Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Walczyć czy uciekać?

edytowano 8 maj w Ogólna
Myślę, że każdy zastanawiał się już nad scenariuszem, kiedy Rosjanie atakują Polskę. Mamy aż nadto wiadomości z Ukrainy, aby móc sobie to wyobrazić. Jak byście się wtedy zachowali? Zostali i włączyli się w obronę kraju, licząc się z możliwością nie tylko własnej śmierci, ale też cierpień swoich bliskich, czy też przyłączyli się do uciekinierów? Uciekać, ale dokąd? Do Niemiec, do Szwecji, do Francji?

My byśmy zostali. Tu jest nasze miejsce, nasza ziemia i nawet jeżeli by to miało się skończyć tragicznie, to byśmy się nie ruszyli.
«1

Komentarz

  • edytowano 8 maj
    Czechosłowacja 1938,
    czyli zostać i się poddać
    lub
    wejść w sojusz

    a dlaczego tak?
    ze względu na ogromne koszty wojny
  • Nienienie. Ja mówię o indywidualnych wyborach, a nie o polityce państwa.
  • Ale skoro pytasz o kolaborację, to wolałbym jednak dostać kulkę w głowę.
    Podziękowali 1Klarcia
  • edytowano 8 maj
    DaddyPig powiedział(a):
    Ale skoro pytasz o kolaborację, to wolałbym jednak dostać kulkę w głowę.
    najłatwiejsze wyjście, "z honorem"

    a gdzie odpowiedzialność za najbliższych?
    za zapewnienie im bezpieczeństwa i środków do życia?
  • Raczej znajomość historii. Zdrajcy są tak samo pogardzani przez swoich, jak i przez tych, którym służą. Historia Judasza obrazowo to przedstawia.
  • edytowano 8 maj
    ale poddanie się nie jest równoznaczne ze zdradą

    i zdradą kogo?

    i czy Czesi zostali w 1938 zdradzeni?

    bo na moje oko to zdradą było postępowanie Becka

    nakręcić masy do walki jest łatwo, bo łatwo jest zginąć, szczególnie "bohatersko"
    trudno jest wziąć na siebie ciężar życia, szczególnie wśród niepowodzeń

    czyż w normalnych, ciężkich czasach, nie rośnie liczba samobójstw wśród mężczyzn?
    a co dopiero, gdy się postawi przed nimi obraz bohaterskiej, chwalebnej śmierci?

    wtedy znika widmo męczarni zapewniania dzieciom utrzymania i bezpieczeństwa
  • A czy możesz odpowiedzieć na pytanie zawarte w wątku? Bo to nie jest wątek o Becku, tylko o tym, co się może zdarzyć za miesiąc, albo za dwa.
  • zostać i zająć się rzeczami ważniejszymi, niż walka
  • Wyjeżdżamy  przed siebie …… gdzie ? Kto wie . W aucie cała rodzina może spać i jakoś funkcjonować .My mamy za miedzą Ukrainę …..
    Podziękowali 1Stokrotka
  • Pioszo54 powiedział(a):
    zostać i zająć się rzeczami ważniejszymi, niż walka
    chciałbym zauważyć, że takie rozwiązanie, z dobrym skutkiem, już w historii przerabialiśmy, po powstaniu styczniowym
  • Papież Franciszek: Broń nie przynosi pokoju

    Papież Franciszek powiedział w niedzielę wiernym, że broń "nigdy nie przynosi pokoju". Podczas spotkania w Watykanie zapewnił o swej modlitwie za naród ukraiński i po raz kolejny nazwał wojnę "szaleństwem".



    Czytaj więcej na https://wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-ukraina-rosja/aktualnosci/news-papiez-franciszek-bron-nie-przynosi-pokoju,nId,6010785#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
  • edytowano 8 maj
    a jeszcze z historii najnowszej i Rosji

    Czeczeni się poddali, na granicy wyniszczenia
    i czy źle na tym wyszli?

    żyją sobie jak pączki w maśle, demografia szaleje, przestrzegają swoich zwyczajów i religii
  • edytowano 8 maj
    Ja z dziećmi chętnie bym wyjechała, mąż niestety nie
    Jednak w obecnej sytuacji brak oszczędności
     wyjazd jedynie tak daleko na ile benzyny wystarczy

  • @Pioszo54

    Ty piszesz o tych Czeczenach w naszych ośrodkach dla uchodźców?
  • > i czy źle na tym wyszli?

    Są psami Putina. Nie każdemu to odpowiada.
    Podziękowali 2Klarcia Stokrotka
  • edytowano 8 maj
    Karolinka powiedział(a):
    @Pioszo54

    Ty piszesz o tych Czeczenach w naszych ośrodkach dla uchodźców?
    nie, o tych co zostali w ojczyźnie
  • edytowano 8 maj
    DaddyPig powiedział(a):
    > i czy źle na tym wyszli?

    Są psami Putina. Nie każdemu to odpowiada.
    im odpowiada, jak widać na obrazkach

    współuczestnictwo w imperium nie musi być złe, jeśli sprzyja rozwojowi narodu


    nam np. przestaje przeszkadzać pedalizm, rozwodów coraz więcej, dzietność pod zdechłym Azorkiem,
    a mimo to chętnie uczestniczymy w amerykańskim
  • @Pioszo54 nasłuchałam się o tym dobrobycie z pierwszej czeczeńskiej ręki, mam mieszane uczucia czy im tam tak dobrze
    Podziękowali 1Klarcia
  • edytowano 8 maj
    Karolinka powiedział(a):
    @Pioszo54 nasłuchałam się o tym dobrobycie z pierwszej czeczeńskiej ręki, mam mieszane uczucia czy im tam tak dobrze
    najlepszym wskaźnikiem, zawsze i wszędzie, jest demografia
  • Pioszo54 powiedział(a):
    Karolinka powiedział(a):
    @Pioszo54 nasłuchałam się o tym dobrobycie z pierwszej czeczeńskiej ręki, mam mieszane uczucia czy im tam tak dobrze
    najlepszym wskaźnikiem, zawsze i wszędzie, jest demografia
    W Afryce też tak dobrze?
  • edytowano 8 maj
    lepiej niż u nas,
    popatrz na taką Nigerię, to państwo się rozwija i wychodzi z biedy, tak jak Indie kilkadziesiąt lat temu,

    a my wymieramy

    afrykańska bieda to (także) wynik stuleci kolonializmu
  • Pioszo54 powiedział(a):
    lepiej niż u nas,
    popatrz na taką Nigerię, to państwo się rozwija i wychodzi z biedy, tak jak Indie kilkadziesiąt lat temu,

    a my wymieramy

    afrykańska bieda to (także) wynik stuleci kolonializmu
    Ty faktycznie żyjesz w innym świecie. I co właściwie robisz w Polsce, skoro w Rosji, na Białorusi i w Afryce lepiej?
    Podziękowali 1Klarcia
  • jeszcze Bangladesz, tam też było wspaniale, sądzac po liczbie urodzeń :)
  • Jak pomyślę, że mogłoby moje dzieci spotkać to co spotkało ich rówieśników w Ukrainie, to uciekałabym jak najszybciej i jak najdalej.
    Podziękowali 3Pioszo54 mamaw Stokrotka
  • edytowano 9 maj
    Aga85 powiedział(a):
    jeszcze Bangladesz, tam też było wspaniale, sądzac po liczbie urodzeń :)
    będzie lepiej, tak jak w Indiach czy Chinach, Nigerii
    to się dzieje dość wolno, ale nieubłaganie
    to jest prawdziwy walec historii

    a tu, z dziś artykuł o, być może, końcu afrykańskiej biedy, czyli o wzroście cen surowców

    Boom na baterie zmieni geopolityczne mapy

    Nowy globalny ekosystem energetyczny może przejść „z OPEC do OMEC”, gdzie OMEC to „świeżo wybity akronim od „Organizacji Krajów Eksportujących Surowce Mineralne”...

    https://www.zerohedge.com/energy/battery-boom-will-redraw-geopolitical-maps


  • Nie wiem co bym zrobiła. Takie decyzje czasami podejmuje się na gorąco.
  • Lepiej jest planować i się przygotowywać. Jeżeli ktoś chce wyjechać - niech ma dokąd. Jeżeli ktoś chce zostać - niech przygotuje zapasy, uczy się choćby biwakowania na dziko.
  • Uciec z dziećmi z dużego miasta na wieś. Tam mniejsze ryzyko nalotów itd. Mąż pewnie wróciłby walczyć.
    Podziękowali 1Klarcia
  • Pioszo54 powiedział(a):
    a jeszcze z historii najnowszej i Rosji

    Czeczeni się poddali, na granicy wyniszczenia
    i czy źle na tym wyszli?

    żyją sobie jak pączki w maśle, demografia szaleje, przestrzegają swoich zwyczajów i religii

    Kto dobrze wyszedł, ten wyszedł. Podobnie, jak Polacy poddający się po wojnie sowieckiej okupacji. Początkowo wielu zginęło z rąk żołnierzy niezłomnych, ale gdy już zapanował w kraju terror, żyli, jak "pączki w maśle".
    W Czeczeni był i jest horror. Ruscy zrobili tam jatkę, jaką robią na Ukrainie.
    Później Kadyrow wprowadził taki reżim, że to co mieliśmy w czasach stalinowskich, to był mały pikuś w porównaniu.
    W Czeczenii nadal jest opozycja pragnąca wyzwolenia od moskiewskiej niewoli.
    Pojawia się dla nich szansa pokonania Kadyrowa i stojących za nim ruskich. Gdy siła Putina osłabnie w walce z Ukrainą, bojownicy czeczeńscy ruszą. Przede wszystkim, rozniosą w pył ruskich kolaborantów; jeżeli Kadyrow nie zdąży ewakuować się do Rosji, to marnie skończy.
    Podziękowali 1Stokrotka
  • "Rosja zabija ducha."

    @Pioszo54 jesteś bezkrytyczny wobec Rosji. Bardzo teoretycznie podchodzisz do prawy.
    Po Powstaniu Styczniowym musieliśmy się sporo namęczyć, żeby z Rosją wygrać. Gdyby nie I wojna światowa to nic by z tego nie było.
    Na wojnie liczy się potencjał, szybkość uzupełniania strat, w mniejszym stopniu jakość sprzętu. Oczywiście to też jest ważne o ile różnica jakościowa nie jest zbyt wielka i nie wpływa zbytnio na szybkość uzupełniania strat.

    Rosja jest państwem mafijnym. Stosuje te same metody.
    Mafią są służby mundurowe, reszta to niewolnicy pijani na dodatek.
    Podziękowali 1Klarcia
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.