Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Miłość w czasach polaryzacji

edytowano 10 marzec w Arkan Noego
Polecam wtorkową konferencję diakona Marcina Gajdy i jego żony Moniki
Poniedziałkową też
Polecam całe rekolekcje z naszej parafii
https://warszawa.saletyni.pl/rekolekcje-wielkopostne-2021-nagrania/
Przyda nam się...jak mamy miłować nieprzyjaciela skoro nawet w własnym gronie walimy w siebie bez pardonu.
Nagranie o tej tematyce z godziny 19.00 będzie dostępne na stronie jutro.
Podziękowali 2malagala Klarcia
«13

Komentarz

  • Chciałam wkleić :) 
  • edytowano 9 marzec
    Jak to? jesteś z mojej parafii?
  • Byłam, ale nadal tam czasem chodzę (DK). A Gajdow "znam" jeszcze ze Szczecina. 
  • Znam ludzi z DK stamtąd. 
  • Nas raczej nie, bo my znamy tylko nasz krąg i naszych dawnych pilotów (Martę i Pawła K)

    No i z widzenia parę osób ze scholi itp. 



  • A konferencja super. Polecam też artykuł w Tygodniku Powszechnym, o którym mowa jest w tej konferencji "niezgoda buduje" (6 artykułów miesięcznie można za darmo czytać po założeniu konta) 
  • edytowano 10 marzec
    oj, jak słyszę TP to mi się zapala czerwona lampka
    !!!
    Niezgoda buduje | Tygodnik Powszechny
    zdjęcie ilustracyjne do artykułu: Małgorzata Kidawa-Błońska (w środku) podczas rejsu po Motławie. Gdańsk, wrzesień 2019 r. ŁUKASZ DEJNAROWICZ / FORUM
    ta sama Kidawa która teraz jest za aborcją na życzenie a oboko niej ta pańcia z Nowoczesnej...
    to chyba już nie moja bajka i się najeżam

    Podziękowali 1ganna4
  • już się boję
  • edytowano 10 marzec
  • edytowano 10 marzec
    straszne uproszczenia w tej konferencji o polaryzacji. jestem rozczarowany
  • @Prayboy właśnie ta konferencja jest o najezaniu się. Można mieć inne zdanie, ale nie trzeba się od razu nienawidzić.

    Przykłady w artykule są dość jednostronne moim zdaniem. Ale sam artykuł jest bardzo dobry.


    Podziękowali 1Prayboy
  • "to nie moja bajka" to właśnie życie w bańce... A jesteś posłany do wszystkich. 
  • tak, słucham, mówi o rozmowie ze zwolenniczką aborcji, wiem o co mu chodzi ale łatwo się najeżyć jak mówi o świetle jakie mu przekazała. To dość trudne rekolekcje ale to dobrze.
  • Wiesz, ja też tak miałam. Ale potem się skapnęłam, że 80%mojjego środowiska jest za aborcja na życzenie. Zaczęłam słuchać, co te osoby mówią. I różnie to jest, ale czasem coś z tych rozmów wyniosłam. A bez względu na wszystko muszę się z nimi dogadywać w kwestiach wielorakich. 
    Podziękowali 1Leli
  • edytowano 10 marzec
    tylko wiesz na czym polega problem. Ci "inni" nie chcą z tobą rozmawiać. Ja nie mam problemu przeczytać ksiażki o buddyzmie ani obejrzeć TVN czy przeczytać TP. Natomiast "Oni" tego nigdy nie zrobią.  Te rekolekcje powinni głosić nie dla nas ale dla tych na Strajku Kobiet. Tu jest problem.
    Podziękowali 3Gosia5 Klarcia Joannna
  • Nie wiem. Była tu na forum osoba, która nazywała kobiety ze strajku "wiedźmami" przy aplauzie części użytkowników... Wiec nie wiem, czy to takie proste. 

    W Kościele też są różne poglądy... Niejednemu katolikowi podpadł ks Boniecki czy nawet papież Franciszek... Łatwiej jest uznać, że oni są źli, zdrajcy Kościoła, niż rozejść się z nimi w tzw niezgodzie - różnym zdaniu, różnych poglądach.


    Podziękowali 3beatak Polly Laf2011
  • A że mną moi znajomi chcą rozmawiać. Wklejam czasem na fejsie jakieś rzeczy prolife - znajomi mi nie uciekają, a pod każdym postem jest merytoryczna, długa na kilkadziesiąt postów dyskusja. 
    Podziękowali 1beatak
  • Prayboy powiedział(a):
    tylko wiesz na czym polega problem. Ci "inni" nie chcą z tobą rozmawiać. Ja nie mam problemu przeczytać ksiażki o buddyzmie ani obejrzeć TVN czy przeczytać TP. Natomiast "Oni" tego nigdy nie zrobią.  Te rekolekcje powinni głosić nie dla nas ale dla tych na Strajku Kobiet. Tu jest problem.
    Robią, częściej niż myślisz.

    A słowa ,,Te rekolekce powinni głosić nie dla nas.....'' świadczą  o wielkiej pysze i o tym, że właśnie dla ,,Was'' powinny być te rekolekcje.
  • edytowano 10 marzec
    może i tak... spróbuję w takim razie porozmawiać z Lempart na najbliższym podpalaniu kościoła, może mnie to jej światło oświeci. Albo pogadam z tymi co bejsbolami tłuką w witryny z plakatami z serduszkiem. Może wbiją mi do głowy swoją prawdę...bo przecież każdy ma prawo do swojej prawdy, bo nie ma jednej prawdy. 
  • malagala powiedział(a):
    A że mną moi znajomi chcą rozmawiać. Wklejam czasem na fejsie jakieś rzeczy prolife - znajomi mi nie uciekają, a pod każdym postem jest merytoryczna, długa na kilkadziesiąt postów dyskusja. 

    ale ja nie mówię o znajomych, też rozmawiaja ze mną. Mówię o osobach obcych.
  • Ja właśnie się dowiedziałem, że moja koleżanka specjalnie głośno z kolegą wyśmiewa w autobusie wszystkich z PIS i tych co za nimi. Maja ubaw, kto się z nimi nie śmieje i siedzi ze spuszczona głową.  Kiedy weszła do pokoju w sanatorium,  pierwsze pytanie,  za pIS, czy przeciw. I ulga, że nie będzie z idiotą w pokoju,  wszystko to mi odpowiada, chociaż wie, że ja innej opcji... I tak się jakoś składa, że tam gdzie ludzie o tradycyjnych poglądach w mniejszości, tam w firmach zaczyna się im dostawać po łbach, o ile nająć odwagę się odezwać,  w drugą stronę to nie działa.  Jakaś ta tolerancja jednostronna.
    Podziękowali 3Prayboy Agmar Ojejuju
  • a wiedźmy to było o osobach oddających kult Molochowi domagających się krwi nienarodzonych, to są wiedźmy - nie chodziło mi o przypadkowe osoby na manifestacji aby było jasne
    Podziękowali 1Klarcia
  • Zuzapola powiedział(a):
    Ja właśnie się dowiedziałem, że moja koleżanka specjalnie głośno z kolegą wyśmiewa w autobusie wszystkich z PIS i tych co za nimi. Maja ubaw, kto się z nimi nie śmieje i siedzi ze spuszczona głową.  Kiedy weszła do pokoju w sanatorium,  pierwsze pytanie,  za pIS, czy przeciw. I ulga, że nie będzie z idiotą w pokoju,  wszystko to mi odpowiada, chociaż wie, że ja innej opcji... I tak się jakoś składa, że tam gdzie ludzie o tradycyjnych poglądach w mniejszości, tam w firmach zaczyna się im dostawać po łbach, o ile nająć odwagę się odezwać,  w drugą stronę to nie działa.  Jakaś ta tolerancja jednostronna.
    Ale to, że ktoś jest przeciw PIS, nie oznacza, że nie ma tradycyjnych poglądów. Ja takie mam, a PIS nie znoszę. 
    Podziękowali 1Joannna
  • Prayboy powiedział(a):
    malagala powiedział(a):
    A że mną moi znajomi chcą rozmawiać. Wklejam czasem na fejsie jakieś rzeczy prolife - znajomi mi nie uciekają, a pod każdym postem jest merytoryczna, długa na kilkadziesiąt postów dyskusja. 

    ale ja nie mówię o znajomych, też rozmawiaja ze mną. Mówię o osobach obcych.

    no ale tu nie chodzi o to, żebyć z Lempart gadał, tylko żeby się nie odcinać od ludzi, których znasz i lubisz...
  • Zuzapola powiedział(a):
    Ja właśnie się dowiedziałem, że moja koleżanka specjalnie głośno z kolegą wyśmiewa w autobusie wszystkich z PIS i tych co za nimi. Maja ubaw, kto się z nimi nie śmieje i siedzi ze spuszczona głową.  Kiedy weszła do pokoju w sanatorium,  pierwsze pytanie,  za pIS, czy przeciw. I ulga, że nie będzie z idiotą w pokoju,  wszystko to mi odpowiada, chociaż wie, że ja innej opcji... I tak się jakoś składa, że tam gdzie ludzie o tradycyjnych poglądach w mniejszości, tam w firmach zaczyna się im dostawać po łbach, o ile nająć odwagę się odezwać,  w drugą stronę to nie działa.  Jakaś ta tolerancja jednostronna.

    niewyobrażalne dla mnie. I co jej powiedziałaś?
  • Prayboy powiedział(a):
    malagala powiedział(a):
    A że mną moi znajomi chcą rozmawiać. Wklejam czasem na fejsie jakieś rzeczy prolife - znajomi mi nie uciekają, a pod każdym postem jest merytoryczna, długa na kilkadziesiąt postów dyskusja. 

    ale ja nie mówię o znajomych, też rozmawiaja ze mną. Mówię o osobach obcych.
    Ale ludzie generalnie nie gadają z obcymi. 
  • Prayboy powiedział(a):
    może i tak... spróbuję w takim razie porozmawiać z Lempart na najbliższym podpalaniu kościoła, może mnie to jej światło oświeci. Albo pogadam z tymi co bejsbolami tłuką w witryny z plakatami z serduszkiem. Może wbiją mi do głowy swoją prawdę...bo przecież każdy ma prawo do swojej prawdy, bo nie ma jednej prawdy. 
    Możesz zacząć od innych ludzi, nie od razu z motyką na słońce. Nie każdy, kto nie zgadza się z Tobą niszczy koscioły lub pochwala panią Lempart.
  • @beatak to na kogo głosujesz, tak z ciekawości,  jeśli chcesz powiedzieć,  bo ja nie widzę za dużo partii , które są przeciw aborcji, na przykład.  Kiedyś głosowałam na Kukiza, ale to dawno i nieprawda.  W Konfederacji Korwin mnie odstrasza...
  • Przy podziałem na dwa plemiona nie liczy się właściwie jakie kto ma poglądy, tylko właśnie czy za, czy przeciwko PIS. Ale jak zdradzisz poglądy przypisywane tej grupie, to jesteś zakwalifikowana do odpowiedniego plemiona.
    Podziękowali 1Klarcia
  • Szacunek dla człowieka, niezgoda na poglądy. To bardzo trudny balans. Łatwo stracić równowagę. Pytanie, czy naprawdę musimy dotykać tematów, w których żadna ze stron i tak nie ustąpi? Po co sobie psuć relacje? Po co uczestniczyć w dyskusjach, które do niczego nie prowadzą? I po co utrzymywać znajomości z ludźmi, którzy są agresywni i niemoralni? I nie potrafią nie poruszyć drażliwego tematu? Nie mówię: pomóc, zapytać o pogodę, pożyczyć stówę. Chodzi mi o utrzymywanie bliskich relacji, które siłą rzeczy będą prowadzić do ścierania się poglądów.
    Na koniec przykład. Mój mąż ma dobrego znajomego. Mają wspólne pasje i rozbieżne poglądy. Pasje dzielą, drażliwych tematów nie poruszają. I to jest fajne. Niestety nie zawsze i nie ze wszystkimi możliwe.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.