz za darmo (ur. 2005). Czasem żałuję, że tyle wiem.  Wtedy nie miałam żadnej wiedzy o zagrożeniach i zero stresu.  Na szczęście mam zdrowe dzieci. 
  • edytowano 16 luty
    @MonikaN , Solec albo Żelazna. Edit: Najbliżej mam Międzylesie, więc w ostateczności tam.
    Podziękowali 1MonikaN
  • @Elunia, ale ja nie myślę o epidemii. Ale czy dla dziewczyny nie lepiej przechorować różyczkę i mieć na całe życie spokój czy potem nie martwić się, czy coś się nie stanie maluszkowi, gdy w ciąży kobieta będzie miała gdziekolwiek kontakt z chorym? Jaka jest korzyść z unikania na siłę choroby, która ani ciężka ani straszna nie jest? Dla kobiety nie ma takiej korzyści, lepiej ją przechorować.
  • Jasne, tylko jak się nią zarazić?
  • Pełna zgoda! i chodziło tylko o to, że szczepienia jednak działają chociaż pewnie masz rację, że tylko kilka lat.
    Pamiętam jak dziwiłam się strasznie jak mi nasza lekarka mówiła, że sprowadzają szczepionkę przeciw wiatrówce bo mają pod opieką dziecko po białaczce. To był tok 98. Teraz szczepionka chyba obowiązkowa, no goopota straszna. Polio jednak to się bałam.
  • @Gosia5 to Ty z Wawra?
  • Nie tylko Wawer ma najbliżej Międzylesie ;) ja np. też mam ten szpital najbliżej. 
    Podziękowali 1annabe
  • Felicyta powiedział(a):
    Jasne, tylko jak się nią zarazić?
    Jak moja pierworodna (7) miala chyba z dwa lata to brat meża, wtedy 20latek przyniósł różyczke, zjawisko niespotykane dzis powiem, no ale ona już zaszczepiona była... Jeszcze wtedy miałam zero świadomości - szkoda...
  • Tak jak ktoś już tu pisał: teraz wiele zakażeń różyczką jest bezobjawowych.

    A teraz posłuchajcie mojej historii: jak byłam w ciąży w pierwszym trymestrze, wyszły mi baaaaaardzo podwyższone przeciwciała p/różyczce, te nie świadczące o aktywnej infekcji. Było one na poziomie kilkakrotnie wyższym niż badania z pierwszej ciąży.

    Bardzo mnie to zaniepokoiło, zrobiłam wtedy badanie na IgM, na szczęście wyszło negatywne. 

    Kilka dni potem pediatra zupełnie przypadkiem i przy wizycie zupełnie nie związanej z tematem, rozpoznała u córki różyczkę. Ja bym w życiu na to nie zwróciła uwagi, ale ona mi pokazała tę wysypkę. Rzeczywiście, jak się człowiek dobrze przyjrzał... 

    Strach się bać, co by było gdybym tej różyczki nie przeszła jako dziecko. Oczywiście byłam szczepiona dwadzieścia parę lat temu... Po takim czasie żadnej odporności mieć nie mogłam.
  • Większość przypadków różyczki przebiega bezobjawowo lub skąpoobjawowo. Założę się, że młody lekarz nie rozpozna. Podobnie, jak krztuśca nie rozpoznają.
    Podziękowali 2Hope Aneczka08
  • Jasne, że nie rozpozna bo przecież "różyczki nie ma".
  • Wiec wychodzi na to ze wprowadzenie rozyczki do kalendarza szczepien sprowadzilo tylko wieksze niebezpieczenstwo dla kobiet w ciazy
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.