Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Mieszkanie pod wynajem

Od niedawna jesteśmy z mężem posiadaczami drugiego mieszkania, które zamierzamy wynająć. Wiemy że warto wynajmować na zasadzie najmu okazjonalnego z umową podpisaną u notariusza, ale czy o czymś jeszcze powinniśmy koniecznie wiedzieć? Może ktoś ma jakieś złote rady? Przestrogi? Będę wdzięczna za każdy komentarz :)
«1

Komentarz

  • Pamiętajcie o kaucji, w umowie warto zaznaczyć jaki jest okres wypowiedzenia.
  • I pobierać opłaty za wodę. Niektórzy tego nie robią, bo woda jest wliczona w czynsz administracyjny, ale jak lokator płaci za wodę co miesiąc czy dwa, to bardziej się pilnuje. A jak się nie pilnuje, to więcej płaci. Unikasz sytuacji, że po jakimś czasie masz ogromną dopłatę do czynszu.
  • Sprzedać niezwłocznie korzystając z tego, że się ruch zrobił na rynku nieruchomości i ceny idą w górę i nie zawracać sobie głowy wynajmem.
    To była złota rada moja, osoby doświadczonej w wynajmowaniu.
  • Katarzyna powiedział(a):
    Sprzedać niezwłocznie korzystając z tego, że się ruch zrobił na rynku nieruchomości i ceny idą w górę i nie zawracać sobie głowy wynajmem.
    To była złota rada moja, osoby doświadczonej w wynajmowaniu.
    Dlaczego? 

  • Wynajmować rodzinom - to jest sposób na długi i nieumęczliwy wynajem.
    Podziękowali 1Agnieszka88
  • Nie wynajmować konkubinatom. Studentom też nie.
    Podziękowali 1Agnieszka88
  • edytowano 18 sierpień
    Pamiętać że to Wy wybieracie komu wynajmujecie i nie musicie wynajmować każdemu, kto się łaskawie zgłosi.
    Podziękowali 1Agnieszka88
  • Joannna powiedział(a):
    Nie wynajmować konkubinatom. Studentom też nie.
    Studentom wynajmujemy od 6 lat i jest super.
    Podziękowali 1Agnieszka88
  • Przepisać media na wynajmujących koniecznie!
    Podziękowali 2Ida Agnieszka88
  • Minimum dwu miesięczna kaucja
    Podziękowali 1Agnieszka88
  • ludzie myślą, że wynajem to złoty biznes. Owszem może jeśli masz ileś mieszkać dużych i drogich i wynajmujesz po po naście tysięcy i z tego żyjesz... to może i tak.

    wiele lat mój tata wynajmował, kasa żadna po odliczeniu czynszu. I same problemy, jedni połamali meble i wyrzucili z 3 piętra przez balkon, drudzy "zgubili" po wynajmie stół, 4 krzesła i tapczan, kolejni zalewali sąsiadów, jeszcze kolejni mieli syf, po wyprowadzce kolejnych zabrakło gniazdek elektrycznych w ścianach...
    A przepraszam byli jedni co nie zakłócali porządku, zachowywali się nomalnie i nie robili syfu. Tylko pieniędzy nie mieli i ciągle z opłatami zalegali... Wynajem rodzinie ( własnej) też był traumatyczny i prawie za darmo.

    Ciągle musiał jeździć bo a to wanna się zapchała, a to sąsiad dzwonił a to coś tam.... po iluś latach dorobił się tylko siwych włosów i palpitacji na dźwięk telefonu.
  • Wynajem to normalna praca, za którą należy się wynagrodzenie, ale i wymaga pewnego wkładu wysiłku i czasu. Jeżeli chcesz @Agnieszka88, to mogę Ci wysłać wzór umowy najmu, która dobrze działa.
    Podziękowali 3Ida Aga85 Agnieszka88
  • owszem to jest praca, ale jeśli masz tylko lokatorów demolke i robiacych szkody i nie jest to pojedynczy przypadek tylko kolejne 7 czy 8 najemców to można się ząłamac.
    Podziękowali 1Agnieszka88
  • To znaczy tyle, że była podpisana niewłaściwa umowa. Jeżeli lokator jest zobowiązany do przywrócenia przy wyprowadzce stanu pierwotnego i jeżeli jest na to pobrane zabezpieczenie w postaci kaucji, to nie będzie demolował mieszkania. Ważne jest też, aby właściciel odwiedzał mieszkanie i kontrolował na bieżąco, co się z nim dzieje. To jest ten wysiłek, o którym napisałem wyżej.
  • OlaOdPawla powiedział(a):
    Przepisać media na wynajmujących koniecznie!

    Rzeczywiście przepisanie mediów jest ważne , bo wtedy lokatorzy nie zostawią nas z długami.

    Podziękowali 1Agnieszka88
  • Maciek_bs powiedział(a):
    To znaczy tyle, że była podpisana niewłaściwa umowa. Jeżeli lokator jest zobowiązany do przywrócenia przy wyprowadzce stanu pierwotnego i jeżeli jest na to pobrane zabezpieczenie w postaci kaucji, to nie będzie demolował mieszkania. Ważne jest też, aby właściciel odwiedzał mieszkanie i kontrolował na bieżąco, co się z nim dzieje. To jest ten wysiłek, o którym napisałem wyżej.
    to były lata 80 te i 90 te więc tego....
    Podziękowali 1Agnieszka88
  • Nie wiem, od czego to zależy, ale my wynajmujemy od lat nasze warszawskie mieszkanie i gwałtownych problemów nie było. Najlepszy jest nasz obecny lokator z Kazachstanu, którego kochamy z wzajemnością. Widzimy się raz w roku. Opłaty jak w zegarku. Robi zdjęcie tego, co się popsuło i już naprawił.
  • edytowano 19 sierpień
    My w umowie mamy też zawarte, że lokatorzy sami robią bieżące naprawy, właśnie typu -zapchana wanna, wymiana żarówek itd.
    Podziękowali 1Agnieszka88
  • edytowano 19 sierpień
    Marcelina powiedział(a):
    Nie wiem, od czego to zależy, ale my wynajmujemy od lat nasze warszawskie mieszkanie i gwałtownych problemów nie było. Najlepszy jest nasz obecny lokator z Kazachstanu, którego kochamy z wzajemnością. Widzimy się raz w roku. Opłaty jak w zegarku. Robi zdjęcie tego, co się popsuło i już naprawił.
    Tylko z obcokrajowcami jest ten problem, że często nie mają lokalu, który trzeba,wskazać przy najmie okazjonalnym.
    Podziękowali 1Agnieszka88
  • edytowano 19 sierpień
    A propos przepisywania mediów, to kiedyś mieliśmy taką przygodę jako najemcy. Właścicielka wymagała, aby mieć własną umowę z PGNiG, tym bardziej, że w lokalach były indywidualne piecyki do c.w. Podpisałem więc taką umowę i wydawało mi się, że wszystko jest OK. A tu pewnego dnia dzwoni przerażona niania, że przyszli panowie z gazowni i demontują licznik. Okazało się, że poprzedni lokator narobił długów, a oni mieli kilka miesięcy opóźnienia w reakcji. Udało się ich na szczęście powstrzymać, ale sam już swoim najemcom takich sztuk nie robię. Rozliczenia z PGNiG są w cyklu miesięcznym, mam pełną kontrolę nad tym, czy lokator płaci.
    Podziękowali 1Agnieszka88
  • Ja z moimi lokatorami mam taką umowę: 
    1 Dają mi co miesiąc kwotę za wynajem + stałą kwotę na rachunki.
    2 Płacę rachunki (gaz, prąd, media)
    3 Co 3 miesiące pokazuję im rachunki  i dowody wpłat i rozliczam się z nimi (jesli mają nadpłatę, to oddaje im kasę, jeśli nie - to oni oddają nam).

    Działa to bardzo dobrze.
    Podziękowali 1Agnieszka88
  • @Maciek_bs bardzo chętnie tą umowę
  • Maciek_bs powiedział(a):
    A propos przepisywania mediów, to kiedyś mieliśmy taką przygodę jako najemcy. Właścicielka wymagała, aby mieć własną umowę z PGNiG, tym bardziej, że w lokalach były indywidualne piecyki do c.w. Podpisałem więc taką umowę i wydawało mi się, że wszystko jest OK. A tu pewnego dnia dzwoni przerażona niania, że przyszli panowie z gazowni i demontują licznik. Okazało się, że poprzedni lokator narobił długów, a oni mieli kilka miesięcy opóźnienia w reakcji. Udało się ich na szczęście powstrzymać, ale sam już swoim najemcom takich sztuk nie robię. Rozliczenia z PGNiG są w cyklu miesięcznym, mam pełną kontrolę nad tym, czy lokator płaci.
    A jakbyś sprzedawał mieszkanie to też byś gaz na siebie zostawił? Przecież to samo może się zdarzyć (czy nie?)
  • > A jakbyś sprzedawał mieszkanie to też byś gaz na siebie zostawił?

    No właśnie, zastanówmy się. Pewnie bym zostawił, bo lubię mieć dużo rachunków za gaz. MSPANC.

  • Znam taka rodzinę, która kupuje w pewnym dużym mieśecie mieszkania z nieuregulowaną syt prawną, np wielu spadkobierców, obciążona hipoteka. Kupują małe mieszkanka w centrum i wynajmują i jest to dobry pomysł. 
    Dziwią.mnie aż tak złe.doświadczenia przy wynajmie.
  • Maciek_bs powiedział(a):
    > A jakbyś sprzedawał mieszkanie to też byś gaz na siebie zostawił?

    No właśnie, zastanówmy się. Pewnie bym zostawił, bo lubię mieć dużo rachunków za gaz. MSPANC.
    No nie widzę więc różnicy ale ok
  • No to wyjaśnię: przepisywanie mediów łączy się z uciążliwościami dla lokatora, które nie są konieczne. Oczywiście przy sprzedaży sytuacja jest diametralnie różna.
  • Jeśli poprzedni właściciel licznika nie ma zadłużenia (co można zapewne udowodnić), to dla lokatora żadna uciążliwość. Przy nieprzepisanym liczniku i pobieraniu kasy na opłaty zwiększa się chyba też dochód -> wyjdzie wyższy podatek.
    Podziękowali 1Bridget
  • Ale podatek płaci się od dochodu, a płatność za gaz jest kosztem.

    Nie chcę kruszyć o to kopii, każdy niech robi co chce. Kiedyś płaciło się według prognoz z rozliczeniem raz na pół roku, wtedy hipotetycznie lokator mógł zużyć więcej gazu i się wyprowadzić. Natomiast przy podawaniu odczytów przez internet i płatnościach miesięcznych ten problem przestał istnieć. Pomijam fakt, że mówimy o kwotach na poziomie 20-30 zł miesięcznie.
  • No u nas w bloku nie ma gazu tylko sam prąd, więc trochę więcej :)
    Jak nie masz innych kosztów to opłaca się wziąć ten niższy podatek (8%?) i wtedy płacisz od całej kwoty, którą otrzymujesz.
    Fakt, trzeba sobie samemu przemyśleć, ale warto wiedzieć, że można przepisać na lokatorów.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.