roraty...

Mam takie pytanie dotyczące Mszy Św roratniej - czy ona może być jedyną Mszą odprawianą w dni powszednie w parafii?

Poprzednie lata była jako dodatkowa (co prawda o 17 popołudniu), ale chociaż zwykła Msza o 18:30 była bez zmian a w tym roku Proboszcz wymyślił że roraty na 17 będą jedyną w dni powszednie.
Zastanawiam się czy to tak może być, czy to liturgicznie poprawne i dozwolone...
«13456789

Komentarz

  • Myślę,że tak.U nas zawsze w tygodniu jest tylko jedna Msza św. Jeśli to akurat grudzień to jest to właśnie Msza św. roratnia.
    Podziękowali 3Wela J2017 Bea
  • U nas też tak jest od lat
    Podziękowali 1Wela
  • U nas zawsze tak jest.
  • U nas tez roratnia jest jedyna na tygodniu, a zeby bylo smieszniej proboszcz wmawia wiernym ze niedzielna poranna jest roratnia :) 
  • Dzięki, u nas proboszcz niestety często tłumaczy jakieś zmiany tym że "wielu parafian" coś tam (mu powiedziało, poskarżyło się, zadzwoniło itp) i są to zwykle zmiany na gorsze, a wygodne dla niego, nieprawidłowości też się zdarzały... i tym razem zmianę zapowiedział w tym samym stylu i byłam ciekawa jak to jest (szczególnie że dotychczas należąc do kilku parafii zawsze roraty były dodatkową Mszą i w tej do tego roku też tak było)
  • U nas była jedyną. W dodatku o 7:30. W tym roku wikary wywalczył dodatkowa i będziemy mieli roraty o 6:45 :) jupi :) to będą moje pierwsze roraty w życiu i mam nadzieję, że Bóg da mi łaskę na nich być.
    @Wela a u Was w parafii jest rada parafialna? Bo może by rada pomogła, na takie samowolki? Ja urabiam ludzi, żeby u nas powołać, bo też samowolki i jest coraz gorzej.
  • A napiszcie mi co to za różnica czy Roraty wieczorem czy rano? Rano i tak większość do pracy czy szkoły dojeżdża,  to wieczorem lepiej jest. 
  • Wg wielowiekowej tradycji - adwentowa Msza św. roratnia powinna być odprawiana rano.
  • Tradycja to pewne przyzwyczajenie. A czy jest jakiś konkretny przepis kościelny na to? Odkąd pamiętam Roraty miałam w parafii wieczorem. Rano to nikt by nie przyszedł. 
  • a dlatego, że tradycyjnie to pierwsza Msza o wschodzie, a nie o zachodzie, słońca, a nie księżyca.
    Podziękowali 3ProMama Wela Bea
  • J2017 powiedział(a):
    Tradycja to pewne przyzwyczajenie. A czy jest jakiś konkretny przepis kościelny na to? Odkąd pamiętam Roraty miałam w parafii wieczorem. Rano to nikt by nie przyszedł. 
    Ja też lubię się wyspać, ale to że dla mnie to za wcześnie, nie znaczy, że dla innych też... Zapraszam do Józefowa na 6:30 - możesz sprawdzić, czy nikt nie przychodzi :smiley:
    Podziękowali 1Elunia
  • Przecież popołudniowe roraty to wymysł współczesnych czasów. Aż taka stara nie jestem ale całe moje dzieciństwo i młodość chodziliśmy na roraty na 6:30, centrum Wrocławia. 

    Podziękowali 3celinka Bea E.milia
  • W naszej parafii tym roku pierwszy raz roraty będą rano, ale o 8.30 :|
    Nasz proboszcz jest w porządku, ale uważa, że nie można od parafian zbyt wiele wymagać. ..
  • To lepiej by zrobił po południu bo komu w dzień powszedni pasuje na 8:30?
    Podziękowali 2Bea J2017
  • Elunia powiedział(a):
    To lepiej by zrobił po południu bo komu w dzień powszedni pasuje na 8:30?
    Jak to komu? Dzieciom z ED ;)

    Jako dziecko też pamiętam rano, tyle że prawie nie chodziłam bo nikt dorosły nie chciał ze mną chodzić , a po drodze ruchliwa ulica... potem faktycznie popołudniu było- w "młodej" parafii osiedlowej,
    Pewnie że łatwiej z dziećmi na 17 niż na np 7 się pozbierać, ale życie ogólnie nie jest łatwe więc...? A może takie wstawanie to bylby dobry element pracy nad sobą na adwent :)
    Podziękowali 1Bea
  • U nas było rano, w klasztornym codziennie, a w parafialnym 3 razy w tygodniu rano i 3 wieczorem, aż zaraz sprawdzę, jak tam jest teraz.
  • u nas 6:15
    nie ma tłumów ale do 30 osób 
    Podziękowali 1Bea
  • U nas od zeszłego roku jest rano, dzięki czemu człowiek może pójść na Mszę a nie "Mszę z udziałem dzieci" :tongue: 
    ATSD, straciłam serce do rorat, odkąd wyrzucono z nich Gloria (aczkolwiek przyznaję, że jest to w pełni uzasadnione teologicznie).


  • Czasem człowiek nie docenia, jak mu dobrze - w moim kościele parafialnym w dni powszednie (poza lipcem i sierpniem) są 3 Msze rano i jedna wieczorem. Luksus :innocent: 
  • Ja rocznik 87 i u nas po popołudniu zawsze byly - dla dzieci po szkole i niesamowita atmosfera z tymi lampionami. Tu raz albo dwa na tyg o 7, to nijak mi sie nie uklada bo do Kosciola do miasta musze jechac (ok 8 km ) potem wrocic i za chwile znow jechac bo do szkoly na 9. U nas na takich rannych zimnych mszach jest zwykle ok 5 do max 10 osob (parafia cos kolo 1,5 tys parafian )
  • U nas zawsze o 6 rano. Prawie pełny kościół, dużo dzieci. 
    Po roratach siostra katechetka szła z dziećmi do szkoły i robiła im gorącą herbatę, i kanapki. Większość dojeżdżających dzieci wstawała o 5 rano i nie jadła śniadania. Of lat to funkcjonuje u nas.
  • edytowano 27 listopad
    U nas proboszcz zaprasza na kakao i drożdżówki z cynamonem :-)
    Podziękowali 2celinka sylwia1974
  • U nas roraty na 7, ale msza codzienna poranna na 8, to jest dla mnie dopiero nieporozumienie w kontekście ludzi pracujących. Dobrze, że kilka innych kościołów do wyboru niedaleko. W tym roku mam zamiar pójść na roraty pierwszy raz od wielu lat, mam nadzieję, że się uda. ;)
  • edytowano 27 listopad
    groszek powiedział(a):
    U nas proboszcz zaprasza na kakao i drożdżówki z cynamonem :-)
    U nas podobnie :) W zeszłym roku szacowano 80-100 dzieci - roraty na 6:30.
     
    U nas jest też codziennie Msza o 8:30 rano a na niej bardzo wiele osób - głównie mamy z małymi dziećmi, które odstawiły już starsze pociechy do szkoły i przedszkola, zdarzają się też panowie. Plus oczywiście sporo osób starszych. Bardzo lubię tę Mszę i serio, wielu osobom pasuje ta godzina. Oczywiście na roraty się ona w ogóle nie nadaje, bo praktycznie wyklucza dzieci szkolne.
  • O taka 8:30 by byla idealna, chodzilabym.

    U nas roraty 6:15 i 16:00 na zadne nie dam rady bez samochodu. ( a samochodu nie mam ). Pewnie pójdziemy pare razy na nogach ale napewno nie codziennie.
  • @Ojejuju i @groszek to zazdroszcze ksiezy, siostr :) u nas nic, nawet ogrzewania ks nie wlączy na tyg, ale u nas ogolnie to nawet mszy dla dzieci w niedziele nie ma
  • A mszy dla dzieci to też nie ma u nas, ale akurat z tego to się cieszę, bo nie lubię tego "zjawiska" 
    Podziękowali 4Barbasia Wela Ojejuju tymka
  • @groszek ja bym chciala msze dla dzieci czyli taka gdzie kazanie dostosowane jest do dzieci, nasz proboszcz to bardzo filozoficznie mowi i dla mnie samej czasem trudno pojac co chce przekazac a co dopiero dzieciaki. Z przychodzi po mszy i mowi mamo ja nie rozumiem co ksiadz mowil (u nas dodatkowo niedosluch jest bariera wiec im prostsze slowa tym lepszy odbior)
  • Przecież kakao i drożdżówki to może być inicjatywa parafian. 
    Podziękowali 1Joannna
  • @apowojek a gdzie zrobimy to kakao ? Jak ks proboszcz przeciw to nic nie poradzi
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.