Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Kuchnia bez węgla

Macie pomysły na proste dania bez węglowodanów, a za to z białkiem i błonnikiem? Moje dzisiejsze odkrycie w Lewiatanie: kebab z kurczaka na tacce plus fasolka butter beans w puszce. Razem na patelnię, wychodzi dobry obiad.
«1

Komentarz

  • Ja robię omlety z pomidorami, szpinakiem, łososiem. Szakszuka też jest super. Filet z łososia i surówka.
  • Fasolka smaczna i zdrowa, ale ma sporo węgli 
    Podziękowali 1DaddyPig
  • edytowano 15 listopad
    Każde mięso z surówką.
    Uwielbiam kawałek ryby usmażony na maśle klarowanym z ogórkami kiszonymi.
    Podziękowali 1DaddyPig
  • edytowano 15 listopad
    Bigos, leczo, jajecznica na boczku lub pomidorach i cebulce bez chleba.
    Podziękowali 1DaddyPig
  • Dania z kapusty. Ja np lubię gotowana kapustę z cebulką, boczkiem i koperkiem.
    Zastępuje czasem mąkę pszenna mąka z ciecierzycy i robię placki z cukinii.

  • ale myślicie, że da się dłużej pociągnąć bez węglowodanów?

    mnie się nigdy nie udało, chociaż kilka razy próbowałem
  • Jest dużo sałatek z fetą, szynką, wędzonym kurczakiem, mięsem kebabowym lub gyrosowym które zawierają bardzo mało węglowodanow. Z sosami czosnkowym jogurtowym, winegret itp. 

  • Moim zdaniem to nie jest dieta na całe życie. Oglądam czasem pewnych braci lekarzy którzy są długoterminowo na keto. Jeden z nich zjadł jedną bułkę pszenną i cukier skoczył mu do 190 bo insulina prawie wcale się nie wydzielała. To nie jest normalne.
    Można stosować w konkretnych celach leczniczych lub żeby zredukować podskórną tkankę tłuszczową przed zawodami z kulturystyki  ;)
    Podoba mi się bardzo naturalna nieprzetworzona dieta niskowęglowodanowa w której zawartość węglowodanów to ok 30% makroskładników lub 100-150g węgli na dobę.
    Podziękowali 1Elf77
  • Śniadania tłuszczowo-bialkowe wspomagają odchudzanie, bo uczą organizm pozyskiwać energię z zapasów tłuszczu, a nie z węgla
    Resztę posiłków można jeść normalnie.
  • No i post przerywany 16/8 jest bardzo korzystny.
    Podziękowali 3Pioszo54 Joannna Avq
  • lubię
    - fasolkę szparagową/brokuł/szparagi i do tego kawałek wędzonego łososia
    - jajecznicę z boczniakami i do tego kawałki pomidorów

  • edytowano 16 listopad
    "zdrowe niejedzenie" śniadań jest super :)

    (tylko trzeba być wyspanym)
    Podziękowali 1AleksandraB
  • AleksandraB powiedział(a):
    Jest dużo sałatek z fetą, szynką, wędzonym kurczakiem, mięsem kebabowym lub gyrosowym które zawierają bardzo mało węglowodanow. Z sosami czosnkowym jogurtowym, winegret itp. 

    Sałatka awokado+tuńczyk+feta syci na długo (+ pomidory, cebula, oliwa). 
    Podziękowali 1Joannna
  • AleksandraB powiedział(a):
    Moim zdaniem to nie jest dieta na całe życie. Oglądam czasem pewnych braci lekarzy którzy są długoterminowo na keto. Jeden z nich zjadł jedną bułkę pszenną i cukier skoczył mu do 190 bo insulina prawie wcale się nie wydzielała. To nie jest normalne.
    Można stosować w konkretnych celach leczniczych lub żeby zredukować podskórną tkankę tłuszczową przed zawodami z kulturystyki  ;)
    Podoba mi się bardzo naturalna nieprzetworzona dieta niskowęglowodanowa w której zawartość węglowodanów to ok 30% makroskładników lub 100-150g węgli na dobę.
    Ale co jest złego w cukrze 190 zaraz po zjedzeniu bułki? Mysle, ze wiele osób ma tak zaraz po zjedzeniu a opada po 2 godzinach tak jak to się bada


    A mi się podoba prostota czyli nie liczę procentów ile mogę zajęć ile nie tylko jem to co jest niskowęglowodanowe.
  • Nic złego jak ktoś tak lubi. 
    Zastanawia mnie tylko ile by by miał tego cukru gdyby zjadł dwie bułki, czyli całkiem niedużą porcje jak dla faceta. 
    Czy nie jest tak w klasycznej medycynie, że przygodna glikemia poposiłkowa równa lub wyższa od 200 oznacza diagnozę cukrzycy?
    Nie przekonuje mnie dieta w której dąży się do jak największego zahamowania produkcji insuliny przez trzustkę, tym bardziej, że to ma być dieta na całe życie. Po coś ten hormon jest jednak potrzebny tylko ma się wydzielać w fizjologicznych niedużych ilościach. 
    Podziękowali 1In Spe
  • Kuchnia bez węgla to chyba tylko sama woda i to raczej destylowana :D

    Natomiast bez zupełnie węglowodanów to też ciężko, bo jest ich całe mnóstwo i znajdują się praktycznie wszędzie. Przykłady:

    - mannoza: niektóre gatunki orzechów i fasoli
    - glukoza: soki roślinne, a zwłaszcza owocowe ale i warzywne
    - fruktoza: owoce, soki owocowe, miód
    - laktoza: mleko i produkty mleczne
    - skrobia: ziemniaki, kukurydza, ziarna zbóż

    Do tego część mięs zwłaszcza po przetworzeniu również zawiera węglowodany. Chyba żadna z podanych wyżej propozycji nie jest całkowicie od nich wolna.
    Rozwiązaniem są jedynie chemiczne substytuty dietetyczne :)


    Podziękowali 1Klarcia
  • Są diety ketonowe ale trzeba mieć mocną wątrobę.
    Zresztą nie znam się na tym nie stosowałem.
  • Przecież to uproszczenie "kuchnia bez węgli".
     Wiadomo że nie da się wyeliminować całkowicie węglowodanów. Można znacznie ograniczyć, i kiedy ich ilość nie przekracza 50g to już jest dieta ketogeniczna.
  • Pioszo54 powiedział(a):
    ale myślicie, że da się dłużej pociągnąć bez węglowodanów?

    mnie się nigdy nie udało, chociaż kilka razy próbowałem
    Żadna dieta eliminacyjna nie jest zdrowa. 
    Organizm prędzej czy poniżej upomni się o swoje. 
    Każda grupa produktów jest nam potrzebna. 
    Dobrze skomponowana dieta - nie eliminująca żadnej grupy, będzie zdrowa a i da się stracić kg jedząc makaron. 
    To nie węgle tuczą tylko nadwyżka kcal. 
    A jeśli nie ma zdrowotnych przeciwskazan do elekmobcbi danego produktu, to po co go eliminować? 

    Mówi się (badania) ze ludzi nietolerujących gluten jest kilka procent populacji. Natomiast jak się wczytać w neta i poradniki dietetyczne, to wydawałoby się to plaga. 
    Podziękowali 2Pioszo54 Klarcia
  • edytowano 17 listopad
    Joannna powiedział(a):
    "zdrowe niejedzenie" śniadań jest super :)

    (tylko trzeba być wyspanym)

    Niejedzenie śniadań jest błędem, znacznie lepiej nie jeść kolacji. Dawno już ludzie to zauważyli stąd stare ludowe powiedzenie: "Śniadaniem najedz się do syta, obiadem podziel z przyjacielem, a kolację oddaj wrogowi."

    Ogólnie żeby trzymać linię dla zdrowego organizmu zasady są proste:
    - jeść normalnie jak dotychczas tylko - nie jeść kolacji albo jeść skromną, i nie jeść po 19-tej
    - pić tylko wodę, niesłodzoną herbatę/kawę (ostatecznie w ciągu dnia kompot, byle nie wieczorem)
    - odstawić wszystkie słodycze

    i tyle, a żeby nie było tak restrykcyjnie w czasie urlopu można te zasady łamać - ale tylko na urlopie.
    i wystarczy.
  • Szczególnie, gdy ktoś nie miewa urlopów.
    Mi późne śniadanie służy. Takie koło południa. :) 
    Najwydajniej pracuję i najlepiej mi się ćwiczy, zanim coś zjem.
    Podziękowali 3In Spe Sunday Joannna
  • edytowano 17 listopad
    @Hamal
    śniadanie należy jeść, ale jak jesz je dopiero koło południa (wstając rano) to też jest spoko :)

    piszę z własnego doświadczenia
    śniadanie koło 11.00 (przeważnie wersja keto)
    obiad 13.00-14.00 ( normalny- to co je rodzina)
    kolacja  18.00 ( tylko na surowo i zielono)

    po latach poszukiwań, prób i błędów widzę, że taka forma IF jest dla mnie
    jem ( I PIJĘ !!!) wszystko co zdrowe i daje energię , węglowodany ograniczam "na oko" ( nie mam czasu analizowac i obliczać)
    suplementuję okresowo czymś dobrym i sprawdzonym
    nie jem słodyczy, ani "śmieci"
    czuję się świetnie i nawet wróciła figura jak za czasów licealnych  :D
  • edytowano 18 listopad
    Czytam tytuł myślę ktoś nie ma czym w piecu kuchennym pewnie palić :sweat_smile:
  • In Spe powiedział(a):
    @Hamal
    śniadanie należy jeść, ale jak jesz je dopiero koło południa (wstając rano) to też jest spoko :)

    piszę z własnego doświadczenia
    śniadanie koło 11.00 (przeważnie wersja keto)
    obiad 13.00-14.00 ( normalny- to co je rodzina)
    kolacja  18.00 ( tylko na surowo i zielono)

    po latach poszukiwań, prób i błędów widzę, że taka forma IF jest dla mnie
    jem ( I PIJĘ !!!) wszystko co zdrowe i daje energię , węglowodany ograniczam "na oko" ( nie mam czasu analizowac i obliczać)
    suplementuję okresowo czymś dobrym i sprawdzonym
    nie jem słodyczy, ani "śmieci"
    czuję się świetnie i nawet wróciła figura jak za czasów licealnych  :D
    Podziwiam i gratuluję; próbowałam wiele razy wdrożyć podobny schemat, ale polegam w okolicach kolacji ;) Głód, zmęczenie i zamiłowanie do słodyczy wygrywają...
    Podziękowali 1In Spe
  • nie wiem jak u innych, ale u mnie brak śniadań to jak dotychczas jedyny sposób na schudnięcie, jaki udało mi się wdrożyć i się tym nie zamęczać

    pierwszy posiłek jem koło 15, ale jestem nocnym markiem i lubię jeść wieczorami

    od lutego staram się utrzymać 14-16h bez jedzenia w ciągu doby, dobrze się z tym czuję, chudnę i o tym nie myślę :)
  • @rosita_blanca ; zachęcam, aby się nie zniechęcać ( ale wyszło masło maślane :D)
    małymi kroczkami można wiele zdziałać

    ja nie miałam zbytnio pod górkę
    mam to szczęście, że nie należę do osób, które "kochają jeść"
    a jak pozwolę sobie na obfite i tłuste śniadanie, to na obiad potrzebuję już tylko trochę węglowodanów i potem już nawet nie myślę o jedzeniu
    czuję już tylko ochotę na surowe 
    słodycze ( nawet sporadyczne) powodowały wyrzuty sumienia, że powodują zakwaszenie organizmu

    Podziękowali 1rosita_blanca
  • edytowano 18 listopad
    a ja jem to, co lubię

    8 rano ryż (brązowy) z jajecznicą z kiełbasą i cebulą, pomidorem
    zaraz potem tabliczka czekolady z orzechami
    i przed 16-tą znowu ryż z ostrą potrawką z brzuchem np., kapustą kiszoną

    :)

  • dzięki <span>:smile:</span>
    dziś zaczęłam od nowa po raz n-ty  i na razie nie zgrzeszyłam :D
    to niesamowite, że masz tylko ochotę na zdrowe... ja surowe zielone owszem, i to sporo, ale czekolada i ciasteczka również kuszą, choć rozum mówi nie...
    wiosną i latem jakoś się trzymam, ale początek roku szkolnego i związany z tym nawał obowiązków + jesień zwykle wpędzają mnie w stare, złe nawyki
  • Pioszo54 powiedział(a):
    a ja jem to, co lubię

    8 rano ryż (brązowy) z jajecznicą z kiełbasą i cebulą, pomidorem
    zaraz potem tabliczka czekolady z orzechami
    i przed 16-tą znowu ryż z ostrą potrawką z brzuchem np., kapustą kiszoną

    :)

    ja też po śniadaniu muszę, po prostu muszę nie tyle czekoladę, co ileś gram kakao ceremonialnego ( takie moje wielkie odkrycie ostatnich lat) niby podobne do czekolady, ale jednak coś nieporównywalnie wartościowszego
    uwielbiam ten kakaowy tłuszcz i nie mogę bez niego żyć :D
    Podziękowali 1Pioszo54
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.