dolegliwości międzyciążowe;)

edytowano marzec 2012 w Pomagajmy sobie
Chyba, że już jest wątek ginekologiczny dla tych, co CHWILOWO nie w ciąży ;)    z jakimiś twórczymi pomysłami na przetrwanie okresu, PMSu i in.

«1345678

Komentarz

  • O , fajny wątek  :D

    Chociaż się nie wypowiem , bo nie mam żadnych w/w dolegliwości. No , poza niewyspaniem 

    ;)
  • Spokoj , swoboda, normalna sprawność, ubranie się w zwykłe ciuchy, no dobra w ciąży też chodzę w normalnych, tylko nie "w swoim rozmiarze"

    W zasadzie nic mi nie dolega


    Odopczywam


    Do następnego razu

    I tak 22 lata >:D<
  • Czyli to prawda, że po ciąży jest lżej? Czy, po prostu, po porodzie, nic już nie boli? ;)

  • Mnie po porodzie nigdy nic nie bolało
    Wsykakuje dzidzia i po bólu
    To najprzyjemniejsze w rodzeniu dzieci
    Ból rodzenia i koniec
  • hehe, zależy z czym lżej ;-)

    z kilogramami lżej, ale wszystkie przewlekłe dolegliwości i choroby mam podzieciowe. nic to, do śmierci każdy dożyje  :D

  • Ale te comiesięczne atrakcje - są lżejsze po pierwszej ciąży? Czy to tylko "mądrość ludowa"? ;)
  • Ja nie miałam "tych "dolegliwości przed dziećmi więc dla mnie żadna różnica
  • Ale te comiesięczne atrakcje - są lżejsze po pierwszej ciąży? Czy to tylko "mądrość ludowa"? ;)
    nie są lżejsze
    u mnie z comiesiecznych przeszły w niekonczące sie krwawienie z tyg. przerwą
    czy ktoś miał coś podobnego ? 
  • To prawie jak u tej kobiety z Ewangelii - potrzebujesz dotknąć płaszcza ;)

    Asiu, chyba masz straszne problemy hormonalne :(
    Miałam coś takiego po odstawieniu hormonów - a brałam je tylko kilka dni! 
  • Chyba mam problem ale nikt nie wie z czym 
    Zaczeło mi sie to po drugim dziecku i zaczełam robić badania ..zanim skończyłam to zaszłam w trzecią ciąże, a po trzecim porodzie nie przestałam krwawić .........do 7 mca, więc uznano że napewno coś mi zostało po porodzie. zrobiłam usg, badania, czyszczenie i miałam na miesiąc spokój.. a potem znów tak samo i już tak rok.   
  • To prawie jak u tej kobiety z Ewangelii - potrzebujesz dotknąć płaszcza ;)

    Asiu, chyba masz straszne problemy hormonalne :(
    Miałam coś takiego po odstawieniu hormonów - a brałam je tylko kilka dni! 
    po co brałaś? leczysz się na coś? 
  • Brakuje mi tu znaczka-przytulaczka. Wybór emotek trochę skromny. Przytulam więc słownie :)
  • Leczono mnie, raczej ;)   Mam trudne miesiączki - bolesne, obfite itd. Ówczesna gina zbadała mi poziom hormonów i doszła do wniosku, że potrzebuję wsparcia. Obecna na szczęście nie :D
  • co obecna wywnioskowała ?
    wiesz ja tez tak miałam/mam i zanim zaszłam w 1 ciąże to zdiagnozowali mi bezpłodność.
    miałam sie leczyć ale zaszłam w ciąże i drugą i trzecią a nieleczona diagnoza bezpłodności została 
  • Obecna (tzn.ta, o której nie byłam tylko 2 lata) w ogóle olała sprawę - dlatego ją lubię :D
    Zaleciła tylko leki (w większości, poza ketonalem) bez recepty.

  • edytowano marzec 2012
    Czyli to prawda, że po ciąży jest lżej? Czy, po prostu, po porodzie, nic już nie boli? ;)

    tak, po ciąży też jest życie:)

     a tak serio, to się nie wypowiem merytorycznie, bo po 1 ciąży do teraz miałam 3 okresy... i raczej "normalne", jeśli tą normalność dobrze pamiętam:)


  • edytowano marzec 2012
    ja również najbardziej lubię swojego gin kiedy nie muszę go odwiedzać :D 
    starasz sie o dziecko i nie wychodzi ? 
  • Ja czy Aga? JA zdecydowanie nie - ZTCW potrzebny do tego facet ;)
  • Ja czy Aga? JA zdecydowanie nie - ZTCW potrzebny do tego facet ;)
    najlepiej podobno mąż:)
  • AsIao. Czytałam aobie teraz

    Polonia christiana



    Znalzłam coś takiego
    Może warto poszukać lekarza Napro się zajmującego


    NaProTECHNOLOGY jest metodą absolutnie niezwykłą. Stosuje się ją bowiem nie tylko w stosunku do kobiet mających problemy z zajściem w ciążę, ale także do tych, które doświadczyły wielokrotnych poronień. Skutecznie niweluje zagrożenie przedwczesnym porodem oraz depresję poporodową. Leczy również zespół napięcia przedmiesiączkowego oraz nawroty występowania cyst jajników. Przynosi też skuteczną terapię w przypadkach zaburzeń krwawienia wywoła nych różnymi przyczynami, a co więcej, pozwala dokładnie rozpoznać początek ciąży. NaProTECHNOLOGY stanowi bez najmniejszych wątpliwości realną alternatywę dla zapłodnienia in vitro. Gorąco namawiam Polaków i Polki do zapoznania się z NaProTECHNOLOGY (wszelkie potrzebne informacje znajdą na stronie www.naprotechnology.com
  • Ja czy Aga? JA zdecydowanie nie - ZTCW potrzebny do tego facet ;)


    najlepiej podobno mąż:)

    Nie-mąż nigdy nie wchodziłby w rachubę ;)

    Popieram Małgorzatę, czytałam parę lat temu fajne rzeczy w temacie napro :)
  • offtop: naprotechnologię zestawiają czasem z in-vitro, że jest to lepsza metoda leczenia niepłodności. a mnie zawsze dziwiło, jak invitro można nazwać leczeniem... bo leczy chyba w takim samym stopniu co adopcja
  • Asiao - ja jeszcze moge polecić siostrę urszulankę Elżbietę Woźną - ginekolog, położnik, endokrynolog a przy tym cudowny człowiek no i oczywiście nie będzie ci truć że masz za dużo dzieci itd.
    jeśli będziesz chciała przyślę ci na priva jakiś kontakt
  • edytowano marzec 2012
    napro jest ok,
    może być uciążliwe  - polega na bardzo dokładnych badaniach śluzu (metoda crightona) zaczyna się od badania (bardzo dokładnego) trzy? razy dziennie, stopniowo wchodzą inne badania - by wykluczyć wszelkie nieprawidłowości w organizmie. Ponieważ można się w tych obserwacjach i pragnieniach dziecka zapętlić, więc dobry naprotechnolog jest niezbędny.

    Dobry lekarz rozumie,  że celem leczenia nie zawsze jest dziecko - na początku informuje o tym parę. Właściwie na tym  polega ta metoda - na stopniowym "otwieraniu" małżonków, m.in na adopcję

    Dobry naprotechnolog wie, że skuteczny jest tylko Pan Bóg:) a nie żadna metoda.


  • Asiao - ja jeszcze moge polecić siostrę urszulankę Elżbietę Woźną - ginekolog, położnik, endokrynolog a przy tym cudowny człowiek no i oczywiście nie będzie ci truć że masz za dużo dzieci itd.
    jeśli będziesz chciała przyślę ci na priva jakiś kontakt
    Ja też bardzo polecam.
    Katia, Tobie też. Na pewno nie będzie wciskać hormonów bez potrzeby.
  • Czy któras z was odczuwała bolesne skurcze macicy na kilka dni przed miesiączką? 
  • ja ostatnio... na noc przed, nie spie pol nocy od bolow skorczowych.. /urodzilam 20 miesiecy temu../
  • ja zawsze, a po porodzie mi się wydaje, że stały się jeszcze bardziej uciążliwe. Ale może to też kwestia wieku?
    8-X
  • Siostra Woźna-złoty człowiek. Pełna kultura. Moje trzy koleżanki z problemami z zajściem w ciążę (13, 6 i 5 lat czekania na dziecko) są już szczęśliwymi mamami, chociaż od innych usłyszały, że o macierzyństwie zapomnieć mogą...Namiary tez mogę podać chętnym
  • skurcze tuz przed miesiączką to zawsze miałam, ale teraz mam przez tydzien dwa ..jak przepowiadające przed porodem ..chyba musze to skonsultowac z lekarzem bo dziwne to
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.