Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

syrop z pędów sosny

Ktos moze robi? Wlasnie szukam przepisu i zastanawiam sie, czy jest jakis wariant bez cukru i spirytusu, z miodem na przyklad?
«1

Komentarz

  • Moj wlasnie sie robi od piatku, maz robi tylko z cukrem bo to glownie dla corki jest. Spirytus dodajemy potem do jednego slojczka dla nas.
  • A czy wazne sa proporcje czy tez po prostu trzeba upchnac te pędy w słoiku i zasypać cukrem?
  • My bez proporcji - warstwa pędów warstwa cukru i tak do pełna. Uciskając. Po zlaniu syropu zalałem wódką - dla dorosłych :-)
    Raz było mało cukru i sfermentował - chciałem ograniczyć cukier i się nie udało ;-)
  • U nas maz robi z proporcjami, ale nie wiem jakimi. Za pierwszym razem rob
  • @JiB bardzo dziękuję za łopatologiczny przepis.Zawsze miałam wątpliwości co to są te pędy, teraz wiem.Ja mam kilka sosen na działce więc zerwę na legalu ale tym co zrywają w lesie polecam ostrożność.Pędy są pod ochroną.Pytałam znajomego gajowego i mówi żeby z workiem nie wyleźć na straż leśną bo wtedy muszą coś zrobić a tak to przymykają oko bo przepis jest wg nich durny.
  • Kurcze poczytałam na blogu o forsycjach i rutynie.Moje już przekwitły ale zrobię za rok.Dziękuję!
    No i przypominam o syropku z kwiatów bzu, przepyszny.
  • Musze się zebrać. W ubiegłym roku zrobiłam spory słoik syropu i w czasie zimy wiele razy nas ratował. Ale wystarczyło go chyba do stycznia, więc tym razem trzeba go zrobić nieco więcej :)
  • Syrop z kwiatów bzu?
    A jak się robi i na co jest dobry?
    J.
  • edytowano maj 2015
    Robiłam tak:

    http://wielodzietni.org/discussion/19207/soki-syropy

    My pijemy z wodą mineralną bo jest smaczny ale podobno ma właściwości wzmacniające i chłodzi czyli na upały jest super. Ja część pasteryzowałam, a część trzymałam w lodówce do bieżącego spożycia.
  • Robię syrop z sosny:
    Wagowo - ważę zebrane pędy i daję tyle samo miodu (np. 1kg/1kg) wszystko zamykam w słoiku i stawiam na oknie najbardziej wystawionym na słońce. Po 2-3 tygodniach zlewam do słoiczków i chowam do lodówki - mam na całą zimę i jeszcze trochę. Zbieramy teraz :)
  • Tak samo robię z malin :)

    i myślę, że da się ze wszystkiego
  • a ja mam takie pytanie - te pędy po zerwaniu - to przed zasypaniem jakoś uzdatnić (opłukać czy inaczej podczyścić -np z ewentualnych stworzonek czy innych "brudów", pokroić na mniejsze kawałki...?)
  • Jak mi starczy zapału, to płuczę na sitku, jak nie - to tłumaczę sobie, że to ekologiczne - od nas z lasu ;)
    Raz tylko łowiłam z syropu pewnego ośmionoga ;)
  • edytowano maj 2015
    oki... dzięki :)
    to jeszcze jedno pytanie
    czy to tylko zwykła sosna się nadaje- czy czarną lub kosodrzewinę też można domieszać? (swoją z ogrodu)
    :)
  • Zrobiłam i stoi na oknie od wczoraj, na razie nic się nie dzieje.Nie wiem czy wyjdzie bo u nas już powoli zawiązywały się szyszki i te pędy to marne były.
  • U mnie rośnie tylko zwykła sosna ... czarnej ani kosodrzewiny nie mam, ale myślę, ze sosna- pinia jest sosna-pinia - więc każda odmiana może się nadać ;)
  • Elunia - daj jej czas :)

    za kilka dni zobaczysz
  • Zakupiłam miód o płynnej konsystencji, jutro jedziemy na wieś i mam zamiar zrobic ten syrop, po raz pierwszy. Na sasiednim ugorze duzo sosen-samosiejek rosnie, wiec mam nadzieje, ze mnie zaden gajowy nie dopadnie.
  • Zebrało mi sie o dwa słoiki pędów sosny za dużo. Może ktoś z Warszawy byłby chętny je przygarnąć?
  • Miod o plynnej konsystecji? Teraz? @Anulcia mozliwe... spytasz Tatę?
  • Miod wielokwiatowy z Biedronki. Mam nadzieje, ze prawdziwy. Kiedys kupilam i po czasie sie zestalił, więc chyba jest szansa, ze prawdziwy.
  • Nie o to chodzi.. prawdziwy czy nie.ale moze byc podgrzewany. A jak.podgrzewany to.juz nie.ma swych cennych składników. Pytam.sie przy okazji ale.pamietam ze.moj Tato ostrzegal.nie przed plynny miodem.po zimie
  • @Aniuszka, ja Ci chętnie zapłacę za ten syrop. Bez sensu same pędy słać. Przyjmę słoik gotowca. Ino zasyp zwykłym cukrem. Szkoda miodu.
  • Z wczorajszego spaceru przynieśliśmy pędy sosny i już robi się syrop w słoikach :)
  • @Agnicha - zapytam tatę... mówił, że około maja/czerwca pojawi się wielokwiat ale u nas jeszcze nie ma.
  • @Agnicha - rozmawiałam z tatą, powiedział, że nie ma możliwości narazie żeby był świeży, że to musi być podgrzewany. Powiedział, że może końcówka maja, ale ogólnie nie ma sprzyjających warunków narazie na to by był, bo musi wszystko kwitnąć, żeby pszczoły nektar przenosiły.
  • Chciałam tylko napisać, że ten syrop jest genialny.Ja jeszcze zalałam czystym spirytusem. Brało mnie tradycyjne zapalenie zatok, wygrzałam się w wannie, wypiłam kieliszek syropku, gorąca herbata, cytryna i myk do łóżka.Wstałam jak nowa, a w nocy czułam jak mi wszystko spływa z zatok. Moja córka przemarzła, następnego dnia ból gardła i rozbicie, wypiła kilka łyżek syropku, została jeden dzień w domu, popłukała gardło szałwię i zdrowa.

    W sumie nie wiem czy to syrop czy organizm ale wcześniej może kupowałabym jakieś gripexy, a tak syropek i do wyrka.
  • Jak żyla moja Babcia to teź robiła taki syropek - dzialał rewelacjnie!
    I zbierała też pyłek z czubków sosny - świetnie na niegojące się otracia, ranki itp.
  • Barbasia... super pomysl z tym pylkiem tylko jak go przechowywac
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.