Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

czy blokujecie nastolatkom smartfony?

edytowano 11 wrzesień w Pomagajmy sobie
jesli tak to  jakich używacie aplikacji?
od razu mówię że nie piszcie o google family link, to badziew w dodatku niebezpieczny
kaspersky też sie nie nadaje
«1

Komentarz

  • Prayboy powiedział(a):
    od razu mówię że nie piszcie o google family link, to badziew w dodatku niebezpieczny
    No to nie piszemy, skoro nie chcesz ;)

    Twoje dzieci zamierzają shakować Biały Dom, że takich zabezpieczeń potrzebujesz?

    Podziękowali 3Agnicha Malgorzata Bea
  • Nie,u mnie dzieci nie mają smartfonów.
    A nastolatkom nie widzę sensu,bo i tak znajdą sposób na ominięcie systemu...
    Podziękowali 3Skatarzyna Wela PawelK
  • edytowano 10 wrzesień
    Dlaczego niebezpi3czny ...
  • Walka z wiatrakami.
  • Nie dajemy dzieciom smartfonu.
    Podziękowali 2Katia Isako
  • Jeszcze raz... dlaczego family link jest niebezpieczny 
  • Dzieci nie mają  smartfonów,  już tyle razy pisałam. 
    Nastolatkom niczego nie blokuje .
    Muszą  sobie radzić  same.  
    Podziękowali 1Bea
  • Uważajcie na BlueCoat (czy jakoś tak). Zainstalowałam sobie na kompie blokadę (pewnie można i na smartku) i nie mogę jej zdjąć ;) M.in.za wywrotowe treści zostały uznane Wiadomości Rodzinne :D
  • edytowano 10 wrzesień
    olgal powiedział(a):
    Nie,u mnie dzieci nie mają smartfonów.
    A nastolatkom nie widzę sensu,bo i tak znajdą sposób na ominięcie systemu...

    Mówię o nastolatkach doprecyzuję. Czyli naszych dzieciach.
  • Family link może powodować że telefon jest do wyrzucenia. Sporo o tym piszą.
  • edytowano 10 wrzesień
    Nie nie zamierzają nic zhakować. Chodzi o ograniczenie aktywności na telefonie.
    @Cart&;Pud
  • Z własnego doświadczenia
    To już niestety za późno
    Chyba że łańcuch albo lock down
    Na telefon, dziecko lub oba....
    Podziękowali 2Prayboy Bea
  • edytowano 11 wrzesień
    Odrobinka powiedział(a):
    Nie dajemy dzieciom smartfonu.

    Nastolatkom nie dajecie? To jest możliwe? Nie jojczą?

  • Prayboy powiedział(a):
    olgal powiedział(a):
    Nie,u mnie dzieci nie mają smartfonów.
    A nastolatkom nie widzę sensu,bo i tak znajdą sposób na ominięcie systemu...

    Mówię o nastolatkach doprecyzuję. Czyli naszych dzieciach.
    Dorosłe też będą waszymi dziećmi...
    Też doprecyzuję.
    U nas 11-latka nie ma telefonu w ogóle. I dla mnie to jeszcze dziecko. Nie jęczy,chyba nie czuje jeszcze potrzeby.
    13-latka ma ale rzadko używa. W sumie nie bardzo mają czas. Uprawiają sport,lubią czytać.
    One chodzą do podstawówki,a w naszej szkole jest zakaz przynoszenia telefonów. Nie ma więc aż takiej presji rówieśników.
    Natomiast 14 i 16 latki nie da się już kontrolować. Znaczy się można ale to zabawa w kotka i myszkę,szkoda mi na to energii. Myślę,że ważniejsze w tym czasie jest bycie obok,budowanie jakiejś relacji pozytywnej niż ciągłe wojny. 
    Oczywiście nie piszę o skrajnościach,gdzie jest jakiś poważny problem z uzależnieniem itd. No i ja mam dziewczynki,które na telefonach nie grają. Raczej to są grupy rówieśnicze,blogi tematyczne itp.
    Mniej więcej wiem co robią szczególnie jak się pokłócą... :smirk:
    Podziękowali 2Prayboy wielorybek
  • Prayboy powiedział(a):
    Odrobinka powiedział(a):
    Nie dajemy dzieciom smartfonu.

    Nastolatkom nie dajecie? To jest możliwe? Nie jojczą?



    Jezu,  ja rozumiem,  że dzieci dla rodziców  to dzieci .

    Ale chyba jesteś w stanie rozróżnić wiek dziecka i wiek nastolatka. 
    Dziecko to dziecko 
    Nastolatek ma za,zwyczaj lat  - naście. 

    Czegoś  nie rozumiesz ??
    Czy obudziłeś się  teraz , że masz nastolatki??
    Podziękowali 2obwarzanek Bea
  • edytowano 11 wrzesień
    olgal powiedział(a):
    Prayboy powiedział(a):
    olgal powiedział(a):
    Nie,u mnie dzieci nie mają smartfonów.
    A nastolatkom nie widzę sensu,bo i tak znajdą sposób na ominięcie systemu...

    Mówię o nastolatkach doprecyzuję. Czyli naszych dzieciach.
    Dorosłe też będą waszymi dziećmi...
    Też doprecyzuję.
    U nas 11-latka nie ma telefonu w ogóle. I dla mnie to jeszcze dziecko. Nie jęczy,chyba nie czuje jeszcze potrzeby.
    13-latka ma ale rzadko używa. W sumie nie bardzo mają czas. Uprawiają sport,lubią czytać.
    One chodzą do podstawówki,a w naszej szkole jest zakaz przynoszenia telefonów. Nie ma więc aż takiej presji rówieśników.
    Natomiast 14 i 16 latki nie da się już kontrolować. Znaczy się można ale to zabawa w kotka i myszkę,szkoda mi na to energii. Myślę,że ważniejsze w tym czasie jest bycie obok,budowanie jakiejś relacji pozytywnej niż ciągłe wojny. 
    Oczywiście nie piszę o skrajnościach,gdzie jest jakiś poważny problem z uzależnieniem itd. No i ja mam dziewczynki,które na telefonach nie grają. Raczej to są grupy rówieśnicze,blogi tematyczne itp.
    Mniej więcej wiem co robią szczególnie jak się pokłócą... :smirk:
    no to u mnie podobnie, dzięki za ten wpis :-)
    Podziękowali 1olgal
  • edytowano 11 wrzesień
    Malgorzata powiedział(a):
    Prayboy powiedział(a):
    Odrobinka powiedział(a):
    Nie dajemy dzieciom smartfonu.

    Nastolatkom nie dajecie? To jest możliwe? Nie jojczą?



    Jezu,  ja rozumiem,  że dzieci dla rodziców  to dzieci .

    Ale chyba jesteś w stanie rozróżnić wiek dziecka i wiek nastolatka. 
    Dziecko to dziecko 
    Nastolatek ma za,zwyczaj lat  - naście. 

    Czegoś  nie rozumiesz ??
    Czy obudziłeś się  teraz , że masz nastolatki??
    oj przepraszam bardzo powinienem napisac w tytule wątku nastolatki...

    Podziękowali 1Malgorzata
  • Moja 13-latka ma telefon klawiszowy i ostatnio została nazwana przez chłopaków na podwórku "lamusem", ale potem dołączyli się do gry w palanta, bo stare zabawy też są fajne. 
    Podziękowali 2Isako Katia
  • olgal powiedział(a):
    Prayboy powiedział(a):
    olgal powiedział(a):
    Nie,u mnie dzieci nie mają smartfonów.
    A nastolatkom nie widzę sensu,bo i tak znajdą sposób na ominięcie systemu...

    Mówię o nastolatkach doprecyzuję. Czyli naszych dzieciach.
    Dorosłe też będą waszymi dziećmi...
    Też doprecyzuję.
    U nas 11-latka nie ma telefonu w ogóle. I dla mnie to jeszcze dziecko. Nie jęczy,chyba nie czuje jeszcze potrzeby.
    13-latka ma ale rzadko używa. W sumie nie bardzo mają czas. Uprawiają sport,lubią czytać.
    One chodzą do podstawówki,a w naszej szkole jest zakaz przynoszenia telefonów. Nie ma więc aż takiej presji rówieśników.
    Natomiast 14 i 16 latki nie da się już kontrolować. Znaczy się można ale to zabawa w kotka i myszkę,szkoda mi na to energii. Myślę,że ważniejsze w tym czasie jest bycie obok,budowanie jakiejś relacji pozytywnej niż ciągłe wojny. 
    Oczywiście nie piszę o skrajnościach,gdzie jest jakiś poważny problem z uzależnieniem itd. No i ja mam dziewczynki,które na telefonach nie grają. Raczej to są grupy rówieśnicze,blogi tematyczne itp.
    Mniej więcej wiem co robią szczególnie jak się pokłócą... :smirk:

    Uczniowie podstawówki nie mogą w ogóle WNIEŚĆ telefonu do szkoły czy nie mogą ich używać, ale mogą mieć np. w szatni/szafce przez czas przebywania w szkole? Nie mam na myśli praktyki, tylko regulamin/zasadę. :)
  • joanna_1991 powiedział(a):
    olgal powiedział(a):
    Prayboy powiedział(a):
    olgal powiedział(a):
    Nie,u mnie dzieci nie mają smartfonów.
    A nastolatkom nie widzę sensu,bo i tak znajdą sposób na ominięcie systemu...

    Mówię o nastolatkach doprecyzuję. Czyli naszych dzieciach.
    Dorosłe też będą waszymi dziećmi...
    Też doprecyzuję.
    U nas 11-latka nie ma telefonu w ogóle. I dla mnie to jeszcze dziecko. Nie jęczy,chyba nie czuje jeszcze potrzeby.
    13-latka ma ale rzadko używa. W sumie nie bardzo mają czas. Uprawiają sport,lubią czytać.
    One chodzą do podstawówki,a w naszej szkole jest zakaz przynoszenia telefonów. Nie ma więc aż takiej presji rówieśników.
    Natomiast 14 i 16 latki nie da się już kontrolować. Znaczy się można ale to zabawa w kotka i myszkę,szkoda mi na to energii. Myślę,że ważniejsze w tym czasie jest bycie obok,budowanie jakiejś relacji pozytywnej niż ciągłe wojny. 
    Oczywiście nie piszę o skrajnościach,gdzie jest jakiś poważny problem z uzależnieniem itd. No i ja mam dziewczynki,które na telefonach nie grają. Raczej to są grupy rówieśnicze,blogi tematyczne itp.
    Mniej więcej wiem co robią szczególnie jak się pokłócą... :smirk:

    Uczniowie podstawówki nie mogą w ogóle WNIEŚĆ telefonu do szkoły czy nie mogą ich używać, ale mogą mieć np. w szatni/szafce przez czas przebywania w szkole? Nie mam na myśli praktyki, tylko regulamin/zasadę. :)

    Zasada jest ustalona w porozumieniu z rodzicami,że jak nauczyciel zobaczy telefon w rękach dziecka na lekcji czy przerwie to zabiera i oddaje dyrektorowi w depozyt aż rodzic przyjdzie i odbierze.
    Podobno bywało i tak,że rodzice bardzo długo "nie mieli czasu" ;)
    Ta zasada jest odkąd nastała era smartfonów,zawsze na początku roku dyrektor pyta rodziców na zebraniu ogólnym i nigdy nikt nie protestował.
    Szatni nie mają,na korytarzach mają szafki,w których zostawiają rzeczy.
    W szafce ani torbie im nikt nie grzebie,ale nie mogą wyciągać na terenie szkoły. Po prostu tak jest.
    Moja akurat nie bierze wcale. Większość dzieci podobnie.
    Jeśli ktoś ma potrzebę rozmowy z rodzicem w każdej chwili może skorzystać z telefonu w sekretariacie.
    Podobnie rodzic, jeśli ma potrzebę kontaktu może zadzwonić i poprosić swoje dziecko przez sekretariat.
    Nawet jak dzieci mają telefony to wyciągają poza szkołą,ale to bardzo rzadki widok dzieci z naszej szkoły idące do domu z nosem w telefonie.
    Najstarsze klasy czasami. Więc raczej nie noszą wcale.
    Podziękowali 2joanna_1991 Izka
  • Dodam,że to mała szkoła,na wsi,po jednej klasie na rocznik. W niektórych klasach po kilkanaście dzieci.
    Na korytarzach,na przerwach,nauczyciele mają dyżury.
    Może dlatego to jest do wyegzekwowania.
    W dużych szkołach może trudniej by było.
  • Na pewno. Ogólnie w molochach jest najgorzej pod względem wychowawczym.
  • edytowano 12 wrzesień
    .
  • U nas rygorystycznie zabierają i na terenie szkoły nikt nie ryzykuje.
  • U nas małe do szkoły nie noszą, starsze zostawiają w szatni w specjalnym miejscu. 
    Natomiast koleżanki córka, zmieniła szkołę, dzieci w 7 klasie. Podobno cały czas nosy w smartfonie na przerwie. Poruszyła temat na zebraniu, ale rodzice nie widzą problemu :/  
  • Nie mamy problemu. Odpukać młodsze nie mają a starsze używają zgodnie z przeznaczeniem.
    Smartfony dzieci dostają jak znają obsługę kompa, dobrze czytają i uważam, że zysk z posiadania bedzie wiekszy niż strata
  • Co masz na myśli mówiąc"zysk z posiadania bedzie wiekszy niż strata"?
  • Np lekcje języka czy rysunku. Książka każda w jednym miejscu. Edziennik
    Podziękowali 1OlaOdPawla
  • Ale to zależy od wielu rzeczy. Wieku, klasy, ogarnięcia dziecka.
    Podziękowali 1OlaOdPawla
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.