Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

O co chodzi Kaczyńskiemu

https://www.facebook.com/slawomirmentzen/photos/a.1014985511895985/3463233047071207

W polityce, a zwłaszcza na jej najwyższym poziomie, chodzi o takie wytyczenie podziału w społeczeństwie, żeby po naszej stronie było więcej wyborców niż po stronie przeciwnej. W Polsce, za mojego dorosłego życia było dwóch mistrzów w tej sztuce - Donald Tusk i Jarosław Kaczyński. Nie bez powodu rządzą Polską już od 15 lat. Obaj panowie rozumieją też jeszcze jedną rzecz. Przeważająca większość Polaków należy, czy to się komuś podoba, czy nie, do umiarkowanej konserwy. Spójrzmy na ostatnie ponad 20 lat. Najpierw rządy AWS, potem SLD, PiS, PO i teraz znowu PiS. W tym czasie sprawy światopoglądowe nie drgnęły u nas w żadną ze stron. Czy premierem był Miller, czy Tusk, czy Kaczyński, nie zmieniło się nic w sprawie aborcji czy związków partnerskich. Młodsi mogą nie pamiętać, ale Donald Tusk bardzo pilnował tego, żeby PO nie zrobiła nic dla środowisk skrajnej lewicy. Wiedział, czym może się to skończyć. Trzaskowski tej lekcji nie odrobił, co kosztowało go prezydenturę. Z drugiej strony Jarosław Kaczyński od lat odmawiał ruszenia kompromisu aborcyjnego. Przynajmniej kiedy był u władzy. Gdy rządziła Platforma, to oczywiście popierał kolejne próby ograniczenia aborcji.

Nikt w Polsce nie wygrał na prymitywnym antyklerykalizmie. Nikt. Nawet w PRL komuniści musieli się liczyć z Kościołem. Wiem, że czasy się zmieniają, kościoły powoli pustoszeją, a młodych jest w nich niewielu. Ale mimo to, ten przeciętny, umiarkowanie konserwatywny Polak, mieszkający w małym miasteczku lub na wsi, nie zgodzi się z kimś, kto maluje wulgarne hasła na budynku kościoła. Pamiętacie ostatnie eurowybory? Rekordy popularności bił film Sekielskiego o skandalach pedofilskich. Opozycja myślała, że na tym paliwie zdobędzie dużo głosów, że wpłynie to negatywnie na wynik PiS. I jaki był efekt? Rekordowa frekwencja w obozie pisowskim. Na wsiach, w małych miasteczkach, na wschodzie, w najstarszym elektoracie. Ludzie ruszyli do urn głosować na PiS, by bronić Kościoła. W sondażach nie było tego widać, ale w dniu wyborów ci ludzie ruszyli do urn. Młodzi, wykształceni z wielkich miast mogą się zżymać na to, że o wyniku wyborów decydują emeryci ze wsi, ale taka jest rzeczywistość, trzeba to brać pod uwagę. Jeżeli ktoś dalej nie wierzy, to zastanówcie się, czemu liderki Strajku Kobiet nie chcą referendum w sprawie aborcji. Po prostu wiedzą, że je przegrają. Umiarkowana większość chce kompromisu.
Zapamiętajcie bardzo dobrze te dwie sprawy - konieczność właściwego podzielenia społeczeństwa i charakterystykę większości wyborców. Idziemy dalej.

We wrześniu było już jasne nawet dla naszego rządu, że jesienią będzie dramat w systemie ochrony zdrowia. Nowy minister zdrowia szybko zorientował się, że jego poprzednik - Łukasz Szumowski, nie zrobił kompletnie nic, by przygotować kraj na jesień. Przerażona Nowogrodzka musiała coś wymyślić, by ludzie przez całą jesień nie oglądali obrazków z zapchanych szpitali, żeby nie widzieli umierających osób, którym nie ma kto pomóc. W tej sprawie PiS nie był w stanie być w większości, tak podzielić społeczeństwa, by znaleźć się w większości. Większość nigdy nie uwierzy, że to normalne, że ktoś umiera na wyrostek lub zawał, bo nie ma dla niego karetki. Większość nie uwierzy, że to normalne, że musi stracić pracę, bo przerażony sytuacją w szpitalach rząd znowu zamyka gospodarkę. Mówiłem we wrześniu, że Konfederacja nic nie musi teraz robić. Możemy spokojnie usiąść na brzegu rzeki i poczekać, aż spłyną nią ciała naszych wrogów. Wystarczyło czekać, aż gniew ludzi skupi się na PiS. Ale Kaczyński też to wiedział i postanowił zrobić wszystko, żeby tą rzeką na naszych oczach nie płynąć.

W połowie września, zupełnie niespodziewanie, Trybunał Konstytucyjny ogłosił, że wyrok w sprawie aborcji zapadnie 22 października. Nikt rozsądny nie może mieć żadnych wątpliwości. Ta decyzja nie zapadłaby, gdyby nie wyszła bezpośrednio od Jarosława Kaczyńskiego. Po czarnych marszach sprzed kilku lat, musiał on wiedzieć, jakie to wywoła protesty. Jeżeli dodamy do tego nerwową atmosferę wywołaną ograniczeniami wirusowymi, zamknięcie szkół i uczelni, klubów, pubów i knajp, było zupełnie oczywiste, że młodzież jest beczką prochu, na którą wystarczy rzucić iskrę. A Kaczyński rzucił granat.

Ludzie wyszli na ulicę. Pierwszego wieczoru protesty skupiły się pod domem Kaczyńskiego na Żoliborzu. Ale szybko zmienił się cel ataków. Głupia jak mól lewy but lewica, dostała pierwszy od kilkunastu lat prezent - emocje społeczne jednoznacznie znalazły się po lewej stronie. Przeważająca część społeczeństwa nie zgadzała się z wyrokiem TK. Zdecydowana większość chce kompromisu. Nie chce aborcji na życzenie, nie chce też pełnej ochrony życia. Radykalna lewica dostała paliwo, jakiego jeszcze nigdy nie miała. Okazało się po raz pierwszy, że jest po tej samej stronie, co większość społeczeństwa. Emocje natychmiast wybiły poza skalę, nawet ludzie zwykle niezaangażowani w politykę poczuli, że coś się dzieje, że muszą zabrać głos, wyrazić swój bunt, wyjść na ulicę. I co z tym ogromnym wrzeniem, co z tym masowym poparciem zrobiła lewica? Zaatakowała kościoły.


Podziękowali 1Mle
«13

Komentarz

  • c.d.

    W momencie, gdy swój gniew protestujący zaczęli wyładowywać na kościołach, stracili szansę na poparcie większości społeczeństwa. Mieszkając w Warszawie, Poznaniu czy Wrocławiu, można o tym zapomnieć, ale wybory jeszcze wygrywa się w Końskich, nie w metropoliach. Za kilkanaście lat pewnie się to zmieni, ale póki co, decyduje umiarkowanie konserwatywna prowincja. Lewica, w zupełnie typowej dla siebie głupocie, postanowiła zrazić do siebie centrum. W rezultacie elektorat umiarkowanie konserwatywny (większość!) nie będzie miał wyjścia, będzie musiał poprzeć PiS, by ratować się przed rządami ludzi dewastujących kościoły.
    Ludzie nie mieli wyjścia, zaczęli się organizować, by bronić swoich świątyń i pomników. Policji nie było, przyjeżdżała za późno i w zbyt małej liczbie. Tak jakby komuś zależało na eskalacji konfliktu, na konfrontacji pomiędzy stronami. W poniedziałek, po niskiej liczebności policji widać już było, jaki jest cel władzy, ale dopiero we wtorek stało się to już zupełnie jasne. Najpierw od samego rana marszałek Terlecki robił wszystko, żeby podgrzać atmosferę, przez co emocje z ludzi przeniosły się do Sejmu. Temperatura rosła, a punkt krytyczny nastąpił wieczorem. Wicepremier ds. bezpieczeństwa, prezes PiS i naczelnik państwa Jarosław Kaczyński w swoim wystąpieniu postanowił eskalować konflikt, wezwać członków PiS do obrony kościołów, przedstawić się jako obrońca porządku.

    Powtórzę to jeszcze raz. Liczba zgonów drastycznie rośnie, idzie lockdown, gospodarka się wali, ludzie są wkurzeni, system ochrony zdrowia pada. Na ulicach zamieszki, ciągłe protesty, w miastach klimaty jak z Gotham City. Wszystko wrze, kipi i bulgocze. I wtedy wychodzi Kaczyński, jeszcze podgrzewa temperaturę, de facto zachęca radykalną lewicę do atakowania kościołów. Czemu do jasnej cholery wzywa do obrony członków swojej partii, a nie policję? Czemu porządku nie zaprowadzają powołane do tego służby? Bo zależy mu na wrzeniu i na jak największej awanturze. Przykrywa w ten sposób lockdown, przykrywa upadek systemu ochrony zdrowia, przykrywa dramatyczną niekompetencję swojego rządu, czyli wszystkie te problemy, które jesienią miały w niego uderzyć. Do tego zwiera szeregi własnej partii, konsoliduje się na prawicy, zniechęca potencjalnych rozłamowców do odejścia. Korzystając z tej medialnej zasłony, podnosi w tym tygodniu podatki. Na koniec pewnie zaproponuje zmianę konstytucji, poprzez wpisanie do niej jakiejś formy kompromisu i podniesienie limitu długu. Narobi tym problemów Platformie, której elektorat jest w sprawie aborcji podzielony pomiędzy liberalizację a kompromis. Co więcej, tak podzieli społeczeństwo, że znów większość będzie po jego stronie. Tak. Jarosław Kaczyński jest bardzo skutecznym politykiem, ale też strasznym człowiekiem, gotowym instrumentalnie traktować wszystko i wszystkich.
    Kaczyński chce, żeby pod kościołami trwały bitwy, chce eskalacji napięcia, chce protestów rolników i jak największego zamieszania. Im złe emocje bardziej zaćmią ludziom umysły, tym dla niego lepiej. Im protestujący będą bardziej wulgarni, im wścieklej obrażać będą katolików, im dokładniej będą rekonstruować najazd barbarzyńców, tym bardziej będą tracić na sympatii społeczeństwa i tym bardziej zyskiwać będzie PiS, jako obrońca porządku. Jeżeli potwierdzą się plotki o ponownym sprowadzeniu do Polski niemieckiej antify, to cała zabawa się skończy, a radykalna lewica wróci do poparcia z czasów startu Roberta Biedronia w ostatnich wyborach. Świetnie ujęli to na swoim transparencie kibice w Białymstoku, którzy jak widać zbyt konserwatywni i przywiązani do religii to nie są, ale nie pozwolą na zniszczenie ich kościoła. Typowa umiarkowana konserwa.

    Od wczoraj zaczynają to dostrzegać też co bystrzejsi dziennikarze centrowo-lewicowi. Dlatego nawołują do zaprzestania ataków na kościoły, do skupienia się na PiS i rządzie. Protestujący powinni starannie przemyśleć te sugestie. Nie, żebym dobrze życzył lewicy, szczerze mówiąc, życzę jej jak najgorzej, ale nie chcę kolejnej kompromitacji lewicy kosztem dewastowania świątyń. Ochłońcie. Odczepcie się od kościołów. Nie róbcie rzeczy, których będziecie się później wstydzili. Przestańcie atakować wierzących i ważne dla nich miejsca. Nie tańczcie do muzyki granej przez PiS. Nie bądźcie marionetkami w ręku Kaczyńskiego.

    Jeżeli uważacie się za wolnościowców i przyłączacie się do niszczenia kościołów, to pozwólcie, że zapytam. Jak tam wasze poszanowanie własności prywatnej? A co z wolnością religijną? Katolicy nie mają prawa do spokojnej modlitwy w kościele? Wandalizm nie ma nic wspólnego z wolnością. Jest niszczeniem czyjejś własności. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla takiego zachowania. Co gorsze, wzmacnia to tylko władzę PiS, który podobnie jak lewica, do której się przyłączyliście, już czeka na wasze podatki, których podniesienie wspólnie przegłosują, korzystając z zasłony, jaką dla nich robicie.
    Podziękowali 1Mle
  • Wszyscy gramy w jego grę
  • Jakie to smutne, @Tola, że potrzebujesz objaśniania świata! 
    Podziękowali 2TecumSeh Aniela
  • Jaka gra? Nie da się wygrać wyborów, trzeba przeciwników wystraszyć i zniszczyć. :

    Małgorzata Wołczyk:
    "zawołanie o płonącym kościele po dziś dzień budzi jak najgorsze wspomnienia i strach w oczach u wszystkich przyzwoitych Hiszpanów. Rewolucyjne bojówki zamordowały wtedy, w wielu przypadkach po okrutnych torturach oraz fizycznym i moralnym znęcaniu się, około 10 000 księży, zakonników i zakonnic. Pomimo szalejących prześladowań nie odnotowano ani jednego aktu apostazji, choć bestialsko zabito wtedy w Hiszpanii co siódmego księdza i co piątego mnicha. Palono kościoły, biblioteki, muzea i urządzano spektakle profanacji, nie wyłączając pokazów nekrofilii z wykopanymi ciałami mnichów i mniszek. Kościół stracił w wyniku bratobójczej wojny nie tylko swoje elity i tysiące wiernych, których nasz papież św. Jan Paweł II przez wiele lat wynosił na ołtarze, ale także 20 000 świątyń.

    Wybuch pierwszego aktu rozszalałej nienawiści także był niespodziewany. Lewica nie mogąc pogodzić się z przegranymi wyborami przeprowadziła zamach stanu w 1934 roku zwany Rewolucją Asturyjską. To wtedy, zaledwie w dwa miesiące, zamordowano w tej małej prowincji aż 3000 osób związanych, czy to z prawicą czy wiarą katolicką.

    Może warto przypomnieć uczestnikom obserwowanego przez nas pełzającego zamachu stanu i anarchii, że historia pełna jest przykładów, gdy tłuszcza mieniąca się demokratami i przeciwnikami reżymu, dopuszczała się najgorszych zbrodni w imię nowego, lepszego świata. Sprzedawanie koszulek zachęcających do palenia kościołów i chrześcijan, to pomysł kwalifikujący się już pod paragraf o podżeganiu do nienawiści."


    Podziękowali 3TecumSeh Elf77 AgataZi
  • edytowano 28 październik
    "We wrześniu było już jasne nawet dla naszego rządu, że jesienią będzie dramat w systemie ochrony zdrowia. Nowy minister zdrowia szybko zorientował się, że jego poprzednik - Łukasz Szumowski, nie zrobił kompletnie nic, by przygotować kraj na jesień."

    Kłamie - skali, jaką mamy obecnie jednak nie przewidziano.
    Rząd cały czas przygotowywał jednak się do tego co może nastąpić, nie o wszystkim informowano, żeby nie siać paniki. 
    Tym bardziej nie chciano rozpalać tematu, że środowisko antycovidowców, do którego należy również Sławomir Mentzen przekonywało wszystkich, iż żadnego zagrożenia nie ma. Spokojnie więc robiono swoje.

    Prof. Szumowski odwalił kawał dobrej roboty - odszedł ze stanowiska na tyle wcześnie, żeby umożliwić swojemu następcy wdrożenie się do zmagań z problemem, jeżeli ten ewentualnie nadejdzie.
    Nie było by obecnie tak ogromnej ilości zakażeń, gdyby nie manifestacje różnego typu hołoty.

    ***

    "Przeważająca część społeczeństwa nie zgadzała się z wyrokiem TK. Zdecydowana większość chce kompromisu."

    A czy to przypadkiem nie Konfederacja domagała się pełnego zakazu aborcji? Kompromisem w tej sprawie było właśnie to, iż skoncentrowano się tylko na podjęciu prób obrony dzieci upośledzonych.

    To co robi teraz Menzel nie jest niczym innym, jak kolejnym uprawianiem obrzydliwej rozgrywki politycznej.
    Tego rodzaju apelami do motłochu, to facet może sobie buty wypchać:
    "Jeżeli uważacie się za wolnościowców i przyłączacie się do niszczenia kościołów, to pozwólcie, że zapytam. Jak tam wasze poszanowanie własności prywatnej? A co z wolnością religijną? Katolicy nie mają prawa do spokojnej modlitwy w kościele? Wandalizm nie ma nic wspólnego z wolnością. Jest niszczeniem czyjejś własności. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla takiego zachowania."
    Konfa choćby na rzęsach stała nie dojdzie do władzy; podobnie jest we wszystkich krajach Europy. Liberałowie stanowili i stanowią margines sceny politycznej.
    Jeżeli w USA Trump przegra wybory, to i tam "socjalizm" dojdzie do głosu.

    ***

    Dopisane:

    "Ale mimo to, ten przeciętny, umiarkowanie konserwatywny Polak, mieszkający w małym miasteczku lub na wsi, nie zgodzi się z kimś, kto maluje wulgarne hasła na budynku kościoła."

    To już przestaje być aktualne - w proteście z tymi czarownicami udział biorą nawet mieszkanki wiosek. Obecnie, jest coraz większa niechęć do Kościoła instytucji, także pośród mieszkańców wsi. Podsyca to m.in. Tomasz Terlikowski, ale i również o. Szostak też ma swój udział.

    Podziękowali 2TecumSeh AgataZi
  • @Bagata Chętnie podyskutuję o opinii, która linkuję wyżej. Moim zdaniem Mentzen nieco przecenia prezesa, choć ma dużo racji co do skuteczności pomysłów podburzonej grupy społecznej. A co Ty o tym sądzisz? 
    Podziękowali 1Mle
  • Tola przeczytalam tylko to co wkleilas i uwazam ze nie macie racji.
    1. Przeceniasz Kaczynskiego
    2. Uwazam ze to dobry czlowiek
    3. To nie sa jego rzady
    Idzie zagrozenie z zewnatrz
    On wypelnia czyjes rozkazy bo musi
    Zawsze daleka bylam od roznych teorii spiskowych ale dzis tak to czuje.
    On zrzuci z siebie władzę byc moze. 
    Bedzie wojna, 3 wojna swiatowa. Potrxeba jest zaciagnac mezczyzn do wojska.  Trzeba bylo szybko sie organizowac.
  • @M_Monia Raczej kolejna wojna polsko-polska. 
  • Nie, nie tym razem.
    Ja sie nie boje zagrozenia wewnatrz ale zewnetrznego
    Tak mi sie wydajd ze idzie zagrozenie z zewnatrz
  • To byloby nie logiczne zeby Kaczynski teraz ruszal kompromis zeby miec poparcie

  • weż idz  sobie na krytykę polityczną i nie zasmiecaj nam forum
    Podziękowali 2Klarcia Malia
  • @M_Monia Myślę, że źle Ci się wydaje.
  • Zobaczymy 
  • Bagata powiedział(a):
    Jakie to smutne, @Tola, że potrzebujesz objaśniania świata! 
    Chwileczkę Bagata w wątku o aborcji użalasz się że nie ma już dyskusji gdzie kilku mężczyzn objaśniało  Tobie wydarzenia a teraz wypominasz komuś że czyta komentarze innych
    Podziękowali 1Lome
  • To taki żart, @Atlantyk. Zacytowałam to, co Tola napisała do mnie w tamtym wątku.
    I ja i ona lubimy poczytać ciekawe opinie. 
  • Ok! Zdziwiłam się bo o to chyba chodzi żeby poznawać opinie innych. Wiem że niektórzy chcieliby powyrzucać osoby, które myślą inaczej niż Klarcia czy Prayboy ale co to da.?Ja lubię czytać co myślą i mówią ludzie o odmiennych poglądach.
    Podziękowali 3Mle M_Monia Kaika
  • M_Monia powiedział(a):
    Tola przeczytalam tylko to co wkleilas i uwazam ze nie macie racji.
    1. Przeceniasz Kaczynskiego
    2. Uwazam ze to dobry czlowiek
    3. To nie sa jego rzady
    Idzie zagrozenie z zewnatrz
    On wypelnia czyjes rozkazy bo musi
    Zawsze daleka bylam od roznych teorii spiskowych ale dzis tak to czuje.
    On zrzuci z siebie władzę byc moze. 
    Bedzie wojna, 3 wojna swiatowa. Potrxeba jest zaciagnac mezczyzn do wojska.  Trzeba bylo szybko sie organizowac.
    @M_Monia Jeszcze na ten temat - a czyje to są rządy? Przecież stoi na czele partii rządzącej. A skąd tych mężczyzn do wojska brać, to nie mam pojęcia :) Bo chyba nie z tej młodzieży, co tkwi przed ekranami na "edukacji" zdalnej.

  • 1. Juz dostaliamy w rodzinie wezwanie do gotowosci do wojska i pewnie wielu z waszych mężów zeby wspomoc policję prxy strajkach
    2. Czasami sie wypelnia kogos innego zarzadzenia
  • nie, nawet nie zrobili jesiennej rejestracji poborowych (odwołali wiosenną)
    Podziękowali 1Klarcia
  • Tak sobie myślę, że dobrą stroną tego całego zamieszania jest ukazanie kondycji młodego pokolenia. Zdecydowana większość Kościoła nie lubi. A skoro już to wyszło na jaw, to jest i nadzieja że może i znajdą się ludzie, którzy zechcą z młodzieżą przepracować ten stan rzeczy. Nie tyle mam na myśli kibiców, co zwykłych ludzi, którzy dzięki tym wydarzeniom dostrzegą trudną sytuację młodzieży.

    I tu trzeba by szczerze odpowiedzieć dlaczego Kościół milczy, w obliczu tego całego lewackiego zła. Łącznie z analizą tego co promuje papież Franciszek. I nie myśle tu o ubóstwie, tylko o małżeństwach homoseksualnych. I o jakim posłuszeństwie mówił Jezus, a jakie jest głównie widoczne w Kościele itd.

    Kaczyńskiemu napewno chodzi o władzę. Czy pragnie też dobra dla swoich rodaków? Trudno tak naprawdę odpowiedzieć na to pytanie. Jednak w takim zamęcie jaki jest także przez jego działalność, trudno jest zdobyć się na głębszą refleksje. Liczę na to, że z działań Jarka, uda się Bogu wyprowadzić dobro.

    W wątku "koronaświrus" pisałem że dobry jest czas aby zacząć pokutę. Tą prawdziwą, którą trafnie oznacza greckie słowo metanoja. No bo na czym Bogu najbardziej zależy, jak nie na tym aby jak najwięcej ludzi nawróciło się na ścieżki, które wytyczył Jezus? On chce mieć wszystkich ludzi u Siebie.
  • M_Monia powiedział(a):
    Nie, nie tym razem.
    Ja sie nie boje zagrozenia wewnatrz ale zewnetrznego
    Tak mi sie wydajd ze idzie zagrozenie z zewnatrz

    Ci na ulicach to też są z zewnątrz? Albo ci, co ich nakręcają na fejsach, twitterach i portalach?
  • edytowano 28 październik
    Atlantyk powiedział(a):
    Bagata powiedział(a):
    Jakie to smutne, @Tola, że potrzebujesz objaśniania świata! 
    Chwileczkę Bagata w wątku o aborcji użalasz się że nie ma już dyskusji gdzie kilku mężczyzn objaśniało  Tobie wydarzenia a teraz wypominasz komuś że czyta komentarze innych

    Chwileczę @Atlantyk, zdaje się NAJPIERW @Tola wypominała @Bagata to właśnie.
    Więc znaj kolejność zdarzeń i hipokryzję w pierwszym rzędzie, a nie reakcję na nią.
  • Tecum, Ty się nie rozdrabniaj na ustalanie kolejności hipokryzji, tylko powiedz, czy też masz taki urzyg na te, pardon my french, księżowskie miękkie faje, które masowo siedzą zamknięte i nawołują do ojoj deskalacji? I że budynków nie warto bronić? Ja nie mówię, że z kastetami mają wyjść, ale już z różańcem może by się zdało, abstrahując kompletnie od tego, kto zaczął i dlaczego tłum ruszył na kościoły. Mnie jest od jakiegoś już czau pod górkę z Kościołem i teraz będzie jeszcze bardziej, bo dlaczego mam słuchać tych, którzy sami nie mają jaj do obrony tego, w co podobno wierzą?
  • Zanim mnie zaczniecie nawracać - po zewnętrznej praktykuję.
    Podziękowali 1Malgorzata
  • Ja to widzę tak - albo będziemy murem bronić świątyń, albo przeprowadzimy desakralizację kościołów; wzorem protestantów zrezygnujemy z tabernakulów i kościelne budynki oddamy na łup motłochowi. Możemy dołożyć do tego również Sanktuarium Jasnogórskie. A co? - stać nas na ewangeliczne nadstawianie policzka.
  • Marcelina powiedział(a):
    Tecum, Ty się nie rozdrabniaj na ustalanie kolejności hipokryzji,
    Jakiej "kolejności" hipokryzji?
    Hipokryzja to tu była JEDNA i została słusznie wypomniana.

    "Znaj kolejność" oznaczało "znaj kolejność zdarzeń". Dziękuję, edytuję celem doprecyzowania.

    Marcelina powiedział(a):
    tylko powiedz, czy też masz taki urzyg na te, pardon my french, księżowskie miękkie faje, które masowo siedzą zamknięte i nawołują do ojoj deskalacji?

    Urzyg to bym może i miał gdyby mnie cokolwiek dziwiło - niestety, jako że tematem interesuję się od dawna, to wiem że w Kościele Polskim jest stosunkowo niewielu księży z jajami. I ci są prewencyjnie poupychani po wioskach albo małych miastach - i ci mają akurat spokój, bo tam jest jeszcze względna normalność.

    A KEPscy? No cóż. Im wyżej tym gorzej.

    Marcelina powiedział(a):
    Ja nie mówię, że z kastetami mają wyjść, ale już z różańcem może by się zdało, abstrahując kompletnie od tego, kto zaczął i dlaczego tłum ruszył na kościoły.

    Zapewniam ze są tacy co z różańcem ruszyli. Dostałem kilka powiadomień, m.in. o Różańcu w moim rodzinnym mieście.

    A co do kastetów - znam księdza z kałachem. Był wikarym w mojej parafii, teraz nie wiem w której jest - ale znając go, to ma go w pogotowiu.

    Marcelina powiedział(a):
    Mnie jest od jakiegoś już czau pod górkę z Kościołem i teraz będzie jeszcze bardziej, bo dlaczego mam słuchać tych, którzy sami nie mają jaj do obrony tego, w co podobno wierzą?
    Rozumiem.
    Słuchać trzeba Boga. Jeśli ksiądz gada inaczej, to sam się kompromituje - i nie chodzi mi o niuansiki wiary, tylko o absolutne fundamenty.

    Ksiądz to tak naprawdę urzędnik do sakramentów i odprawiania Mszy. Ma przy okazji przypominać co i jak - acz z tym jak wiadomo jest różnie. Nie wypełnia swojej roli? To jest jak lekarz który zamiast leczyć i dawać dobre zalecenia, to nie robi żadnego z powyższych, a jeszcze do tego pije, pali i ćpa.

    Ale to nie znaczy że medycyna jest zła sama w sobie.
    Podziękowali 3Skatarzyna Anna78 Elf77
  • Może siedzą w ukryciu i są grzeczni w mowie swej bo są posłuszni nieudolnej swej władzy  :s
  • Przecież księża nie powinni wygłaszać opinii niezgodnych z linią przełożonych, czyli biskupów. A co robią biskupi? I w sumie co powinni zrobić? Raczej nie dolewać oliwy do ognia.
  • Tola powiedział(a):
    Przecież księża nie powinni wygłaszać opinii niezgodnych z linią przełożonych, czyli biskupów.
    Dokładnie to samo mówiłem Bonieckiemu, Sowie, Charamsie i kilku innym.

    Apelowałem również o nie angażowanie Kościoła w politykę.
    Żaden nie posłuchał.

    Podziękowali 3Skatarzyna Klarcia Katia
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.