Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Narodowa umieralnia

edytowano 4 styczeń w Ogólna
Zgony w Polsce - uwaga, może szokować 

Ze strony GUS można pobrać statystykę zgonów w Polsce. Najnowsze (tygodniowe) obejmują tygodnie 2020 roku od 1 do 50. 
Średnio w 2020 umierało w Polsce 8938 osób. Tygodniowa liczba zgonów była niższa od średniej aż do tygodnia 40. Potem zgonów zaczęło przybywać (tygodniowo, względem średniej). Średnia zgonów za tygodnie 1-40 wynosi 7950. Porównajmy liczby. 
W tygodniach 41-50 zmarło o 39519 więcej osób niż wynika to ze średniej za tygodnie 1-50. Jeśli weźmiemy całkowitą liczbę zgonów za tygodnie 1-50 i odejmiemy hipotetyczną liczbę zgonów wg średniej za tygodnie 1-40 to otrzymamy liczbę 49399 ponad oczekiwania.

Śmiem postawić tezę, że te prawie 50000 zgonów (6 tygodni!) nie wynika z koronawirusów tylko zaniedbania lub zaniechania leczenia innych schorzeń. To będzie się niestety kumulować. Wiele osób z niezdiagnozowanym rakiem w I stopniu znajdzie pomoc (?), kiedy będą już w III lub IV. To oznacza już dla nich, najprawdopodobniej, śmierć. A gdzie inne choroby? Nie chcę być złym prorokiem, ale wg moich wyliczeń możemy spodziewać się do 200000 dodatkowych zgonów w roku 2021. Obym się mylił...

T :(
«1

Komentarz

  • Też mi się wydaje że spora część tych zgonów to różnego rodzaju nowotwory, zawały serca i inne różne przypadlosci. Covid pewnie też dobijał nie raz, ale nie sądzę aby był jedynym winowajcą. 
  • Obawiam sie, że covid jest tu najmniej winny
  • Z rynku wycofano dostępność służby zdrowia, mnostwo sensownych leków i niemal w 100 % diagnostykę
    Zalozono, ze covid się nie leczy. No, moze ostatnie stadium respiratorem.
    Wypracowano lęk przed kontaktem z lekarzem co czesti skutkujr brakiem leczenia lub leczeniem zachowawczo w późnym stadium chorób 
  • Oj nie straszcie... 
  • Ale nic nowego nie napisałeś. O tym mówi się juz3 od jakiegoś czasu.
    Podziękowali 1Rogalikowa
  • Żeby mammografię czy USG piersi zrobić na Inflanckiej trzeba mieć zrobiony test na covid...
    Podziękowali 1Bea
  • W ten sposob epidemia trwa...
    Nie znam wielu osob co zrobiloby test z ciekawości 
    Inna rzecz, ze covid to jedyna choroba, na którą mozna ogicjalnie chorować i nikt nie spraedza i nie weryfikuje zasadności 
    Wystarxzy zadzwonić i poprosic o test. I juz masz najmniej tydzien wolbego
  • Serio wystarczy...? 
    Ja,  żeby  dostać test,  musiałabym  podać nazwisko osoby chorej x którą się bezpośrednio zetknęłam... Więc testu nie mialam,  a 10 dni po zachoroewaniu o poszłam do pracy... 
  • U nas test test na każdą okazję. Bez niego nie wpuszczają do przychodni bo nie i co im zrobisz. A nie wszystko jednak da się na teleporadę. Wczoraj mama robiła bo jutro ma wizytę u ginekologa wyznaczoną. Paranoja.
  • U nas nie przesadzają aż tak z testami, ale wciąż śmieszy mnie sytuacja, gdzie u ginekologa muszę być bez majtek, ale w maseczce! :D za to ortodontka zapyta tylko o stan zdrowia i robi swoje.
  • Parskłam kawą po przeczytaniu o majtkach i maseczce.  :D
    Faktycznie, świat obecny jest absurdalny...
  • Te maseczki g...... dają. I tak się ludzie zarażają i tak.....
  • edytowano 5 styczeń
    Dzisiaj byłem w Urzędzie. Podchodzę, pan już miał naciągnąć maseczkę na kinol, zobaczył mój odsunięty i widziałem że z ulga zostawił maseczkę bez zmian ;)
    Ciekawostka, mają akwarium w urzędzie, czekając doskonale relaksowałem się patrząc na rybki i pływające żółwie 
  • Umieralność była  do przewidzenia  w marcu 2020 przy zablokowaniu dostępu do lekarzy,  o tym zresztą  już wtedy co poniektórzy bili w dzwony alarmu,  że żniwo będzie widoczne  za kilka miesięcy. 
    No i właśnie jest teraz widoczne.  
  • @gabriela faktycznie! Dzisiaj się wybieram, sprawdzę jak u mojego :D
    Podziękowali 1gabriela
  • I tak uważam,  za całe to zamierzone  dzialanie procedurami  covid ( brak dostępu lekarzy) 
    Jest cichą  eutanazją. 
    Takie albo albo .
    Albo pacjent przeżyje  Albo jak umrze no to trudno , za późno się  zgłosił na leczenie. 

  • Bea powiedział(a):
    W ten sposob epidemia trwa...
    Nie znam wielu osob co zrobiloby test z ciekawości 
    Inna rzecz, ze covid to jedyna choroba, na którą mozna ogicjalnie chorować i nikt nie spraedza i nie weryfikuje zasadności 
    Wystarxzy zadzwonić i poprosic o test. I juz masz najmniej tydzien wolbego

    Może w Polsce tak jest. W Niemczech osobom zdrowym wychodzi test negatywny. Przy zachorowaniu jest 10 dni kwarantanny, a następnie kolejny test. Jeżeli jest negatywny, to jest się wolnym, jeżeli plus - następne 10 dni w niewoli.
  • Trzeba poczekać do końca kwietnia. Wtedy już będą statystyki za pierwszy kwartał. Zobaczymy, na ile czarne prognozy się spełnią. Grabarze zarobią. 

    T
  • joachm1 powiedział(a):
    U nas test test na każdą okazję. Bez niego nie wpuszczają do przychodni bo nie i co im zrobisz. A nie wszystko jednak da się na teleporadę. Wczoraj mama robiła bo jutro ma wizytę u ginekologa wyznaczoną. Paranoja.

    W jakim to kraju jest? Dzisiaj znajomy (Oborniki Wkp.) był u lekarza, nie potrzebował testu.
  • Prywatne praktyki nie są restrykcyjne. Pacjent płaci, lekarz radzi. 

    T
    Podziękowali 1Lome
  • Tomasz i Ewa powiedział(a):
    Trzeba poczekać do końca kwietnia. Wtedy już będą statystyki za pierwszy kwartał. Zobaczymy, na ile czarne prognozy się spełnią. Grabarze zarobią. 

    T
    Pamiętam, jak w kwietniu ubolewano, że Zakłady Pogrzebowe splajtują - ludziom nie dogodzisz.
  • @Tomasz i Ewa ja do internisty i innego specjalisty nie potrzebowałam testu, ale drugi prywatnei, chociaż jak byłam na NFZ w październiku to też bez testów. 
    Podziękowali 1Tomasz i Ewa
  • Ja czekam właśnie do neurologa. Normalna wizyta tyle, że w maseczce. Żadnych testów.
  • Też się nie spotkałam z koniecznością testu,za duża możliwość piętrzenia problemów przez placówki jest niestety
  • Od czasu początku pandemii robiliśmy przeróżne badania od ginekologa do EEG, prywatnie i nigdzie nie chcieli testu. Rozumiem, że jak nie wiadomo Covid czy grupa to się zleca ale przy anginie? 
    Podziękowali 1Bonafides
  • gabriela powiedział(a):
    U nas nie przesadzają aż tak z testami, ale wciąż śmieszy mnie sytuacja, gdzie u ginekologa muszę być bez majtek, ale w maseczce! :D za to ortodontka zapyta tylko o stan zdrowia i robi swoje.
    Ginekolog, u której byłam miała przyłbice w formie tak minimalistycznej, że aż śmiesznej
  • Z tymi majtkami i ich brakiem to podobno zalecenie w niestałym związku aby w maseczce i bez majtek naturalnie ;)
  • edytowano 5 styczeń
    U mnie (Warszawa i okolice) jak na razie wszystkie konieczne wizyty u lekarza bez testów i bez problemów. Wszystko na NFZ: POZ, pobranie krwi, USG piersi, ginekolog, dermatolog. Nawet Szpital w Otwocku (ortopedia) i CZD wymagali tylko pisemnej deklaracji o braku kontaktu.
  • Tylko co jak USG piersi mozesz dobrze zrobić w moim.prxypadku tylko tam gdzie chcą testy... Taki trudny przypadek jestem. Szlag mnie trafia.
    Podziękowali 1Barbasia
  • edytowano 5 styczeń
    U mnie (Kraków) nasza rejonowa przychodnia NFZ dalej zaryglowana. Dodzwonić się nie da rady. Prywatne wizyty ( dentysta, ortodonta, okulista) bez testów.
    Aaaa, a na dializach testy wszystkich raz na miesiąc. 
    Podziękowali 1asia
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.