bardziej i mniej banalne problemy kuchenne :)

1246779

Komentarz

  • Panie szanowne , dzięki za wątek.
    Właśnie uświadomiłam sobie, że zapiekankę z makaronu można zrobić z surowych warzyw. Wielkie dzięki. Ja bardzo często takową robię z sosem beszamelowym (polecam), dzieci i mąż ją uwielbiają. Zawsze tyle garów przy tym zużywałam , bo trzeba podgotować kalafiora, brokuła czy cukinię:wink:. A tu takie odkrycie - surowe, przeceż ja takie uwielbiam.
    Dzięki jeszcze raz i za inne przepisy, pierwszy wypróbuję o gofrach jak dzieci wrócą z rehabilitacyjnego pobytu.
  • Haku:
    hmm ja ze sprzętów mam tylko takie coś do robienia koktajli (mam zaburzenia pociążowe w nazywaniu rzeczy)

    takie jak dzbanek nakłada się to na mikser na dole ma ostrza i robi sok - nada się?
    Zaburzenia pociążowe w zapominaniu nazw wszelakich są super, trochę za nimi tęsknię.
  • No dobra - zasypałam winogrona cukrem i naprawdę nie wiem co dalej :sad:
    planuję podlać wodą i wrzucić na ogień - może coś z tego wyjdzie?
  • Nie podlewać. Postawić w szklanym naczyniu na słońcu (na oknie) i samo puści sok. Z kilka dni sok zlać do butelek i zapasteryzować. I po sprawie.
  • No, ja bym te winogrona trochę zgniotła, aby łatwiej ten sok puściły, bo inaczej to trzeba by dość długo czekać nawet kilka tygodni...
  • mam bardzo poważny problem kuchenny...


    zamordowany mikser...


    :cry:
  • AB łączę się w bólu i mój takowy :cry:
  • AB
    na pocieszenie powiem, ze ja przez lata nie mialam miksera i jakos dalo sie zyc :wink: Mialam co prawda jakies inne ustrojstwa, ale dopiero rok temu na Dzien Kobiet (to u nas Dzien Praktycznych Prezentow) dostalam mikser :bigsmile:
  • , ale takie cóś, najprostsze na świecie, z łapkami do ubijania...
    http://nokautimg1.pl/p-40-eb-40eb4189f3890e224345f3d6fa771758500x500/mikser-tefal-814130-prepline.jpg

    o, takiego cósia nie mialaś???:shocked:
    wymiękam... dobrze, ze ileś tam dziwnych bezjajecznych rzeczy, które robie, nie wymaga uzycia sprzętu takowego...
  • No, wlasnie czegos tekiego, za 19,90 nie mialam :bigsmile:

    Ps. Jak sie ma meza, to mozna go wykorzystywac m.in. do ubijania jaj reczna trzepaczka :cool:
  • o jaaaa....
    miałam zawsze, pewnie dlatego odczuwam brak dotkliwie:cool:
  • a, a mezu nasza najmłodsza potomke wtedy, kiedy ja dzialam kuchennie.


    jesli jeszcze nie wiecie- naczynie zaroodporne nie jest najlepsze do pieczenia chleba... wbrew szklanej sugestii o nieprzywieralnosci:cool:
  • AB

    ja również długi czas takiego cósia nie miałam :wink:

    A teraz mam ale.... wyciągam z szafki, kiedy naprawdę już nie dałabym rady czasowo używając bardziej "prymitywnych" narzędzi :wink:

    zazwyczaj używam - bom leniwa -a "robot" taki muszę wyciągnąć z górnej szafki ( trzeba się wspiąć ) wygrzebać widełki, umyć, osuszyć i znów wspinaczka na górną półkę - tego:

    http://www.mojeciuchy.pl/entityfiles/pictures/specjalista_arts/pic1/24812.jpg


    nawet dziś do ciasta ( murzynek ) użyję powyższego

    :bigsmile:
  • He, he, jak juz mam, to uzywam, zeby nawet nie powiedziec naduzywam. Dzis uzywalam mikser do wyrabiania kotletow mielonych.
  • Nie wpadłabym na to, żeby mięsiwo na kotlety mikserem potraktować :crazy:

    Ale ...moja szwagierka nawet ciasto na kluski, nie mówiąc o mięsie na mielone itp miesza wszystko łyżką !!! bo ja twierdzi padła by z obrzydzenia gdyby miała jeść coś, co wcześniej było ręką mieszane :be: :bigsmile:
  • to ja taz taka obrzydliwa jestem :wink: ale w druga strone tzn. troche brzydze sie go dotykac. No i jak mawial nasz znajomy: najgorsza robota to przy miesie :wink:
  • :
    No i jak mawial nasz znajomy: najgorsza robota to przy miesie :wink:
    zgadza się...niebezpieczna sprawa: tragiczny wypadek w zakładzie mięsnym
  • Delikatessen...
  • Haku, jak masz pojemny zamrażalnik to możesz sobie te winogrona poporcjować w foliowe torebki i wyjmować przez dłuższy czas w celu ugotowania kompotu:bigsmile:
    Ja tak robię z winogronami z działki mojego taty, tylko u mnie dużo "pijących", więc zapasy szybko się kończą:sad:
  • A ja lubię mięso, lubię dotykać, nacierać, ugniatać.............
    Bez dopieszczenia ręcznego mięsa, czy drobiu, nie uzyska się odpowiedniego smaku.
    Podziękowali 1Bea
  • A ja lubię mięso, lubię dotykać, nacierać, ugniatać.............

    Maniek! Ja wiem, że to już po północy, ale przesadziłeś z tą szczerością...:av:
  • Dziś się skończyły kłopoty kuchenne, mam znowu piec!!! Upiekły się udka na obiad, a teraz wyjąłem chleb na zakwasie. Na kłopoty - TYTUS!!! Tytus, wielkie dzięki!!!!
  • IrenaB:
    Maniek! Ja wiem, że to już po północy, ale przesadziłeś z tą szczerością...:av:
    Ech, kobiety, Wy tylko o jednym:cool:
  • Oto ilustracja dotykania mięsa(drobiu)
    image
  • O, trwałą sobie zrobiłeś!
  • O trwałej nie w tym wątku:bigsmile:
  • No lubię też obdzierać ze skóry
  • juka:
    różne są zboczenia....:crazy:

    Maniek, jesteś moim fanem :rolling:
    A nie Ty jego fanką?:bigsmile:
  • @juka - ten klapsus, w różnych wersjach występuje w różnych źródłach. To taki bardzo wyeksploatowany klasyk :bigsmile: Najbardziej klasyczna wersja brzmi: "Pan jest moim wielbicielem!" i pada z ust drżącej z emocji pensjonarki pod adresem amanta filmowego.
  • a cos z bialek? juz troche odstanych... nic nie dokupie bo kryzys jest :) bialek jest na oko z 10... mam troche wiorkow kokos.. miod...orzechy wloskie... mozna cos fajnego? bezy np... jakos z tymi wiorkami? nigdy nie robilam bezow... raz i sie przypalily bedac surowe... masakra
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.