Niestandardowa rodzina w XXI wieku

«134

Komentarz

  • Pamiętacie flash moby, które tu linkowałam? to oni :)
    Podziękowali 1Małgorzata32
  • tu najnowszy:


    podczas święta naszej szkoły <3
    Podziękowali 2Małgorzata32 Klarcia
  • edytowano 29 czerwiec
    Tak mi sie wydawalo ze to ta babeczka. Fajni sa. 
    Niesamowicie pozytywna i pelna energii. Az zazdroszcze bo ja taki nerwus i malo luzu we mnie..
  • Dla mnie ok ale nic odkrywczego...

    Mnie osobiście wkurza to podkreślanie że dzieci chodzą wszystkie do prywatnych szkół itp itd podkreślanie statusu finansowego....
    To tak jakby się usprawiedliwiali, że przecież ich stac to mogą mieć 7 ...
    No ale ja się lubię czepiać....:)

    Dla malodzietnych pewnie ciekawe....

  • Ciekawe albo ciekawostka
    Podziękowali 2Gosia5 E.milia
  • A ja się czepiam nadmiernego optymizmu ;)
    Bo ja maruda jestem
    Podziękowali 1gigi
  • Mnie tylko te 25 jaj zastanawia. I 3 l mleka. I zapowiedź, że jak dorosną będą jeść więcej i trzeba będzie piekarnik kupić (?). No ale każdy inaczej się organizuje. Stąd też bez sensu są takie wywiady. Że niby każda wielodzietna rodzina tak żyje, że to jedyny model.
    Podobało mi się jednak to tłumaczenie, że nie wszystkie dzieci pojawiły się od razu, ze dojrzewa się powoli do każdego dziecka, chociaż nie mogę się zgodzić, że nie odczuwa się zmian wraz z pojawieniem się kolejnego malucha.
  • Mi tez wątek dojrzewania się najbardziej podobał i tez podobnie nie mogę pojąć tych 25 :). A my naprawdę mocno jajeczni jesteśmy i jemy naprawdę spore śniadania;). 
    Podziękowali 1Gosia5
  • dziwi Was, że potrzeba 25 jajek na jajecznicę dla 9 osób?
    hmm, nas jest 4 i robimy z 10 jaj 
  • edytowano 29 czerwiec
    a Aga jest naprawdę taka pozytywna, zawsze się z nią uśmieję do łez :)
    mi się rzuciło w oczy to, że jako wielodzietna nie ma czasu na zbędne rozkminy i dzielenie włosa na czworo, to zupełnie inaczej niż ja... trafne spostrzeżenie  
    Podziękowali 3Katanna Monira betka
  • @Joanna dziwi, ale każdy je po swojemu, widać dużo więcej jedzą od nas. U nas na 8 osób (w tym 3 mocno aktywnych fizycznie nastolatków) idzie pewnie ok 16/17 jajek. Ale to nie krytyka. Wywiad bardzo pozytywny :)
    Podziękowali 1Gosia5
  • Nawet u nas nigdy nie robiliśmy  tylu jaj  :) :) 


    Podziękowali 1Agnicha
  • Pamiętam, że była z nami tutaj babeczka (chyba Ania), która miała ponad 7 dzieci i pewnego dnia została wdową. Zapamiętałam ją bardzo pozytywnie, ciekawa jestem, jak sobie teraz radzi.
  • Malgorzata powiedział(a):
    Nawet u nas nigdy nie robiliśmy  tylu jaj  :) :) 



    My na 2 osoby smażymy jajecznicę z 6 jajek, a jak jestem bardzo głodna, to i siedem wbiję.
  • U nas standard to 3 jajka na osobę, a czasami ktoś chce 4, czyli by się zgadzało.

    Podziękowali 1Klarcia
  • To niezłe jaja :D
    Podziękowali 1Gosia5
  • A na naszą 7 gdzie większość maluchow robie z 10/11. 
    Tez zwrocilam uwage na ta prywatna szkole. Ale moze taki wywiad tez czasem potrzebny, dla tych bogatszych, bo zawsze ten argument ze kasa niezbędna zeby dzieci miec wiecej a tak naprawde Ci co ją mają akurat o dzieciach malo myslą  ;) 
    Ja mam tak samo jak ona, ze jak najmlodsze rosnie tomi brakuje niemowlaka w domu i chce sie kolejnego  :)
  • Jak zawsze optymistycznie napiszę że nikogo malodzietnego nie obchodzi jak się żyje w dużej rodzinie bo on tego umysłem nie ogarnia. Czytając taki tekst na pewno się zadziwia albo zachwyca ..dokładnie tak samo ja się zachwycam czytając ciekawostki historyczne lub orzyrodnicze na ekranach w autobusie.
    To jest dokładnie taka sama sytuacja jak ktoś bezdzietny bez kontaktu na co dzień z małymi dziećmi ma tylko abstrakcyjne, baśniowe pojęcie o życiu z dzieckiem.
    Wg mnie powyższe wywiady mogą dotrzeć tylko do wąskiej grupy docelowej, z przygotowanym gruntem w tematyce wartości rodziny samej w sobie  
  • Czytam czytam...i 
    BEZ JAJ!


  • Moje dziewczyny często wlanczaja sobie flash mob a ze strumieni i tańczą z nimi :D
    Podziękowali 1Joannna
  • Atsd...
    Nasz dorosły syn sam zjada jajecznicę z...kilkunastu jaj. Dodam, ze mógłby te jajka jesć trzy razy dziennie.

    Także...ten...
    Różnie z tymi jajami bywa.
    Podziękowali 1Klarcia
  • Opowiadanie ile jaj na jajecznice - czytelnik policzył ile kasy za prawie mendel  :) 
    7 dzieci dzieci w prywatnych szkołach -czytelnik nie wstał  i zrobił dwa głębsze :) 

    Tak wyglada  reklama wielodzietności  :) 
  • Czyli zamiast standardowego pytania 
    -ile państwo chleba kupujecie ???
    Teraz jest 
    -ile jajek kupujecie .????

     B) 


    Podziękowali 1sylwia1974
  • edytowano 30 czerwiec
    Mnie to podkreslanie statusu też zawsze razi. I takie nastawienie że jak dbałość o edukację to tylko w prywatnej szkole albo w ed. Tak samo jak zamykanie się w pewnej enklawie znajomych o tych samych wartościach. Aczkolwiek akurat w wywiadzie tego nie ma. I takie pokazywanie swiatu samych pozytywów wielodzietności. A człowiek jest czasem zmęczony i nie ma ochoty na makijaż, perfekt look no ale od wielodzietnej mamy wymaga się żeby promieniowala zawsze, bo inni widzą patologię tam gdzie mama zmęczona, głośniej zwróci uwagę dziecku, nie mówiąc o tym że się piwa z sąsiadką o innych pogladach napije albo papierosa zapali, a to moim zdaniem takie, troche nieszczere i z obrazka.
    Tylko że akuraat ja w wielodzietności niczego szczególnego nie widzę. Bardziej normalność w tym widzę, że tak powinno być i jakoś tak nie uzasadniam swiatu swoich wyborów życiowych pod tym względem.
    Podziękowali 3Tusia Gosia5 jukaa
  • Mnie rozśmieszyła ostatnio reklamowana mama która napisała książkę "Mama w pracy " 
    Obejrzałam wywiad Terlikowskich z tą mamą 
    I wtedy okazało się,  że wbrew reklamie jak to można godzić bycie mamą i pracę zawodową ,że przez 16 lat babcia była pomocą w domu :) i bez tej pomocy niewiele by się dało samej zrobić
    Tak więc reklama kłamie  :p 
  • Też nie widzę nic wyjątkowego w wielodzietności ba , nawet po szturmie pewnego środowiska medialnie o tych rodzinach staję częściej w opozycji do wielodzietności bo jest to propaganda i dorabianie ideologii do normalnego rodzinnego życia . 
    Podziękowali 3asiao Gosia5 Agnieszka82
  • edytowano 30 czerwiec
    O! To ona! Będę nudna ale.kilka dni temu linkowałam filmik z jej udziałem w dziale dla małodzietnych.


    Strasznie pozytywna kobieta. Mi się podoba to jej konto na Instagramie i konto Rosy też. Po przeczytaniu książki Rosy też się zastanawiam bardziej nad edukacją. Fajna jest tam grafika, która obrazuje edukację :D
  • Ale to pozytywne nastawienie to jest jednak kwestia osobowości a nie dzietności  :) 
  • Ja nie będę się chwalić ile u nas tygodniowo schodzi jaj na 4-5 dorosłych osób, ale mamy swojskie jaja i wolę niech już te jaja jedzą niż chemiczne mięsko.

    Jako obserwator :D odbieram ten artykuł pozytywnie. Taka laurka wielodzitetości z informacjami na które wszyscy czekają. Czyli ile chleba, jaj i pralek. Mama z filmiku o flash mobie śliczna i ten filmik to już mistrzostwo reklamy wielodzietności. A szkoły prywatne? No cóż to jest TA szkoła prywatna i o reklamę TEJ szkoły chodziło.
    Podziękowali 3Malgorzata Klarcia jukaa
  • W godzeniu wielodzietności z pracą też nie widzę nic szczególnego, jesli ma się kogoś do opieki nad dziećmi, albo dzieci odchowane na tyle że mogą pójść do placówek. 
    Podziękowali 1Lulu
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.