Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Szukamy pani do pomocy w domu

Jak w tytule. Może znacie kogoś, kto by się podjął takiej pracy? Albo kogoś, kto może znać? Ideałem byłaby osoba, która zechciałaby zamieszkać na miejscu (przestronny dom z ogrodem, fajne miejsce na lato). Miejsce zwie się Jaroszowa Wola. 
«13

Komentarz

  • Można googlać,  ale może chociaż powiat podaj.
  • To są okolice Zalesia Górnego, powiat piaseczyński (nota bene szukam dla Juki, o której tel prosiłeś). Wczoraj patrzyłam trochę, szału ogłoszeń nie ma takich z zamieszkaniem. Wiadomo, że najfajniej, jak jest sprawdzona osoba. 
  • @Mle, a mogłabyś trochę szczegółów?
    Na jak długo? Jakie wymagania? Czy miałaby ta osoba możliwość uczestniczenia w mszy?
    Znam osobę, która podejmowała się takiej pracy za granicą. 
  • Na pewno na lato, choćby od zaraz, ale pewnie z dalszą perspektywą, jeśli wszystko będzie ok. 
    Chodzi o ogarnianie domu, gotowania, taką typową pomoc, pewnie też skoszenie trawy raz na jakiś czas. 
    Uczestnictwo we mszy jak najbardziej, nie jest konieczna obecność non stop na miejscu. 
    Podziękowali 1Bea
  • Priv
    Podziękowali 1Mle
  • Druga opcja to dojeżdżanie na miejsce 2-3 razy w tygodniu zamiast stałego mieszkania. Z mieszkaniem myślałyśmy głównie o kimś, dla kogo stałe lokum to bonus (np. pani z Ukrainy) ale to nie jest konieczność.
  • Podepne sie pod wątek. Nie wiem czy szukam, ale rodzina namawia mnie na to.
    Jestem po cc, nie chce dźwigać starszych dzieci zeby to sie ladnie zwinęlo ,  ale niestety znów wsadzilam Maćka do huśtawki. Jak to robić zeby tego nie robić? Poza tym 3 malych jest ciężko chocby nakarmić i to niewyspana bo karmię swoim mlekiem malego. Meza w nocy nie budzę wcale ale odbija się to na mnie. Wieczny remont, nie dość że maz pracuje to po pracy jeszcze w tym remoncie robi.
    Jak dawalyscie sobie radę? U mnie 3 lata,1 i noworodek ale 3 latek rozwój na poziomie 2,5 latka.
    Zazdroszczę rodzinom ze sobie spaceruja z wózkiem we dwoje bez pospiechu. U nas jeszcze ani razu bo sa " wazniejsze sprawy".

    Czy któraś z Was miala pomoc z zewnątrz w podobnej sytuacji?
    Czy warto o taka pomoc sie starac czy raczej meza bardziej angażować? Tez mam węża w kieszeni a zdaje mi sie ze odstraszamy ilością malych dzieci.
  • Ja przy ostatnim dziecku mialam pomoc platną. Przez jakis czas. Mysle ze to byly bardzo dobrze wydane pieniadze. Dziewczyna przychodzila na kilja godzin ja w tym czasie zwykle pracowalam lub ogarnialysmy razem dom. Zajmowala sie najmlodszą, pozamiatala, czasami ugotowala cos prostego lub mi w tym pomogla a na swieta to okna umyla. A ja bylam szczesliwa.
  • Mialysmy taką umowe ze gdy mala spi to ona ogarnia dom.a jak nie spi to sie nia zajmowala. U mnie bylo latwiej bo tylko jedno dziecko do ogarniecia + odebranie przedszkolaka. 
  • Miałam trochę podobna sytuację, ale dzieci rzadziej. Nie chodziło o cc, tylko kręgosłup. Prosić o pomoc, płacić za pomoc. Jak zazdrościsz, to się zastanów, co by się musiało stać, żebyście Wy tez tak chodzili na spacer, chociaż raz w tygodniu. Mąż ma opiekę na Ciebie, na dzieci też, jeśli nie jesteś zdolna do opieki nad nimi. Nawet 60 dni? Nie wiem, jak u niego w pracy. Ale z samej lojalności nie warto żony zajeżdżać. Chyba że realna groźba zwolnienia, teraz epidemia, więc wiadomo,ze ciężko z nową.
    Zatrudnić kogoś do pomocy, żeby remont szybciej skończyć. Nie ekipę, tylko pomagiera.



  • Ja teraz nie pracuje to troche mam wyrzuty sumienia.
    Gdybym musiała pracowac to co innego.
    A ilość malych dzieci jedna panią przerosła i dzwiganie, choć mówiliśmy ze malym zajmuje się tylko ja A dzwiganiw tak dużo nie będzie bo sa przyzwyczajeni.
  • Mam ochotę sama ogarnąć ale nie mam ostatnio pomocy meza. Tu jest problem.
  • Monia, jedną przerosła, a innej nie przerośnie... Jak szukałam opieki, parę lat temu, do jednego dziecka że sprzątaniem w trakcie drzemki, to mi jedna pani napisała, że co ja sobie wyobrażam, przecież jak ona się będzie zajmować kilka godzin, to potem musi odpocząć w trakcie drzemki.... A znalazłam super dziewczynę, która nie miała tego problemu
    Podziękowali 1M_Monia
  • Wolalabym pomoc meza ale juz klocimy sie o to ze on nie może i sam potrzebuje pomocy bo 50 maili nie przeczytane  . Praca i remont.
  • Kłótnie potrafią więcej energii wyssać niż nieprzespana noc... Ale jak człowiek ma mało energii, to łatwiej się kloci. Z mojego doświadczenia wynika, że trzeba przerwać ten krąg, chociaż czasem wiąże się to z rzeczami, na które ochoty nie mamy... 
  • Monia, bierz panią do pomocy, jeśli tylko masz taka możliwość i tego potrzebujesz! 

    Podziękowali 1Hope
  • Panią i Pana. Ona do sprzątania , on do tapet. A Wy na spacer. Jeśli tylko jest taka możliwość. 
  • malagala powiedział(a):
    Monia, jedną przerosła, a innej nie przerośnie... Jak szukałam opieki, parę lat temu, do jednego dziecka że sprzątaniem w trakcie drzemki, to mi jedna pani napisała, że co ja sobie wyobrażam, przecież jak ona się będzie zajmować kilka godzin, to potem musi odpocząć w trakcie drzemki.... A znalazłam super dziewczynę, która nie miała tego problemu
    No właśnie, o taka Panią "Do wszystkiego" , to bywa ciężko. Ale warto poszukać:)
  • edytowano 22 czerwiec
    Wyrzuty sumienia mnie jedzą, ze nie pracuje a sama nie potrafię 3 maluchow dopilnować i ogarnąć mieszkania.
  • Chyba tak mamy wdrukowane, te wyrzuty sumienia, niezależnie ile dzieci i czy się pracuje zawodowo :) 
  • @M_Monia wiele kobiet (szczególnie przy pierwszym) nie ogarnia jednego noworodka, a ty masz trójkę drobiazgu, więc daj sobie luz i prawo do nieogarniania! I szukaj pomocy, bez wyrzutów sumienia. Przecież nikt nie mówi, że to na stałe, może choć na te pierwsze 3 miesiąc np. A potem zobaczycie co dalej.
    Podziękowali 1M_Monia
  • Jak miałam czwórkę maluchów, a mąż wciąż wyjeżdżał, szukaliśmy kogoś do pomocy. Udało się trafić dobrze za 3 razem. Pani została z nami na 2 lata, najpierw co drugi dzień, potem raz w tygodniu. Zajmowała się dziecmi, gotowała, pomagała w sprzataniu. Co było potrzeba. Do dziś mamy sporadyczny kontakt, chociaż minęło 16 lat.
    Dzieki niej zrobiłam prawo jazdy i nie wpadlam w depresję. Z pespektywy- wtedy to była dobra decyzja.
    Podziękowali 1M_Monia
  • Właśnie tak myslalam co drugi dzień albo na 3 godziny 5 dni

  • też jestem za pania do pomocy. Doceniałam te dni kiedz ta pani przychodziła, chociażba na 2-3 godziny. Wydaje się że szkoda pieniędz, ale nigdy nie żałowałam tego. W końcu to nie są niewadomo jakie kwoty
    Podziękowali 1M_Monia
  • @M_Monia pomyśl, że robisz dobry uczynek, teraz sporo ludzi szuka pracy. Jeżeli tylko masz środki, to przecież dzielisz się z bliźnim.
  • M_Monia powiedział(a):
    Wyrzuty sumienia mnie jedzą, ze nie pracuje a sama nie potrafię 3 maluchow dopilnować i ogarnąć mieszkania.
    No ale macierzyński jest? Jeśli możliwość wynajęcia Pani to trzeba a nie potem wydawać kasę na leczenie ciała lub duszy
    Podziękowali 1M_Monia
  • edytowano 22 czerwiec
    Zastanawiam się kto by mógł chcieć na tak krótko. Brakuje mi czasu na przygotowanie dobrych posiłków czy pójście do pobliskiego sklepu po wędlina ( to jest niemozliwe nawet bo nie zostawię corki samej z 3 maluchow nawet na chwile)  Cierpia na tym dzieci. Obiad jeszcze dostaja od babć ale nie powinnam ich nadwyrezac. Zreszta my tez jeść musimy 
    Ogarnięcie domu tylko po przyjściu meza bo z cako mala trójka no nie da sie. Chyba ze bym zrezygnowała z karmienia na rzecz mieszanki a tego nie chce.  Dzięki za odpowiedzi. Dam znać czy coś się udało.
    Podziękowali 1Izka
  • @M_Monia, ile Ty jesteś po cięciu?

    I czy tego remontu nie można na 2 tygodnie odłożyć?

    Mój mąż wziął pierwszy raz, wcześniej nie mógł nigdy, 2 tygodnie urlopu do mojego porodu i po porodzie, cudowny czas. 
  • Mialam 10 czerwca cc. No niestety wkurzona chodze na meza bo niemal od razu caly dom na mojej glowie bez czasu na rekonwalescencje. Wrocilismy a w domu byl bałagan. Maz stwierdzil ze nie mial czasu posprzatac. Nie chce zle o nim mowic bo tu problem jest z jego przepracowaniem a nie brakiem checi do pomocy.
    On nie daje rady w pracy i z remontem. Nie ma czasu
  • @M_Monia, czy tego remontu się nie da odłożyć? Ponawiam pytanie? Czy jest on tu i teraz niezbędny? 
    Czy jeśli mieszkacie już w tym domu, a da się w nim mieszkać, to nie można troszkę odpuścić?
    Jeśli nie można, to szukaj kogoś do pomocy, na cito, bo albo ucierpisz Ty, fizycznie i psychicznie przede wszystkim, albo Wasze małżeństwo.
    Podziękowali 2Izka Katia
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.