Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Spis powszechny - akcja: pytanie o wyznanie


W mediach  społecznościowych trwa akcja-mobilizacja do spisu powszechnego. Akcja prowadzona ze względu na zaznaczenie "nie-katolicyzmu".
Siła mediów jest duża, może warto choć próbować ją zrównoważyć?

Akcja opisana tu:



«1

Komentarz

  • Bardzo dobra akcja! Mam nadzieję, że jak najwięcej osób zdeklaruje się zgodnie z prawdą. A w czym szkodzi albo zagraża ta inicjatywa, i po co chcesz ją "zrównoważać"? 
  • Czy lepiej, żeby katolików było w spisie więcej, czy mniej?
  • Więcej albo mniej, tyle ile jest naprawdę.
  • Maciek_bs powiedział(a):
    Czy lepiej, żeby katolików było w spisie więcej, czy mniej?
    Lepiej żeby było zgodnie ze stanem faktycznym. 

  • Oczywiście, że nie zależy mi na zawyżonych wynikach. Tyle, że w żadną stronę.

    Moim zdaniem będzie to miało miejsce w drugą stronę, bo do spisu mobilizowani są bardzo aktywni internetowo ludzie w mediach społecznościowych. Ja ciągle spotykam na tablicach moich znajomych udostępnienia strony fb tej inicjatywy, więc pomyślałam, że ja tez udostępnię to w innym gronie.  Tak, by powszechność spisu naprawdę miała szansę wystąpić.

  • A ten spis tym razem to w jakiej formie? 
  • Internetowego samospisu zasadniczo.
  • edytowano 22 marzec
    Ale po co w ogóle te spisy? Przecież oni mają dostęp do tych wszystkich danych ? 
  • Ale nie mówię o rolnym. Pytam o powszechny
  • Powszechny ma być przeprowadzany identycznie jak rolny.

  • A ten spis jest obowiązkowy czy dobrowolny, że obraz społeczeństwa zależy kto zostanie zmobilizowany?
  • Można sobie poczytać u źródła. 

    https://spis.gov.pl/czym-jest-spis/
    Podziękowali 1Klarcia
  • matuleczka powiedział(a):
    A ten spis jest obowiązkowy czy dobrowolny, że obraz społeczeństwa zależy kto zostanie zmobilizowany?
    https://spis.gov.pl/o-obowiazku-spisowym/
  • E.milia powiedział(a):
    matuleczka powiedział(a):
    A ten spis jest obowiązkowy czy dobrowolny, że obraz społeczeństwa zależy kto zostanie zmobilizowany?
    https://spis.gov.pl/o-obowiazku-spisowym/
    I moje pytanie o sens mobilizacji kogokolwiek wynika właśnie z tego, że spis jest obowiązkowy, a nie dobrowolny.
    Podziękowali 1E.milia
  • matuleczka powiedział(a):
    E.milia powiedział(a):
    matuleczka powiedział(a):
    A ten spis jest obowiązkowy czy dobrowolny, że obraz społeczeństwa zależy kto zostanie zmobilizowany?
    https://spis.gov.pl/o-obowiazku-spisowym/
    I moje pytanie o sens mobilizacji kogokolwiek wynika właśnie z tego, że spis jest obowiązkowy, a nie dobrowolny.
    Poczytałam trochę o tej akcji. Rozumiem że mobilizacja nie dotyczy samego udziału w spisie, a jedynie zaznaczenia odpowiedzi o wyznanie zgodnie ze stanem faktycznym, co ma sens. Wtedy może nie będzie w Polsce 94%katolików, ale realne 40%. I wtedy (niepoprawna marzycielka...) Episkopat się obudzi i zobaczy, że to co się sprawdzało przez ostatnie 50 lat już nie działa... 

    Gorąco kibicuję akcji. 
    Podziękowali 1ganna4
  • Agmar powiedział(a):
    Ale po co w ogóle te spisy? Przecież oni mają dostęp do tych wszystkich danych ? 
    Marek Cukrowagora i Guglownia nie udostępniają rządowi Twoich danych. Sprzedają je, wiec taniej wychodzi spis. Po prostu. 
  • Ja też jej kibicuję - jak ktoś nie utożsamia się w żaden sposób z kościołem rzymsko-katolickim, to niech go nie zaznacza. Prawda jest zawsze lepsza.
    Podziękowali 1E.milia

  • @E.milia ok, nie wiedziałam, że spis jest obowiązkowy dla wszystkich. To zmienia postać rzeczy, bo w takim wypadku faktycznie każda strona będzie mieć swój równorzędny udział i jak najbardziej jestem za prawdą.

    Nie doczytałam, nie wiedziałam o tym. Chyba nigdy udziału nie brałam, stąd zdziwienie jego obowiązkowością i karami za odmowę :o Czy rzeczywiście ja mam jakieś braki w pamięci czy coś się zmieniło?


  • > Episkopat się obudzi i zobaczy, że to co się sprawdzało przez ostatnie 50 lat już nie działa

    I co wtedy zrobi? Zmieni Ewangelię na "Małego Księcia", żeby było milusio?
    Podziękowali 1Basja
  • Chyba problemem nie jest to, że nie jest milusio. 
    Podziękowali 3Rogalikowa beatak E.milia
  • A co jest problemem?
  • mieszanie się Kościoła do polityki ..... Kościół zawsze na tym na dłuższą metę źle wychodzi, a politycy wycierają sobie nim gęby traktując go jak użytkowe narzędzie utrzymania władzy 
    Podziękowali 2beatak Atlantyk
  • Maciek_bs powiedział(a):
    A co jest problemem?
     Skoro mamy 94% zadeklarowanych katolików, to znaczy, że nic nie jest problemem, wszystko jest w porządku, nic nie trzeba zmieniać, nasi pasterze prowadzą nas prosto ku nieba bramom.
    Podziękowali 3E.milia asiao Izka
  • OlaOdPawla powiedział(a):
    Maciek_bs powiedział(a):
    A co jest problemem?
     Skoro mamy 94% zadeklarowanych katolików, to znaczy, że nic nie jest problemem, wszystko jest w porządku, nic nie trzeba zmieniać, nasi pasterze prowadzą nas prosto ku nieba bramom.
     <3 
  • Bardzo wygodnie jest obarczać innych winą za problemy. Ja na przykład przyglądam się mojej działce, czyli formacji dzieci i młodzieży. Spotykam bardzo niewielu rodziców, którzy chcą poświęcić odrobinę swojego czasu, aby polepszyć sytuację. Większość oczekuje, że sprawę załatwi za nich jakaś instytucja. No i załatwia, na przykład Strajk Kobiet. Czy to wina biskupów, że rodzicom się nie chce?
    Podziękowali 3Joannna Rejczel Basja
  • @Maciek_bs z mojej ograniczonej perspektywy - ogólnie problemem jest wg mnie wycieranie sobie buzi Panem Bogiem, religią, Pismem Świętym. W ogóle w Kościele, nie tylko wśród kleru. Dużo jest myślenia magicznego, jakby w Kościele prawa fizyki, biologii, kultura osobista czy inne nowoczesne wynalazki przestawały obowiązywać. Nie mówię o oficjalnym nauczaniu tylko o lokalnych interpretacjach. Zwykle bardzo lokalnych, to znaczy jakiś ksiądz coś tam uważa, prowadzi wspólnotę i żaden dorosły nie piśnie, że coś jest nie halo. Bo ksiądz. Albo ludzie dorośli idą do księdza, żeby on im konflikt rozwiązał. Bo jak osoba duchowna, to na pewno będzie świetnym mediatorem. I tak dalej.

    Historie z sąsiedniego wątku o duszpasterstwie Dominikanów sprzed ponad 20 lat - sam zakon przyznaje się do tych nieprawidłowości, więc sądzę, że w jakiejś mierze jest to prawdziwe - to szokuje i nie szokuje. Bo tzw. system sprzyja, niestety, takim nadużyciom. System, czyli całość - nasze społeczeństwo, gdzie od dziecka jesteśmy uczeni, że mamy się zgadzać z autorytetem i nie zadawać mu pytań (szkoła); braki katechetyczne - np. posłuszeństwo to się ślubuje w zakonie, nie obowiązuje ono dorosłych ludzi względem spowiednika/lidera wspólnoty itp.; i mozna dalej pisac





  • edytowano 22 marzec

    Ja podniosę moje pytanie, bo nikt się nie wypowiedział, a właśnie to domniemanie niepowszechności spowodowało, że poruszyłam tu temat spisu.

    Czy rzeczywiście spis jest tak powszechny i obowiązkowy pod rygorem kar?

    Czy faktycznie wszyscy uczestniczyliście w nim w poprzednich latach? (edit: są co 10 lat a więc wszyscy powinniśmy ich już klika przeżyć)

  • Dane powinny być przede wszystkim zgodne z prawdą ;)
    Sama jestem ciekawa jakie % wyjdą w tym roku.

    Ale poprawcie mnie jeśli się mylę - pytanie o wyznanie jest chyba bardzo ogólne, nie pytają o praktykowanie czy zgodność z poszczególnymi dogmatami i naukami. Więc taki kulturowy alekatolik który chodzi do kościoła raz w roku z koszyczkiem na wielkanoc, i posyła dzieci do komunii bo co ludzie powiedzą, a tak poza tym żyje po swojemu, może zaznaczyć wyznanie rzymskokatolickie bo taka tradycja i w jakimś tam stopniu jest ono obecne w jego życiu.

  • edytowano 22 marzec
    ja, mimo że nie jestem  nawet alekatolikiem, zaznaczę wiarę rzymskokatolicką, ze względu na wagę tej tradycji w życiu społecznym;
    ciężko znaleźć coś równie ważnego
    Podziękowali 1Klarcia
  • Maciek_bs powiedział(a):
    Bardzo wygodnie jest obarczać innych winą za problemy. Ja na przykład przyglądam się mojej działce, czyli formacji dzieci i młodzieży. Spotykam bardzo niewielu rodziców, którzy chcą poświęcić odrobinę swojego czasu, aby polepszyć sytuację. Większość oczekuje, że sprawę załatwi za nich jakaś instytucja. No i załatwia, na przykład Strajk Kobiet. Czy to wina biskupów, że rodzicom się nie chce?
    ale ze rodzic ma byc kim dla dziecka ? 
    bo nic nie rozumiem 
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.