Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Wkrótce religia/etyka obowiązkowo w szkole

Konto skasowane na żądanie użytkownika.
«13

Komentarz

  • BeaBea
    edytowano 22 czerwiec
    Mimo wszystko uważam, że lekcje religii nie powinny być obowiązkowe dla wszystkich

    Edit
    Tylko dla ty ch, co się zadeklarują 
  • zgoda,
    dlatego jest też etyka
  • Zależy jak te zajęcia będą prowadzone. Jeśli dobrze, to lepiej żeby w tym czasie siedzieć w szkole niż palić papierosy na tyłach ;). Lecz to jeśli ma to wszystko wyglądać jak zawsze to pewna nie jestem. 
  • heh, dokładnie @Tola, jesteśmy przekornym narodem. komentarze pod postem też sporo mówią...
    Czarnek póki co mocno się stara by jeszcze bardziej zniechęcić uczniów do religii i postaci Karola Wojtyły który największym Polakiem był (jeszcze więcej JP2 w polskich szkołach!).
    pomysł jest wg mnie bez sensu, dużo lepiej byłoby zastąpić opcjonalną etykę i opcjonalne lekcje religii katolickiej przedmiotem, który łączyłby elementy filozofii, religioznawstwa i etyki. dla wszystkich, jako normalny przedmiot wykładający wiedzę i fakty. ale to raczej nie za kadencji obecnego ministra.
  • edytowano 22 czerwiec
    Religia w zasadzie moim zdaniem jest do reformy. Jeśli ktoś jest zdeklarowanym ateistą a chodzi aby odrabiać matematykę, grać w karty albo palić epapierosa w ostatniej ławce no to po co? Sami katecheci też nieraz zniechęcają, nie zawsze mówiąc to co trzeba, albo nie przykładając się. 

    W tym czasie możnaby np zorganizować korepetycje z danego przedmiotu, np zatrudniając kogoś z zewnątrz kto udzielałby np właśnie korków z matematyki czy z polskiego w czasie szkolnym. Z angielskiego są takie zajęcia w szkołach, przynajmniej kiedyś były. Dla ludzi którzy mieliby na religii nic nie robić.

    I zgadzam się też z @Kajla że taki przedmiot o jakim pisze byłby fajna sprawą 
  • edytowano 22 czerwiec
    Taaa
    Etyka prowadzona przez katechetow
    Etyka a w praktyce religia

    Edit
    Po zmianach, teraz jeszcze jako tako 
    Podziękowali 1Bea
  • Tola powiedział(a):
    Kluczowe jest to, że katechetów jest dużo więcej niż nauczycieli etyki, więc jeśli przedmiot wejdzie jako obowiązkowy, to nie będzie miał kto uczyć, no chyba że właśnie katecheci... Poza tym wciskanie etyki na siłę z nadzieją, że to ukształtuje sumienia społeczeństwa jest dość karkołomne.
    Zaraz będą kształcić nowych etyków :D 

    https://www.google.pl/amp/s/wiadomosci.wp.pl/uczelnia-rydzyka-bedzie-ksztalcila-etykow-6652932769573824a%3famp=1
    Podziękowali 1paulaarose
  • Wydaje mi się, że dzieci są przeciążone lekcjami. 2 dodatkowe lekcje to b. dużo. Jeszcze chciałabym, żeby uczone były zgodnie z naszym światopoglądem - tradycyjnej katechezy. Łatwiej nam to zorganizować jednak oddzielnie. Nawet rozważam zmianę szkoły, jeśli wejdzie ten przepis. Nie podobają mi się pytania na egzamin szkolny z religii, więc go nie zdajemy. Uczą się katechezy korespondencyjnie, mają tam swoje sprawdziany. 
  • @Tola, o ED. Książka do religii do 1 LO też mi się nie podoba. Nawet chyba katechecie się nie podobała, bo nie kazał kupować młodzieży (jak chwilę syn był w szkole stacjonarnej). Podobał mi się program filozofii w 1 LO (klasyczna filozofia grecka), to jest przedmiot dla ED obowiązkowy, dla pozostałych możliwy obok plastyki i muzyki. 
  • hipolit powiedział(a):
    Tola powiedział(a):
    Kluczowe jest to, że katechetów jest dużo więcej niż nauczycieli etyki, więc jeśli przedmiot wejdzie jako obowiązkowy, to nie będzie miał kto uczyć, no chyba że właśnie katecheci... Poza tym wciskanie etyki na siłę z nadzieją, że to ukształtuje sumienia społeczeństwa jest dość karkołomne.
    Zaraz będą kształcić nowych etyków :D 

    https://www.google.pl/amp/s/wiadomosci.wp.pl/uczelnia-rydzyka-bedzie-ksztalcila-etykow-6652932769573824a%3famp=1
     :D 
  • Minister Czarnek odiagnie od kosciola kolejne pokolenie mlodych ludzi. Obecnie juz widac, ze religia w szkole to byla pomylka. Teraz ten blad zostanie utrwalony.

    T
  • Tomasz i Ewa powiedział(a):
    Minister Czarnek odiagnie od kosciola kolejne pokolenie mlodych ludzi. Obecnie juz widac, ze religia w szkole to byla pomylka. Teraz ten blad zostanie utrwalony.

    T
    Tak, to fakt, chyba nikt w historii nowożytnej Polski nie zrobił tyle, by młodzi odchodzili z religii w szkołach i nie cierpieli Jana Pawła II co minister Czarnek. Zaczynam się serio zastanawiać, czy on nie jest sabotażystą i czy te jego działania nie maja właśnie takiego celu.
    Podziękowali 1Tomasz i Ewa
  • Ja nestem za

    Niech tylko etyki nie uczą katecheci
  • M_Monia powiedział(a):
    Ja nestem za

    Niech tylko etyki nie uczą katecheci
    Tylko np. wuefisci.

    T

    Podziękowali 1ewaklara
  •  Nie podobają mi się pytania na egzamin szkolny z religii, więc go nie zdajemy. Uczą się katechezy korespondencyjnie, mają tam swoje sprawdziany. 
    jakie to pytania?
  • Tola powiedział(a):
    Dla młodzieży Jan Paweł II jest postacią z przeszłości, której nie znali i nie mieli okazji obserwować osobiście. Jest w jednym rzędzie z Mieszkiem I czy Napoleonem - abstrakcja. A teraz na dokładkę będzie wciskany wszędzie, żeby udowodnić, jak wielkim Polakiem był. Idealny przepis na obrzydzenie człowieka i jego filozofii.
    jest trochę gorzej - Mieszko I czy Napoleon to zwykłe postacie historyczne, którym nie towarzyszy absurdalny kult i którym nie stawia się karykaturalnych pomników
    współczesne nastolatki nie znają JP2 za jego życia a i żyją w czasie gdy oprócz kultu z jednej strony pojawia się też ostra krytyka z drugiej. 20 lat temu nikt nie mówił o pedofilii w Kościele i ewentualnej odpowiedzialności "naszego" papieża. wtedy dla młodych JP2 był santo subito, teraz jest raczej memem
    Podziękowali 2Tomasz i Ewa paulaarose
  • edytowano 22 czerwiec

    Tak, dla mlodego pokolenia sw. JPII to postac legendarna. O jego nauczania zaloga nie ma bladego pojecia (czesc wie, ze byl przeciwny antykoncepcji, niektorzy wiedza, ze ktos tam do niego strzelal, ze don Stanislao byl jego kamerdynerem). Maja za to przestrzen "upiekszona" malo ciekawymi pomnikami swJPII, ulica, place i skwery. Dla mlodziezy jest generalnie ganz egal, czy pije browarek na placu Lenina, Gaski Balbiny czy sw. JPII. Nie rozumieja tez egzalatacji dziadkow i byc moze rodzicow, z jaka traktuja osobe i pamiec sw. JPII.

    T
  • edytowano 22 czerwiec
    @Kajla , Pytania w stylu: co to jest przyjaźń?- niekonkretne, bardziej psychologizujące niż sprawdzające solidną wiedzę katechetyczną. Za dużo emocji, uczuć, za mało historii Kościoła, zdrowej doktryny, logiki. 
  • edytowano 22 czerwiec
  • W ogóle po co komu egzamin z religii?
  • Gdyby to było religioznawstwo no to co innego
  • A po co religioznawstwo, jak się nie zna porządnie religii, której jest się wyznawcą?

    W ED każdy obowiązkowy przedmiot kończy się egzaminem, dlatego też wielu rodziców katolików rezygnuje z religii, by jej nie obrzydzać dzieciom, by się nie kojarzyła z przymusem szkolnym. Warto się przyglądać programom i temu, kto uczy nasze dzieci, a religia w bardzo istotny sposób może kształtować rozum i duchowość dziecka. 
    My dużą wagę przywiązujemy do wykształcenia katechetycznego, ale zupełnie nie przemawia do mnie podejście: kiepski poziom religii ratujmy obowiązkowością.  
  • @Eleonora Czytałam trochę o ED, ale najwyraźniej umknęło mi że religia też jest obowiązkowa.
  • Nie jest. 
    Podziękowali 1paulaarose
  • Eleonora powiedział(a):
    @Kajla , Pytania w stylu: co to jest przyjaźń?- niekonkretne, bardziej psychologizujące niż sprawdzające solidną wiedzę katechetyczną. Za dużo emocji, uczuć, za mało historii Kościoła, zdrowej doktryny, logiki. 
    No takie pytania pasują mi bardziej do etyki. Na wczesnym etapie.

    Są badania CBOS które pokazują duże luki w wiedzy Polakow na temat deklarowanego katolicyzmu. Ja uważam że przydatny byłby przedmiot przybliżający podstawy i historię wszystkich większych religii. Bez indoktrynacji, zwyczajnie jako element wiedzy o świecie, tak jak uczy się podstaw na temat historii sztuki.


    Podziękowali 1paulaarose
  • Po 2 latach pracy w szkole, uważam że potrzebne są te przedmioty do wyboru. Ważne żeby uczyć dzieci o wartościach. Rodzice niestety w wielu przypadkach  nie stają na wysokości zadania, kształtowania dobrych wartości u swoich dzieci.

    Moja córka w 2 klasie chodziła na religie i etykę. Bo chciałam żeby była godzinę dłużej w szkole, a świetlica byla beznadziejna
  • Kajla powiedział(a):
    Eleonora powiedział(a):
    @Kajla , Pytania w stylu: co to jest przyjaźń?- niekonkretne, bardziej psychologizujące niż sprawdzające solidną wiedzę katechetyczną. Za dużo emocji, uczuć, za mało historii Kościoła, zdrowej doktryny, logiki. 
    No takie pytania pasują mi bardziej do etyki. Na wczesnym etapie.

    Są badania CBOS które pokazują duże luki w wiedzy Polakow na temat deklarowanego katolicyzmu. Ja uważam że przydatny byłby przedmiot przybliżający podstawy i historię wszystkich większych religii. Bez indoktrynacji, zwyczajnie jako element wiedzy o świecie, tak jak uczy się podstaw na temat historii sztuki.


    Historia sztuki w podstawowce to pieśn przeszlości. Podstawa jest regularnie obcinana a coraz cześciej plastyki uczą po krótkich kursikach. Efekty oplakane...
  • Niestety plastyka była moją zmorą w podstawówce. Jeden z utalentowanych kolegów wymyślał np. jakieś witraże a durna plastyczka to podchwytywała i dręczyła cała klasę. Zamiast katować dzieci przymusową aktywnością twórczą o niebo lepsze byłby zajęcia z historii sztuki. 

    T
    Podziękowali 1formatka
  • U nas była w podstawówce historia sztuki, nawet takie cienkie podręczniki mieliśmy 4 czy 5 sztuk. Ale nikt tego nie lubił, bo za dużo trudnych nazw do wkucia było. Lepiej już było coś nabazgrać, bo 4 czy 5 zawsze się dostało. Dopiero w Liceum Plastycznym doceniłem historię sztuki i zacząłem się jej z przyjemnością uczyć.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.