Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Jak długo można używać rzeczy z zamrażarki?

Mam jakieś kiełbasy co są ponad poł roku po terminie, schab  itp.
Po jakim czasie takie rzeczy są niejadalne/niebezpieczne?

Komentarz

  • Jeżeli zamroziłeś je przed upływem terminu ważności i nie miałeś awarii prądu to są bezpieczne. Ja zamrożone rzeczy trzymam tak długo aż je zjem.
    Podziękowali 2Bea Ojejuju
  • Tak, awarii nie było i schowane świeże... ale jakaś wiejska kiełbasa to z dwa lata leży...
  • @PawelK pychota żurek możesz z tej wiejskiej kiełbasy wyczarować. Ja do zurku kroje kiełbasę w polplasterki albo na czworo, podsmażam na odrobinie tłuszczu razem z kilkoma ząbkami czosnku( pokrojonymi drobno lub przeciśniętymi) i majerankiem i dopiero taka podsmazoną kiełbasę dodaje do zurku.
    Podziękowali 1Bea
  • Im mniej tłuszczu w produkcie tym dłużej można przechowywać. Podają, że mięso max 6 miesięcy. Ryby od 2 do 6. Niektóre warzywa do 8.
    Ale ja bym to spokojnie przemnożyła przez 2.
    Miałam pasztet (pieczony w foremce) zamrożony ponad rok, bo się w czeluściach zapodział  B) i po rozmrożeniu był ok. 

    Tłuszcz może zjełczeć jak za długo leży, mięso czasem obeschnie.
    Rozmroź i spróbuj, jak nie zjełczał tłuszcz to nic się kielbasie więcej nie mogło stać.
  • Mnie schabowe ze schabu zamrożonego pół roku wcześniej nie smakowały. Jakiś taki dodatkowy posmak miały. Zamrażarka sprawna, nowa. Generalnie jest chyba zasada, że dłużej można przechowywać mięso w kawałkach, a wyroby z mięsa mielonego psują się szybciej i szybciej należy je zjeść (np. biała kiełbasa).
  • Mrożonki można trzymać aż do bólu (brzucha). 

    T :)
  • a po czym poznać, że kiełbasa zjełczała :)

  • Ja odkryłam w zeszlym tygodniu wołowinkę z poprzednich świąt .... Wielkanocnych. daty dopatrzyam sie po rozmrożeniu, jak nie mogłam sobe przypomnieć zakupu tego kawalka. Mięso było bardzo chude, zamrożone świeże, zrobiłam duszone i wszyscy żyjemy :) Tatara nie ryzykowalam.
  • edytowano 3 luty
    Prawdziwa zamrażarka to -18*C. Jesli masz tyle, to bym się nie przejmował. Mamuty są nadal jadalne.
  • 15
    Podziękowali 1NC500
  • PawelK powiedział(a):
    a po czym poznać, że kiełbasa zjełczała :)
    Generalnie po smaku :D
    Tylko jak opisać ten smak... oto jest pytanie!
  • edytowano 4 luty
    Jak jesz dużo zieleniny i nie chudniesz to spróbuj z zieloną kiełbasą. 

    Edit: oczywiście odradzam
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Jad_kiełbasiany
    Podziękowali 1wiesia
  • Mięso i wyroby mięsne można mrozić przez 18 miesięcy w temperaturze-18. Takie są normy sanepidu . 
    Podziękowali 2NC500 PawelOdOli
  • Jad kiełbasiany ginie w gotowaniu. Cokolwiek rozmrozisz i przetworzysz we wrzątku, będzie jadalne.
    Najwięcej śmierci z powodu jadu kiełbasianego zdarza się ponoć nie po jedzeniu kiełbasy czy mięsa, tylko np. przetworów warzywnych ze słoika (nieprzegotowanych o otwarciu). Raz się tak cała rodzina tamten świat przeniosła. Nie chodzi o kiszonki tylko jakieś gotowe sosy czy leczo, coś, co nie ma dobrych bakterii chroniących przed złymi.

    Jadu kiełbasianego można nie widzieć i nie czuć zapachowo. Dlatego wszystkie podejrzane rzeczy trzeba przegotować albo przesmażyć, i po kłopocie.

    Tak mnie uczyli na kursie z toksykologii.

    Ja bym nic nie wywaliła, jeśli nie pachnie brzydko, tylko przetworzyła i dała temu nowe życie ;)
  • To wyjaśnia odwieczną tajemnicę dlaczego ciągle żyjemy. Zawsze gotuję.
  • Ostatnio miałam taką sytuację: miałam w lodówce kiełbasę swojska, która kupiłam półtorej tygodnia wcześniej. Jakoś tak zeszło i nie zjedlismy jej od razu. Kiełbasa była zawinięta w papier i przechowywana jak należy w lodowce a mimo wszystko była pokryta białym nalotem. Wyczytałam, że tak może się dziać w przypadku prawidłowo uwedzonej wędliny - sól wychodzi do wierzchu i to stanowi ten nalot. Wyplukalam pod bieżącą wodą, pokroilam, podsmazylam a następnie wrzucilam do zurku i zagotowalam. Pyszny żurek był. Wszyscy żyją.
  • Weź mnie nie dobijaj. Wywaliłam całe pęto swojskiej kiełbasy z powodu tego nalotu... 
  • To sie nazywa osuszka. Ten nalot
    Podziękowali 1madzikg
  • edytowano 18 luty
    pamiętacie, kiedyś @draco napisała o wyciąganiu z zamrażarki, że prowadzi wykopaliska archeologiczne

    do dziś się z tego śmieję  :D :D
  • A macie jakiś system pomagający zapamiętać, co w zamrażarce jest?
  • Jak miałam taka duża skrzynię, jak w sklepie, to nad zamrażarka miałam tablicę suchoscieralną i notowałam. Teraz mam zwykle szufladowe to kontrola jest bieżąca bez zapisków. 
    Podziękowali 1ganna4
  • edytowano 19 luty
    Nie. Upychać gdzie mam miejsce a potem wykopaliska. Najczęściej też nie podpisuję. Czasem pewna jestem, że wieczorem na ociekacze wyjęłam steka a rano leży wątróbka.

    Ale mi z tym bałaganem dobrze :p


    Podziękowali 1ganna4
  • edytowano 19 luty
    Ja też takie wykopaliska, ostatnio wykopałam nie zgadniecie co! Zamrożonego Pawełka toffi. Ha :p
  • Dobija mnie ten telefon! Wszystko mi zmienia.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.