Historia zbulwersowała całe Włochy. W maju ubiegłego roku w Basiglio koło Mediolanu (najbogatsza gmina Włoch) nauczycielka pokazała rodzicom dziewięcioletniej Giorgii jej rysunek, na którym dziewczynka siedzi na leżącym chłopcu, a obok widnieje napis: "Giorgia w niedzielę uprawia seks ze swoim bratem Giovannim za 10 euro i bardzo jej się to podoba".
Mama dziewczynki stwierdziła, że to nie pismo Giorgii. Dziewczynka wyjaśniła, że część rysunku i podpis były dziełem jej koleżanki, która ją wyśmiewa z powodu aparatu na zębach. Rodzice uznali sprawę za zamkniętą, ale kilka dni później psycholog i pracownik opieki społecznej z wyrokiem sądu ds. nieletnich w ręku zabrali dzieci do rodzin zastępczych, wyciągając je siłą zza stołu, przy którym obchodzono 13. urodziny Giovanniego.