Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Jak przetrwać w podróży z dziećmi?

Podzielcie się proszę pomysłami gier, zabaw, czasoumilaczy w samochodzie. W dalsze podróże jeździliśmy zawsze nocą, kiedy dzieci przespały. Teraz szykuje nam się wyjazd nad morze (Ok 7-8 h w dzień). Ostatecznie dostaną do ręki bajki na telefonie, ale wolałbym uniknąć. 
Podziękowali 1wiesia
«1

Komentarz

  • napisz w jakim wieku dzieci :)
  • Zabawy słowne. Skojarzenia, kolejne słowa na poprzednią literę /sylabe. Podawanie przeciwieństw, dopelnien itd. Zabawa "ale" : jedna osoba zaczyna historie : stoimy w wodzi i płynie do nas rekin, nastepna: ale jadł już obiad, nastepna: ale zjadlby deser, nastepna: ale nie je się ludzi na deser, nasteona: ale mamy w ręku lody itd, aż się skończą pomysły. Statki. Warcaby mentalne :P bingo podróżne (każdy zaznacza, co zobaczył za oknem, np. czerwony samochód, wiadukt, tecze, przystanek autobusowy, krowę, rowerzysta itd.) 
    Podziękowali 1September
  • U nas zabawa w chowanego,  też mentalna : p
    Podziękowali 2September Maciejka
  • Można wymyślać kolejne zwrotki do jakiejś znanej melodii, nasi to lubią. Szukanie rymów. Szukanie podobieństw (co ma wspólnego bana i cytryna, banan i czekolada, banan i małpa, banan i drzewo, banan i samochód itd.) 
    Podziękowali 1September
  • OlaOdPawla powiedział(a):
    U nas zabawa w chowanego,  też mentalna : p
    :D
  • My liczymy: jeden biedronki, jeden stacje BP, jeden McDonald ;)
    Opowiadamy bajki, śpiewamy. 
    Podziękowali 1September
  • edytowano grudzień 2019
    Bajki do słuchania, zabawa w zagadki, wspólne śpiewanie. Jakby była pogoda to postoje na stacjach z placem zabaw
    Podziękowali 1September
  • U nas zgadywanie np widzę coś czerwonego - samochod kolo nas, widze cos trójkątnego - znak drogowy. Rozpoznawanie marek samochodow. Zagadki czuczu.
    Podziękowali 1September
  • Jakby tylko sie dalo - jedzcie noca. Mniej sie umeczycie i Wy i dzieci. My jechalismy w dzien z nasza piateczka z noclegiem mniej wiecej w polowie trasy. Calej trasy w dzien sobie troche nie wyobrazam, my mamy troche dalej do morza niz Wy.

    Podziękowali 1September
  • Słuchanie audiobooków i bajek grajek 
    wspolne spiewanie
    bingo samochodowe do wydrukowania Ew kupienia w tigerze
    Podziękowali 2September Marcelina
  • Gra w skojarzenia,  słowne. 
    My głównie  w tego typu gry graliśmy i gramy w aucie .
    Albo hit u nas , wyraz , kolejna osoba wyraz z ostatniej litery poprzednika .
    Matko aż  mi emocje podskoczyły , bo wspomniało się.

     Nigdy nie słuchaliśmy  żadnych bajek  w aucie. 
    Zawsze na zasadzie interakcji słownych zabaw. 

    Podziękowali 1September
  • Dzięki za podpowiedzi. Najczęściej gramy w wymieniane przez was gry słowne. Jednak to jak dotąd na 2 godzinne trasy starczało. Teraz muszę się jakoś bardziej przygotować bo oni po godzinie potrafią zamęczać pytaniami kiedy w końcu dojedziemy. Bajki do słuchania to na pewno fajny pomysł i może zasną na chwile. 
  • W króla ciszy;)
    Podziękowali 1September
  • Czuczu tez mamy, fajne to jest 
  • Taaak król ciszy :p może lepiej od razy stopery dla kierowcy
  • Audiobooki i bajki grajki. Ukochana jest Jungowska czytająca Lindgren (dłuuuugie godziny), Król Bul, pora na telesfora, Pierścień i róża.
    Podziękowali 2September zapominajka
  • U nas 3, 6 i 8.
    Niestety 3latek nie cierpi audiobooków, wydziera się gdy puszczamy ;)
    Z kolei starsze dziewczyny uwielbiają płyty dołączone do magazynu Anioł Stróż (Sióstr Loretanek). Nam się też dobrze słucha tych bajek, legend i opowiadań (lekko moralizowanych).

    Gramy w zgadywanki (I spy with my little eye something blue / beginning with C).

    Śpiewamy... teraz kolędy (wozimy śpiewnik by śpiewać duuuużo zwrotek).

    Zagadki matematyczne (już nam się pomysły kończą, jak ktoś ma kopalnię to poproszę o inspirację :) ).

    Plac zabaw ale bardziej nawet SIŁOWNIA przy autostradzie. Na siłowni ćwiczą wszyscy :)

    Dziewczyny w zeszłym roku miały fazę na tablicę rejestracyjne. Także woziliśmy książeczkę z rozpiską, jakie auto skąd.

    Wiem że to średnio bezpieczne, ale wozimy też takie pudełko wielkości małego pudełka od butów gdzie wkładam różne zabawki do rączek malucha. Do 3rż nam się to sprawdzało, coś tam międlił w łapach, jakieś grzechotki, obracajki, rzepy typu Bunchems.
    Podziękowali 1September
  • U nas jesli autem, to tez jakieś audiobooki, od bajek po Ewangelie :D 
    A tak, to próbujemy, zeby sie dzieci same zajęły: książki/ kindle, książeczki z kredkami, troche lego. Pakuje tez różne pudełeczka ze snakami, takie zestawy po troche wszystkiego. Małe owce typu borówki potrafią na długo zająć dzieci ;)
  • Jeszcze zauważyłam, ze lepiej jechać dłużej w jednym kawałku, niz co chwila robić postoje. Ostatnio do Włoch mielismy wlasnie trase Ok. 7 godzin, zrobiliśmy w połowie jeden długi postój, tak na godzinę gdzies. Chyba jeszcze raz na szybkie siku sie zatrzymaliśmy, ale to tyle. Takie postoje potrafia bardzo przeciągnąć podroz i jest jeszcze gorzej, wszyscy bardziej zmęczeni.
    Podziękowali 1September
  • Książeczki, 
    Trochę klocków,
    Jakies autka,
    Czasem naklejki,
    Kilka pluszakow,
    Trochę przegryzaczy,
    I musow w tubce,
    Wypatrywanie za okno,
    Rozpoznawanie marek samochodów,
    Zagadki: A co to jest...?
    I bajki/piosenki.

    Podziękowali 1September
  • Maciejka powiedział(a):
    Jeszcze zauważyłam, ze lepiej jechać dłużej w jednym kawałku, niz co chwila robić postoje. Ostatnio do Włoch mielismy wlasnie trase Ok. 7 godzin, zrobiliśmy w połowie jeden długi postój, tak na godzinę gdzies. Chyba jeszcze raz na szybkie siku sie zatrzymaliśmy, ale to tyle. Takie postoje potrafia bardzo przeciągnąć podroz i jest jeszcze gorzej, wszyscy bardziej zmęczeni.
    Przez 7 godzin w dzień i nikt siku nie zarząda??? - u nas fikcja
  • edytowano grudzień 2019
    Myśle, że trzy godziny ujada w jednym ciągu. Zakładam 3 postoje 
  • U nas w czasie bardzo długiej podróży malucha na długo zajęły kolorowanki wodne,takie z wodnym pisakiem.Książeczki czytane na głos z ulubionej serii. Ale wszystko pierwszy raz,było nowe,kupione na tą drogę.Także tablica magnetyczna,książeczki z naklejkami.
    Starsze dziewczynki zajęły najdłużej kolorowanki-zdrapki i gry magnetyczne. Czytały też książki a także wspomniane wyżej malowanki z wodnym pisakiem,
    z melissy,np. takie gdzie się najpierw łączy kropki a potem koloruje.
    Jako jedyne dzieci w autokarze nie grały na telefonach czym wprawiały resztę podróżujących w zdumienie...
    Podziękowali 2OlaOdPawla September
  • Zdrapkę np. taką miały-kilka godzin drapania...
    https://allegro.pl/wydrapywanka-standard-tygrys-bengalski-i7340232446.html
    Podziękowali 1September
  • Wodne np.taka jak poniżej zajęła od malucha po najstarsze:


    Podziękowali 1September
  • Moi po prostu jada  :D obiecuje coś u celu, włączam piosenki ew.bajki do sluchania (Miziolki się bardzo podobały.  I skarpetki). Przerwa na siku/piciu/poskakanie i kawę dla kierowcy.  Jedna w trasie 5-godzinnej, dwie(jedna dłuższą z jedzeniem) w trasie 7-godzinnej. Nie pozwalam jeść w samochodzie. 
    Podziękowali 1September
  • No i staram chociaż część trasy zrobić jak dzieci mniej przytomne- wieczorem lub nad ranem wyruszając. 
    Podziękowali 1September
  • My nie jeździmy w dalekie trasy samochodem,raczej autobusy,pociągi i muszę wymyślać ciche zajęcia dla nich na ten czas,tak żeby nas współpodróżujący ludzie nie mieli dość. I to dopiero jest wyzwanie.
    W swoim aucie to mały pikuś byleby kierowcy nie zasłaniali widoku drogi... :smiley:
    Podziękowali 1September
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.