Karmienie piersią- wspierający

edytowano grudzień 2013 w Pomagajmy sobie
Błagammm o pomoc bo się wykończam. Ja nie umiem karmić! Daje z siebie 250% i nic. Sutki zmasakrowane (wiem wiem źle przystawiam ale nijak dobrze nie umiem. Teorie znam ze brodawka głęboko itd ale w praktyce no za nic nie potrafię) boli, krwawi. Położna kazała odstawić i goić sutki. Odciągam laktatorem i każda porcja o troszkę mniejsza!!! Strace pokarm :(:( I się załamię. Przystawiłam dziecię znów przez to silikonowe coś zwane kapturkiem. Nie dość ze krew strumieniem pociekła a ja myślałam ze się skicham z bólu to Klarcia popatrzyła na mnie z miną "a co ty mi matka wsadziłaś że z tego nie leci?! Zabieraj to cholerstwo" i rozszedł się cudny wrzask na pól ulicy połączony z pluciem, wyginaniem się i wkurzaniem :( Rycze nad tymi moimi cycami już. Czemu ja nie umiem karmić? 4 raz ponoszę klęskę i nie wiem co zrobić żeby było dobrze. Proszę o jakieś rady, cokolwiek bo jestem pewna ze jeszcze dwa dni maks i trzeba będzie otworzyć puszkę :( Młoda zjada 80-90 (tak w teorii) a mi już tylko 60 się udaje wydoić dla niej maszynką :(
«13456720

Komentarz

  • edytowano grudzień 2013
    Skąd jesteś?
  • przede wszystkim jak odciagasz, to nie podawaj butelką, tylko strzykawką z drenem albo kubeczkiem, łyzeczką, no i potrzebny ktos kto ci pokarze jak dostawic
    moze pomoga troche filmiki

  • namiary na doradce: Koala
  • Paul-inka, nasza Katarzyna fantastycznie doradza nawet przez telefon. Może się skontaktuj na priv i zadzwoń?
  • napisz więcej, w jakim dziecko jest wieku, jak było wcześniej z karmieniem od początku tzn od sali porodowej, jak przybiera na wadze, kiedy dziecko płacze w czasie karmienia, kiedy i jak cię boli? 
    Jak było ze starszymi dziećmi, czy ktoś spojrzał na wędzidełko dziecka?
  • Dziecko ma 8 dni. Wcześniej z karmieniem hmm kazali mi ją po porodzie przystawic to ją przystawilam 3 godziny lezala i ssała. Przystawilam jak umialam a ze nie umiałam... ale nikt nie poprawił. Urodzilą się 3100 ale teraz jest trend ze nie odciagają wód plodowych więc calą noc wymiotowala i ulewala tak ze 3 razy ją przebiralam bo cala mokra byla no i na rano miala 2900. Przy wypisie miala 2950 a w pt jak byla polożna 2970 i dostalam zrypkę ze malutko i tu trzeba bedzie modyfikowane podac (moja polozna lubi modyfikowane, wiem o tym) Dziecko placze na początku bo jest glodne i macha rękami. Jak już chwyci to ssa tzn ssała bo teraz puszcza i się wścieka że nie leci jak z butelki i płacze :( Kiedy mnie boli? Najbardziej mnie boli jak zaczyna ssać pierwsze pare ruchów bo jak już dobrze zassa to jest ok potem już bólu takiego nie czuje, ale ze ona podczas karmienia 10 razy puszcza i chwyta i się zlości to ból jest straszny za każdym razem jak zaczyna od nowa. No i jak już wypluje naje się i zasypia to tez mnie boli i to baaardzo ze się dotknąć nie da. Starsze dzieci byly od urodzenia na nutramigenie. Wedzidełka nikt nie sprawdzał.
  • Na początku gratuluję! Nie było mnie kilka dni i umknęła mi informacja o Twoim porodzie.
    W sprawie ulewania- sprawdziłabym czy dziecko nie ma refluksu, czyli mocno ulewa, cofanie się treści żołądkowej jest bardzo nieprzyjemne i dziecko czuje ciągły dyskomfort, jeśli treści cofają się w trakcie karmienia dziecko nie może spokojnie jeść.
    Ból piersi na początku i po karmieniu (taki kłująco- przeszywający)...sprawdź czy nie masz na brodawce białego nalotu i czy dziecko nie ma pleśniawek- może masz zakażenie grzybicze, wtedy Ciebie boli i dziecko też z powodu bólu w buzi ma problem z jedzeniem. Sprawdź tez czy nie masz  ranki na brodawkach. Jeśli to grzybica- konieczne leczenie.
    Za płytkie łapanie piersi może być spowodowane za krótkim wędzidełkiem.
    To, że dziecko się denerwuje po tym jak dostało już pokarm z butelki, jest właściwie normalne. z butelki lepiej leci. Staraj się najpierw podawać pierś a dopiero potem dokarm z butelki albo sondą.
    Sprawdź tez czy nie masz gdzieś na piersi zgrubienia, zaczerwienienia- w takich problemach trzeba bardzo dbać o piersi.

  • @Paul-inka żaden ze mnie doradca laktacyjny, ale nie patrz na to ile wyciągnie laktator.
    Odciągasz przede wszystkim po to, żeby stymulować piersi.
    Pamiętam te noce, kiedy próbowałam coś uciągnąć a tu ledwo 5ml na dnie butelki :(
    Ale tak jak pisały dziewczyny systematyczność pomogła.

    Czuję, że główny problem jest z bólem i krwią.
    Na (płytkie co prawda) rany używałam lanoliny i własnego mleka. Wietrzenie chyba też pomagało w gojeniu.

    Teraz to co piszesz brzmi jak czarna noc... ale widać, że świadomie walczysz i aż chciałoby się przeczytać za tydzień, dwa, że już wszystko gra :)

    Dużo sił dla Ciebie i Córeczki!!!
  • @Paul-inka - czym smarujesz te zmasakrowane brodawki? Polecam lanolinę - możne kupić PureLan (bardzo drogi) albo ładnie się w aptece uśmiechnąć o lanolinę taką do leków recepturowych (tania). Dla dziecka to nieszkodliwe, więc nie trzeba myć brodawek przed karmieniem. I wietrzyć, oczywiście.
    Gdybyś chciała zadzwonić i porozmawiać, to zapraszam na priv, podam numer telefonu.
  • powodzenia,wspieram jak umiem.
    +++
  • Mam meksyk na brodawkach. strupy, świeże rany, Krwawe to nasze karmienie. teraz jadła 1,5 godziny, nawet dlużej po czym i tak wypiła jeszcze 30 z butelki a ja odciągnełam 40 laktatorem. Czemu? tzn czemu nie wyjadla do konca tylko trzeba ją bylo dokarmić butelką skoro w piersiach jeszcze było?
  • Ktarzyna dziekuję Ci bardzo i chętnie skorzystam :)
    Piersi smaruje wlasnym mlekiem, bepanthenem a w desperacji zaczełam octaniseptem pryskac bo chyba najszybciej się goi po nim właśnie.
  • edytowano grudzień 2013
    @Paul-inka - z piersi nie da się "wyjeść do końca", bo tam się na bieżąco mleko produkuje. Można wyjeść i odciągnąć zapasy, które zgromadziły się od poprzedniego karmienia, ale jeśli będzie się ssać lub odciągać dalej, to nadal będzie płynąć mleko. Nie tak wartko, jak na początku karmienia ale przy odrobinie cierpliwości nadal będzie się coś otrzymywać.
    Octenisept - radzę nie przesadzać z użyciem ale czasem można prysnąć. Bepanthen dużo marniej działa od lanoliny.
  • w takim razie jutro wyślę męza po tą lanolinę, a ten maltan? czytalam ze jest polecany i go nie trzeba zmywać przed karmieniem?
  • Maltan mnie nie przekonuje.
  • Jeszcze firma Lansinoh ma w ofercie czystą lanolinę - trochę taniej wychodzi niż medela.
  • Ojoj wsolczuje Ci baardzo, tez mialam takie problemy za kazdym razem, ale w koncu sie udawalo .Najmlodsza nadal karmie juz prawie 17 m-cy:).Wiec jestem pewna, ze jesli bedziesz probowac to w koncu sie uda..+++w intencji Twojego karmienia.
  • uJauJa
    edytowano grudzień 2013
    a może @OlaodPawła by mogła coś doradzić? pamiętam że też mocno walczyła, może zna jakiegoś doradcę który będzie na miejscu

    Wspieram jak mogę, wiem jakie to trudne Paul-inka, trzymaj się +++
  • Dziękuję. Ta lanolinę to mialam tzn próbkę taka w fioletowym opakowaniu co się ją podobno tylko w sklepach dziecięcych kupuje (smyk entliczek itd) bo w aptekach nie ma? Jesli to ta to jutro taką koniecznie mąż nabędzie.

    Mam nadzieję, ze i mnie się uda bo bym chciała karmić, bardzo.
    A jeszcze jedno pytanko czy jak dziecko w nocy śpi już 5 godzin to budzić na jedzenie czy czekać aż się samo obudzi?
    Bo ja moją dziś budzilam bo dwa razy po 5 godzin spała i się przestraszyłam, ale "babcie" krzyczą na mnie ze jak dziecko będzie glodne to się samo obudzi i niepotrzebnie wybudzam.
  • Jeszcze Ziaja ma lanolinę. Nazywa się Ziajka  Lano-maść i kosztuje kilka złotych. +++ 
  • @Paul-inka - koniecznie budzić! Jeśli tak malutkie dziecko słabo przybiera na wadze, to karmić co 2, maksymalnie co 3 godziny. Babciom przekazać, że jak dziecko będzie miało hipoglikemię (spadek poziomu glukozy we krwi), to się nie obudzi, choćby było ekstremalnie głodne. Jeden z objawów niedożywienia u dzieci, to senność.
  • Paul-inko, ja Ci nie pomogę merytorycznie, bo mam słabe doświadczenie i sama miałam problemy, powiem tylko, że przez długie miesiące walki o karmienie modliłam się dużo za wstawiennictwem św. Idziego (patron matek karmiących) i św. Agaty (specjalistka od chorób piersi). Dzięki nim i wsparciu z wielodzietnych (dozgonna wdzięcznosć zwłaszcza dla powoł-Ani) udało się.


  • Paulinka,ja się na tym nie znam,ale z perspektywy dwukrotnie zmasakrowanych cycków mogę pocieszyć,ze po tygodniu się goją. Tyle,ze ja nie miałam problemów ze stronny dziecka swój bol tylko musiałam przetrwać. Trzymaj się,dobry doradca gwarancją sukcesu :x
  • Ze mnie tez zaden doradca laktacyjny ale jak przerabialam krwawe karmienie z synkiem to na gojenie pomoglo procz lanoliny wietrzenie w wersji ekstremalnej. Cos tak przez dwa tygodnie lazilam po domu gola od pasa w gore, nie przejmujac sie nawet tesciowa ktora akurat przyjechala na pare dni
  • tak małe dziecko trzeba budzić, osłabione (bo głodne) nie będzie miało siły samo domagać się jedzenia. Dla laktacji karmienie bez tak dużych przerw tez jest lepsze.
  • Paulink, jestem z Krakowa, mam kurs promotora karmienia. I troche swojego doświadczenia, moze uda miś ie pomoc. W ktorej części Krakowa mieszkasz?
  • Od 3 dni mała mi płacze albo przy próbie przystawienia do piersi, albo pod koniec karmienia. O co może jej chodzić? :( Smoka ma w użyciu od około 2 tygodni...

    I właśnie przy okazji - na jakie objawy uważać w kwestii smoczej właśnie? Kiedy ew. trzeba by odstawić smoka, prócz sytuacji, kiedy by przestała Mała przybierać.
  • @tymka - odstawiłabym smoka także wtedy, gdyby Mała zaczęła Ci uszkadzać brodawki przy karmieniu.
    O co może chodzić Twojemu dziecku? Trudno mi zgadnąć. Obserwuj. Może nie jest głodna? A na koniec karmienia może jest przejedzona? A może to coś całkiem innego.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.