Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Bezsenność

Zasypiam bez problemu, ale budzę się po 2-3 godz i wegetuje zdenerwowany do rana. Miał ktoś podobne problemy? Co pomogło?
«1

Komentarz

  • edytowano 11 wrzesień
    To problemy ze snem typowe dla depresji. 
  • jukaa powiedział(a):
    To problemy ze snem typowe dla depresji. 
    Wiem. Lekarz mnie uświadomił i coś przepisał. Interesuje mnie jak inni z tego wychodzili.
  • Ja miałam  przez jakiś czas ... Nie jestem fanką leków. zażywam w ostateczności. Mi najbardziej na problemy ze snem i wogole stres najbardziej i najskuteczniej pomaga przebywanie na świeżym powietrzu. 
    Idź na spacer po mleko na drugą dzielnice ;) 
    Podziękowali 1monika5
  • Śpioch trzeba nick zmienić  ;)
    Podziękowali 1Nika76
  • Melatonina.
    Nie używać kompa i telefonów co najmniej godzinę przed snem.

    Podziękowali 2jukaa AgaMaria
  • Higiena snu jw, poza tym terapeuta CBT powinien pomóc dość szybko i skutecznie
  • A leki trzeba brać przez dłuższy czas, żeby zadziałały . Są też różne rodzaje leków przeciwdepresyjnych, niektóre bardziej aktywizujące inne bardziej sedatywne, więc warto mówić lekarzowi szczegółowo o wszystkich objawach
    Podziękowali 2madzikg makodorzyk
  • edytowano 11 wrzesień
    Współczuję tego braku snu. Z obserwacji bliskiej mi osoby wiem, że taki ciąg bezsennych nocy jest koszmarny i prowadzić może w końcu  do załamania nerwowego. Gdy zbliża się punkt krytyczny tabletki ( przepisane od lekarza) są wybawieniem i pozwalają wreszczcie się zregenerować przesilonej juz i tak głowie. Potem dopiero można wrócić do dbania o higienę snu, aktywność fizyczną w ciągu dnia i wszystko to co radzą powyżej.
    Podziękowali 1beatak
  • Ja tez cierpię na bezsenność.  Jest to straszna przypadłość, zwłaszcza, gdy człowiek dużo pracuje. 
    Wiem , że należy udać się do psychiatry.  Oni zajmują się tym schorzeniem.  Ale brak czasu...
  • Jak długo to trwa?
    W ciągu minionych wakacji pojawił się u mnie epizod bezsennosci. Przez dwa tygodnie miałam podobny problem, kładłam się spać o 23 żeby obudzić się koło drugiej i nie spać do rana. Podczas tych długich nocnych rozmyślań i przekładania się z boku na bok, przypomniałam sobie te wszystkie osoby, które skarżyły się na bezsenność a ja nie potrafiłam im współczuć. Dwa tygodnie niby niedużo, ale dało mi w kosć, ponieważ wiązało się ze zmęczeniem w ciągu dnia i pytaniem, czy to już tak będzie na stałe?
    Zaczęłam suplementować magnez i witaminę B complex, wypijać melisę z dwóch saszetek przed snem( gorącą) i słuchałam przez około kwadrans kojącej muzyki na słuchawkach już leżąc w łóżku.
    Czy to akurat pomogło? Nie wiem. Dzielę się doświadczeniem.
    Podziękowali 1ane
  • Ja dla odmiany zasnąć nie mogę. Zasypiam wreszcie, ale po dłuższym czasie. W ogóle spac mi się nie chce późnym wieczorem, zmuszam się kłaść ok. 22.30-23.00. Ale tyle mam jeszcze energii. Znowu nie mogę za późno iść spac, bo potem nie wstane... 
  • @Spioch , napisz mi maila , potem wyśle ci pdf 
  • edytowano 12 wrzesień
    Też mam problemy ze snem. Zasypiam szybko, ale jak już się z jakiegoś powodu wybudzę w nocy, zaraz ogarnia mnie stres, że za mało czasu przed budzikiem, żebym zdążyła się zregenerować a wtedy już po spaniu. Nie daj Boże, żebym spojrzała na zegarek, wtedy całkiem przechlapane. Pobudki młodzika na mleko to była masakra. Nim zdążyłam zasnąć po karmieniu, on budził się drugi raz i tak potrafiłam spać po 3-4 godz na dobę. A potem wścieklizna od rana ;) i wszyscy starsi rozważnie schodzący mi z drogi.
    Pomogła melatonina w spreju. Działa szybko, 15 minut wystarczy. Miałam zawsze na szafce nocnej, ostatnio też używam. @Spioch , spróbuj może. Nazywa się to Tonaxinum.
    Podziękowali 1kasha
  • u mnie tak wątroba daje o sobie znać, ale to zespół Gilberta,
    odstawienie kawy, herbaty, alkoholu i, niestety, wysiłku fizycznego pomaga...
  • https://www.spooky2support.com/hc/en-us/articles/217188337-Can-Spooky-help-with-difficulty-sleeping-
    https://www.spooky2-mall.com/blog/a-few-tips-for-sleeping-well-in-the-night/

    Polecam spookyego, ale tak w prawdzie nie jest to kompleksowy system. Rewelacyjnie  wybija patogeny, czy normalizuje sen, w zasadzie od pierwszego użycia. Jednak jestem obecnie na diecie wspierającej wątrobę Cabot (soki, surówki) bo tak bardzo zatoksycznił mi się organizm, że sam z siebie nie mógł się odtruć. Mam nadzieję że jak minie te kilka tygodni diety, to będę miał upragnione, końskie zdrowie.
  • Mój tata ma bardzo podobne problemy od lat. Bardzo sobie chwali herbatę z dziurawca przed snem, obowiązkowo z łyżką miodu - polecił znajomy lekarz, tata  twierdzi, że działa rewelacyjnie. I jeszcze magnez z 15 min przed położeniem się spać. Ale nie tabletki, tylko cytrynian magnezu.
    Podziękowali 1kasha
  • Aniuszka powiedział(a):
    Mój tata ma bardzo podobne problemy od lat. Bardzo sobie chwali herbatę z dziurawca przed snem, obowiązkowo z łyżką miodu - polecił znajomy lekarz, tata  twierdzi, że działa rewelacyjnie. I jeszcze magnez z 15 min przed położeniem się spać. Ale nie tabletki, tylko cytrynian magnezu.
    Ale numer,jak nie mogę spać to zawsze mam chęć na czekoladę.
    Zaparzam wtedy melise i zjadam kilka kostek gorzkiej czekolady i po jakichś 30 minutach zaczynam być senna.
    Melisa bez czekolady kompletnie na mnie nie działa,razem już tak.
    A to magnez po prostu.
  • Znam kobiete, dziewczynę co nie spała od zeszłego roku od sierpnia do około maja tego roku. 
    Maks po 2 godz. 
    Wynikow milion. 
    Wszystko ok. 
    I zaszla w ciążę tez sie bała ze to zaszkodzi dziecku.
    Od połowy ciąży spi cale noce. 
  • edytowano 12 wrzesień
    Ostatnio słuchałam o „długu snu”. To ponoć nie jest tak, ze ooo śpię mało i się wysypiam, ze mój organizm tak może. Ze robimy dług godzin niewyspanych, których nie można od tak odespać. Ze organizm prędzej czy później (często dużo później) się „zemści” najczęściej różnymi chorobami, które ciężko powiązać bezpośrednio z brakiem snu.

    Ja jestem doskonałym przykładem nerwicy nocnej. Kilka ostatnich lat cierpiałam na bezsenność. Zasypiałam na chwile, budziłam się i nie spałam do 3-4 w nocy. Potem drzemałam do ok 7, by gdy miałam wstawać, czuć olbrzymia senność. I tak w koło Macieju. Trwało to kilka lat, efektem były zaburzenia hormonalne, w tym kortyzolu.

    Musze przyznać, ze bardzo pomaga mi obecnie ashwaganda. Przez pierwsze miesiące brałam po 6-8 tabletek dziennie, każda po 500mg. Teraz wystarczy 1-2. Śpię od ok 24-1 do 8 rano. Kortyzol powoli spada. Oprócz tego stosuje IF, ponoć tez pomaga w regulacji organizmu. Plus duże dawki wir D3 i miksu innych witamin w smoothie.
    Podziękowali 2beatak kasha
  • katarzynamarta2 powiedział(a):

    Musze przyznać, ze bardzo pomaga mi obecnie ashwaganda.
    (...) Oprócz tego stosuje IF


    @katarzynamarta2 co to jest '
    ashwaganda' oraz IF?
    Podziękowali 1Małgorzata32
  • Ashwaganda to zen szen indyjski 
    https://www.zdrowekolorowe.pl/pl/p/ASHWAGANDHA-EKSTRAKT-500-mg-120-KAPSULEK-SOUL-FARM/3781?gclid=Cj0KCQjw2efrBRD3ARIsAEnt0ei6yS7r9MbP966-DHZzdd66xAyXLUUKWUVfvqnTYcp6hIPN2oMzTJkaAqy6EALw_wcB

    IF to Intermittent Fasting czyli czasowa głodówka. Ustalasz sobie.’c ze w ciągu doby nie jesz np 16h a jesz tylko w tzw oknie żywieniowym, w tym wypadku to 8h. To najlżejsza wersja. 
    Ja obecnie mam 6h okno żywieniowe, 18h nie jem. Czasem uda mi sie zrobić 4h na 20h. Fajne jest to ze czas jedzenia ustalasz indywidualnie np ja nigdy nie lubiłam jeść śniadań, wiec nie jem od 22 do 16. O 16 jem jakiś obiad, potem jakaś kolacje i tyle. Ważne by nie obżerać się w czasie okna żywieniowego tylko jeść zgodnie z zapotrzebowaniem. Ale po tak długim czasie niejedzenia często już się nie chce jeść dużo. Zjesz obiad i jesteś bardzo pojedzona. 

    Podziękowali 1Amica
  • beatak powiedział(a):
    Melatonina.
    Nie używać kompa i telefonów co najmniej godzinę przed snem.

    Przepraszam, ale pie*dolenie takie...

    Właśnie się kładę, po 12h czy tam 15h przed komputerem, a piszę z telefonu. Będę spał jak zabity.
    Podziękowali 1Malgorzata
  • A ja po trzech godzinach przewracania się z boku na bok, wzięłam telefon. 
  • Mam takie problemy ze snem od śmierci męża. Zasypiam szybko, budzę się zwykle zaraz po północy, nie śpię do rana. Okresowo bywa lepiej, nasila się przy stresie. Nigdy wcześniej nie miałam problemów ze snem. Leki pomagają w pewnym stopniu, ale nie zawsze. Pomaga jeśli uda mi się wyciszyć, ale to trudne, gdy piętrzą się różne problemy.
    Podziękowali 1Katanna
  • PawelOdOli powiedział(a):
    beatak powiedział(a):
    Melatonina.
    Nie używać kompa i telefonów co najmniej godzinę przed snem.

    Przepraszam, ale pie*dolenie takie...

    Właśnie się kładę, po 12h czy tam 15h przed komputerem, a piszę z telefonu. Będę spał jak zabity.
    @PawelOdOli co cię tak strasznie rozsierdziło,że aż przeklinasz?

    @beatak ma jak najbardziej rację,bo komputer i telefon emitują tzw niebieskie światło.
    A to z kolei zaburza wydzielanie melatoniny.
    Organizm osoby zdrowo funkcjonującej poradzi sobie z tym,dla organizmu z zaburzeniami snu jest to dodatkowy bodziec do czuwania,do nie-zaśnięcia.
    Podziękowali 2beatak Izka
  • Paweł, to się ciesz że jesteś wyjątkiem. Na razie, bo skutki są też długofalowe.

    Nie warto przewracać się z boku na bok w łóżku przez 2 godziny . Jeśli nie zasypia się po pół godzinie, lepiej wstać i zająć się jakąś relaksacyjną aktywnością - zapalić lampkę i poczytać, robić na drutach czy co tam kto lubi ;) W momencie kiedy poczujemy senność natychmiast się kładziemy. Łóżko ma być do spania. Jeśli się pozostaje w nim zbyt długo nie śpiąc, napięcie wzrasta i tym bardziej nici ze snu.
    Podziękowali 3beatak Nika76 Katanna
  • Miałam przez dłuższy czas napięciowe problemy ze snem, koleżanka mi przepisała trittico, ale po jednej kulce z tego "bałwanka" byłam nieprzytomna cały następny dzień, więc zrezygnowałam. Leki dla zdrowego są marnym rozwiązaniem ;) . Mi pomogły metody stosowane w terapii poznawczo behawioralnej
  • edytowano 13 wrzesień
    Zasadniczo zasypiam natychmiast po położeniu się gdziekolwiek  ;)
    Ale zdarza mi się w miarę często obudzić w nocy i wtedy był problem z zaśnięciem.  Strasznie mnie to stresowało, bo zaraz trzeba wstać i będę niewyspana, a koncentracja w ciągu dnia b. potrzebna. Ten stres powodował,  że już w ogóle nie mogłam zasnąć.  Bez sensu...
    Aż kiedyś doszłam do wniosku, że to dodatkowy darowany mi czas: cisza, spokój,  można sobie poleżeć brzuchem do góry, pomodlić się,  pomyśleć. Od tej pory polubiłam te pobudki, mówiąc sobie, że jak leżę,  to  przecież i tak odpoczywam. Najczęściej zaczynam różaniec i... zasypiam zanim skończę. Zastanawiam sie tylko co Pan Bóg na taką byle jaką modlitwę...
    Nie mogę zasnąć jeśli nie ma świeżego powietrza. Koniecznie trzeba zapewnić dobrą wentylację (otwarte okno, albo podwyższyć  mechaniczną). Ale ja poważnych dolegliwości zdrowotnych nie mam to pewnie mi łatwiej.
    Podziękowali 1Nika76
  • Niebieskie światło... Gdzie wyście się takich pseudonaukowych fake'ów naczytały?...
  • edytowano 13 wrzesień
    @PawelodOli, na przykład tutaj:

    "Exposure to blue light from any type of smartphone display, including LED-backlight LCDs and active-matrix OLEDs (AMOLEDs), suppressed melatonin. Melatonin is widely known as a biological compound with antioxidant and anti-carcinogenic properties. In addition, controlling the secretion of melatonin is a key factor in the regulation of human health and circadian rhythm."

    Wydawałoby się,  że źródło dość rzetelne, ale może nieuki piszą tam jednak. Oświecisz  nas nie-niebieskim światłem? ;)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.