taekwondo, judo, sporty walki...

edytowano styczeń 2016 w Edukacja domowa
W związku z tym, że rozwiązano klub siatkarski z powodu małej ilości zawodniczek, szukam jakiejś aktywności sportowej dla mojej 11-latki (ED). Najbliżej nas są organizowane zajęcia ze sportów walki. Czy nie kłócą się one z katolicyzmem? Słyszałam skrajne opinie na ten temat i waham się...
«13

Komentarz

  • Był jakiś wątek o ile nie został zacenzorowany na śmierć i kropki.
  • Wpisałam taekwondo i niewiele było.
  • edytowano styczeń 2016
    w skrócie
    stanowisko opcji totalnej: wszystkie sporty walki ze wschodu są złe,
    stanowisko środkowe: tylko złe są aikido, karate kyokushinkai, tai-chi, dobre są: judo, shotokan, gosoku-ryu, kung-fu - tylko jak mistrz jest przystojny,
    stanowisko liberalne - wiadomo.
    Edit, nie pamiętam co z taekwondo, chyba są ok.
  • krav maga i capoeira - patrz - kung-fu.
  • @Haku jest z opcji środkowej.
  • A kije, co o kijach
  • nordic walking jest koszerny :)
    Podziękowali 1AgaMaria
  • edytowano styczeń 2016
    myślę, że warto też popatrzeć na youtube - jak wyglądają treningi/walki
    to może ułatwić wybór

    moje dzieci chodzą na judo, to sport bardzo kontaktowy - takie przewalanie się na siebie i szarpanie - nie bardzo umiem sobie wyobrazić, że by mi się to podobało
    z drugiej strony... obok w sali jest karate - dla mnie laika wygląda to tak, że przez cały trening się kopią, więc nie za ciekawie...mimo to chyba prędzej bym się w tym odnalazła

    ale trening jako trening dla dziecka wolę judo
  • edytowano styczeń 2016
    kendo

    albo karate jakieśtam
  • image

    o to chciałam zaytać
  • To już rozważana natury sportowej, judo dość fajne pod tym względem, karate zależy od nauczyciela, kopanie w powietrze za częste jest szkodliwe ale ogólnie kopanie daje satysfakcję.
  • Kendo podobno jest zen.
  • edytowano styczeń 2016
    @Gosia5:

    Zapraszam do Judo Fight Club do Starej Miłosny. Nasze dzieci chodzą tam od lat, atmosfera jest bardzo dobra, robią fajne obozy letnie i zimowe, szef klubu nie zapomina o prowadzeniu dzieci na Mszę św.
  • Co to znaczy kendo jest zen
  • edytowano styczeń 2016
    Ja bym podzieliła sztuki walki na czerpiące z energii chi (aikido, tai-chi) - złe, na typowo obronne bez duchowości głębszej -ok i takie trzecie gdzie sztuka walki ma prowadzić do rozwoju fizycznego (mięśnie - siła, szybkość, refleks) i umysłowego (siła woli, samokontrola) , te trzecie zależą od mistrza, jak jest bardzo przywiązany do całej otoczki filozoficznej to będzie uważał to za rozwój człowieka. Te trzecie to może być karate kendo pewno też. Zen jest jakąś drogą rozwoju różnych cech człowieka i myślenia o świecie, by uzyskać harmonię czegoś tam. Nie znam się za bardzo na Zen :)
  • Potocznie określa się zen jako religię w rozumieniu odłamu buddyzmu, który postrzegany całościowo może zawierać w sobie w różnych kulturach cechy religii. Dopiero w XX wieku na Zachodzie część zwolenników zaczęła traktować zen jako czystą filozofię, drogę życia, w której wiara jest nieistotna. Według nich można "mieć zen bez buddyzmu".
  • Właśnie sobie wyguglałam ten Fight Club, ale 3 razy do Starej Miłosnej jeździć... :( Z drugiej strony, jeśli polecasz i atmosfera dobra, to może...
  • edytowano styczeń 2016
    @Joanna36 kopią nie w powietrze tylko w partnera, który trzyma taki mały materacyk - kopią w ten materacyk i takim posuwistym ruchem przemierzają całą salę raz w jedną raz w drugą stronę cały czas kopiąc
  • to jest ok, mogę wytłumaczyć czemu jak by co :)
  • moje chodzą na taekwondo (olimpijskie) - świetna ogólnorozwojówka moim zdaniem
  • @Maciek, a te zajęcia to w grupach mieszanych są? I czy dzieci się na nich męczą? Czy są inne ćwiczenia czy tylko judo-przytulanki? ;)
  • Judo-przytulanki =))
  • Przyjdź i zobacz :)
  • Muszę zadzwonić, czy przyjmą w trakcie roku. I po feriach zaczniemy najwyżej.
    I rozwiej, jak możesz moje wątpliwości. :)
  • Są grupy mieszane, są ćwiczenia ogólnorozwojowe, jak ktoś się do nich przykłada, to wraca zmęczony. Nasza ośmiolatka jest w klubie trzeci rok, bardzo go lubi.
  • @Gosia5: jeśli opcja @Maćkowa nie wypali, to zainteresuj sie Oyama karate. Mniej kontuzjogenne niż kiokushin.

    Kiokushin jest starsze i najbardziej popularne na świecie - założone przez człowieka legendę Masutatsu Oyamę. Jego uczeń Shigheru Oyama założył Oyama karatę - wyeliminował te najbadziej niebezpieczne dla trenującego elementy, coś tam dołożył, i wyszedł całkiem fajny sport walki, no i jak to karatę, bardzo rozwojowy.

    Co do duchowości - tak jak napisano wyżej. Wszelkie "energie" i tym podobne - raczej nie. Karate z tego co wiem raczej nie wciska podobnych bzdur, coś tam się uczy po japońsku, jakieś powitania, liczenia, komendy i takie tam, są rytuały ale nic takiego na coby trzeba sypać solą egzorcyzmowaną:)

    Chyba że w konkretnej szkole komuś odbiło, bo to też może być - warto popytać.
  • oyama jest fuj!!!

    ;)

    z judo jest ttlko jeden problem że jest dużo 'macania' siłą rzeczy i jak brakuje dziewczyn w klubie, trzeba ćwiczyć z chłopakami a dla dorastających dziewczyn to może nie być ok.

    A tak poza tym to stwierdzam że @Joanna36 jest moją mentalną bliźniaczką ;)

    ja bym maluchy posyłała na judo lub akrobatykę
    starsze typu 8 + na tekwoondo, karate, judo, akrobatykę
    biorąc pod uwagę, że judo jest w bliskim dystansie co może być niekomfortowe dla niektórych

    kiokushin kai i pochodne oraz tajski boks to opcja dla chłopaków, co mają ciężkie warunki na podwórku, bardzo urazogenne.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.