Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Jestem byłą lesbijką...

«13

Komentarz

  • Oby ta kwarantanna jak najszybciej sie skonczyla!!!
  • Myślałam Maciek że coming out robisz ;)
    Podziękowali 2Coralgol Barbasia
  • Gdybym mieszkał w Wielkiej Brytanii, to mógłbym bez trudu zostać uznanym za kobietę żyjącą z kobietą. Ale u nas, wiadomo, ciemnogród.
    Podziękowali 1Aneczka08
  • A tu dzisiejsze nagranie, w którym mama szóstki dzieci opowiada o swoim cierpieniu w rodzinie, w której ojciec uznał się pewnego dnia za geja.


  • Czy to ma istotne znaczenie, że akurat za geja się uznał? Czy sytuacja tej pani byłaby lepsza, gdyby uznał, że nie kocha swojej żony i chce sobie ułożyć życie z inną albo, że tak naprawdę, to zrealizuje swoje ja tylko wiodąc żywot eremity?
    Podziękowali 3E.milia formatka ewaklara
  • @Katarzyna. Ma jednak ogromne znaczenie, tutaj nie tylko chodzi o porzucenie rodziny, ale fatalny wzór dla dzieci.
    Moja koleżanka z "Odwagi" była w Niemczech ratować podobne małżeństwo - nic się nie dało zrobić, facetowi seks homo na mózg się rzucił.
  • A jak chłop do innej baby odchodzi to lepszy przykład dla dzieci? Serio? Czy po prostu nam spowszedniało i już nie robi wrażenia?
  • Będę się upierała, że mimo wszystko jest znacznie gorzej, gdy ojciec rodziny obwieści, że jest gejem i zacznie z panami różnego sortu życia używać.
    Podziękowali 2Kobieta Joannna
  • Oczywiście, wolno Ci się upierać i mieć swój ogląd.
    Z mojej perspektywy, niedojrzałość i nieodpowiedzialność pozostaje tym samym, niezależnie, jak się objawia.
    A co do potencjalnego wpływu na dzieci - można się zastanawiać, czy łatwiej będzie im się identyfikować z ojcem, który "zgrzeszył tylko troszkę" (w końcu odejście od rodziny do innej kobiety, to nic szczególnie osobliwego, nie?), czy z takim, który robi coś ekstremalnie niezrozumiałego. Byłabym skłonna spekulować, że im łatwiej nieodpowiedzialne zachowanie ojca usprawiedliwić i zrozumieć, tym większe ryzyko, że dzieci je w przyszłości powielą.
    Ale mogę się mylić.
  • > Czy to ma istotne znaczenie, że akurat za geja się uznał?

    Tak, ponieważ zgodnie z obowiązującą narracją orientacja seksualna jest wrodzona i niezmienna. Fakt, że pozostawał w związku z kobietą jest przejawem społecznej opresji, a to, że porzucił rodzinę - dowodem na odkrycie prawdy o sobie. Takie podejście obraca wektory jakiejkolwiek moralności, tak naprawdę to córka powinna go przeprosić za to, że z powodu rodziny nie zrobił tego wcześniej. Powiedzmy też szczerze, że wejście w subkulturę LGBT także minimalizuje szanse, że człowiek wróci do żony, z kochanką by było inaczej.
  • No, jasne! Przecież faceci rozwodzący się z żonami zazwyczaj powracają do nich po jakimś czasie...
  • Ten facet odszedł dlatego, że uznał się za inny gatunek, który nie może być w związku z kobietą. Jak możesz wysłuchać w tym świadectwie, został potem męską prostytutką. Czyli w ogóle nie chodziło o relację z osobą, ale o samorealizację seksualną.

    Mam wrażenie, że dajesz się nabrać na stosowany w mediach przekaz dla kobiet, że geje to tacy faceci jak inni, tylko akurat się zakochali w jakimś panu. Nie, oni są formatowani na inny gatunek człowieka, który odrzuca kobiety jako takie.
    Podziękowali 1Klarcia
  • Geje? O czym Ty, @Maciek_bs, piszesz? Jacy geje? To są po prostu pogubieni faceci. Jak dla mnie, jak ktoś porzuca żonę, to jest pogubiony, niedojrzały i nie radzi sobie ze sobą. I czy przy okazji twierdzi, że jest gejem, paprotką, Napoleonem, czy biednym skrzywdzonym misiem, to akurat niewiele zmienia. Człowiek próbuje swoją głupotę i niedojrzałość tłumaczyć na różne sposoby. Jeden będzie twierdził, że był przez kawał życia nieszczęśliwy, bo się związał z niewłaściwą kobietą, a inny, że był nieszczęśliwy, bo się związał z kobietą, a nie facetem albo z kobietą, a nie z kozą.
    Dziwna mi się wydaje Twoja imputacja, że na coś się dałam nabrać. Nie nadążam za Twym tokiem rozumowania chyba...
    Podziękowali 1Aneczka08
  • Moim zdaniem mówienie o "niedojrzałości" też jest usprawiedliwianiem. 
    Podziękowali 1Klarcia
  • No, jeśli ktoś uważa, że niedojrzałość jest stanem, z którym dorosły człowiek nic nie może zrobić, to może to uważać za usprawiedliwianie.
  • Ta niedojrzałość brzmi jak trudne dzieciństwo. No przydarzyło sie, nie można biedaka winić.
  • @Tola akurat dzieciństwo nas kształtuje i trzeba dużo pracy aby pozbyć się złych efektów :)

    Niemniej rozumiem o co chodzi. Bez  względuna wszystko, nie da się usprawiedliwić grzechu, to jest wolny wybór. 

    Pozostaje tylko modlitwa za tych ludzi.


  • "Pogubieni faceci" by nie rozbijali swoich rodzin dla LGBT, gdyby nie powstało środowisko i ideologia, które daje im moralne uzasadnienie. Gdyby media nie przedstawiały takich historii z pełną aprobatą, uważając ich za bohaterów. Gdyby nie mówiono wszędzie, że seks sprzeczny z naturą jest całkowicie normalny.

    To zupełnie inna sytuacja, niż w przypadku romansu biurowego z koleżanką z pracy. Wiele par przeszło przez takie kryzysy i dalej są razem ze sobą. Historia, o której mówimy, jest dużo bardziej perfidna.
  • Zawsze byli ludzie z wynaturzeniami ..tylko teraz ich wynaturzenia są medialne 
    Podziękowali 2Katarzyna formatka
  • Raczej teraz wchodzimy powoli w taką  fazę, wynaturzeniem bedzie niedlugo heteroseksualny trwały  związek . Coraz więcej czytam, że ci co są razem całe życie, to najczęściej czyimś kosztem, bez uczuć i z wygody i przyzwyczajenia. A trzeba pokazywać dzieciom, że idziemy za uczuciami i swoim szczęściem. A dorastając musimy się przespać z każdą płcią, żeby się nie pomylić z kim nam lepiej...
    Podziękowali 1Klarcia
  • Przebijam - Koh 1, 2.
  • Jest to bardzo smutne.szczegolnie jak dotyczy osob ktore sa nam bliskie. 
  • @Maciek_bs - pełna zgoda. Tylko, co z tego?
  • Maciek_bs powiedział(a):
    "Pogubieni faceci" by nie rozbijali swoich rodzin dla LGBT, gdyby nie powstało środowisko i ideologia, które daje im moralne uzasadnienie. Gdyby media nie przedstawiały takich historii z pełną aprobatą, uważając ich za bohaterów. Gdyby nie mówiono wszędzie, że seks sprzeczny z naturą jest całkowicie normalny.

    To zupełnie inna sytuacja, niż w przypadku romansu biurowego z koleżanką z pracy. Wiele par przeszło przez takie kryzysy i dalej są razem ze sobą. Historia, o której mówimy, jest dużo bardziej perfidna.
    Po przeczytaniu tego wpisu mam bardzo wyraźne poczucie, że porównujesz ze sobą nieparalelne sytuacje. Dlaczego na przeciwko nagłego coming-outu gejowskiego i totalnej zmiany życia stawiasz przelotny romans z koleżanką z biura? Bardziej adekwatne byłoby zestawienie tego z rozwodem i założeniem "nowej rodziny" z "nową żoną".  W tej sytuacji można sparafrazować Twoje słowa:
    "Pogubieni faceci" by nie rozbijali swoich rodzin dla innych kobiet, gdyby nie powstało środowisko i ideologia, które daje im moralne uzasadnienie. Gdyby media nie przedstawiały takich historii z pełną aprobatą, uważając ich za bohaterów, ludzi, którzy umieli postawić własne potrzeby na pierwszym miejscu. Gdyby nie mówiono wszędzie, że porzucenie żony jest całkowicie normalne i moralnie neutralne.


  • paulaarose powiedział(a):
    @Tola akurat dzieciństwo nas kształtuje i trzeba dużo pracy aby pozbyć się złych efektów :)

    Tylko bardzo jest łatwe, modne i akceptowane by zwalać swoje nieodpowiedzialne zachowania na traumy z dzieciństwa. I nie chodzi o to, że bagatelizuję to, jaką krzywdę można wyrządzić małemu człowiekowi. Chodzi mi raczej o to, że to, co człowiek zrobi ze swoimi traumami zależy w dorosłym życiu od niego. I z tym mi się właśnie skojarzył przywołany przeze mnie Koh10,2 - "Serce mędrca zwraca się ku prawej stronie,
    a serce głupca ku lewej" Czyli - kto mądry, ten nie kieruje się sercem, emocjami, zachciankami swojej słabej natury, ale korzystając ze swojej mądrości potrafi kierować się tym, co od Boga pochodzi i w oparciu o to walczyć ze słabościami swojej natury.


    Podziękowali 2Tola Berenika
  • > Dlaczego na przeciwko nagłego coming-outu gejowskiego i totalnej zmiany życia
    > stawiasz przelotny romans z koleżanką z biura? 

    Bo na poziomie relacji jest to coś podobnego. Ale w przypadku LGBT idzie za tym wejście w styl życia, który ma zablokować opcję powrotu do związków z kobietami. Dlatego właśnie to coś innego.


    Podziękowali 1Klarcia
  • Ok, przyjmuję argument. Choć nie w pełni się zgadzam. LGBT nie blokuje powrotu do związków z kobietami.
    Uważam też, że popularyzacja „mentalności rozwodowej”  zadziałała podobnie. 
  • A ja ostatnio więcej oglądałem produkcji netflixowych.
    I bardzo ciekawe jest takie wyjście z siebie i próba przyglądania się temu, jak zmienia się emocjonalne nastawienie do ludzi z takimi skłonnościami na skutek nasiąkania takimi treściami.

    Co do wpływu na własną niedojrzałość - ludzie są wolni i mogą nie grzeszyć. Ale wolność to nie jest możliwość zrobienia wszystkiego, co się komuś zamarzy. Niedojrzałość ma często wpływ na znaczne ograniczenie możliwości działania zgodnie z zamierzeniem. Niestety, nie zmienia to wiele w kwestii zła, które ktoś taki wyrządza swoim działaniem.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.