Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

szukam pogubionych sztućcy...

Mam zestaw Gerlacha na 12 osób i "zjadło mi" 7 łyżeczek, resztę mam. Błagam nie pytajcie jak mi zjadło, nie wiem. Były i nie ma. A chciałabym mieć komplet, też ze względów sentymentalnych. I szukam. Na Allegro są noże, widelce, ale nie łyżeczki. Są też zestawy, ale koszmarnie drogie no i nie potrzebuję kompletu. Jest to wzór kaszubski, taki jak tutaj: https://allegro.pl/oferta/gerlach-widelce-lyzka-kaszubski-lowicki-8630301677. Może ktoś ma stary, zdekompletowany, chętnie odkupię lub wymienię na inne.
«1

Komentarz

  • Gdyby ktoś miał nawet mniej, a chciał się wymienić, bo mu wszystko jedno, to też chętnie. 
  • U mnie kiedy dzieci miałam małe to łyżeczki "zjadał"kosz. Po prostu maluchy wyrzucały je czasem niejako z automatu przy pośpiech by wracać do zabawy z kubkami po serkach czy jogurcie. Zanim wyłapałem to znikanie i zaczęłam mocno pilnować wyleciało sporo, też mnie zastanawiało czemu ta przegródka w szufladzie ciągle pustawa...
    Podziękowali 1makodorzyk
  • O masz, to może tłumaczyć i mój brak łyżeczek z zastawy..
  • edytowano 1 listopad
    W ten sposób straciłam kilka świetnych obieraczek Victorinox.
    Podziękowali 1Bea
  • Łyżeczki i obieraczki w śmieciach. 
    Za to noże rozchodzą się dosłownie wszędzie. Nawet przekonując ogródek zdarza się wykopać zgubę.
    Podziękowali 1Bea
  • dokładnie to samo chciałam napisać @joachm1
  • Mi szkoda energii życiowej na szukanie czy pilnowanie dzieci, przyjęłam permanentny brak łyżeczek za cenę rodzicielstwa, jest łatwiej ;) 
    Na co dzień zwykły zestaw z IKEA, co jadę to dokupuje po 10 i jest ok.
  • @Ata moze poszukaj przez wyszukiwanie obrazów w Google, czasem pomaga.
  • U mnie łyżeczki są gorzej z widelczykami, te giną od zawsze, wyrzucane do kosza przez dzieci. 

  • Mam jedną taką łyżeczkę. Mogę Ci wysłać.
  • Super, wyślij. 
    Szukam, bo to zestaw "gościowy", leży w szafce, po imprezie tam wraca. Te 7 łyżeczek zginęło w ciągu 22 lat. Z codziennymi też nie robię ceregieli.
  • @Ata moja mama ma chyba takie z tego co kojarzę, mogę zapytać w niedzielę czy potrzebuje. Tzn myślę że może na zamianę ewentualnie, bo generalnie łyżeczek potrzebuje. 
  • Temat znikających łyżeczek jest równie frapujący jak temat znikających skarpetek.
    Podziękowali 2Dorotak AleksandraB
  • Trzeba w koszu zamontować wykrywacz metalu :)
  • Ja kiedyś znalazłam w koszu aparat ortodontyczny... Poszukiwanie nie było miłe, ale coś mi mówiło żeby tam pogrzebać.
  • Użycie go po odnalezieniu też chyba nie było miłe...
    Podziękowali 1Bea
  • edytowano 1 listopad
    Trzeba było mocno wydezynfekować.
    Na szczęście wpadło w suche frakcje, jednak "niesmak pozostał".
  • Moje ulubione to takie, mam nieliczne sztuki. Są super, bo trochę ważą, żadne z Ikei tak nie leżą w dłoni :) https://www.satinn.pl/domowe-tricki/czyszczenie-sztuccow-test-domowych-sposobow/amp/
  • O, temat znikających skarpetek u nas zawsze aktualny. Fortuna już poszła na skarpety....a one wciąż w pojedynkę. Moja koleżanka wpadła na pomysł i kupuje takie same kolory. Jak się jakaś zgubi to można ją skompletować z inną samotną. :smile:
    Podziękowali 1kiwi
  • U nas skarpetka powraca jako jedna rękawiczka.
  • PaniWiosna powiedział(a):
    Ja kiedyś znalazłam w koszu aparat ortodontyczny... Poszukiwanie nie było miłe, ale coś mi mówiło żeby tam pogrzebać.
    moja znajoma też, ale musiała niestety szukać w koszu szkolnym - tym za szkołą do którego trafia zawartość ze wszystkich szkolnych koszy... 

  • Oj nie będę chyba ze szczegółami opowiadać, ale historia fujj.
    Mam wstawioną dwójkę na taki zatrzask, nie wyciągam jej, tylko dentysta czasami do czyszczenia, ale to nie jest mostek. Kosztowna rzecz :)
    Kiedyś echhh wymiotowałam i ten zatrzask pierwszy i dotychczas ostatni raz się wypiął, a ten "ząb" wpadł do wc, na szczęście w domu. Znaleźliśmy....
    Chwilę zastanawiałam się czy bardziej się brzydzę czy mi bardziej żal kasy.
  • Moje dziecko już dwa aparaty ortodontyczne wywaliło do kosza. Szukanie nic nie dało.  ;-(
  • Maćkowy splynal ze stacji sedes wc w tydzień po tym, jak go dostał. 
  • @Skatarzyna siostro. U nas też świeży aparat spłynął w sedesie kiedy mocno nieletnia wtedy córka sprzątała łazienkę. To było wyjątkowo drogie sprzątanie.  Można było nająć panią do sprzatania dwa razy w tygodniu przez miesiąc. ;)
  • edytowano 2 listopad
    .
  • Że też w dzieciństwie nie wpadłam na to że można wyrzucić aparat ortodontyczny. Za grzeczna byłam.
  • edytowano 1 listopad
    Sztućcy czy sztućców?
    Sorry, tak się tylko zastanawiam.

    Też mam resztki takich w domu, ale bez łyżeczek. Nie wiedziałam, że to Gerlach, myślałam, że jakieś ruskie ;)
    Podziękowali 3PaniWiosna E.milia balum
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.