Wczesna Komunia Święta - proszę o pomoc doświadczonych

1246711

Komentarz

  • Albo się mniej ją przejmują
  • Mamy zgodę :-)
    Córa przyjmie Pana Jezusa w maju, nie będzie miała jeszcze 6 lat.
  • z moich notatek z katechez dla rodzicow wynika, że obowiązek komunii świętej wielkanocnej jest od 7 lat..i podobno do XII wieku komunia przy chrzcie była udzielana.

    @ Savia
     moja w kwietniu tego roku przyjęła  pierwszą komunię a w październiku będzie miała 6 lat..czasem niestety trzeba zwracać jej uwagę na zachowanie np. by się pomodliła po przyjęciu Pana Jezusa, ale ufam, że nawet gdy ona nie w pełni dojrzale się zachowuje, to Pan Jezus robi swoje w jej sercu:)

  • @koctel zgadzam sie, Pan Jezus przemienia te maluchy, spowiedz ukierunkowuje i utwardza.
  • Dotychczas nasze dzieci mialy skonczone 6lat, ale poniewaz cora pojdzie do szkoly od wrzesnia - trzeba ja wczesniej uzbroic.
  • może to zbieg okoliczności, ale poprawiło się jej zachowanie po pierwszej komunii;)
  • Znam to :-)

    Na pewno to nie sa zbiegi okolicznosci.

    Najmlodsza ostatnio bardzo sie poprawila po nalozeniu Szkaplerza, jakby spowazniala duchowo.
  • No wlasnie. Ja bym moze i chciala, ale moja szesciolatka stanowczo odmawia. Nie chce i juz. Na razie czekamy , ale nic na sile. Jak byla mala uciekala przed ksiedzem ktory chcial ja blogoslawic. Niestety teoria o jak najszybszym chrzcie sie zupelnie nie sprawdzila, bo miala tylko dziesiec dni jak byla chrzczona, a jest delikatnie mowiac trudna.
    Pociesza mnie to ze mala Tereska tez w dziecinstwie miala muchy w nosie
  • Mala Tereska odrzucala Boga czy byla trudna wychowawczo? Musze sie wczytac...

    U naszych dzieci pragnienie wzrasta, bo jest podsycane od malenkosci. Kazde z nich mialo faze siadania u stop kaplana na schodku by przygladac sie jak udziela Komunii. Sledza wzrokiem z fascynacja. :-)

    No wlasnie, nasunelo mi sie pytanie: jak w Waszych domach podsycacie te pragnienia? Jak rozbudzacie tesknote za Bogiem? Chodzi mi o male dzieci.

  • ja czasami niektóre trudne zachowania córki postrzegam jako bunt i złość np. gdy coś jej nie pasuje a wie, że teraz my idziemy do kościoła i się śpieszymy to ona akurat zaczyna fochy i mówi, że ona nie idzie do kościoła..
    najlepiej w kościele zachowuje się gdy usiądzie obok starszych dziewczynek lub gdzies nieco dalej od nas;) wtedy przestaje zachowywać się jak sfochowany dzieciak tylko "duża dziewczynka".

    @Dorota a jakie podaje powody swojej niechęci?
  • @Savia dziki za pytanie, będę się dziś z mężem zastanawiać jak my rozbudzamy tęsknotę za Bogiem..bo czasem mam wrażenie, że ona robi różne rzeczy na przekór nam, czyli np. nieodpowiednia postawa przy modlitwie
  • Savia, mala Tereska byla trudna, placzliwa i samolubna. Ale dzieki Bogu jej przeszlo.
  • A moja corka, jest, uparta, przekorna, zlosnica.
    Ale ma tez swietna wyobraznie, fantazje.
    Tak naptawde nikt nie wie co w jej glowie i sercu siedzi.

  • edytowano wrzesień 2014
    Dorota, ale czy mala Tereska miala niechec do tego co zwiazane z wiara? Mowiac ogolnikowo... czy po prostu trudny charakter?

    U mnie na stanie sa/byli klamcy, zlosliwcy, egoisci, mega wulgarni, przekorni, uparci, kradli i jeszcze pare innych cech wymieszanych. Wiem o czym mowisz.

    Znana jest historia francuski Ani - nazwiska nie pamietam. Ogloszono heroicznosc jej cnot. Mowili o niej - diabel wcielony. I zmienila sie, w wieku 5-6 lat zaczela ksztaltowac charakter, zyc dla Chrystusa. No... ale bodzcem byla smierc ojca.
  • Dziewczyny,
    moja Amelia ma 8 lat i w tym roku będzie indywidualnie jako jdyna z parafii przygotowywana przez proboszcza podczas lekcjii religii do I Komunii Swietej. Bardzo sie z tego cieszę , poniewaz według mnie była długo dręczona przez Złego i takie przygotowanie będzie dla niej wspaniałe, ale co zrobic w domu?

    Mam pytanie o Szkaplerz, chcielibyśmy z mężem przyjąć ale co z dziećmi czy Amelka zrozumie przyżeczenia z tym związane..
    Jeszcze chciałam się jednym podzielić, odkąd t mieszkamy spowrotem w naszym domu w naszej dawnej parafii czuję, jakbym nabierała sił do tego by wierzyć mocniej...

    CHWAŁA PANU!!
  • Savia ta historia tej świętej dziewczynki była dla mnie przez te wszzystkie lata nadzieja dla mojej Amelki...

    i dziękuje Katii bo dopiero po jej Pompejance w intencji melii nastapił zwrot w zachowaniu Amelii...
  • edytowano wrzesień 2014
    Szkaplerz zostal nalozony naszej 5-latce.
    Ona bardzo chciala. Wg mnie dzieci sa w stanie pojac wiecej niz my myslimy. Po nalozeniu Szkaplerza skonczyl sie problem jej modlitwy. Wczoraj jej sie zerwal w dzien. Naprawilam dopiero wieczorem, gdy juz lezala w lozku. Gdy zanioslam spytala:
    -Mamo, ale czy to nie bylo zle ze nie mialam medalika?
    Dzieci rozumieja duzo, tylko trzeba dac im szanse rozwinac skrzydla...

    Aga, ja tez sie wspieram zywotami swietych. Pozytywnie nakrecaja, daja nadzieje... Dzieci nie mam latwych z definicji, bardzo dalecy sa od wrodzonej postawy sw Dominika Savio. Anna tez byla dla mnie swiatelkiem w tunelu.

    I fajnie, ze Amelka otrzyma Sakramenty. :-)

    Blogoslawienstwem jest dobry spowiednik.
  • Przed blogoslawienstwem juz nie ucieka, mam nadzieje ze i pragnienie komunii kiedys w jej sercu sie zbudzi.
  • edytowano wrzesień 2014
    Wg mnie bardzo pomaga jesli
    - rodzice zawsze przyjmuja Komunie Sw,
    - gdy siedzi sie w pierwszej lawce a nie w drugiej -dzieci moga obserwowac,
    - gdy sie mowi o sile Eucharystii i Spowiedzi
    -gdy czyta sie dzieciom historie swietych
    - gdy mowi sie o swietosci, o Niebie
    - gdy sie codzienni blogoslawi dzieci znakiem krzyza na czole
    - gdy w sposob jasny i klarowny zycie podporzadkowuje sie Bogu (na tym etapie np. zabawki, bajki)
    - gdy mowi sie o Bozym dzialaniu w naszej codziennosci

    Ktos cos doda?

    Mnie rozbraja jak nasza najmlodsza mowi
    - Ja Cie mamusiu bardzo kocham, ale bardziej kocham Maryje i Jezusa.
    Zawsze ja wtedy chwale i mowie, ze tak jest najlepiej. :-)
  • Nam dodatkowo bardzo pomaga katolickie przedszkole, przyklad siostr zakonnych. I to ze rodzinnie przystepujemy do spowiedzi, mlodsze tesknia by one tez mogly.
  • Bardzo chetnie poczytam Wasze sugestie.
  • Nie napisalam, a to takie wazne
    - codzienna modlitwa, najlepiej rodzinna. U nas jest spontaniczna, dzieci maja "obowiazkowo" podziekowac za cos/kogos/Boza pomoc.

    Pomaga nam zycie wspolnotowe, rekolekcje.

    Przyjaznimy sie z rodzinami o takim samym pogladzie, wiec dzieci funkcjonja w srodowisku innch dzieci o tym samym systemie wartosci.

    Bywamy na Mszy w tygodniu, z bogata oprawa Odnowy. Ostatnio byla Msza o uzdrowienie, planujemy wstawiennicza.

    Kiedys kaplan modlil sie nad nimi o zerwanie wiezow pokoleniowych.

    To sa takie kropelki, ktore skladaja sie na calosc ich zycia.

  • Weźmiemy dziś Oremusa, Jasio będzie mógłi słuchać i czytać o czym słucha - pomaga mu to w zrozumieniu i skupieniu na mszy.

  • edytowano wrzesień 2014
    Tak sobie myślę, że to jest tak, jak Savia pisze - kropelki, które robią cały basen. To różnie w różnych rodzinach wygląda, my na przykład jesteśmy ogólnie mało egzaltowani, mało systematyczni, mało poważni i mało "rytualni", dlatego wiele obrzędów u nas odpada ze względu na zbiorowe poczucie sztuczności. A nasze dzieci bardzo są na sztuczność wyczulone i bezbłędnie ignorują to, do czego - czują - nie jesteśmy przekonani. Dlatego my stawiamy na poufałość z Aniołami Stróżami i Świętymi, np. wspólnie wywrzaskujemy w samochodzie "O co prosimy Aniołów Stróżów? - Żebyśmy dojechali bez błądzenia i żeby było miejsce parkingowe BLISKO urzędu!". Potem, zaparkowawszy pod samymi drzwiami rzeczonego urzędu, wywrzaskujemy "Dziękujemy!".
    Modlimy się wieczorem wspólnie, dzieci mówią, za co dziękują i o co proszą, ew. za co chcą przeprosić. Rozmawiamy o ich Patronach, o Aniołach, o Matce Bożej. Uczymy katechezy na podstawie materiałów z FSSPX, ale luźno traktowanych. Ogólnie - staramy się, żeby czuli się "swojo" w Bożym towarzystwie. Odnosimy się serdecznie i z szacunkiem do osób konsekrowanych, mamy zaprzyjaźnionych księży.
    Chodzimy razem do kościoła. Dzieci widzą, jak podchodzimy do konfesjonału i do Komunii. Teraz widzą z nami najstarszego i bardzo czekaja na swoją kolej.
    Ot i tyle.
  • Ogólnie - staramy się, żeby czuli się "swojo" w Bożym towarzystwie. 

    dzięki, to zdanie też mi się przyda;)
  • edytowano wrzesień 2014
    Dokladnie @Marcelina !

    Jak Boze, Maryjne, Swiete i Anielskie towarzystwo bedzie scisle zwiazane z zyciem rodziny (jakkolwiek to si bedzie odbywac) to dzieci nie wiedzac kiedy wrosna i beda sie zle czuly bez tego towarzystwa.
  • w czym Wasze córki szły do komunii - moja idzie do komunii za 2 mce, na początku czerwca, a we wrześniu kończy 6 lat. Jest drobna myślę, że ok 112 cm. NIe wiem w co ją ubrać, to będzie komunia rodzinna więc nie muszę się do niczego dostosowaywać.

    Szukam jakiejś prostej białej sukienki, niekoniecznie typowo komunijno/ślubnej takiej co to potem można ją też użyć. Może ktoś ma do oddania/sprzedania.

    @Marcelina Ty chyba coś kupowałaś kiedyś takiego do późniejszego użycia, napiszesz co to było?
  • Tak, kupilam sukienke z zary, biala, do kolan, z takim paskiem materialowych rozyczek wokol talii. Poszlysmy z @malgorzata do sklepu bez szczegolnego planu i od razu trafilysmy. Zara ma duzo ladnych wyjsciowych ubran w jednolitych kolorach.
  • Hej, kupowalam wlasnie garnitur dla syna na komunie w hm i duzo ladnych dziewczecych sukienek bylo. Takie cos np z jasnym sweterkiem uwazam za calkiem ok:
    hmprod
  • dzięki, jak ktoś ma jeszcze jakiś pomysł to piszcie:-)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.