Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Wielu biskupów jest zaślepionych owocami

1246789

Komentarz

  • Cieżko to moje doświadczenie zgeneralizować :) i tego Ci Ida nie wytlumacze.
    JA moge napisać tylko o sobie, a nie chce sie wywnętrzać na forum. Czułam sie zniewolona przez zycie, niekochana, i samotna. Nie czułam ze Bog mnie kocha i dlatego daje mi takie zycie a nie inne.
    Nie wiem czemu ten Kosciol parafialny do ktorego chodziłam cała młodość nie zdołał tego wyprostować... Faktem jest, ze dopiero na DN usłyszałam a potem na przestrzeni lat realnie doświadczyłam milosci Boga, co pozwoliło mi zaakceptować siebie i swoje zycie. A to doświadczenie z kolei jak juz pisałam, poprowadziło mnie dalej - czyli do odkrycia adoracji Najswietszegk Sakramentu.

    Wielu ludzi doświadcza takiej własnie formacji chodząc do kościoła swojego parafialnego, znam takie osoby.
    Ale sa tez ludzie tacy jak ja, którzy w parafii tego nie dostali - ja to dostałam na Drodze, i to Droga mnie przywiodła do uczestniczenia z żywą wiara w Mszy Sw i rożnych nabożeństwach w kosciele.
  • Biskup w zasadzie mówi to samo, co rodzina wspomniana przez Wandę. Jak również inne rodziny znajome, które z DN odeszły.
  • Sama już nie wiem, co o tym wszystkim sądzić. Szczerze mówiąc mam mętlik w głowie. Ikony Kiko od zawsze mnie przerażają - tego już nie zmienię.
  • Z drugiej strony jest Cart i wiele wspaniałych rodzin DN, które znam. No i co mam zrobić?
  • Myślę, że to trochę tak jak z Medjugorje (czy jak to-to się pisze).
  • @sylwia1974 Pismo Święte kilkakrotnie wspomina o właściwej postawie ("zegnie się każde kolano" itp).
  • @Monira, żyć :D
    W każdej wspólnocie i ruchu znajdziemy osoby/ rodziny, które mogą nas pociągnąć do Boga, i takie, które nas mogą zgorszyć.
    Taki lajf.
    To, co możemy, to troszczyć się o "duchową temperaturę" własną i naszej rodziny.
    Modlitwa, sakramenty, codzienna praca z nadprzyrodzoną perspektywą - że wszystko, co robimy, możemu ofiarować Bogu.
    I modlitwa, umartwienie za innych, za zbawienie świata.

    Kiedyś pięknie pisałaś, że każdy nasz wybór, to wybór życia lub śmierci (teraz nie przypomnę sobie stosownego cytatu z Ewangelii, bo moja głowa pływa w prolaktynie), złamanie/ oszczędzenie trzciny nadłamanej.
    To jest nasze życie.
    k.
  • Obejrzałam te obrazy. No fakt, szczególnie piękne nie są. Takie czasy, piękne malarstwo to stare malarstwo.
  • @Madika

    Pięknie napisałaś. Aż mi się ciepło na sercu zrobiło :)
  • Co do obrazów, to widzę wpływy kubizmu.
  • @Agnicha statuty nie są uznane, bo liturgia neokatechumenatu (bedaca "załacznikiem do statutu") nie zzostała zaakceptowana
  • Greg, serio? To jakim cudem istnieje?
  • chyba przez Ciebie nie sa uznane.
  • Podobno uznaniu Drogi sprzeciwia się rząd Egiptu, po w jednej ze swoich pieśni neoni śpiewają o biciu synów egipskich.
  • A może Greg ma związki z Egiptem?
  • @Greg, chyba Cię pozajączkowało. No sorry.

    Statut jest zatwierdzeniem definitywnym.
    Art 13 (Eucharystia)
    paragraf 3.
    camminoneocatecumenale.it/public/file/pl_statut_2008-05-11.pdf

    Jeśli nie są uznane przez Ciebie, to, jak to mawiają mądrzejsi ode mnie, tym gorzej dla Ciebie.
  • oriori
    edytowano maj 2016
    X_X :ar!
  • czasem nie podoba mi się stylistyka kościoła, obrazy, drogi krzyżowe..ale też nie odnoszę tego do mojego być albo nie być w Kościele...choć jestem wrażliwa na sztukę i piękno
  • Tak na marginesie- zdziwilibyście się, jakie kolory mają naprawdę te ikony. Nie wiem, czy to celowe działanie, czy przekłamania kolorów w komputerze, ale na żywo połowa z nich jest o wiele jaśniejsza. Nawet ta "flagowa" z czarnookim dzieciątkiem. Chrystus ma tam ciemną szatę, ale oczy widać.
    Tu dla przykładu inna ikona -Święta Rodzina. Ta, którą mam w domu jest jeszcze jaśniejsza.
    image
    image
  • Ale to faktycznie na marginesie, bo rozumiem, że komuś się nie podoba nawet w jaśniejszych odcieniach ;)
  • Masz rację Cart. Kolorystyka na zdecydowanej większości ikon Kiko jest bardzo żywa.

    I na litość..znam np osoby które odeszły z Odnowy i uważają że to prawie sekta jest, znam "dobrych katolikow" ktorzy leją swoje żony, ale czy to znaczy że trzeba uogolniac?
    Słabe to, doprawdy.

    DN nie jest dla kazdego..akurat osobiście widze zarowno wiele minusow, jak i wiele dobra. I podejrzewam, że w każdej wspólnocie jest podobnie

    Jesli zaś chodzi o wielodzietność - w mojej parafii nie widziałam na niedzielnych mszach (a w ostatnich latach czesciej jestesmy na mszy w parafii niż we wspólnocie więc to nie jest obserwacja po jednym razie) ani jednej rodziny z wiecej niz 3ką dzieci poza naszą. Może chodzą na raty, albo się kamufluja ;) Sama, jakby nie neo, na bank poprzestalabym na jednym - dwojgu dzieciach. I tu nie chodzi o licytację. po prostu czlowiek, ktory widzi że mozna miec wiele dzieci i nie umrzec z tego powodu, mimowolnie jakos to odniesie do swojego zycia...

    Nie wiem skąd w Jednym, Powszechnym Kościele tyle jadu... I smutne to jest dla mnie.
  • Odnosnie ilosci dzieci to mnie z kolei dziwi jak mozna zyc wiele lat w malzenstwie i nie miec dzieci lub miec jedno , dwoje, nie grzeszac. Nie moja sypialnia nie moja sprawa ale krew nie woda. Nie mowie o sytuacjach szczegolnych ale tak statystycznie.
  • Ludzie statystycznie nie wiedzą, ze antykoncepcja jest grzechem
    Mam kupę kolezanek, uznających się za katoliczki, które od lat są na antykoncepcji, bo nawet gdyby ksiądz na ambonie ogłosił (z czym sie nie spotkałam osobiscie) , ze nie mozna stosowac antykoncepcji bo to grzech, to i tak powiedzą, ze "ksiądz nie da kasy na wychowanie dziecka, wiec niech nie gada. Mnie nie stac, nie możemy bo (...)"
  • image
    A kto zgadnie czyj to obraz..
  • Nie.. obraz jest piękny a artysta miał przydomek Sodoma. Nie bronię Kiko, bo on akurat niezbyt potrzebuje mojej obrony, nie podobają mi się jego obrazy, ale czy są "złonośne" dlatego, że są brzydkie - nie wiem..Czy artyści renesansowi malujący piękne obrazy a żyjący fatalnie nie przemycali jakiś złych treści do swych obrazów..skoro byli we władaniu diabła, to przecież mogliby? Tak tylko się zastanawiam, nie mam żadnego obrazu renesansowego w domu ;)
  • ja w ogóle nie lubię świętych obrazów.
    W domu wiszą tylko krzyże, mamy jedną reprodukcję Sądu Ostatecznego Kiko, ktora kiedys od znajomego księdza dostalismy, ale nie na scianie, bo mi jakos nie pasowala do wystroju :P
    Janek na scianie nad łozkiem ma piękną ikonę Michala Archaniola na desce i tyle.

    Ja tez Kikowską sztuką sie nie zachwycam, ale za brzydką ją nie uważam.
    Mam swój gust po prostu, i myslę samodzielnie.

  • Brzydki w przeciwieństwie do ładny, śliczny - poniżej w artykule autorka stawia jego sztukę sakralną w opozycji do "ślicznych" obrazków ze "Strażnicy" ŚJ. :
    http://magdalena-anna-golon.blog.pl/2014/11/08/wolni-od-gigantyzmu-koscielnego/
  • Te "sliczne" sa straszne, fakt.. :P

  • Wracając do meritum. Po owocach ich poznacie je - więc nie rozumiem "zaślepienia owocami". Zwłaszcza, że wielodzietność to nie owoc :P

    A turpizm w sztuce religijnej pachnie mi świętokradztwem :(

    PS.A propos sztuki, szukam ładnego obrazu Najświętszego Serca. Ktoś ma jakiś pomysł?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.