Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Biorezonans

Mam watpliwosci co do bezpieczenstwa tej niekonwencjonalnej metody diagnostycznej. Czy podzielicie sie swoimi opiniami?
«1

Komentarz

  • Ściema i wyłudzanie kasy.
  • No dobrze, ale jak wyjaśnić skuteczność tej metody u niektórych?
    Tu na dole pisała o nim Ania D. http://wielodzietni.org/discussion/28531/sprawa-niemowleca-a-rozszerzanie-diety-w-skrocie-kupa/p1
    Byłoby pięknie, gdyby jednak był wiarygodny.
  • Mi biorezonans pomógł pozbyć się atopowych zmian na skórze a bylo ich mnóstwo. Pierwszy raz rodzice zaprowadzili mnie jak byłam mala, po wielu dietach i lecznieniu które nie pomagało biorezonans pomógł. Drugi raz byłam po 15 latach jak zmiany znowu wrócily i znowu pomogło.
  • Biorezonans to samo co bioenergoterapeuta i okultyzm. Nie, dziekuje.
  • Biorezonans poza tym ze to tak jak napisala @Taja prosta droga do bioenergoterapii a przez to do innych "sil" to sciema.
    U mojego Taty wykryl motylice watrobowa. Tak sie niestety zlozylo ze oprocz biorezonansu moj Tata mial szereg badan. W tym usg i badania krwi. Zrobil tez badania typowe do potwierdzenia tej diagnozy. Badania kalu itd. Zadne z badan nie potwierdzilo diagnozy z biorezonansu. Oczywiscie wg terapeutki nie musialo bo ona go cudownie uzdrowila.
    Poza tym oczywiscie zaleca sie np stosowanie lekow na odrobaczenie. Normalnych lekow pzepisywanych przez lekarza (po ktore i tak do lekarza trzeba pojsc bo "biorezonatorka" nie jest lekarzem wiec nie przepisuje) ktore pomagaja. Natomiast do stosowania takich lekow w zadnym stopniu nie jest potrzebny biorezonans. Jestesmy zarobaczeni, odrobaczenie pomaga na wiele problemow zdrowotnych. Biorezonans nie ma nic do tego.
    Dodatkowo zeby byla jasnosc mojemu Tacie nie pomoglo :)
  • Właśnie chodzi mi o bezpieczeństwo, powiedzmy "duchowe". Wygląda podejrzanie. W takim przypadku skuteczność nie może być argumentem przemawiającym "za".
  • Rzeczywiście dopiero przeczytałam wątek @Ponura Kura, w którym wspominałyscie o biorezonansie. Ja dowiedziałam się o nim wczoraj późnym wieczorem. Osoba,z którą rozmawiałam poleciła wykonać biorezonans nosicielowi glisty ludzkiej,aby ją natychmiast wyeliminować.
  • Patrzcie, nawet bym nie pomyślała, że może to nieść zagrożenie duchowe. Bardziej zastanawiało mnie, czy to w ogóle może być skuteczne.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Biorezonans
  • Ja też to wczoraj czytałam. Wikipedia- wiadomo jakim jest źródłem,Ale zasiała wątpliwości.
  • Gdyby to działało to nie byloby uczuleń, moja siostra była z dziećmi i nic. Jak dla mnie te sukcesy niby to fakt wyrastania wielu dzieci z nietolerancji, a czasami efekt placebo. W chorobach tak związanych z psychiką placebo często działa. Ja byłam całe życie jakie znałam alergiczką z atopowym zapaleniem skóry. Przestałam brać leki na uczulenie kiedy się dowiedziałam, że jestem w ciąży. I nagle się okazało, że brałam je przez ostatnie lata bez sensu, bo uczuleń i skórnych objawów nie mam już od tego czasu. Czasami to mija nie wiadomo dlaczego.
  • @Zuzapola, nie da się wyrosnąć z alergii w ciągu kilku miesięcy - myślę o dziecku, u którego pojawiły się poważne problemy w wieku 2-3 miesiąca życia. U dzieckua 4 miesięcznego możę być tylko gorzej. Poza tym nie wiem, czy się "wyrasta", czy alergia raczej zmienia postać ze skórnej na inną, niewidoczną.
    Dla mnie to sprawa fizyki, nie widzę w tym zagrożenia złem. A wcześniej przez wiele lat była na nie - bo tak wyczytałam. Dla mnie wiara jest najważniejszą sprawą mojego życia, nigdy nie wchodziłam w okultyzm, wywoływanie duchów, magiczne sprawy etc. Nie widzę w biorezonansie zagrożeń.
  • A czy leci z nami fizyk? Moim zdaniem opis działania jest mało naukowy, ale fizykę zaliczyłam w ostatnim możliwym terminie, na nędzną trójczynę ;)


    W terapii rezonansowej wykorzystuje się przejęty z medycyny chińskiej system meridianów i punktów akupunkturowych. Meridiany nie są jednostką morfologiczną, należny je rozumieć jako sprawność tkanki. Są to swego rodzaju "drogi". Według medycyny chińskiej w meridianach stale przepływa chi, określana przez Europejczyków jako energia. Bardziej adekwatnym terminem byłaby tu "pulsacja kwantów" (nie ciągle przenoszenie energii w postaci fotonów). Ponieważ owe chi oscyluje, jest wiec drganiem i jako takie przenosi informacje. Owe strumienie kwantów w meridianach tworzą system zamknięty. Gdy powstaje blokada w meridianie, wywołana np. stanem zapalnym lub blizną, kwanty nie mogą dalej przepływać, co więcej, kierunek przepływu zmienia się! Prowadzi to do powstania błędnego układu biegunowego. Molekuły tworzą określone struktury klastrowe, gdy oddziaływając na nie odpowiednie częstotliwości (wówczas zapamiętują one informacje). Aby ponownie usunąć owe informacje, należny najpierw te klastry przerwać, co można uzyskać metoda BRT.

    cd.

    Cóż to za "energia"? Dla mnie ten tekst brzmi równocennie jak bredzenie homeopatów. A jeżeli coś nie ma prawa działać od strony fizyki, a - jak pisze @Ania D. - działa, wchodzi w grę metafizyka :-S
  • Ania D. może być poprawa u dziecka 4 miesięcznego, bo mogła to nie być alergia , ale nietolerancja, która mija. JA z bliskiego otoczenia znam 3 osoby, które robiły te czary mary, ale u nich akurat nic to nie dało. Czyli co to za metoda jeśli działa na wybranych. Gdyby to naprawdę działało, to nie byłoby alergii na świecie, po co tyle ludzi się męczy, jak to takie proste.
  • Szarlataneria pierwszej wody!
  • @Zuzapola - teraz Ty trochę przesadzasz ;) Nie każdego stać na te cuda :P
  • Pierwszy raz słyszę.
  • Dzisiaj byłam u naszej pediatry. Znamy sie juz długo. Chodziłam do niej i nie mogłyśmy zdiagnozować mojego J.
    Dziś pojechałam do niej bo wyniki wykazały lamblie i candida.

    Napomknęła z tytułu ze dobrze sie znamy, ze czasem juz ręce opadają i nie wiadomo jak leczyć medycyną konwencjonalną. Powiedziała ze ma takich rodzicow którzy nie mogli pozbyć sie glisty u dziecka. Biorezonansem sie dało.
  • Dała do przemyślenia ale nie wydaje mi sie to bezpieczne..?
  • Szczerze mówiąc już prędzej bym uwierzyła w skuteczność tych zabiegów, gdyby nic nie mówili o zasadach ich działania niż jak sprzedają te głodne bajki o częstotliwościach, energiach i oscylacjach.
  • Wybaczcie, ale biorezonans to bzdura pod wzgledem naukowym. 'Wyleczenia' po owym to albo sila sugestii, albo zbiegi okolicznosci. Taka sama bzdura, jak wszelkie rozdzkarstwa, misy tybetanskie etc. Kiedys bylo takie urzadzenie - nazywalao sie chyba 'Oberon' - mialo diagnozowac i leczyc wszelkie choroby. Dziala wlasnei na podstawie owego biorezonansu. Bzdura totalna i oszustwo zdemaskowano - ale co poniektorzy niezle sie oblowili - bo wlasnie o kase tutaj chodzi, nie o zdrowie:)
  • Co do kosztów biorezonansu, to koszt leków na astmę i przeciwalergicznych jest tak duży, że znalazłyby się pieniądze na rezonans byle już nie chorować i leków nie brać, ale to tak nie działa...
  • A biofeedback ? Bardzo modne to jest teraz.Ma to sens, coś pomaga dzieciom ?Niby EEG ale jakoś to takie dziwne.
  • @Katia, po chińsku to i o oddychaniu o miłości i innych można tak poprowadzić wywód, że każdy stwierdzi, że to bajka. Dla mnie nie ma znaczenia w jaki sposób się o tym pisze. Można głupio i co z tego. Nie uważam tego za zagrożenie duchowe, tylko za proste urządzenie.
    @Zuzapola, wg mnie to działa, bo zmiany były też u męża. Mąż co roku miał coraz mocniejszą alergie na wszelkie pyłki, od wczesnej wiosny do jesieni prawie. Po odczulaniu się to skończyło. U nas nie było nietolerancji, jesteśmy wszyscy alergiczni.
    Przy tak dużych kłopotach jak u nas nie wiem co miałabym robić z dziecmi. Można się oczywiście @Katia naśmiewać, gorzej, jak masz dzieci, które przestają spać, ich ciało wygląda jak oparzone, ciągle się chcą drapać, są bardzo nerwowe etc. Kto tego nie doświadczył, to będzie szukał chińskich opowieści i się dumny z siebie będzie naśmiewał, jakie to mądrości znalazł.
  • I zeby jeszcza dodac- biorezonans i inne pokrewne metody sa wymieniane wsrod zagrozen duchowych. jednym slowem - pozorne 'uzdrowienia' przy stosowaniu tych metod nie sa Boza sprawa, a pochodza raczej od tej ciemnej strony - za cene duszy. Nawet celem teoretycznej poprawy nie powinnismy wystawiac sie na dzialanie demonow.
  • Poprawa nie jest teoretyczna, ale konkretna. Co do zagrożeń duchowych - są tak duże róznice w tym, co się podaje za zagrożenia - wg jednych księzy są, wg innych nie, że to dla mnie nie konkret. Czy jest oficjalne stanowisko KK w sprawie zagrożeń duchowych i tego, co unikać? Ale nie poszczególnych księży, bo tu mogą być spore różnice w interpretacji. Ja nie widzę zagrożenia ani od razu ani potem, po latach. W ten sposób można podejść do leczenia laserem, do naświetlań, do rehabilitacji polem magnetycznym etc. Zwłaszcza, jak się do nich doda chiński opis, o co nietrudno w sieci.
  • Nie odnosze sie tylko do chinskiego opisu, ale do faktow. Wszystkie listy zagrozen duchowych, jakie znam , wymieniaja takze biorezonans. Ale coz - wolna droga. Masz prawo siac ciemnote i watpliwe metody - glupi sie nabiora - ja mam prawo sie z nimi nie zgadzac. bez odbioru. A teraz dziekkuje i opuszczam to miejsce - za duzo okultyzmu i niejasnych sytuacji na tym forum.
  • Jak coś działać nie powinno, a działa, to wtedy dopiero należy zacząć się bać.
  • Ania D. - fakt, nie ma jednej spójnej listy, co jest zagrożeniem a co nie.
    Mnie osobiście w takich sytuacjach, kiedy zapala się lub choćby raz mignie czerwona lampka - jest zdanie: unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła.
    Reszta to zadanie dla mojego sumienia.
    Oczywiście mam świadomość, że nie zawsze ta lampka mignie w odpowiednim momencie, ale tu już zostawiam pole aniołom stróżom.
  • Decyzję o biorezonansie podjęliśmy z mężem po kilku latach zastanawiania się. Najpierw byliśmy bardzo na nie - bo to wymienione zagrożenie. Potem po spowiedziach, oddawaniu sprawy na intencję Mszy. Św. i modlitwach stwierdziliśmy, że zagrożenia nie ma. I tyle. Mieliśmy bardzo dużo czasu na podjęcie decyzji, od narodzin pierwszego do drugiego dziecka.
  • Aniu, rozumiem, że zdesperowani rodzice łapią się wszystkiego, żeby pomóc dzieciom. Mam nadzieję, że biorezonans nie jest naprawdę niebezpieczny duchowo i Twoje dzieci nie będą "stratne" :)
    Podważam jedynie jego sens naukowy. Jeżeli efekt placebo może zdziałać cuda - niech działa :)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.