Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Sens pomocy charytatywnej - dziwne ogłoszenie

edytowano grudzień 2018 w Pomagajmy sobie
Za wielką wartość forum wielodzietni uważam fakt, że wiele osób tutaj jest bardzo zaangażowanych w pomoc charytatywną i w sytuacji gdy jest sygnał, że ktoś potrzebuje pomocy, społeczność potrafi się naprawdę zmobilizować i pomóc. Nie ukrywam, że to Wy zmobilizowaliście mnie do wsparcia kilku zbiórek. A jednak przeglądając profil facebookowy portalu, natrafiłam na udostępniane ogłoszenia, które wzbudziły moje wątpliwości.

Mam na myśli przede wszystkim:

https://zrzutka.pl/6ark3g

Pani prosi, by zrzucić się na zakup domu dla niej, męża i szóstki dzieci, bo mieszkanie komunalne, które zamieszkuje, jest ciasne i jest w nim wilgoć. Nie wiem, czy to ogłoszenie jest jakoś zweryfikowane przez adminów, skoro je udostępniają, natomiast ja tu widzę bardzo wiele wątpliwości. Przede wszystkim fakt, że pani prosi o bardzo dużo - w polskiej rzeczywistości dom to często luksus, a wiele większych rodzin całe życie męczy się spłacając kredyty hipoteczne, by mieć niezbyt duże mieszkanie czy płacąc horrendalne opłaty za wynajem. Z resztą - sami wiecie najlepiej.

Dlatego też uderza mnie taka prośba, tym bardziej, że w ogłoszeniu nie ma żadnych informacji, które by ją uzasadniały - np. informacji o ciężkiej chorobie, wypadku w rodzinie (?) - jakiejś nadzwyczajnej tragedii - czy może ktoś z Was wie coś więcej? Dalej - w ogłoszeniu nie ma żadnej informacji, czy rodzice w tej rodzinie pracują, czy sami czynią jakieś starania, by polepszyć własną sytuację mieszkaniową, nic - po prostu prośba, która kojarzy mi się z dość roszczeniową postawą.
Gdyby ogłoszenie brzmiało inaczej - na przykład - Pan X pracuje na pełny etat, Pani X również pracowała, ale jest na urlopie wychowawczym, odłożyli 8 tysięcy na ocieplenie domu, brakuje im 6 - taką zbiórkę pewnie bym wsparła (liczby są z sufitu).

Tu jednak coś się we mnie burzy i nie wiem, czy sama czegoś nie rozumiem/nie wiem/nie dostrzegam, czy o co chodzi.


«13456719

Komentarz

  • Zrzutkę może założyć każdy na co zechce.
    Ty weryfikujesz czy chcesz brać w tym udział czy nie.
    To coś jak z żebrakiem. Wrzucisz do kapelusza lub nie
    Podziękowali 4nowa jan_u Agnicha madzikg
  • O tamtej rodzinie ani administracji profilu FB nie wiem nic. Związek profilu z forum jest zdaje się luźny, więc może na profilu warto zapytac. Pytanie użytkowników tutaj raczej mila się z celem.
    Tymczasem zastanawiam się nad granicami pomocy. Tzn. kiedy pomagając przekraczam granicę intymności nieznanych mi osób. Słysząc prośbę o pomoc zawsze mogę zdecydować czy pomagam. Owszem dla mnie również forum jest "instytucją" wzajemnej pomocy. Wielokrotnie jej doświadczałem i udzielałem. Niemal zawsze w kryzysowej sytuacji nawet gdy nie pada wprost prośba o pomoc pada pytanie " czy można Tobie/Wam jakoś pomóc?" Przy czym je chodzi tutaj przede wszystkim o finanse. Pamietam jak potrzebowałem dostarczyć dokumentację przetargową do urzędu i mąż jednej z koleżanek pomógł mi uzyskać wartościowe zlecenie. Noclegów czy pomocy przy dzieciach w pakiecie z serdecznymi spotkaniami przy herbacie nawet nie policzę.
    Podziękowali 2Coralgol Bea
  • Zjadlo mi część wpisu. Może innym razem dalej.
    Podziękowali 1Bridget
  • Mi kompletnie nie przeszkadza kto na co i ile chce uzbierać, nawet niech to będzie i lamborgini .
    Bo to wrzucający decyduje czy chce na ten czy inny cel się dołożyć.
    I tyle.



  • Mnie wkurzają przymusowe zrzutki na US albo ZUS. W szkole mnie zrzutki wkurzają. Dobrowolne mogą iść na co kto lubi.
  • Jest opis i albo się da albo nie.
    Dzięki takiej zrzutce pewna babcia ma węgiel a byla bez opału na tę zimę.
    Podziękowali 1madzikg
  • edytowano grudzień 2018
    Prośba o wsparcie na zakup opału dla kogoś kto go nie ma, nie jest w stanie zakupić, to pomoc naprawdę potrzebującemu. 
    Tutaj -w tej opisanej zrzutce- jest prośba o zrzutkę na dom dla kogoś kto ma gdzie mieszkać. 
    Kto chce ten wpłaci, wszak istota takich zrzutek jest dobrowolność wpłacania. 
    Edit. literówki 
    dopisze jeszcze, ze mi zgrzyta prośba o zasponsorowanie domu - 300tys, to ogromna kwota.
    czemu dom a nie większe mieszkanie? 
    Czy nie można się postarać o większe mieszkanie z zasobów miasta? (tu pytam bo nie znam się)
    czy nie można wziąć z zasobów miasta mieszkania większego do remontu? 
    Zrzutka na remont pewnie miałaby większy odzew.

  • edytowano grudzień 2018
    To chyba odpowiednik amerykańskiego Gofoundme. Kto chce ten się zrzuca.
  • Na lamborghini czy na dom to może bym ja osobiście nie robila z rzutki/ zbiorki ale na jakis kurs dajacy mi kwalifikacje i umiejętności oraz szansę na pracę i przy okazji na kurs prawa jazdy z oplaceniem ewentualnych egzaminów poprawkowych to może......



    Żartuje na pewno bym nie zalozyla zbiórki bo wstyd mi ,bo bym się bala ze ktoś ostatni grosz mi daje i nie będzie miał na swoje jakieś wydatki ,
     a ludzie niech robią na co chca zbierają na co chca i wplacja na co chca ,
  • Zawsze się mogą trafić oszuści lub naciagacze. Jeśli ktoś bardzo chce tego uniknąć, nie powinien wpłacać na zbiórki tego typu, natomiast nie dla wszystkich jest to istotne, i mają do tego prawo. 
    Podziękowali 4nowa J2017 Bea draconessa
  • Na tym portalu podobnie jak na pomagam.pl można zakładać zbiórkę na dowolny cel. Zdarzają się również na leczenie ale na tych portalach w większości nie są zweryfikowane przez, zdarzały się kradzieże historii i zdjęć obcego dziecka żeby zebrać środki. I po drugie pieniądze trafiają na prywatne konto zakładającego zbiórkę. 
    Dla mnie jedynym pewnym portalem pomocowym jest siepomaga.pl Wszystkie zbiórki są tam weryfikowane dokumentacją medyczną dziecka. A pieniądze trafiają na konto fundacji do której należy potrzebujący i to z fundacją są potem wydatkowane.
    Co do zrzutki.pl i pomagam.pl to wspieram i udostępniam tylko zbiórki osób, które znam i wiem, że mówią prawdę. 
  • Ale w zrzutce chodzi o to właśnie, że można zbierać na dowolny cel. Niekoniecznie charytatywny. Można np zbierać na podróż dookoła świata. Albo na wille na Florydzie. Myślę, że to układ uczciwy, w odróżnieniu od zbierania kasy na fikcyjne, chore dziecko.
  • Bo i nie tylko ludziom potrzebna pomoc na cele charytatywne związane z choroba lub jakąś tragedią, 
  • Jesli cel na jaki są zbierane dobrowolne wplaty jest podany prawdziwy to nie mam z tym problemu , że jest to trzysta tysi na dom.
    Podali cel na jaki zbierają, i jesli to prawda to kompletnie nie rozumiem zgorszenia.
    Zrzutki są na różne rzeczy przecież.
    Podziękowali 4jukaa nowa E.milia draconessa
  • edytowano grudzień 2018
    Rozumiem, założyłam temat bardziej na zasadzie "czy ktoś coś wie" i żeby poznać wasze opinie na temat podobnych zbiórek. Bywa też tak, że rodzina nie potrafi zredagować opisu i coś ważnego umyka.

    Jasne, można zbierać na różne cele i nikomu nie bronię zbierać, na co uważa (poza oszustami), sama wspierałam niewielkimi kwotami np. zbiórki studentów artystów, którzy mają ambicje i ciekawe pasje, lecz brak środków, by je realizować - ale gdy pokazywali właśnie, że to nie jest chwilowy kaprys, lecz coś sami robią, działają w danym kierunku. Co do tego, że warto ufundować starszej kobiecie węgiel na zimę, chyba nikt nie ma wątpliwości.

    W tym temacie uderzył mnie po prostu fakt, że prośba jest o ogromną kwotę, o coś, co dla wielu nieźle zarabiających rodzin jest trudne do osiągnięcia. I chyba też poczułam taką złość, że tak bardzo wiele naprawdę potrzebujących nigdy nie ma odwagi poprosić o pomoc, a sprytniejsi się w ten sposób ustawią.
    Podziękowali 1hipolit
  • Przynajmniej szczerze piszą na co zbierają, bez ściemniania o chorobach, itp.
  • A niech sobie nawet zbierają na rodzinne wczasy na Mauritiusie.
    To czego nie toleruję to kłamstwa i wymuszania. Wiadomo oszustwo "na horom curke" to jest oszustwo i tyle.
    Wymuszanie bywa delikatniejsze. Rolety do szkoły, na elewację w kościele, na remont boiska itp. To mnie wpienia bo jest często wymuszane.
  • I chyba też poczułam taką złość, że tak bardzo wiele naprawdę potrzebujących nigdy nie ma odwagi poprosić o pomoc, a sprytniejsi się w ten sposób ustawią.
    Ostatnie Twoje zdanie wydaje mi się niesorawiedliwe w kontekście tej konkretnej zbiórki. Jeśli faktycznie zbiorą taką kwotę podając prawdziwe dane, to jest w tym jakaś zaradność rodziny, która ma na kogo wydawać pieniądze, a swoją pracę w taki dom i tak będą musieli włożyć. Sam myślę w tej chwili o domu. Mam tę samą liczbę dzieci. I tak to widzę. 
    I jeezcze jedno 300 000 zł jest podane jako całkowity koszt dla uprzytomnienia do czego rodzina dąży. W opisie podano, ze zebranie choćby części tej kwoty będzie dla nich impulsem nadziei, by resztę uzupełnić własną pracą. Całości sami nie dadzą rady.
    Podziękowali 2Malgorzata Odrobinka
  • 300 tys na dom to niewiele  B)
    Podziękowali 5kiwi Hope Ania D. MagdaD MAFJa
  • edytowano grudzień 2018
    Bea powiedział(a):
    300 tys na dom to niewiele  B)
    zwłaszcza dla 300 czy nawet 30tyś osób. ;)
    Podziękowali 1Bea
  • @Bea dwa razy to już 600 000 :p
    Podziękowali 1Bea
  • u nas dom z 6 pokojami, niecałe 200m, do generalnego remontu, po gorszej stronie Wisły, kosztuje ok.450tys. Do remontu, ale w stanie umożliwiającym zamieszkanie ok.650, nie wymagający nakładów ponad 800. I nie jest to jakiś super standard...
    Podziękowali 2nowa Bea
  • Ja pierdziu przecież trzysta na dom , to nie jest wygòrowana cena domu.
    Mieszkania za niewiele mniej "chodzą"
    Podziękowali 3Skatarzyna nowa Bea
  • Sam plan domu to koszt ok 5000, założenie licznika bez instalacji elektrycznej to ok 2000 (kabel od slupa,skrzynka licznik) podłączenie do wodociągu ok 4000 i już mamy 11 tys , tak że faktycznie 300 000 to nie dużo,
    Podziękowali 1saga
  • Nie zrozumiem też jakoby zrzucac się można było tylko na chore dzieci.
    Choć rzecz jasna ogromnie współczuję chorym wszystkim.
    Podziękowali 2nowa saga
  • Malgorzata powiedział(a):
    Ja pierdziu przecież trzysta na dom , to nie jest wygòrowana cena domu.
    Mieszkania za niewiele mniej "chodzą"
    W Gdańsku to nawet na mieszkanie nie jest to duzo :#
    Podziękowali 2Hope andora
  • Kto chce i może niech pomaga.
  • Nie wiem czy ta rodzina jest zweryfikowana ze rzeczywiscie dzieci tyle jest i powierzchnia sie zgadza. Jesli tak to ok wg mnie.
    Podziękowali 1In Spe
  • Nikt tego nie weryfikuje.

    Podziękowali 1nowa
  • Skoro można na wszystko tam zbierać i widzę że ludzie zbierają to czemu nie? Może sama tam zacznę zbierać na dom dla nas bo mam dość ciągłych przeprowadzek. A kredytu nie mamy szans dostać.  Nie wiem czy mi starczy odwagi, albo detrminacji. Ale dom to w sumie jedyne czego nam brakuje. Serio piszę. 
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.