Smutna historia

edytowano 11 marzec w Ogólna
https://wiadomosci.wp.pl/tak-wciaga-jas-kapela-pod-wplywem-narkotykow-napisal-przewodnik-po-klubach-6357107282736769a?fbclid=IwAR3N3feSe_tg6T-2AW3fk1FKKKNDEnOtmkh8Z9KGEo1E88Fg3ZuIPrLds2g

warto pomodlić się za niego, za nieszczęsnych rodziców, smutne to tylko szkoda że jednocześnie podają przepis na zdobycie narkotyków w sieci, czy to w ogóle legalne, w sensie czy wp.pl może coś takiego drukować (informację o tym jak zdobyć narkotyki od dilera - sprawdziłem, to faktycznie działa.



«13

Komentarz

  • Straszne, i to, że ktoś wydaje taka książkę...
    Podziękowali 3Barbasia Prayboy Malena
  • O matko i córko!  Skąd on się urwał? Przerażające jest co pisze!
    Podziękowali 1Malena
  • Właśnie doczytałam, że jego mama jest aktywistka  katolicka. To się jej udał syneczek :'(
  • on jest z rodziny wielodzietnej i bardzo wierzącej z tego co wiem....
    Podziękowali 1Prayboy
  • Aga85 powiedział(a):
    O matko i córko!  Skąd on się urwał? Przerażające jest co pisze!
    Jak to skąd się urwał, narkoman. Sposób myślenia standardowy. 
    A rodzina taka czy inna, cóż... Uzależnienia są demokratyczną chorobą.
  • On już kilka książek ma na koncie, merytorycznie dość dyskusyjnych...ale jesli o to dzieło chodzi, zaskoczyłam się nieprzyjemnie ze wydało je Czerwone i Czarne. maja pod swoim szyldem dobre książki. Można do nich napisać maila.

    co do rodziców, to ze są takimi czy innymi działaczami nie mówi duzo o tym jakimi byli rodzicami, a i bez tego można popaść w uzaleznienie
    Podziękowali 1M_Monia
  • jukaa powiedział(a):
    Aga85 powiedział(a):
    O matko i córko!  Skąd on się urwał? Przerażające jest co pisze!
    Jak to skąd się urwał, narkoman. Sposób myślenia standardowy. 
    A rodzina taka czy inna, cóż... Uzależnienia są demokratyczną chorobą.
    Wiesz, niby tak, ale jednak chcemy wierzyć\ wierzymy, że poprzez wychowanie, przykład, przekazywane wartości nauczymy czegoś nasze dzieci...
    Podziękowali 3jukaa Rogalikowa M_Monia
  • Trzeba robić swoje, natomiast  rezultat zależy od wielu czynników
  • Nie jest moim celem obwinianie jego rodziców. Jednak czytając te bzdury, złożone w jakąś, mimo wszystko  spójną całość. To mam wrażenie, że wychował się w squacie, a nie katolickim domu
  • Głęboko współczuję rodzicom. Człowiek tkwi głęboko w bagnie. Jest marionetką sił i ludzi, które go niszczą. Zwróćcie uwagę na jego oczy. Biedny chłopak. 

    https://youtu.be/0WaN7eOl2es

    T
  • Robimy, co możemy.  Sami nie mamy żadnych gwarancji,   że nasze dzieci nie pogubia się po drodze. Bardzo współczuję jego rodzicom, bo to porządni ludzie. 
    Zostaje oddanie dzieci NMP - tak myślę.  Jedyna gwarancja .

  • edytowano 11 marzec
    Aga85 powiedział(a):
    Nie jest moim celem obwinianie jego rodziców. Jednak czytając te bzdury, złożone w jakąś, mimo wszystko  spójną całość. To mam wrażenie, że wychował się w squacie, a nie katolickim domu
    On trafił na złych ludzi na komunistów z krytyki politycznej na bandytów... nie zawsze to jest wina rodziców. Kto wie czy w przyszłości kiedy sięgnie dna nie nawroci się. Ilez było takich przypadków...tak właśnie zwróciłem uwagę na jego twarz. Jest głęboko nieszczęśliwy i ta książka to wbrew pozorom wołanie o pomoc ale też ostrzeżenie.
  • Prayboy powiedział(a):
    Aga85 powiedział(a):
    Nie jest moim celem obwinianie jego rodziców. Jednak czytając te bzdury, złożone w jakąś, mimo wszystko  spójną całość. To mam wrażenie, że wychował się w squacie, a nie katolickim domu
    On trafił na złych ludzi na komunistów z krytyki politycznej na bandytów... nie zawsze to jest wina rodziców. Kto wie czy w przyszłości kiedy sięgnie dna nie nawroci się. Ilez było takich przypadków...tak właśnie zwróciłem uwagę na jego twarz. Jest głęboko nieszczęśliwy i ta książka to wbrew pozorom wołanie o pomoc ale też ostrzeżenie.
    A ilu pociągnie za sobą, przez takie durne publikacje.
    Ale oczywiście, mam nadzieję, że się opamięta. Smutno czytac
  • Przeraża mnie to. Bo moje dzieci kiedyś będą nastolatkami, i pewnie będą uważać, że stara matka na wielu rzeczach się nie zna, i będą chciały podejmować własne decyzje i szukać szczęścia po swojemu. I przeczytają coś takiego, albo usłyszą to od kogoś, kogo lubią. 
  • Na wielu? Na niczym się nie zna, kompletnie  :D

    Ale największa domowa kontestatorka , odkad zamieszkuje oddzielnie czasem przysyła mi coś w tym stylu ;)

    znaczy , jest nadzieja 
  • współczuję T i P

    ale też Janowi , bo ten Jaś w wieku dorosłego mężczyzny śmieszkuje 

    ja tu wyczuwam chęć samounicestwienia i badania granicy, z tym, że kontrola juz dawno stracona nad tym wszystkim 

    i albo nawrócenie, albo śmierć Go ratuje 
    i oby to pierwsze 
  • edytowano 11 marzec
    to jest taki właśnie żywy przykład jak dorosłe dziecko może zanegować wszystko co w domu było
    w każdą stronę rzecz jasna 
    Podziękowali 3E.milia Berenika Prayboy
  • Każdy ród ma swój smród.
  • Bardzo współczuje rodzicom Jana K. Po obejrzeniu filmiku od Tomasza brak mi słów, jaki ogrom cierpienia i bólu musi na nich ciążyć...
  • Kto to jest ten Jan Kapela?
  • Ten cały Jaś jest nadal małym dzieckiem, które kurczowo trzyma się maminej spódnicy. Idzie dokładnie jej ścieżką, tyle że w odwrotnym kierunku. To, co robi jest wtórne, bez polotu. Częstochowskie rymy i prosty ateizm. Matka dała mu życie a on zmierza w kierunku śmierci. Zagubiony dzieciak bawiący się na gnojowniku. 
    Jeśli Pan Bóg się nad nim nie ulituje, to ma duże szanse skończyć marnie. 

    T
  • Berenika powiedział(a):
    Kto to jest ten Jan Kapela?
    Syn Teresy Kapeli szefowej związku dużych rodzin 3+
  • Teresa od dawna nie jest szefową ZDR3+
    I zresztą nigdy chyba nie była

  • A to przepraszam tak gdzieś widziałam ale może się mylę
  • Znalazłam że była współzałożycielka zdr3+
  •  straszne doświadczenie spadło na jego rodziców
    chwilę posłuchałam tego Jasia, ale już nigdy nie zapomnę...
    będę ich nosić w sercu  :'(
    Podziękowali 1Ania D.
  • Niestety nie mam dostępu do całości, ale napisane jest, że Polska wypada dobrze na tle Europy.... :|
  • Boże jaka bieda... :(
    A że z dobrej rodziny...
    Zawsze myślałam że sport to najlepszy sposób na zorganizowanie dzieciom czasu tak, by nie miały głowy na głupoty.
    Aż kiedyś miałam okazję porozmawiać z panem, ojcem dorosłego już narkomana, o którego wciąż z żoną walczyli. Pół życia chłopak intensywnie trenował, sukcesy, tytuły mistrzowskie, większość czasu w tygodniu na treningach.
    Rodzice nie mieli pojęcia że bierze.
    Aż już nie był w stanie tego ukryć.
    Też smutna historia.
    I pokazała mi że wszystko co robimy, dajemy, uczymy słowem i przykładem, tak, jest ważne. Ale każdy człowiek ma własne życie, wolna wole i naprawdę różnie to się układa.
  • Myślę, że dla złego to jest wyzwanie szczególnie atrakcyjne, żeby na złą drogę sprowadzić dzieci z dobrych, katolickich domów...
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.