Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Patologie polskich pracodawców

https://www.onet.pl/styl-zycia/noizz/mlodzi-maja-dosc-patopracy-jak-w-latach-90-14-godzinne-zmiany-glodowe-stawki-kary-za/z7npjen,3796b4dc
Profil dziewczyny, która ujawniła te patologie został zablokowany. Byłam zniesmaczona tym, że wśród oskarżonych na Instagramie znalazła się Polska marka, którą wsparłam i której ciuchy naprawdę mi się podobały. Szkoda słów. 21 wiek, standardy niedzisiejsze ...
«1

Komentarz

  • Dobrze, że ktoś to ujawnił, aby młodzi ludzie wiedzieli gdzie nie iść. Mam nadzieję że waszych dzieci, drodzy forumowicze to nie spotkało. Praca jest dla ludzi, nie ludzie dla pracy.
    Podziękowali 1Klarcia
  • Nie jestem pewna czy takie objawy sa czysto polskie.
    Kto ma / chce biznesik, musi mocno cytryne wycisnac.
  • Jaki jest pracownik wart utrzymania a jaki nie jest?
  • edytowano 2 maj
    Onet to najsmutniejszy portal w sieci. Nie przestaje mi się kojarzyć z artykułem o nieudanych dla Wermachtu Świętach Bożego Narodzenia.

    Podziękowali 1Klarcia
  • edytowano 2 maj
    Niestety relacje pracodawca-pracownik (w małych firmach) często przypominają czasy pańszczyzny. Pracodawca uważa się za właściciela niewolników a pracownicy odwdzięczają się byle jaką pracą lub kradzieżą. 

    T ;)
    Podziękowali 3mamaw paulaarose Klarcia
  • Tomasz i Ewa powiedział(a):
    Niestety relacje pracodawca-pracownik (w małych firmach) często przypominają czasy pańszczyzny. Pracodawca uważa się za właściciela niewolników a pracownicy odwdzięczają się byle jaką pracą lub kradzieżą. 

    T ;)
    Dokładnie. Jak przypominam sobie za jaką stawkę godzinową pracowałam, omamiona przez pracodawcę lepszą płacą jak tylko firma się rozwinie, to do dziś nie mogę uwierzyć w swoją naiwność. A i tak wymusiłam wyższą stawkę niż moja zmienniczka. Ehhh. Bardzo to smutne. 
    Podziękowali 1Klarcia
  • joanna_1991 powiedział(a):
    Jaki jest pracownik wart utrzymania a jaki nie jest?

    Wart utrzymania jest ten który wypracowuje więcej niż wynosi koszt jego pracy.
    Nie jest możliwe utrzymywania pracownika do którego trzeba dokładać z własnej kieszeni. Być może dlatego tak bardzo krytykowane są małe firmy, bo tam najbardziej widać czy pracownik zarabia na siebie. W dużej firmie (a zwłaszcza w państwowej) ukrywa się to w ogólnym bilansie i łatwiej jest udawać pracę.

    Miałem okazję zatrudniać zarówno Polaków jak i cudzoziemców i naprawdę niewielu było takich po których nie trzeba było poprawiać. A poprawki powodowały nieopłacalność zatrudnienia, chyba że te poprawki wykonywałby pracownik za darmo, co dla Tomasza pewnie oznacza niewolnictwo. Ale nawet mimo to, sypałby się harmonogram prac, bo przecież nie ma innych którzy by zastąpili takiego pracownika w bieżących pracach.

    Niestety, klient nie zapłaci za źle wykonaną robotę, a pracodawca może zapłacić tylko tyle ile dostanie od klienta (minus wszystkie dodatkowe koszty). A fajnie byłoby żeby i sam pracodawca miał jakiś pieniądz z takiej pracy.
  • edytowano 3 maj
    Zastanawia mnie od dłuższego czasu zwrot „dokładam do pracownika/firmy z własnej kieszeni”. Z czego niby „dokłada”? Prostytuuje się na boku? ;) Albo te firmy, które od założenia „słabo idą”, gdzie właściciel kupuje tymczasem domy jak kartofle a pracownikom płaci kiepsko i często z opóźnieniem? To jest feudalizm. Są też chwalebne wyjątki, gdzie pracodawca potrafi znaleźć sprawiedliwy balans pomiędzy zyskiem firmy a płacą pracowników. 

    T
    Podziękowali 1Klarcia
  • Ja w ogóle nie rozumiem że to takie bum informacyjne, tak ciągle jest, wracam do firmy gdzie pracuje mój ojciec, duża zagraniczna, biją rekordy (ich oddział)  - żadna inna nie jest tak wydajna a jednak pracują za minimum które państwo wymusza na przedsiębiorcy, bo jakby nie wymusiło pracowaliby za jeszcze niższe stawki -takze tak jest w kraju niezależnie czy pracodawca jest duży czy mały. Może w Warszawscy czy innych większych ośrodkach takie sytuacje to wyjątki o tyle w mniejszych ośrodkach to standard. 
    I zdaje sobie sprawę że w drugą stronę też to działa, męża szew ściąga ludzi do pracy w Szwecji, pojawił się człowiek i prosił o pracę bo ciężka sytuacja, wziął go a ten zaczął od chlanska i takich wyczynów że policja była a jego trzeba ściągnąć i to na swój koszt bo ten nic kasy nie ma...
    Ale wiem że jak jest normalny człowiek i trafi na dobrego szefa to da z siebie więcej niż by musiał. 
    Podziękowali 1paulaarose
  • Pytanie dalej bez odpowiedzi. Z czego „dokładasz”? Z swojego? A skąd masz to „swoje”? Z firmy czy totolotka?

    T
    Podziękowali 1Klarcia
  • Bea powiedział(a):
    Albo z zysku, albo to się nazywa strata.
    Nie zatrudniasz pracowników bez potrzeby. 
    Jesli firma ma pracownika to jej kondycja albo na to pozwolila, albo w zleceniu wkalkulowane zostay wystarczajace pieniadze dla tego pracownika.
    Jak bedzie marny czyli tu niewarty, to obstawiam na stratę 
    Piszesz truizmy. Chcesz mieć dobrego pracownika? Zapłać mu godnie. Fachowca za najniższą krajową nie znajdziesz. Znajdziesz?

    T
    Podziękowali 1Klarcia
  • edytowano 3 maj
    Tomasz i Ewa powiedział(a):
    Bea powiedział(a):
    Albo z zysku, albo to się nazywa strata.
    Nie zatrudniasz pracowników bez potrzeby. 
    Jesli firma ma pracownika to jej kondycja albo na to pozwolila, albo w zleceniu wkalkulowane zostay wystarczajace pieniadze dla tego pracownika.
    Jak bedzie marny czyli tu niewarty, to obstawiam na stratę 
    Piszesz truizmy. Chcesz mieć dobrego pracownika? Zapłać mu godnie. Fachowca za najniższą krajową nie znajdziesz. Znajdziesz?

    T
    Oczywiście że znajdziesz , wystarczy że jest więcej chętnych do pracy niż ofert pracy. Tylko zostaje ryzyko że ktoś go podbierze za większe pieniądze 
  • edytowano 3 maj
    Bea powiedział(a):
    I skad wiedzieć, ze to fachowiec? 
    Trzeba oglądać jego prace u konkurencji :joy:
  • Znajdziesz w PL dobrego murarza za najniższą krajową? Hahaha!

    T
    Podziękowali 1Klarcia

  • Bea powiedział(a):
    I tak nie zrozumiesz procesów w Polsce. 
    Tak, jak ja nie mogę wypowiadać się na temat działalności gospodarczej w Szwajcarii
    Na prawdę? Jestem w zarządzie parafii. Mamy budżet na 2500000chf. Zatrudniamy 18 osób. Procesy wszędzie są takie same. Nie opowiadaj bajek. 

    T :)
  • Tomasz i Ewa powiedział(a):
    Znajdziesz w PL dobrego murarza za najniższą krajową? Hahaha!

    T
    Zdziwilbys się 
  • Też mieliśmy pewną panią, która miesiącami nie pojawiała się w pracy, kombinowała ze zwolnieniami. Trwało dwa lata, zanim ufało się je jej pozbyć. Kosztowała więc niż 50kzł z pieniędzy podatnika (w tym moich). 
    Nieuczciwi pracownicy to nie powód aby uczciwym nie płacić godziwie. 
    Spójrz, że piszesz z pozycji feudała. Robisz łaskę pracownikowi. Tymczasem wszyscy jadą na tym samym wózku. 

    T ;)
    Podziękowali 1paulaarose
  • @Bea branża budowlana może mocno teraz topnac u nas dwie duże inwestycje stoją pod znakiem zapytania przez wzrost cen, a jak one utopia to utopi pełno ludzi i kilka firm a podejrzewam że gdzie indziej tak samo 
  • edytowano 3 maj
    Mnie ratują na razie umowy o dzieło. Wykonujemy zlecenie pt budowa altany. Zlecam projektantowi narysowanie. Płacę za projekt ok 1500 zł i koszty typu ZUS mnie nie obchodzą. Do prac fizycznych typu zawieźć mebel i wynieść do klienta ewentualnie podać narzędzia do montażu i potrzymać deskę szukam osób uczących się poniżej 26 roku życia. Wtedy nie płacę za nich nic. Fachowców w Polsce nie ma. A na błędy nas nie stać na tym etapie. Łatwiej i pewniej dać część roboty stolarzowi z konkurencji i doliczyć marżę powiedzmy 5-10% niż znaleźć pracownika. Młodzi nie chcą pracować fizycznie, starsi od razu chcą dużych pieniędzy. Przyuczanie do prac to znowu stratą czasu, bo praca jest do wykonania tu i teraz i czasu na naukę nie ma.
    Problem też polega na tym że czasem pracownik do pewnych prac nie jest mi potrzebny. Albo są takie okresy czasu kiedy nie zarabiamy. Jak zarobku np w zeszłym miesiącu po odliczeniu kosztów było np 1500zl to z czego mielibyśmy jeszcze zapłacić pracownikowi?
    Fajnie się madrzyć jeśli nigdy nie prowadziło się działalności. To nie jest takie proste. 
    A domy i auta to najczęściej głupie kredyty i leasingi. Moim skromnym zdaniem taki przedsiębiorca prędzej czy później zbankrutuje, zwłaszcza mały. W leasing to ewentualnie mogłabym na dziś wziąć busa, którym bysmy zawozili meble I przywozili drewno, bo takie auto zarobiłoby na siebie. 


  • W DE brakuje obecnie 65000 fachowców z branży montażowo-budowlanej. To zły prognostyk dla polskich przedsiębiorców. 

    T
    Podziękowali 1Klarcia
  • Agmar powiedział(a):
    @Bea branża budowlana może mocno teraz topnac u nas dwie duże inwestycje stoją pod znakiem zapytania przez wzrost cen, a jak one utopia to utopi pełno ludzi i kilka firm a podejrzewam że gdzie indziej tak samo 
    Podziękuj PiSowi. Pusty pieniądz napędza inflację. Najszybciej reagują nieruchomości. 

    T
    Podziękowali 1paulaarose
  • Tomasz i Ewa powiedział(a):
    W DE brakuje obecnie 65000 fachowców z branży montażowo-budowlanej. To zły prognostyk dla polskich przedsiębiorców. 

    T
    Jak będą zatrudniani przez Polskich pośredników to nie jest zły prognostyk bo nie opłaci się wyjeżdżać...zresztą Niemcy coraz częściej wybierają Ukraińców 
  • Generalnie myślę żeby się przekształcić w spółkę zoo bo mniejsze koszty. Teraz jeszcze mam to że tylko zdrowotny płacę i jeszcze dwa miesiące jestem zwolniona z ZUS. No i jeszcze nie mam takich obrotów żeby płacić VAT. Tylko że myślę za miesiąc obroty wzrosną a wtedy 40%podatku plus ZUS i nie wiem czy nam się spółka bardziej nie opłaci. 
    Nie wiem @Bea jak to ugryźć i czy to dobry kierunek myślenia. 
    Spółka musi zatrudniać na umowę o pracę? 
  • @Bea a inwestor i projektant w czasie przygotowania budowy dopilnował tych operatów środowiskowych? Bo w Polsce często przygotowanie inwestycji to "jakoś to będzie" i potem wszyscy zdziwieni że wychodzą tego typu kwiatki.
    Podziękowali 1Klarcia
  • @Bea tu blok z lokalami usługowymi, parking podziemny, inwestor sie zabezpieczył i sprzedał mieszkania zanim wybudował w tym czasie cena stali poszla mocno w górę, styropian też i teraz ostra burza mózgów co tu zrobić żeby nie dokladac 
  • edytowano 3 maj
    Bea powiedział(a):
    Taka dygresja tylko.
    Czy Tomasz w Szwajcarii za pieniadze skladkowe wiernych (czyli brak produkcji rozumiem) taka sytuacja rowniez miala miejsce?
    Bo tu to nagminne 
    Wszak przedsiębiorcy to zlodzieje i feudalowie

    Pewnie tacy są ale to taki sam dogmat, jak to, ze wielodzietni to patologia B)
    Nie napisałem, że złodzieje. :)
    Feudalizm? Poniekąd tak. Nie wszędzie. Cieszę się, że u ciebie nie. 
    Tak. Są i w CH nieuczciwi. Jak wszędzie. I nie składkowe tylko pieniądze z podatków. 

    T ;)
  • @Tomasz i Ewa no zdecydowanie bo ta firma zagraniczna to Szwajcarska jest 
  • @Agmar Ja odniosę się do Twojej pierwszej wypowiedzi, że stąd gdzie ja pochodzę średnie traktowanie pracowników w niektórych firmach to też norma, głównie jakiś meblarskich, powiedziałabym że nawet tu za bardzo nic nie ma aby człowiek się rozwinął. W Warszawie chociaż można iść i rzucić, tutaj alternatyw jest tylko trochę a nie każdy chce kogoś zatrudnić.
  • Najmniej płacono mojemu mężowi w firmie spółce niemiecko- holenderskiej. 100%produkcji szło do Holandii. Meble kosmiczne. Ceny również. Pracownicy opłacani marnie. Minimalna i nadgodziny pod stołem. Za to niezła porcja nauki dla stolarza. Potem okazało się że ZuS nieopłacony. 
    I druga firma gdzie pracodawca pozwalał na picie. 100%produkcji szli do Niemiec. Marna kasa dużo nadgodzin i zezwolenie na chlanie w godzinach pracy. 
    Tej drugiej firmy już nie ma od dawna.
    Z tej perspektywy uważam że firmy zagraniczne traktują Polskę jako źródło taniej siły roboczej. 
    Polacy jako przedsiębiorcy to w dużej mierze jdg. Koszty wysokie. Ale jakoś przędą. Rzadko udaje się przebić z handlem za granicę. Ciężko o tanią siłę roboczą poza Ukraińcami, którzy są tu chwilowo. A do klienta ich i tak nie poślesz, bo stracisz klienta. 
    Podziękowali 1paulaarose
  • edytowano 3 maj
    @Odrobinka To też prawda, niby kraj środkowej Europy a momentami jak jakiś Bangladesz nas się traktuje
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.