Koty u wielodzietnych

145791028

Komentarz

  • @Kotek - kilka pytań:

    1) badania moczu zrobione?
    2) Kocica w jakim wieku?Kastrowana?
    3) Czy ten wyjazd w Bieszczady był pierwszym wyjazdem kotki?
  • 1) nie. może to dobry trop, zrobię
    2) 8 lat, kastrowana
    3) Nie. jeździmy dość często, od małego jest przyzwyczajona do zmian. Do tej pory nie było problemów.

  • Mocz w tym wieku to podstawa, znaczy-jego badanie.
    Pełna diagnostyka, ewentualnie z usg
    i krew, pełne badania,nie tylko morfo ale cała biochemia-pod kątem nerek


  • nasz kot miał problem z pęcherzem w te wakacje, kiedy był u mojej mamy
    zaczął posikiwać co chwilę i wszędzie, a że miał przeziębiony pęcherz ponad rok temu
    - szybko poszliśmy do weterynarza - wystarczył antybiotyk
    lekarka powiedziała, że kłopoty z pęcherzem mogły wrócić pod wpływem stresu 
    (znalazł się nagle w nowym miejscu)
    z wiekiem koty coraz mniej lubią zmiany :(
  • Tego się właśnie obawiam :(
    Ona nie posikuje co chwilę, tylko po prostu załatwia potrzeby na kanapie.
    Najlepiej by jej było na stałe w chałupie w Bieszczadach ale nie ma takiej możliwości.


  • edytowano wrzesień 2014
    .
    się wyrwałam jak filip z konopii
  • Mam pytanie: od prawie 2 miesiecy jest z nami kot przygarniety ze schroniska, po przejsciach. Jest juz z nami oswojony, ale ciagke jeszcze dosyc dziki i nieufny. Od 3 dni kot gapi sie w okno, wyglada na zewnatrz, wyrwznie chce wyjsc. Czy juz mozna? Czy on do nas wroci?
  • @, nie wiadomo, czy wróci.
    Niektóre koty potrafią żyć na dwa domy.
    Mojej siostry kot (jeden z czterech) poszedł sobie na kilka miesięcy. Szukali go i nic. Wrócił jak gdyby nigdy nic, zadbany i czysty. Mieszka u nich.

    @kociara, jak złapać mocz kota?
    Nasz wykastrowany dawno temu kot znaczy teren. Załatwia się do kuwety, ale często coś popryska. To nie są duże ilości, ale śmierdzą. Nieraz udaje się go złapać na gorącym uczynku. Wygląda to dość charakterystycznie. Najbardziej lubi rzeczy dzieci. Kupiłam feromony w pojemniczku wkładanym do kontaktu. Problem w tym, że dom jest dość duży, a feromony drogie, więc ciężko mieć w każdym pomieszczeniu. Mąż jest za tym, żeby go do domu wpuszczać tylko na jedzenie, bo tak ma już dość. Kot wygląda na zupełnego luzaka, zachowuje się bardziej jak leniwy pies. Drugi kot a raczej kotka jest zupełnie inna, z nią nie ma problemów, a wydawałaby się bardziej płochliwa. Dzieci są nauczone respektu do zwierząt, nigdy ich nie ganiają, nie robią krzywdy, nawet nie głaszczą nachalnie. Ale te dwa koty nawzajem bardzo się nie lubią. Może to dlatego?
  • @manna:

    Do łapania moczu czysta, wyparzona kuweta i zlać do naczynia, szybko do badania, coby się bakterie nie namnażały. Ja bezpośrednio do pojemniczka łapię, kwestia wprawy. Najczęściej zamykam się z kotem w sypialni na noc bez kuwety, lecę do łazienki i mam pojemnik pod ręką i wtedy mąż wypuszcza kota. Jak jest w kuwecie, pojemniczek pod ogonek i łapanie.

    Jest specjalny żwirek (koszt ok. 15 zł) z pipetą i pojemniczkiem w pakiecie, ten żwirek nie wchłania moczu, ma działanie zapobiegające namnażaniu bakterii. Zbiera się warstwę moczu i do pojemniczka. Ale u mnie nie zadziałało-koty kankana tańczyły w kuwecie, taniec irlandzki i góralski, a nie załatwiły się.

    Inny sposób - pod ogon w kuwecie jakąś łychę wyparzoną.

    O feromonach nie mam wyrobionego zdania. Polecałabym ewentualnie kocie naturalne dragi ;) np. kozłek lekarski sproszkowany (można wetrzeć go w ulubioną zabawkę, kocyk, legowisko itp.)

    Takie nagłe znaczenie może mieć związek z układem moczowym, ale bardziej stawiałabym na instynkt-może pojawiło sie coś nowego w domu, przynieśliscie jakiś kocurzy zapach albo w okolicy pojawił się jakis inny pełnonajeczny kocur.

    Jak go będziecie tylko na jedzenie wpuszczać to i tak będzie znaczył, nawet bardziej-bo będzie oznaczał dokładniej swój teren. Tzn może tak robić, co więcej-jest duże prawdopodobieństwo, że na pewno tak

    Czy kotka jest w tym samym wieku? Czy jest od niedawna? Kastrowana? Kto bardziej dominuje? ona czy on?
  • @ - ja bym nie puszczała jeszcze. A ona ma być tylko domowy czy wychodzący?
    Drapanie w okno wcale nie musi oznaczac chęci ucieczki-moze tak reagowac na to, co za oknem. Okno to koci telewizor.
    Zostawiłabym do momentu, kiedy nabierze zaufania i będzie całkiem Wasz.
  • @kociara, kotka jest dwa miesiące młodsza, oboje u nas od mniej więcej 7 lat. On był pierwszy i miał na początku dość brutalne zabawy, co się jej nie podobało. Teraz to ona jego odgania od jedzenia.
    Wszystko zaczęło się od naszego wyjazdu do Niemiec. Koty zostały w domu z babcią. My przyjeżdżaliśmy średnio co 2 miesiące. Może obraził się na nas?
  • Nie obraził, tylko kotka zaczęła próbować być alfą, skoro odgania go od jedzenia to na to wskazuje.
    Wiec wcześniejszy dominant czując konkurencję silniej zaznacza pozycję
  • Mój Tygrys wychodzi kiedy chce i na ile chce. Czasem nie ma go dwa dni (ja oczywiście kici-kici po podwórku i cala już w strachu ;) ) Wraca, zje i kładzie się spać u syna na łóżku albo obok grzejnika. Miśka wcale do domu nie chce wejść. Rudy ... to już w ogóle inna historia. Jeśli jednak kot po przejściach to też bym nie wypuszczała na razie.
  • @kociara, to co możemy zrobić?
    Teraz wyjątkowo leżą niedaleko siebie na dwóch fotelach, ale zwykle tylko jak jedno jest z nami, to drugie szuka sobie innego miejsca. A wzięliśmy tą kotkę, żeby miał towarzystwo.
  • Ja bym najpierw poczekala na badania moczu.
    Jesli jeszcze kotka nie jest dominująca wzmacnialabym dominację kocura-pierwszy dostaje michę
  • Czy jest szansa by nauczyć kota by nie wskakiwal na stol z jedzeniem gdy tylko sie czlowiek oddali? Wiecie, grill, znajomi, jedzonko na stole. Jak sobie z tym radzicie? Zawsze ktos pilnuje? Bo ja odeszlam kilkanaście metrów i mi łajza sałatkę wyzarla.
  • Nie chcę martwić, ale cywilizowanych i humanitarnych nie ma. Chyba ze zorganizujesz taki rozpylacz wody na ruch
  • Z doświadczeń mojej Mamy : niecywilizowane i niehumanitarne też średnio. Tzn. jeśli zakładają przeżycie kota. Najlepiej zostawić na straży dwulatka. Kot wie, że takie ryzyko się nie opłaca ;)
  • można, ale drastycznie.

    pochwalę się: mam trzy nowe śliczne kociaki. Dwa rude/rudo-białe kocurki i śliczną rudo-czarną kotkę.
    Już nie mogę się doczekać, aż zaczną po podwórku ganiać :)

    matka tylko coś lipnie je. Nie chce żadnych wartościowych białkowo rzeczy. Nie je jajek, twarogu, dobrego mleka czyśmietany. Preferuje michę suki naszej i jakieś paskudne szczury z podwórka czy łąki znosi. Nornice i takietam. Zeżre trochę i resztę truchła mi w piwnicy zostawia.
    Rozumiem, że bezpieczniej jej jeść w okolicy młodych ale po co takie duże znosi, jak połowy nie zeżre :-w
  • edytowano maj 2015
    Dwulatek to najszybciej moze stanąć na straży za trzy lata. ;-)

    Czyli wszyscy milosnicy kotów są skazani na wylizane talerze podczas imprezowania?
  • Bea, jak drastycznie bez zabijania? Podpowiedz bym nie eksperymentowala tylko zastosowala gotowiec. b-(
  • Szczerze, to ja już daję im pić w swoim kubku, bo jak pomyślę, ile razy korzystały zeń, gdy nie upilnowałam, to to już nie czyni dużej różnicy.
    Mój dwulatek jest mistrzem pilnowania kotów. On je tak kocha, gwałtowną miłością... ;)
  • Nasza kocica jeszcze dzika, wiec jak sa goscie, to rzadko kto ja w ogole widzi.
    A u nas okazalo sie, ze moj maz to kocia mama. Juz drugi raz tak sie zdarzylo, ze kot wyszedl po poludniu, nie wrocil na noc i caly dzien go nie bylo. Wieczorem nastepnego dnia, norma, jak to u patologii - wszyscy krzycza, a za oknem jeszcze wichura/ burza. No i w tym calym zamecie moj maz mowi “Mona przyszla i mialczy!“. Idzie na taras i rzeczywiscie kot tam stoi @-)
  • hmmm, nie powiem :P

    niemniej nie jest to humanitarne. Ale w 100% skuteczne. Możesz później wątróbkę na talerzu położyć i nie ruszy. Przetestowane na mojej byłej niedowidzącej Gabryśce. Ale nie była wychodząca i w domu. Nie wiem, jak na podwórku.
    Szczerze to nie mam takich problemów. Moje zwierzęta nie ściągają ze stołu.
  • @Bea -przysposob szylkrecię. To są bardzo charakterne i mądre kocice. Ale najczesciej gadatliwe i pyskate
  • @Savia, spróbuj cokolwiek, co Ci do głowy przyjdzie.
    Bardzo skuteczny jest rozpylacz wody. Nawet taka zwykła butelka po płynie do szyb. Byle czysta woda była. Jak wlezie, psikaj wodą. Szybko się nauczy, że n stole mokro jest. A jak się nauczy to nie będzie wchodził.
  • Niestety, ja jestem kocią mamą. Budzi mnie mialczenie, budzą mnie kocie czułości. Jak się ciepło robi, to sierściuchy od północy lądują na przymusowych łowach
  • My nie pilnujemy. Tylko jak ludzie jedzą przy stole- koty ze stołu uprzejmie proszę spadać
  • Wypróbuję spryskiwacz!
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.