Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Taki duży taki mały może świętym być?

135

Komentarz

  • @Katarzyna ; trochę źle wkleiłam, wyedytowałam. I zgadzam się z tym co piszesz.
  • maliwiju powiedział(a):
    Zachodzi wątpliwość czy taki KS. Skarga pochowany żywcem nie bluźnił Bogu przed śmiercią , zamknięty w tej trumnie.  Nie wierzę że ktoś zamknięty w trumnie zakopany pod ziemią, racjonalnie i chłodno klakuluje no właściwie to przez całe życie byłem w błędzie Boga nie ma, teraz umieram spokojny bo odkryłem prawdę.... 
    Ta sytuacja jest tak skrajna że wszelkie myśli słowa gesty nie mogą być traktowane jako świadome zajęcie stanowiska ale wyrażenie woli.
    A jak ktoś jest torturowany, bo nie chce się zaprzeć Boga, to nie jest to sytuacja skrajna?
    A jak ktoś umiera z głodu i wycieńczenia w obozie koncentracyjnym?
    A jak ktoś jest głodzony na śmierć?
    Nie rozumiem, dlaczego pogrzebanie żywcem miałoby być gorszą katuszą i miałoby zwalniać człowieka z odpowiedzialności za bluźnierstwo.
    Podziękowali 2Agnicha Katia
  • No może masz rację, jednak nawet torturowany może w ostatniej sekundzie swojego życia zwątpić w myślach o czym świadkowie nie wiedzą , a nie jest to przeszkodą w beatyfikacji.

  • No, teoretycznie, taki św. Maksymilian Kolbe umierając w bunkrze głodowym mógł w ostatnich sekundach życia zwątpić. Tylko, dlaczego miałby to robić?
    Podziękowali 2Agnicha Katia
  • edytowano listopad 2018
    poniekąd zgadzam się z  @maliwiju ;
    ale nie twierdzę, ze mam rację
    na swoja sytuację zakopani żywcem nie mają wpływu
    nie jest to ich świadomy wybór
    zostają po prostu postawieni w tej sytuacji
    jedynie mam nadzieję, że dobry Bóg daje im łaskę przetrwania tych strasznych chwil (jak innym męczennikom) co pozwala im nie bluźnić czy zwatpić
    Podziękowali 1draconessa
  • Ja czekam na beatyfikację Rozalii Celak!
    Podziękowali 2mader kawusiowa
  • No dobra, to przy okazji tego wątku zadam pytanie. Mam pewien kłopot mianowicie z osobą blogoslawionej Karoliny Kózkówny. Rozumiem, że wg relacji prowadziła życie niezwykle pobożne i oddane Bogu , ale jak wiemy, to jakby nie wystarczy. Nie rozumiem mianowicie, dlaczego jej historia jest uważana za przykład obrony dziewictwa jako wartości. Każda normalna kobieta , dziewczyna, w sytuacji zagrożenia gwałtem raczej się broni i stara uciec. Jest to działanie na poziomie instynktu samoobrony przed przemocą. Zupełnie inaczej postrzegam heroizm świętych dziewic takich jak np wspomniana Filomena, które twardo broniły zachowania czystości z narażeniem życia i w realnym obliczu męczeństwa. Najczęściej wbrew rodzicom, otoczeniu, to jest prawdziwy heroizm. Natomiast Karolina została postawiona w sytuacji bezpośredniego ataku fizycznego, sprawy dzialy się szybko, nie odmawiając jej życia wartościami jednak uważam że w tej konkretnej sytuacji broniła sie ROWNIEZ przed przemocą po prostu.
    I nie umniejszam jej duchowości tylko no zwyczajnie nie zgadza mi się . Może ktoś to widzi jeszcze z jakiejś innej strony i potrafi mi to naświetlić :)
  • @mader - a Maria Goretti?
  • Karolina przede wszystkim dużo dobrego za życia robiła. Śmierć tylko przypieczętowała jej zasługi! Ja tak to widzę.
    Podziękowali 2Malena Barbasia
  • Maria Geretti przebaczyła zanim umarła może Karolina też.



     A co do tych żywcem pogrzebanych czy torturowanych tak jak świat Maksymilian  na chłodno klakując bez sensu by to było gdyby miał się wyrzec wiary, jednak czy gdyby w agonii zaczął krzyczeć Boże gdybyś był nie cierpiał tym tak ( czysto teoretycznie) , to czy można wogóle zakładać że to był jego świadomy akt woli który dyskwalifikuje go do bycia świętym?
  • Św Maksymilian od dziecka wiedział, że czeka go męczeństwo. Sam wybrał czerwoną koronę (chyba wszyscy znają temat)
    Podziękowali 2mader Katia
  • aga---p powiedział(a):
    Karolina przede wszystkim dużo dobrego za życia robiła. Śmierć tylko przypieczętowała jej zasługi! Ja tak to widzę.
    I temu nie zaprzeczam, nie rozumiem tylko dlaczego jest stawiana jako wzór czystości.  
  • Katarzyna powiedział(a):
    @mader - a Maria Goretti?
    Te dwie historie są tylko pozornie podobne.  Maria przebaczyła przed śmiercia swojemu oprawcy i w efekcie on się nawrócił.
    Pewnie że można dywagowac że Karolina może też przebaczyła ale nie o to chodzi. Uważam że została zaskoczona sytuacja i jak każda kobieta po prostu się broniła. SIĘ, a nie czystości. A jest o niej mowa właściwie wyłącznie w tym kontekście. Uważam że nijak ma się jej zasluga wobec postaw męczennic które odmawiały np zamążpójścia czy poddaniu się pogańskim praktykom , wprost ze względu na wiarę. 

  • Maksymilian wiedzial na co się pisze i wybral świadomie.
  • Karolina też chciała wytrwać w czystości, miała takie pragnienie, żeby być dziewicą do końca życia i służyć mieszkańcom wioski. Broniła więc i życia, i czystości, i swojego powołania. 
    Podziękowali 4mader Katia MAFJa Barbasia
  • Aha, jeszcze jest coś takiego, że często coś, co było wzorem świętości ileś set lat temu, teraz jest raczej bulwersujące. Bł. Juta z Bielczyn - owdowiała, oddała dzieci na wychowanie do klasztoru (jak to w średniowieczu), i ruszyła w świat służyć ubogim. Jej pustelnia jest koło Chełmży. Teraz, kiedy przeżywamy kryzys rodziny, powiedzielibyśmy: "Ej, no jaki wzór świętości?". Ale wtedy, kiedy zakony przeżywały kryzys, a opieka nad chorymi i ubogimi pozostawała wiele do życzenia - taka Juta to była jak Matka Teresa. 
    Podziękowali 3Katia Rogalikowa Barbasia
  • Nigdy o niej nie slyszalam.Chetnie poznam.Dzieki  :)
  • kawusiowa powiedział(a):
    Aha, jeszcze jest coś takiego, że często coś, co było wzorem świętości ileś set lat temu, teraz jest raczej bulwersujące. Bł. Juta z Bielczyn - owdowiała, oddała dzieci na wychowanie do klasztoru (jak to w średniowieczu), i ruszyła w świat służyć ubogim. Jej pustelnia jest koło Chełmży. Teraz, kiedy przeżywamy kryzys rodziny, powiedzielibyśmy: "Ej, no jaki wzór świętości?". Ale wtedy, kiedy zakony przeżywały kryzys, a opieka nad chorymi i ubogimi pozostawała wiele do życzenia - taka Juta to była jak Matka Teresa. 
    Czy chodzi Ci o to, że obecnie obrona przed gwałtem wydaje się czyms oczywistym, a w tamtym czasie raczej kobiety "godziły się na swój los"?
  • Nie, to była mała dygresja  do tego, że czasem jakiś święty do nas nie przemawia.
    Podziękowali 1mader
  • Uważacie, że zgwałcona pozbawiona jest czystości? Myślałam, że wykroczenia przeciwko temu muszą być dobrowolne. I sądziłam też, że dziewictwo w takich sytuacjach pojmuje się w kategoriach psychiczno-duchowych. 
  • A co gdyby pozwoliła się zgwałcić, żeby uratować życie? Potępiona?
    Podziękowali 3maliwiju aga---p Milagro
  • Nie powiem, gdzie to jest u św. Tomasza z Akwinu, ale w jakiejś książce "dla narzeczonych" (Pulikowski? Meissner?) autor cytował jego słowa, że takie osoby w oczach Boga są czyste.
    Podziękowali 3mader joanna_1991 Malena
  • joanna_1991 powiedział(a):
    Uważacie, że zgwałcona pozbawiona jest czystości? Myślałam, że wykroczenia przeciwko temu muszą być dobrowolne. I sądziłam też, że dziewictwo w takich sytuacjach pojmuje się w kategoriach psychiczno-duchowych. 
    OlaOdPawla powiedział(a):
    A co gdyby pozwoliła się zgwałcić, żeby uratować życie? Potępiona?




    Nie zgadzam się z takim myśleniem i niczego takiego nie napisalam.
    Nadal po prostu twierdzę, że obrona w obliczu bezpośredniego zagrożenia gwałtem nie jest do konca tożsama z heroiczna walka o czystość, i dziwi mnie ustanawianie takowej jako ikony o tęże wartość czystości walki. 
  • Ja też miałam z tym problem zastanawiałam się czy dziewictwo jest wartością wyższa niż życie?  Czy stawianie za wzór takiej osoby jest słuszne? Mam obiekcje czy chciałabym aby moje córki żyły w przekonaniu że w oczach Kościoła lepiej zostać zamordowaną niż do opuścić do gwałtu. 
  • Ja też miałam te same wątpliwości co wy, kiedy usłyszałam po raz pierwszy o tej tragicznej historii.

    1. Skoro taka obrona przed gwałtem miała jej zapełnić świętość, to czy gdyby w pewnym momencie przestała się bronić w nadziei na uratowanie życia, byłaby "gorsza"? 2. Skoro gwałt nie narusza czystości ofiary, to dlaczego mówi się, że zginęła w jej obronie, wykazując się heroizmem? (W sensie, jak napisała mader, biedna dziewczyna broniła się instynktownie tak jak dziesiątki tysięcy innych w jej sytuacji.) 3. A gdyby oprawca zdołał ją zgwałcić i zabił, zostałaby także świętą ze względu na swoje wcześniejsze zasługi? (Nie da się uciec od tego myślenia, że te, które "dały się" zgwałcić, są gorsze, bo trzeba było choćby zginąć, aby uniknąć "hańby". Narracja z dawnych czasów-nie mówię, że konkretnie w tym przypadku, ale ogólnie - bywała taka, taka, że zgwałcona została "zhańbiona". Dla mnie to strasznie toksyczna dla ofiary narracja.)
    Podziękowali 4maliwiju Kobieta MAFJa Milagro
  • Wiem też, że bł. Karolina bywa uważana za patronkę molestowanych - to bardzo słusznie.

    Ale zetknęłam się z informacjami, jakoby miała być patronką czystości. To już w ogóle do mnie nie przemawia...
  • w ILG tak piszą o Karolinie
    Bł. Karolina Kózkówna jest patronką Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży (KSM) i Ruchu Czystych Serc
  • Może chodzi o to z Karoliną,ze ten Niemiec nie miał początkowo zamiaru jej zabijać.  Niemcy gwałcili kobiety ale pozostawiali je przy życiu, to było częstą ich praktyka...? Karolina wiedziała, że gdyby pozwoliła temu żołnierzowi ,,sobie ulżyć" to by ja potem zostawil. A Ona się broniła, co rozwscieczylo go i ją zabił
    Podziękowali 1aga---p

  • Jest taki fragment w Apokalipsie:

    14
    1 Potem ujrzałem: 
    A oto Baranek stojący na górze Syjon, 
    a z Nim sto czterdzieści cztery tysiące, 
    mające imię Jego i imię Jego Ojca wypisane na czołach. 
    2 I usłyszałem z nieba głos jakby głos mnogich wód 
    i jakby głos wielkiego gromu. 
    A głos, który usłyszałem, [brzmiał] jak gdyby harfiarze uderzali w swe harfy. 
    3 I śpiewają jakby pieśń nową przed tronem 
    i przed czterema Zwierzętami, i przed Starcami: 
    a nikt tej pieśni nie mógł się nauczyć 
    prócz stu czterdziestu czterech tysięcy - 
    wykupionych z ziemi. 
    To ci, którzy z kobietami się nie splamili: 
    bo są dziewicami
    ci, którzy Barankowi towarzyszą, dokądkolwiek idzie
    ci spośród ludzi zostali wykupieni 
    na pierwociny dla Boga i dla Baranka, 
    5 a w ustach ich kłamstwa nie znaleziono: 
    są nienaganni. 

    Zachowanie dziewictwa jest uznawane za formę życia, w jakiej będziemy żyć po śmierci. I w takim kluczu rozumienia jest większą wartością niż jego brak. Nie wiem jak jest to obecnie, ale na pewno przez całe wieki dziewictwo było uważane w Kościele za doskonalszy stan. Zresztą i św. Paweł pisał, że lepiej zostać bezżennym, co oznaczało oczywiście życie w dziewictwie. 

    Myślę, że na etapie rozpoznawania sprawy podczas procesu beatyfikacyjnego brano wszystkie Wasze wątpliwości pod uwagę - jest funkcja adwokata diabła, który wysuwa wszelkie wątpliwości i jest z założenia "osobą przeciwną" beatyfikacji. Ostatecznie postawa Kózkówny musiała zostać uznana za heroiczną, skoro proces zakończył się pozytywnie.

    Inna rzecz, że do procesu bada się całe życie Sługi Bożego, a szczególnie (chyba) ostatnie dziesięc lat (ale w tym mogę się mylić). I raczej nie ma tak, że ostatni akt życia nawet mega heroiczny prowadzi do beatyfikacji, jesli wczesniej nie było oznak świątobliwego zycia.
     
    Chociaz Pan Jezus sobie akurat na to pozwolił w odniesieniu do sw. Łotra. 
  • @Ojejuju , pisalam o Karolince artykul. Rosjanin. Ona biegla wzdluz lasu, zeby ktos ja ze wsi zibaczyl i przybyl z pomoca. Wskoczyla na bagna, zeby wojakowi w buciorach i szubie bylo ciezko. Rzeczywiscie, prawdopodobnie najpierw chcial ja zgwalcic, a potem sie wsciekl i cial ja szabla, ktira dosuegnela plecow. Karolinka sie odwrocila, probowala dlonia wstrzymac szable - stad kolejna rana. Nie udalo sie. A potem uderzyl ja w szyje. Upadla, wtedy ja zostawil. Wykrwawila sie na tych bagnach.
    Dlugo jej szukali. Na pogrzebie byla nie tylko cala wioska, ale i wojska rosyjskie. Tylko tego wojaka nigdy nie odnaleziono. 

    Bylam w jej domu rodzinnym i przy grobie. W kosciele parafialnym trafilismy na jakies czuwanie - pelno ludzi. Niesamowite, wzruszajace miejsce.
    Podziękowali 4mader Katia Ojejuju madzikg
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.