Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

A co, jeśli ludzie są krokodylami?

edytowano maja 2023 w Ogólna
Taka myśl mnie frapuje. Śpimy w łóżkach, załatwiany się do porcelanowych sedesów, obudowujemy swoje życie wyrafinowaną kulturą. A jednak czasem pojawia się nazizm, czy wojna na Ukrainie i okazujemy się krwiożerczymi bestiami. Czy zatem nie jesteśmy bliżej stworów z wielkimi zębami, niż się wydaje?

Komentarz

  • Dlaczego mam utożsamiać siebie ze zwyrodnialcami w ludzkiej skórze?

    Jeszcze raz napiszę, że unikam przewlekłego poczucia winy ze wszystkich sił. Bo ono buduje patologiczne relacje wokół mnie
    Podziękowali 1Elf77
  • Łzy wylewane przez spikerów w tv i łzy polityków też świadczą o tym że jesteśmy.
  • Biznes Info powiedział(a):
    Dlaczego mam utożsamiać siebie ze zwyrodnialcami w ludzkiej skórze?

    Jeszcze raz napiszę, że unikam przewlekłego poczucia winy ze wszystkich sił. Bo ono buduje patologiczne relacje wokół mnie
    I u mnie poczucie winy za zło dosłownie całego świata jest ogromne.
    Radzę sobie z tym jak umiem, ale średnio umiem :(
    Podziękowali 1Biznes Info
  • Ja nie czuje się winna bo Putin zabija Ukraińców, a Rosjanie go popierają, chociaż zastanawia fakt, czemu za grzech pierworodny płacimy wszyscy.
  • edytowano maja 2023
    Nie tylko za grzechy się płaci. Z dobrych uczynków innych też korzystamy wszyscy. Mnie to raczej zastanawia dlaczego tak mało osób korzysta z dobra które ofiarował nam Jezus. I to nie chodzi mi o sakramenty, ale o samą świadomość odkupienia win wszystkich ludzi. Tych którzy idą na potępienie również. Idą na potępienie bo świadomie odrzucają Boga i Jego prawa. Dlaczego tak dużo osób ma przewlekłe poczucie winy, pomimo dobrej woli?  :o
  • Jeżeli komuś się wydaje, że zbrodnie popełniają tylko skrajni wykolejeńcy, to niech przeczyta tę książkę.



    Skoro grupa spokojnych Niemców w wieku przedemerytalnym mogła masowo mordować Żydów, to znaczy, że niemal każdy na ich miejscu by postąpił tak samo.
  • Zbrodnie popełniają ludzie z poczucia krzywdy. Ale zwyrodnialcy z pełną świadomością nimi manipulują
  • W Warszawie dziś znaleziono zwłoki noworodka w odpływie ścieków. Są okna życia przecież... kim trzeba być?
    Skoro takie rzeczy są możliwe to czemu nie wojna?
  • Po co nazizm, po co wojna. Obywatele naszego kraju, potwory, żyją obok nas, mijamy ich na chodniku.
  • Za każdym razem jak trafiam na jakąś wystawę katowni, dochodzę do wniosku, że wieki mijają a wciąż jesteśmy jako ludzie tacy sami. Obudowa cywilizacyjna tłamsi, ale wystarczy okazja, by uszło i okazuje się, że w głębi wciąż jest to samo.
  • Eksperymenty psychologiczne (z czasów, kiedy jeszcze nie przejmowano się etyką takowych) potwierdzaja, że jesteśmy krokodylami. Ewolucja sugeruje, że jesteśmy zwierzętami, które umieją przewidywać rezultaty swoich działań.

    Dla mnie nadzieją w tym wszystkim jest postawa św. Maksymiliana Marii Kolbego.
  • Prayboy powiedział(a):
    W Warszawie dziś znaleziono zwłoki noworodka w odpływie ścieków. Są okna życia przecież... kim trzeba być?
    Skoro takie rzeczy są możliwe to czemu nie wojna?
    A to nie w Radzyminie?
  • M_Monia powiedział(a):
    Trzeba się cieszyć gdy ktoś, gdy nie jesteśmy wystawieni na próbę na prawdę ekstremalnej sytuacji. 
    Wojna jest taka sytuacja. 1 na 4 nie podda się praniu mózgu
    I tu mnie zastanawia. Jeden trafi do nieba bo nigdy nie był wystawiony na próbę więc nie miał okazji tak bardzo zgrzeszyc, a drugi do piekła? Jesli ten pierwszy postąpiłby tak samo w ekstremalnej sytuacji, albo nawet gorzej, ale miał szczęście, bo nie był wystawiony na próbę to co za różnica.
    Niektórzy jednak są wyjątkowo odważni i prawi w każdych warunkach. Rodzina Ulmow, położna którą, ratowała noworodki, Korczak, który nie opuścił dzieci i z nimi zmarł, Schindler i wielu zwykłych ludzi którzy ryzykowali własnym życiem dla innych niespokrewnionych ludzi. 
    Lubię takie stwierdzenie, że "świętości się nie improwizuje".

    To nie jest tak, że ktoś może sobie żyć jakkolwiek, życie nie stawia mu wyzwań i idzie do nieba za nic.

    Ci którzy w małych rzeczach są wierni są też wierni w dużych. Ulmowie i inni sprostali wyzwaniu, zachowali się heroicznie, jak świeci, ale pewnie całym wcześniejszym życiem przygotowywali się do tego - małymi gestami miłości, małymi zwycięstwami każdego dnia, każdym małym wyborem, gdzie wybierali dobro nad osobistą wygodę. 

    Taka moja refleksja.
  • Tylko, że tak naprawdę oceniasz kogoś nie wiedząc co kierowało, że postepował dobrze wcześniej.
    Otoczenie widzi często efekt jakiegoś wewnętrznego przymusu- bo wypada tak postąpić, bo ktoś wie że tak powinien postąpić, bo chce być lepszy niż jest itp. I w oczach otoczenia ktoś jest dobry, a potem okazuje się, że postąpił zupełnie inaczej. Myślę, że to wynika właśnie z tego, że motywy, które wcześniej nim kierowały stają się nieistotne w sytuacji zagrożenia i postępuje zgodnie z tym co jest spontaniczne, a nie wykalkulowane. 
    Ten, kto jest wierny wartościom również wtedy, gdy nikt go zobaczy, nie (d)oceni, będzie wierny wartościom również w sytuacji zagrożenia, bo dla niego to jest naturalne.

    Każda sytaucja, nie tylko ekstremalna, wywołuje jakiś odruch. To jaki on jest pokazuje jaki kto jest. A nie to co widać na zewnątrz. 
  • Nadzieja tylko w Bożym miłosierdziu.
  • edytowano maja 2023
    Naprawdę ciekawą książką, której autor usiłuje zbadać, co jest w człowieku, jest:

    https://embooks.pl/images/embooks/0-1000/Kalendarz-wydarzen-w-KL-Auschwitz_[252]_1200.jpg

    Książka, będąca pełnym przekładem rozprawy doktorskiej Manfreda Deselaersa napisanej na Wydziale Teologicznym Papieskiej  Akademii Teologicznej w Krakowie, poświęcona została pierwszemu i najbardziej znanemu komendantowi obozu Auschwitz, Rudolfowi Hössowi. . Podtytuł zresztą wyjaśnia: Biografia Rudolfa Hössa, komendanta Auschwitz, a kwestia jego odpowiedzialności przed Bogiem i ludźmi.
  • A skoro zeszło na tematy okołooświęcimskie, chciałabym podzielić się z Wami wiedzą o bł. Celestynie Faron, bo pewnie nie wszyscy o niej słyszeli:
    http://www.sluzebniczkinmp.pl/duchowosc-i-dziedzictwo-swietosci-7391/bl-s-katarzyna-celestyna-faron-7406/biografia-7408
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.