Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

A co z invitro?

Konto skasowane na żądanie użytkownika.
«134

Komentarz

  • Teraz już trzeba urodzić wszystkie swoje zarodki.
    Wcześniej likwidowało się nadliczbowe. 
    Wcześniej in vitro niczym nie różniło się od aborcji. Bo produkiwalo się np 7 i z tego np 3 szła do utylizacji. 
    Co za różnica czy utylizuje się zarodek z macicy z wcześnie wykrytej ciąży czy z probówki? Dla zarodka chyba żadna skoro się go zabija.
    Czyli jeszcze niedawno in vitro i aborcja to było to samo. Zresztą kiedyś to nawet wszczepiał się np 3 do macicy żeby później wyeliminować 2 gorzej usadowione. Żeby była wieksza szansa że któryś się przyjmie i procedury nie trzeba będzie powtarzać. A jak przyjely się wszystkie to się część usuwało. Czyli dokładnie tak jak z aborcja a nawet gorzej bo usuwali się kilka. 

    Ale teraz mrozi się zarodki.
    A wszczepia się góra dwa.
    To ma być z szacunku do zarodkow, żeby ich nie niszczyć, ale problem niestety jest nadal. Mrożenie nie jest obojętne dla zarodkow. Niestety część zarodkow mrożenia nie przezyje. Wystarczy pół stopnia -na +lub - żeby to się nie udało i zdrowy zarodek po prostu już po rozmrożeniu się nie będzie nadawał i zginie.
    Czyli mrożąc zarodki godzimy się na śmierć części z nich.

    Kto z nas teraz dałby się zamrozić tak np na, rok, gdyby ryzyko śmierci i statystyka były 20% na przykład. To by oznaczało że co piąty z nas zginie.

    OK, w przyrodzie nie każda ciąża się utrzyma, ale są to w 90% zarodki chore z których człowiek nie powstałby i tak albo byłby bardzo chory i zmarłby pozniej. Natura eliminuje chore zarodki na bardzo wczesnym etapie.
    Poza tym natura zabija a nie człowiek i to jest zasadnicza różnica. Analogicznie zasadnicza różnica też dla nas byłaby gdyby pokonała nas choroba a nie zamordował inny człowiek. 
    A tu zdrowe zarodki po rozmrożeniu giną tylko dlatego że to jest procedura mniej doskonala niż natura.
    Nadal nie do przyjęcia 
  • Pomoc tak, pod warunkiem że nie będą niszczone zarodki. 
    Czyli też że nie będą mrożone, bo to za duże ryzyko dla zarodka. 
  • In vitro i tak stało się zdecydowanie bardziej moralne niż wiele lat temu, gdzie zarodki ginęły w olbrzymiej ilości żeby urodziło się 1 dziecko.
    Żadnego szacunku nie było dla zarodka. Od utylizacji niechcianych ( bo już mama urodziła dziecko, po co jej więc kolejnych 7 zamrożonych) po aborcje selektywna nadliczbowych ( wyszły trojaczki a chciała urodzić teraz tylko jedno) .

    Mrożenie też jest coraz doskonalsze i coraz mniej zarodkow ginie podczas tego etapu. Jest dużo dużo lepiej. 
    Ale to dzięki tym ludziom którzy nie godzili się z taką krzywda. 

  • Oprócz niszczenia zarodków jest też czasem inny problem, tworzenie zarodków z pomocą obcego dawcy. Istnieje wtedy ryzyko związania się nieświadomie w przyszłości ze zbyt bliskim krewnym, co może skutkować wadami genetycznymi potomstwa. Kolejny problem to przymiarki do modyfikacji genetycznej takich zarodków i ewentualne skutki takich modyfikacji.
    Podziękowali 1Klarcia
  • A najważniejszy to godność osoby ludzkiej. Sprowadzany do rzeczy, którą 'chce się mieć' bądź... nie mieć.
  • edytowano 17 październik
    dziewczynarabina powiedział(a):
    Masz rację, procedura jest na pewno mniej doskonała dziś natura, nie wiemy jeszcze wszystkiego. Ale nadal, jeśli ludzie chcą mieć dzieci, to nie rozumiem, dlaczego im w tym nie pomóc.


    Dlatego że nie można pomagać ludziom kosztem cudzego życia. To niemoralne nieludzkie niehumanitarne. 
    Podziękowali 1Klarcia
  • edytowano 17 październik
    Oraz dlatego że posiadanie dziecka  to nie jest prawo człowieka.

    Prawem człowieka za to (według lewaków) jest możliwość mordowania dzieci przed urodzeniem.

    Oto logika lewaków.. weź traf za nimi. Nie jedzą mięsa aby nie zjadać braci zwierząt ale zabijają swoich braci ludzi. Żądają in vitro a potem to samo dziecko chcą zabić 
    Popieprzony świat.
  • M_Monia powiedział(a):
    In vitro i tak stało się zdecydowanie bardziej moralne niż wiele lat temu, gdzie zarodki ginęły w olbrzymiej ilości żeby urodziło się 1 dziecko.
    Żadnego szacunku nie było dla zarodka. Od utylizacji niechcianych ( bo już mama urodziła dziecko, po co jej więc kolejnych 7 zamrożonych) po aborcje selektywna nadliczbowych ( wyszły trojaczki a chciała urodzić teraz tylko jedno) .

    Mrożenie też jest coraz doskonalsze i coraz mniej zarodkow ginie podczas tego etapu. Jest dużo dużo lepiej. 
    Ale to dzięki tym ludziom którzy nie godzili się z taką krzywda. 

    @M_Monia co???
    In vitro nigdy nie było i nie jest moralne!!!
    I nigdy nie będzie.
    Ze wzgledu na godnosć osoby ludzkiej.

    Podziękowali 3Klarcia Joannna In Spe
  • Oczywiście, ale było wcześniej jeszcze gorzej. Tylko o to mi chodziło.
    Jest nadal źle, ale było gorzej. 
  • @M_Monia ale od strony oceny moralnej nic to nie zmieniło
    Podziękowali 2Klarcia Honi
  • Ja zło dzielę na mniejsze i większe zło 
    Tak samo dobro. 
  • Zaczęło się od in vitro, obecnie kwitnie już handel dziećmi "zrobionymi" na zamówienie.

    Ukraina: surogatki są wśród nas…

    Gdy świat obiegło nagranie przedstawiające kilkadziesiąt urodzonych przez surogatki niemowląt, których biologiczni rodzice nie zdążyli odebrać przed pandemią, rozgrzała się dyskusja na temat macierzyństwa zastępczego na Ukrainie. Jego zwolennicy uważają, że problem spowodował brak dostosowania międzynarodowych procedur prawnych do sytuacji nadzwyczajnych. Jego przeciwników oburza zaś, że dzieci oczekują odbioru jak „towar” i ukraińskie podziemie macierzyństwa zastępczego realizuje zlecenia również dla obywateli krajów, w których ten proceder jest zakazany.

    Pandemia obnażyła tutejszą patologię. Najgorzej jest w niekontrolowanych przez państwo małych agencjach, które nie mają środków, żeby zatrudnić nagle cały sztab personelu do opieki nad dziećmi. Teoretycznie surogatka nie powinna ani razu karmić dziecka piersią, by nie wykształcił się u niej instynkt macierzyński. A ja znam surogatki, które zostały przekierowane do hosteli, gdzie mieszkają od kilku tygodni razem z niemowlętami! Czekają aż rodzice przekroczą granicę. W tym czasie nawiązała się silna więź.

    (...) na Ukrainę przyjeżdżają osoby, których nie stać na udział w oficjalnych programach reprodukcyjnych w ich krajach zamieszkania. W USA wynajęcie surogatki to koszt ok. 200 tys, dolarów, a na Ukrainie łączna cena oscyluje między 40 a 70 tys.

    W grupach dla matek zastępczych w komunikatorze Viber co kilka minut zjawiają się nowe propozycje pracy. Wymagany wiek to od 20 do 39 lat. Kobieta musi być zdrowa, bez nałogów, i nie mieć za sobą więcej niż 4 porodów. Agencje reprodukcyjne oferują matkom zastępczym średnio od 11 do 20 tysięcy dolarów, dodatkowe 2-3 tys. w przypadku ciąży bliźniaczych, 1,5-3 tys. przy konieczności przeprowadzenia cesarskiego cięcia. Uwzględnia się też 200-300 dolarów za „redukcję niepotrzebnych zarodków” w przypadku ciąż mnogich, jeśli biologiczni rodzice nie życzą sobie więcej dzieci. Zapewniają mieszkanie od 28. tygodnia ciąży, niańkę dla czekających w domu dzieci surogatki, a nawet jednorazowy zakup ubrań ciążowych.

    Całość pod:
    Ukraina: surogatki są wśród nas... (belsat.eu)





  • Redukcję zarodkow w przypadku ciąż mnogich. Ale h**e
    To historia in vitro właśnie. Niszczyli po kilkanaście zarodkow żeby powstał jeden. Jak nie nadliczbowe przed transferem ( bo już udało się i np reszta do kosza bo już niepotrzebne) to po, bo wszczepili 3 i 3 się przyjęły a miał być jeden. Wtedy czeka się niech podrosną i zobaczymy czy nie dojdzie do poronienia. Jeśli nie dojdzie to usuwa się już większe.

    Teraz lepiej ale niech nie podcieraja sobie tyłka natura. Ciągle tylko było podcieranie d**y ze natura też zarodki usuwa. Ciągle takie artykuły powstawały.

    A natura jest nadal doskonalsza. Natura usuwa prawie tylko takie zarodki które nie są w stanie rozwinąć się, a nie zdrowe. Robi tak po to żeby zaoszczędzić bólu dziecku i matce - bo najczęściej wady są letalne. To niesprawiedliwe jedno do drugiego porównywać. 

    Człowiek różne rzeczy robi z braku pieniedzy. Czytałam o Ukraince surogatce, która okazało się że dziecko ma ZD. Kolejne badania potwierdzały i biologiczni rodzice zarzadali usunięcia z uwagi, że produkt wadliwy.

    Surogatka z Ukrainy powiedziała, że nie da rady psychicznie usunąć tak dużego dziecka i że ona je wychowa. Sprawa stanęła w sądzie. 
  • dziewczynarabina powiedział(a):
    Tak, czytałam o tym w tamtym roku. Dramat dzieci i rodziców.

    Co do surogacji, to jest osobny bardzo duży temat. Osobiście uważam, że nie powinna być możliwa za pieniądze, bo prowadzi do strasznych patologii.

    Marzenie ściętej głowy. Na tym świecie wszystko jest możliwe za pieniądze.
    Czyli brzuchy do wynajęcia za darmo popierasz?
    To nieludzkie.
    Podziękowali 1Klarcia
  • A miłość?
  • Nie wierzysz w miłość? W związek jaki pojawia się w sytuacji kiedy 9 miesięcy nosisz w sobie dziecko?
  • edytowano 18 październik
    A w momencie kiedy to dziecko w tobie nie ma  twojego genomu kim się stajesz? Inkubatorem. Czyli tym przeciwko protestują zwolennicy aborcji. Kolejny paradoks i hipokryzja.
    Podziękowali 2M_Monia Klarcia
  • A skoro staniesz się inkubatorem to kolejnym krokiem będą sztuczne macice. 
    Znasz określenie nosić dziecko pod sercem?
    Tu nie chodzi tylko o umiejscowienie anatomiczne dziecka w kobiecie ale o coś więcej.
    Podziękowali 1Klarcia
  • To też prawda. Niestety przez 9 miesięcy można tak się przywiązać ze oddanie dziecka boli, które się nosiło, rodziło.
    Czasami kończy się to tragicznie.
    Czyli niechęcią rozstania z dzieckiem, trauma ze ono jest odebrane. 
  • edytowano 18 październik
    Otóż to. Natury nie oszukasz. Dlatego nie wolno eksperymentować w tak delikatnej materii. Doprowadzi nas to do tego co już przerabialiśmy. Handlu ludźmi. 
    Podziękowali 2M_Monia Klarcia
  • Kto mi wyjaśni dlaczego ekolodzy wegetarianie chcą poprawiać naturę i popierają tak nieekologiczne sprawy jak in vitro i dlaczego nie ufają naturze
    Podziękowali 2Pioszo54 Klarcia
  • edytowano 18 październik
    Jest to wbrew naturze która sama decyduje jaki zarodek zostanie zapłodniony i  przetrwa
  • dziewczynarabina powiedział(a):
    Prayboy powiedział(a):
    A skoro staniesz się inkubatorem to kolejnym krokiem będą sztuczne macice. 
    To akurat byłby długo oczekiwany przełom w medycynie.
    I nowy wspaniały świat Huxleya objawiłby się w całości.
    Nowy temat tak btw? Kiedy artykuł się pojawi?
  • Poprawiać naturę tak. Czyli ratujemy wczesniaki, budujemy do tego sprzęt, podtrzymujemy trudne ciąże. Mamy leki pessar i inne do tego celu.
    Operacje wewnatrzmaciczna, żeby dać dziecku największe szanse na zdrowie a często i życie. 
    Nadal jest ryzyko, coraz większe że nie dotrwa do 40 tc, bo kobiety coraz starsze.
    Sztuczne macicę - jeśli służyłyby tylko do ratowania życia wczesniakow, tak. Jeśli służyłyby do handlu ludźmi - nie. 

    Ale popierać coś co jest mniej doskonale niż natura??? Przy in vitro giną zarodki, zarodki które gdyby nie mrożenie chociażby i sztuczne warunki tylko naturalne to przezylyby. Ja mówię nie. To jest mniej doskonale niż natura i obarczone większym ryzykiem zgonu. 
  • edytowano 18 październik
    dziewczynarabina powiedział(a):
    Wbrew natrze nie oznacza nieekologiczne.
    Przeszczepy narządów też są wbrew naturze, każde leczenie bardziej inwazyjne niż zioła jest wbrew naturze. I co z tego?
    Przeszczep narządów nie jest wbrew naturze.
    Może dlatego natura dała nam dwa płuca i dwie nerki byśmy mogli komuś pomóc. I to wszystko jeśli chodzi o narządy bo pozostałe pobiera się od zmarłych. Co więcej jest moralnie dobry bo ratuje ludzkie życie. W przypadku in vitro tego nie ma. Żadne życie nie jest ratowane za to inne niszczone. 
    Co do leczenia to leczenie zapobiega śmierci więc też jest moralnie dobre.
    In vitro nie zapobiega śmierci.
    Podziękowali 1Klarcia
  • IV jest bardziej zabójcze niż natura.
    Poza tym utylizacja nadliczbowych zarodkow to już jest jak aborcja. 
  • dziewczynarabina powiedział(a):
    Prayboy powiedział(a):
    Jest to wbrew naturze która sama decyduje jaki zarodek zostanie zapłodniony i  przetrwa
    Przy in vitro też tak jest. Nie umiemy sprawić, żeby konkretne zarodki się implantowały, skuteczność ivf jest nadal w okolicach max 40%.
    W takim razie po co stosować coś co jest tak mało skuteczne mniej skuteczne od naprotechnologii? A pociąga za sobą śmierć ludzi? Jedno Życie kosztem innych.
    Podziękowali 1Klarcia
  • Wiem doskonale w przeciwieństwie do ciebie.
    Podziękowali 1Klarcia
  • edytowano 18 październik
    W przypadku usuniętych jajowodów zerowa. Wtedy w 100 procentach skuteczna jest adopcja.
    Tyle dzieci czeka. Nie tylko na granicy...
    Tyle cierpiących sierot wojennych.

    Podziękowali 1Klarcia
  • Problem jest taki: nikt nie ma prawa do dziecka. To dar a nie prawo lub przywilej. Dla nas dar boży dla ciebie niech będzie dar natury.
    A nie dar medycyny.
    Podziękowali 2mmaj333 Klarcia
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.