Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Cyrk z rejestracją na szczepienie

Jak myślicie - to celowa kompromitacja Dworczyka?
«1

Komentarz

  • Wszystko cego PiS się dotknie zamienia się w blotoy
  • paulaarose powiedział(a):
    Wszystko cego PiS się dotknie zamienia się w blotoy
    Oj tam, oj tam, Polacy po prostu dali się nabrać, wszak to 1 kwietnia!
    Podziękowali 1hipolit
  • paulaarose powiedział(a):
    Wszystko cego PiS się dotknie zamienia się w blotoy
    Nie masz racji, to wszystko wina Tuska i PO. 
  • hm, ja się właśnie zapisałem na 15 kwietnia, przez telefon,
    no ale mam już 67 lat
  • A to wszystko tłumaczy. Myślałam że jesteś z 10 lat młodszy .
  • Jednak mają brak chętnych, ktoś narzekał, że nie może się zaszczepić, na maj wolne terminy.
  • Tola powiedział(a):
    Jak myślicie - to celowa kompromitacja Dworczyka?
    Przecież to system nawalił, więc ewentualnie winni są informatycy. 
    Niektórym nienawiść do PiS-u rozum odbiera.
  • W Niemczech osoby w moim wieku i nieco starsze - o młodszych nawet nie wspominam - nie mają jeszcze widoków na możliwość zaszczepienia się.
  • Klarcia powiedział(a):
    Tola powiedział(a):
    Jak myślicie - to celowa kompromitacja Dworczyka?
    Przecież to system nawalił, więc ewentualnie winni są informatycy. 
    Niektórym nienawiść do PiS-u rozum odbiera.
    Szef zawsze odpowiada za całość w normalnej firmie, w tym za nieskuteczną komunikację tj brak informacji że będą takie ruchy
  • Najlepiej nic nie robić, wtedy błędów nie ma.
    Podziękowali 1Klarcia
  • Najlepiej robić porządnie jak mawiał kapitan Mamert Stankiewicz opisany w Znaczy Kapitan. A jak się ktoś przyzwyczaił do komentowania błędów że wina Tuska to niech się nie dziwi że ludzie nie są wyrozumiali. A komentarz co do reguł gry w firmie to akurat też prawdziwy- szef ma władzę i odpowiedzialność
    Podziękowali 3hipolit beatak Aga85
  • Błogosławmy systemy wszelakie dzięki nim bowiem kary i konsekwencji unikamy. Albowiem wystarczy wypowiedzieć magiczną formułkę "ale to nie ja ani nie kolega, to system nawalił" i winy twe zostaną wymazane
    Podziękowali 2beatak hipolit
  • Izka powiedział(a):
    Klarcia powiedział(a):
    Tola powiedział(a):
    Jak myślicie - to celowa kompromitacja Dworczyka?
    Przecież to system nawalił, więc ewentualnie winni są informatycy. 
    Niektórym nienawiść do PiS-u rozum odbiera.
    Szef zawsze odpowiada za całość w normalnej firmie, w tym za nieskuteczną komunikację tj brak informacji że będą takie ruchy

    Nie zmienia się koni podczas przeprawy, a więc - nie zmienia się nikogo w rządzie, z błahego w sumie powodu, w szczycie pandemii.
  • No tak jak jak tego rządu nie trawie tak uważam, że te szczepienia to w miarę ogarniają. Z fotela mówi się łatwo ale nie ma praktycznie na świecie człowieka, który byłby przygotowany na takie wydarzenie. 
    Systemy nie wytrzymują bo przy ich projektowaniu zakładało się jakieś obciążenie i nikt nie był w stanie założyć, że taka sytuacja będzie miała miejsce. 
    I wierz Ci ni bardzo często coś się gdzie wali, psuje tyle tylko że nie są to wydarzenia na taka skalę więc nie wie o nich cała Polska. 
    A ile razy się krzacza systemy bankowe i to nie w jakiś nadzwyczajnych okolicznościach. 

    No nie jest to powód żeby wszystkich wywalać na zbity pysk. Bo o dziwo dość elastycznie reagują i dość sensowne decyzję podejmują. 
    Podziękowali 4malagala Klarcia Sylwik ganna4
  • No tak jak jak tego rządu nie trawie tak uważam, że te szczepienia to w miarę ogarniają. Z fotela mówi się łatwo ale nie ma praktycznie na świecie człowieka, który byłby przygotowany na takie wydarzenie. 
    Systemy nie wytrzymują bo przy ich projektowaniu zakładało się jakieś obciążenie i nikt nie był w stanie założyć, że taka sytuacja będzie miała miejsce. 
    I wierz Ci ni bardzo często coś się gdzie wali, psuje tyle tylko że nie są to wydarzenia na taka skalę więc nie wie o nich cała Polska. 
    A ile razy się krzacza systemy bankowe i to nie w jakiś nadzwyczajnych okolicznościach. 

    No nie jest to powód żeby wszystkich wywalać na zbity pysk. Bo o dziwo dość elastycznie reagują i dość sensowne decyzję podejmują. 
  • Zgadzam się, akurat w temacie cyfrowosci ten rząd zrobił bardzo dużo.
  • A nie mówię żeby wywalać od razu ale nie będę usprawiedliwiać, druga sprawa że odpalenie tej rejestracji bez wcześniejszego powiadomienia społeczeństwa rodzi podejrzenie że chcieli swoim umożliwić zapisy, do wczoraj była opcja wyboru szczepionki a Dworczyk twierdził że nie
  • Klarcia powiedział(a):
    W Niemczech osoby w moim wieku i nieco starsze - o młodszych nawet nie wspominam - nie mają jeszcze widoków na możliwość zaszczepienia się.
    A ja już parę tygodni temu zdążyłam odmówić. Mam 45. U nas się spieszą... 
  • Izka no akurat to że zaszczepili swoich to wierz mi że to już dawno zrobili w grupie O i pfizerem. To akurat nie jest żaden problem żeby królika i znajomych królika zaszepic. 
    Tak samo jak praktycznie wszyscy z lekarskich rodzin są zaszczepieni. 

    A gówno burza się robi bo wszyscy kręcą nosem na astre i dorabiają ideologię. 
  • andora powiedział(a):
    Izka no akurat to że zaszczepili swoich to wierz mi że to już dawno zrobili w grupie O i pfizerem. To akurat nie jest żaden problem żeby królika i znajomych królika zaszepic. 
    Tak samo jak praktycznie wszyscy z lekarskich rodzin są zaszczepieni. 

    A gówno burza się robi bo wszyscy kręcą nosem na astre i dorabiają ideologię. 
    Widzisz, a ja mam ich dość.

    Jestem dziś wściekła, bo mimo że jestem nauczycielem, który bardzo chce się zaszczepić - nie mogę.  Ja mogłam się szczepić do 7 marca, tylko że wtedy przebywałam na kwarantannie. Dodatkowo, przepis podobno mówi, że zaszczepić można się 4 tygodnie od zakończenia kwarantanny. No więc, gdy już mogłam się zaszczepić, chciałam to uczynić. I okazało się, że nie mogę. 
    I nikt absolutnie nie wie, co z takimi ludźmi jak ja zrobić. A dzwoniłam (i dodzwoniłam się!!!!) nawet na infolinię rządową. I tam też  nie wiedzą. To kto ma do jasnej ciasnej wiedzieć? Potem pani jednak się zreflektowała i podała mi pewną informację. Jak się okazałó, niezgodną ze stanem faktycznym. Jestem zła, sfrustrowana, mam poczucie krzywdy i co gorsza - dalej nie wiem, jakie jest wyjście. 
    Podziękowali 1Klarcia
  • Zapisy będą wg roczników, pewnie wtedy
  • Izka powiedział(a):
    Zapisy będą wg roczników, pewnie wtedy
    Tak, ale uważam, że to bardzo nie fair. Ja będę siedziec na maturach i wolałabym być wtedy zaszczepiona, a nie będę. 
    Podziękowali 1Izka
  • Rodziny lekarskie nie są zaszczepione, szczepionki były tylko dla personelu.
  • Znam takie które są. Nawet 20 latkowie...
  • być może, ale to nie było legalne
  • No to z tymi lekarzami to jest ciekawe bo może się nie chwala. Ale tych co znam to pozaszczepuali współmałżonków a moi znajomi, którzy mają rodziców lekarzy też są wszyscy zaszczepieni. Jedyny warunek to że to są "szpitalni" Lekarze. 

    Beatak priv

    Tak na marginesie dzisaj się zwalila strona in postu. Komercyjna strony. Pewnie ludzie sprawdzają czy paczka dojdzie na święta. 
    Jest tylko upss, przepraszamy, naprawimy. 

  • Nie tylko rodziny lekarzy ale i przedstawiciele medyczni.
  • Jako rodzina lekarki informuję że nie jestem zaszczepiona. Różny jest stopień cwaniactwa.
    Podziękowali 2Klarcia Aga85
  • beatak powiedział(a):
    andora powiedział(a):
    Izka no akurat to że zaszczepili swoich to wierz mi że to już dawno zrobili w grupie O i pfizerem. To akurat nie jest żaden problem żeby królika i znajomych królika zaszepic. 
    Tak samo jak praktycznie wszyscy z lekarskich rodzin są zaszczepieni. 

    A gówno burza się robi bo wszyscy kręcą nosem na astre i dorabiają ideologię. 
    Widzisz, a ja mam ich dość.

    Jestem dziś wściekła, bo mimo że jestem nauczycielem, który bardzo chce się zaszczepić - nie mogę.  Ja mogłam się szczepić do 7 marca, tylko że wtedy przebywałam na kwarantannie. Dodatkowo, przepis podobno mówi, że zaszczepić można się 4 tygodnie od zakończenia kwarantanny. No więc, gdy już mogłam się zaszczepić, chciałam to uczynić. I okazało się, że nie mogę. 
    I nikt absolutnie nie wie, co z takimi ludźmi jak ja zrobić. A dzwoniłam (i dodzwoniłam się!!!!) nawet na infolinię rządową. I tam też  nie wiedzą. To kto ma do jasnej ciasnej wiedzieć? Potem pani jednak się zreflektowała i podała mi pewną informację. Jak się okazałó, niezgodną ze stanem faktycznym. Jestem zła, sfrustrowana, mam poczucie krzywdy i co gorsza - dalej nie wiem, jakie jest wyjście. 
    Spróbuj przez rzecznika praw pacjenta. Moja teściowa miała trochę inna sytuację, ale jej pomogli. 
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.