Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Kościół jutra jest już dzisiaj

Czy czas pandemii jest dla katolików katastrofą, czy szansą? Zapraszam do lektury mojego artykułu na portalu Christianitas. I do korzystania z pomysłów :)

http://christianitas.org/news/kosciol-jutra-jest-juz-dzisiaj/

Komentarz

  • Szansa, na zaprzepaszczoną edukację dzieci, niemożność pracy rodziców, niepewność co dalej, brak możliwości ruchu w wielu kwestiach...
    Kiedy wierni nie mogą się gromadzić, ksiądz odwiedza po jednej rodzinie, jeśli w ogóle wolno...
    Kiedy starsi ludzie nie chcą widzieć wnuków, kiedy żyją w takim lęku, że nie rozmawiaja o niczym innym....
    Może to i szansa, tylko nie wiem na co.

  • dziękuję za artykuł
    mam podobne odczucia 
    wzruszyłam się  :'(

    Podziękowali 1Maciek_bs
  • edytowano 22 listopad
    Dzisiejsza Msza św. w mojej parafii. 18 osób plus 4 służbowo. Prezbiter, pastoralna asystentka, organista - Rosjanin oraz kościelna. Dwie osoby poniżej 20 roku życia (moi synowie). Parafia liczy 13 tysięcy dusz (płatników podatku kościelnego). 

    Odnośnie muzyki. Ostatniego dnia sierpnia b.r. śnieżyca uwięziła mnie i Ewunię na przełęczy św. Bernarda w wysokich Alpach. Na porannej Mszy św. było może dwanaście osób. Oprawę muzyczną zapewniło czworo młodych Francuzów (dwie kobiety i dwóch mężczyzn), którzy byli tam przejazdem. Zaśpiewali Missa de angelis w czterogłosowej polifonii a capella. Czyste piękno w pięknym miejscu. 

    T
    Podziękowali 3Maciek_bs Izka draconessa
  • Ale czy to dobrze, że kościoły są puste? Z różnych przyczyn: bo nie wolno, bo ktoś się boi iść, mimo że wolno, bo gdzieś indziej dyspensa i można wysłuchać w radiu czy tv, bo ktoś rezygnuje skoro i tak nie ma obowiązku? To naprawde powód do zadowolenia? 
  • Ale kościoły nie są puste. Są w nich wierni, którzy ocaleli z covidowego potopu. Można z nimi dokonać wielkich rzeczy.
    Podziękowali 3In Spe Klarcia Joannna
  • Teraz jest błogosławiony czas oczyszczenia. Wielu przestało „chodzić do kościoła” z powodu kwarantanny. Zobaczyli, że nic się nie stało. Pan Bóg ich nie pokarał. Odzyskali trochę czasu. Kościół będzie silny nie liczbą wiernych lecz ich wiarą. 

    T
    Podziękowali 3Klarcia Maciek_bs Bea
  • edytowano 22 listopad
    Ja wiem od osób z rodziny, że do kościoła przestali chodzić bo się boją. A do sklepu chodzą, bo "muszą przecież jeść ". Strasznie smutno  mi to słyszeć, nie oceniam ich, ale martwię się jak to będzie dalej, no i modlę się w ich intencji  na ile jestem w stanie. 
    Podziękowali 1Joannna
  • edytowano 22 listopad
    W naszej dość sporej kaplicy mieści się wg przepisów 14 osób. Rozmawiałam wczoraj z wielodzietną znajomą, że jak obie rodziny przyszłyby w pełnym składzie, to mamy prywatną mszę... A jeszcze sporo starszych osób przychodzi. Jak moglibyśmy im to zabrać? Przy lepszej pogodzie stoimy na zewnątrz w odległości od innych. Komunii  proboszcz udziela też po mszach i wieczorem, to korzystamy. To jest skomplikowane...

    Z artykułem się zgadzam Maćku
  • U nas też reprezentanci dziś poszli, u nas w kościele się mieści 12 osób.
    Podziękowali 1Klarcia
  • Prywatne Msze to my mamy. Ksiądz może do nas przyjść, ale już nie wolno nam nikogo zaprosić na ten czas. Tylko czy to o to chodzi? Czy tak ma byc? 
  • szczurzysko powiedział(a):
    Prywatne Msze to my mamy. Ksiądz może do nas przyjść, ale już nie wolno nam nikogo zaprosić na ten czas. Tylko czy to o to chodzi? Czy tak ma byc? 
    Za kilkadziesiąt lat tak będzie. Historia zatoczy koło. Kościół będzie tworzyła sieć małych grup wiernych. Życie religijne będzie się toczyć w rozproszonych wspólnotach. Większość świątyń zostanie przeznaczona na cele świeckie. 

    T
    Podziękowali 1Klarcia
  • U nas się mieści 80 osób, dziś nie zmieściło się około 30 osób. 
    Podziękowali 1Klarcia
  • Ale ktoś liczy? Czy wyprasza znowu? Bo u nas dość ciasno. Przynajmniej o 10:00 rano.
  • Odrobinka powiedział(a):
    Ale ktoś liczy? Czy wyprasza znowu? Bo u nas dość ciasno. Przynajmniej o 10:00 rano.
    Liczy. I prosi o wyjście. Nikt nie ma ochoty płacić kilku tysięcy mandatu. W Wielkopolsce były
    Podziękowali 1MonikaN
  • U nas wejdzie 12 osób i ksiądz zagradza wejście.
    Podziękowali 2Skatarzyna joanna_1991
  • edytowano 23 listopad
    Odrobinka powiedział(a):
    Ale ktoś liczy? Czy wyprasza znowu? Bo u nas dość ciasno. Przynajmniej o 10:00 rano.
    Parafie jedne liczą, inne nie. 
    Może zalezy od lokalizacji? 
  • U nas ciągle są miejsc jakby co to zapraszam :) 
  • Swoją drogą to ciekawie się u nas zrobiło, przed czasami korony do Komunii wszyscy klękali na stopniu przed prezbiterium. Potem stworzyły się kolejki (jedna do ust, reszta na rękę). Ostatnio z tej kolejki do ust znów się przestała robić kolejka bo ludzie jak wcześniej klękają na stopniu (tak 1/3 tego co wcześniej), a dalej są kolejki na rękę.
  • U nas jest kilka osób, które przyjmują na rękę, a nie było wcześniej, ale jednak znacznie więcej klęka do Komunii - wydaje mi się, że znacznie więcej niż kiedyś.
    Podziękowali 1Katia
  • U mnie ostatniej niedzieli szafarz został wskazany do udzielenia na rękę. Poszedł i stał, nikt nie podszedł. Ludzie z ławek wyszli dopiero jak ksiądz udzielający do ust zaczął iść. Nie wiem czy faktycznie nikt nie przyjął na rękę, czy tylko czekali aż inni ruszą. 
  • I jeszcze jedno. Więcej osób klęka. Fakt. Wcześniej w niedzielę komunia była głównie na stojąco, teraz głównie na klęcząco. To wprost wynika z mniejszej liczby osób. Jak w niedzielę w środku może być teraz tyle osób co wcześniej bywało w tygodniu, to i zachowania mogą być podobne. Z tym, że nie uważam tego za korzyść z pandemii.
  • U nas większość na klęcząco przy balaskach. Przed pandemią wszyscy procesyjnie. Teraz jeden ksiądz wychodzi na zewnątrz a drugi rozdaje na stojąco o do ręki a trzeci przy balaskach na klęcząco.
  • edytowano 24 listopad
    U nas na 10 minimum 50osób większość w środku. Nikt nie liczy i nikt nie wyprasza. I do Michała Archanioła po każdej mszy modlitwa.
  • U nas ta modlitwa już od kilku lat.
  • edytowano 24 listopad
    u nas też - od kiedy papież Franciszek poprosił, żeby odmawiać
  • Podejrzewam, że naręczni się nomen-omen wykruszyli ;)

    W kościołach, w których bywam, egzorcyzm po Mszy zwykle jest (z wyjątkiem mojej parafii), ale nie zawsze. Wydaje mi się, że księża jeszcze nie są przyzwyczajeni i czasem zapominają.
  • Nie przepadam za Gnyszką, ale artykuł całkiem ciekawy :)
    Podziękowali 1ganna4
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.