"Dziecko" i sex - jak podchodzicie

edytowano listopad 2014 w Ogólna
Przychodzi moment, że dziecko nie wiadomo kiedy osiaga wiek, kiedy nie tylko przestaje wierzyć w bociany, ale i angażuje się w swój pierwszy poważny związek. Jedno w wieku 20, drugie 17, ale tak to już jest. Po pewnym czasie wyczuwacie, że związek już nie jest platoniczny. Co robicie? Przymykacie oczy, bo naturalna kolej rzeczy, próbujecie zabraniać - chociaż kontrolujecie już tylko 5% czasu, uczulacie na konsekwencje, coś innego?

Niestety z racji bezczelnie dorastających dzieci, kwestia chwili, kiedy pewnie będę stał przed takim problemem. Pytanie adresuje szczególnie do rodziców, którzy nie są teoretykami, nie uważają, że ich dziecko jest święte i nigdy w życiu i pragną prawić morały, tylko do tych, którzy już ten czas przebyli lub przebywają. 
«13456727

Komentarz

  • edytowano listopad 2014
    no, przyznać się czyje dziecko już ten-tego ;)
  • pytanie nie do mnie, bo w tej materii jestem czystym teoretykiem...











    ........ tzn. nie, że ja jestem teoretykiem, bo dzieci mam, ale małe są, więc o T Y M jeszcze nie musiałam z nimi rozmawiać ;-)


    ... ale jak np. @Małgorzata przyjdzie, albo inne doświadczone mamy, chętnie poczytam :)
  • Ja tez dzieci jeszcze male mam ale tez sie zastanawialam nad tematem....w moim odczuciu duzo zalezy od tego jak rodzice podchodzili do czystosci przed slubem. A jak taki nastolatek zapyta nas wprost to co powiedziec? Oczywiscie latwo mowic jak samemu zachowalo sie czystosc ale co jak tak nie bylo? Klamac? Mowic ze sie zaluje? No w sumie to sie zatkam i poczekam na wypowiedzi rodziow doroslych dzieci....
  • Oczywiscie latwo mowic jak samemu zachowalo sie czystosc ale co jak tak nie bylo? Klamac? Mowic ze sie zaluje?
    -----------
    To jest dobre pytanie....
  • kiedyś jakiś ks mówił o czystości z odzysku:-)
  • Ja bym w takie karkołomne konstrukcje jak czystość z odzysku nie brnęła. Powiedziałabym prawdę, ale jednocześnie dodała, ze to podobnie jak z za szybką jazdą samochodem, moze się udać, ale co do zasady niesie ze sobą duze ryzyko. Więc nawet jak mi się udało, nie oznacza to, ze nie jest to niebezpieczne.

    Ale myślę, ze warto tez tym starszym dzieciom mowić, ze to ważny element w życiu małżonków, ze pewien rodzaj chemi jest konieczny...
  • edytowano listopad 2014
    Anka ale czystosc z odzysku jest ratunkiem by sobie wybaczyc. Dajmy na to ktos prowadzil bardziej badz mniej frywolne zycie, potem nawrocil sie i juz nowy zwiazek utrzymuje w czystosci. I tak do slubu.
  • iem, że znajomym co nie dochowali czystości bardzo ta czystość z odzysku pomogła, tak jak Savia pisze wybaczyli sobie i zobaczyli, że o czystośc warto walczyć nawet jeśłi się upadło
  • edytowano listopad 2014
    Wg mnie czystosc z odzysku jest budujaca dla tych co moze by chcieli zyc inaczej, cos zaczac od nowa...
  • No i gdzie ci praktycy hmmm tez ciekawa jestem opinii...teoretycznie wiem co bym powiedziala ale ze z dziecmi wiekszosc moich teorii wyparla praktyka to juz nie jestem taka wyteoretyzowana :P
  • mam troje dorosłych dzieci i jedno nieletnie :) przez całe młode ich życie starałam się przekazać im wartości chrześcijańskie i  znają moje poglądy, jednak są już dorosłe i moja odpowiedzialność tu się kończy. mam obowiązek rozmawiać , napominać jeśli zachowanie młodego człowieka będzie inne niż powinno.
  • Czystosc z odzysku :))
  • Dobra juz się nie śmieje .. :|
  • Nas pierworodny syn jest "panieński", czyli bękart dla niektórych. Zna konsekwencje bycia bez ojca, czyli nieczystości która rani osób wiele. I trójkę najbliższa, jak i zatacza gorszace kręgi w rodzinie. Jak z kazdym grzechem - wbitym gwoździem w deskę. Wybaczenie go wyjmuję, ale dziura zostaje. Sporo rozmawiamy, bo to nastolatek kumaty i poszukujący odpowiedzi.
    "sny ojca Bosko" polecam dla dorastających chłopaków. A co potem?
    Nie wiem, ja nam sporo za uszami, lecz na pewno nie buduje sobie piedestału. Na takim postawili się moi rodzice, i sory, kłamali podle w temacie ... Czym oczywiście wzbudzili mój bunt, przekore i rozpasanie moje trwało ile trwalo :(
  • @asiao, dla mnie to też zabawne ;))) podobno można tez być dziewicą z odzysku ;)

    Szczegolnie ze dla wielu osób, przeszłość to raczej pewna nauka, świadectwo głupoty itp. Wybaczyć sobie, tez brzmi jakoś tak napompowanie.

  • Dziewictwo z odzysku to i technicznie jest juz mozliwe.

    Co to znaczy sobie wybaczyć? Ze samemu sobie czy narzeczonemu/narzeczonej ze nie jest sie pierwszym? Serio pytam.
  • Dziewczyny pisały, ze sobie.

    No i sytuacje są rożne. Można miec przed ślubem wielu partnerów, a można miec tylko jednego,tego męża właśnie, więc chyba i poczucie winy jest inne.
    Żal za grzechy to zupełnie inna historia, nie musi mu przecież towarzyszyć jakieś wielkie emocjonalne uniesienie.
  • W temacie recyklingu,to ja uwielbiam jeszcze metafore nadgryzionych zielonych jablek.
  • @PawelK, drugą zmienną jest jeszcze ślepota rodziny. Kumpel od lat był przekonany, że jego siostra to na pewno zachowa czystość do ślubu. Obecnie dziewczyna 20+ jest z dziesięć lat starszym .rozwodnikiem, a brat przekonany, że platonicznie:-)
  • edytowano listopad 2014
    Stara koszula... I to pisze WC? A facet, to kto?

    Wiecie co, można zmienić i podejście całkowicie racjonalnie zacząć uważać, ze powinno zachować się czystość, bo takie argumenty jak najbardziej są, ale teksty o starych koszulkach są obleśne i to szczegolnie jak dotyczą jednej strony.
  • Oczywiście jest cala paleta okreslen na kobiety nieczyste na mezczyzn juz nie.Dziewczyna ktora wspolzyla przed slubem z własnym przyszlym mężem jest tak samo nieczysta jak ta ktora miala kilku partnerow.
  • A w swojej ostatniej książce opisuje sytuację, gdy chłopak żeni się z dziewczyną, ktora jest w ciąży z innym. I bardzo taktownie, aż się zdziwiłam.
  • Może po chrześcijańsku, ale zakładając, że go nie zdradzała, to bardzo krótki czas 'narzeczeństwa' i może się zdażyć, że to zauroczenie, a nie miłość. To tak OT.

  • Aha oczywiście ci rozni partnerzy od tych nieczystych kobiet to przybysze z kosmosu
  • Nie, są równie winni. Chyba nikt nie wątpi i nie dyskutuje
  • @asiao, piękne :)))

    A pózniej czyste panienki są zdradzone ze zdzirami, co to zły urok rzuciły na biednego misia ....
  • MartynaN ja mam trzy corki!

    Z pewnością beda mialy wtlaczane duzo o grzechu nieczystosci natomiast ja mam zamiar mówić o rzeczywistosci i nie przywolywac kosmitów.
  • edytowano listopad 2014
    Dokładny cytat "wesele z panną, która używana jak stara koszula".


    Co prawda nie byłam używana przez nikogo przed moim mężem ale denerwuje mnie jedno- dlaczego mówi się tak o kobietach a o uzywanych kawalerach nie ? Jest jakieś głupie przyzwolenie na swobodę seksualną u mężczyzn. Przecież tak samo dotyczy to facetów jak nas, jeśli chłopak chce mieć nienaruszoną przez nikogo wcześniej dziewczynę to niech sam też się nie puszcza.
    Podziękowali 1persa
  • Myślałam, że chodzi o miesięcznik ,,Dziecko" . Co do Cejrowskiego, myślę że niepotrzebnie się nakręcacie, bo akurat on wypowíada się równie surowo o mężczyznach. Pewnie kontekst byĺ taki, że akurat kobieta była znana z rozwiązłości.
  • Ale w ogole co to znaczy "być naruszoną" ? Juz samo to określenie jest bezsensowne. Kobieta czy mężczyzna, po seksie nie jest w żaden sposób wybrakowany, pewne sytuacje mogą przynieść szkody duchowe, ale nie "naruszenie". To określenie ukazuje niesamowicie przedmiotowe podejście mówiącego.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.