Auta rodzinne

1356735

Komentarz

  • my mamy chevroleta trans sport:swingin::swingin::swingin::swingin::swingin:

    REWELACJA!!!!!!!!!!!!dużyyyyyyyyyy na zewnątrz i wewnątrz , bagażnik też
    paliwo też duże , tylko portfel chudy, ale dla nas REWELACJA, no i ten automat:thumbup:
    mam ochotę dokupić drugiego , bo w jednym się nie mieścimy wszyscy


    z tym , że nasz to nie pontiac , ani nie lumina

    tylko chevrolet transsport aha ma fajnego "kopa"
  • Mam takie pytanie... Czy kupując auto (chodzi głównie o vany) bierzecie pod uwagę ilość punktów w testach zderzeniowych? Przekładają się one jakoś w praktyce czy raczej warto zwrócić uwagę na inne cechy samochodu? Mieliście może, niestety, stłuczkę czy wypadek? Jak zniosło to Wasze auto? Pytam, bo chciałbym w przyszłości kupić dynamicznego ale i bezpiecznego vana...
  • Bezpieczeństwo podróży powierzmy Aniołowi Stróżowi każdy własnemu im więcej osób na pokładzie tym większe bezpieczeństwo. Na razie się sprawdza lepiej niż inne zabezpieczenia.
  • Ha no to wiadomo :bigsmile:

    Ale jak mawiał Św.Ignacy Loyola: działaj tak jakby wszystko zależało od Ciebie a ufaj tak jakby wszystko zależało od Boga.

    Wolę mieć bezpieczne auto z Aniołami na pokładzie - wtedy jest podwójnie bezpiecznie :wink:
  • [quote]
    malgorzata:
    my mamy chevroleta trans sport:swingin::swingin::swingin::swingin::swingin:

    REWELACJA!!!!!!!!!!!!dużyyyyyyyyyy na zewnątrz i wewnątrz , bagażnik też
    paliwo też duże , tylko portfel chudy, ale dla nas REWELACJA, no i ten automat:thumbup:
    mam ochotę dokupić drugiego , bo w jednym się nie mieścimy wszyscy


    z tym , że nasz to nie pontiac , ani nie lumina

    tylko chevrolet transsport aha ma fajnego "kopa"[/quote


    Małgosiu, możesz napisać coś wiecej o tym aucie/
    Jaki silnik? Benzyna czy diesel? Ile spala?
    Ilu osobowy i jak są usytuowane siedzenia? Czy np na kanapie (o ile taka jest) zmieści się trójka nieco już wyrośniętych dzieci lub mniejszych, ale w fotelikach? Itp szczegóły ...
  • Małgosiu
    silnik benzynowy, 3 400 pojemność, 188 koni mech.,automat,
    siedzenia fotele, 2 -3 -2 dzielone, nie ma kanapy, dwa przednie regulowane elektrycznie
    7-osobowy,duży bagaznik,
  • Jak silnik 3400 to nie dziwota, że ma kopa. Nasz Voytek też ma taki silnik i też odjeżdża z piskiem opon. Tylko żal myśleć, ile poszło na to paliwa :confused:
  • mamamonika:
    [
    Alternatywą jest mercedes Viano- tez diesel. Z tego co sie orietuję są dostępne w trzech długościach- najdłuższy XL. Mąz miał okazję jeździć tym autem. I ma pozytywne zdanie. Ale ja mam wrażenie, że to bardziej autu towarowe zaadoptowane do przewozu osób. A może sie mylę?

    witaj Małgorzato, my jeździmy Viano już ponad rok - wszystko bez zarzutu, nawet podczas codziennej jazdy tylko do W-wy i po W-wie. Ja jestem niewysoka ale dzięki podwyższanemu siedzeniu i regulacji kierownicy jest super wygodnie i bezpiecznie; dzieci mają dużo miejsca na rozkładanie swoich teczek,książek (czytanie i odrabianie lekcji to podstawa zwłaszcza jak się czeka popołudniu na rodzeństwo na zajęciach po szkole); są schowki na wszystkie drobiazgi, jest miejsce na rozkładanie siedzeń do spania (młodsi) i nadal jest dużo miejsca w bagażniku (wózka nie składamy tylko w całości wkładamy i jeszcze się torby mieszczą). Problemem może być parkowanie w centrum :) zdarzało mi się kombinować dłuższą chwilę w celu znalezienia miejsca do parkowania... mamy wersję Extra Long (5,24 m długości) silnik 2,2 Diesel (spalanie w mieście ok.10l. na autostradzie - jazda non stop kilka godzin - 5,5 l !!!)
    pozdrawiam Mama Monika
    Jakiś czas temu podczas jednego z pikników widzieliśmy Viano i rozmawialiśmy z handlowcem. Co do "osobowego" charakteru autka: myślę, że Viano jest "osobowym" odpowiednikiem Vito, analogicznie do porównania ze stajni VW - Touran i Caddy.

    Samochód jest wygodny, zastanawia mnie natomiast kwestia bezpieczeństwa (dość ograniczona liczba poduszek powietrznych - tylko z przodu. Chętnie przyjrzałbym się testom NCAP dla najdłuższej wersji. Pod względem komfortu - prima sort. Jak dla mnie - trafia na listę "ToDo in future" ;)

    P.S. Ma ktoś może zbędne 170.000 PLN? ;) Hehehehe :)

    P.S.2 Został przesunięty na listę - "Woow! może jak wygram w Totolotka", wypierając Hondę GoldWing ;)
  • Odnośnie viano- też rozważaliśmy. Ale w wersji diesel one są zbyt głośne(przynajmniej ten, którym mieliśmy okazję jechać)...
    A chevrolet trans sport nawet mi się podoba. Tylko, że one mają rzeczywiście jakieś duże silniki. Nie wiem też czy są dostępne w wersji diesel.
    ostatnio odlądaliśmy nowego chryslera voyagera. i też mnie rozczarował. Niby duzy samochód (pół metra dłuższy od naszej alhambry). Bagażnik też spoko. Ale miejsca w ostatnim rzędzie naprawdę mało. To auto ma takie dzielone składane siedzenia, które można schować w podłodze. Jednak myślę, że dla trójki dzieci byłoby zdecydowanie za ciasno...
  • Szwagier mojego szwagra ma takiego merca i wygląda to bardzo gustownie. Aczkolwiek dzieci siedzące w bagażniku zajmują przestrzeń bagażową.
  • Szwagier mojego szwagra jeździł takim Peugeotem z rozkładanymi w bagażniku krzesełkami w kierunku odwrotnym do kierunku jazy. Śmieszny patent ( wsiada się do bagażnika, ale jakieś rozwiązanie to jest :bigsmile:
  • Jeżeli nie przerażają Cię stare graty z duszą, to polecam taki samochód jak nasz - Chrysler Grand Voyager. Za model '94 zapłaciliśmy rok temu 9.500 zł. Ma miejsca na 7 osób i wielgachny bagażnik.
  • Poprzednio jeździliśmy Volvo 740 kombi z podobnego rocznika i wygląda na to, że awaryjność Voyagera jest jednak mniejsza.
  • Co do Cryslera, to mam inne doświadczenia, w pracy w ośrodku mieliśmy taki samochód sprowadzony z Niemiec i psuł się na potęgę, po roku Siostry go sprzedały. My jeździmy Renault Espace III, 7-osobowy, wyciągnęliśmy 2 tylnie fotele, żeby wozić 2 wózki. Bardzo mało pali (11l gazu na 100km), nie odczuliśmy różnicy zamieniając go z cytryny BX diesel. No i odpukać jest niezawodny, chociaż przypomniałam sobie, ze ostatnio wymienialiśmy akumulator.
  • Ja myślę, że jeżeli jakiś samochód dożył tych kilkunastu lat i dalej jeździ, to należy go uznać za solidny egzemplarz. W tej klasie wszelkie generalizacje są właściwie bez sensu.
  • można samemu zrobić pewien wywiad
    mianowicie planujesz zakup samochodu który akurat Ci się podoba sprawdzasz na np Allegro dostępność podstawowych części -rozrząd, klocki i tarcze hamulcowe, ogumienie (stan w momencie zakupu ważne) rozrusznik, świece np żarowe do disla, części karoserii oraz czy są dostępne części używane. Potem możesz robić porównanie z innymi modelami. Poza tym nastawienie się że samochód w pewnym wieku nie będzie się psuł bądź nie trzeba będzie ponosić kosztów eksploatacji bywa przyczyną wielu groźnych chorób np stres.
  • Matiz, do tego na gazie, jest bardzo tani w utrzymaniu, a jeszcze kupiony w salonie... szesc lat wlasciwie wlewam i jade, a juz dwiescie pare tys ma przebiegu.
  • Taw masz Matiza kombi w wersji "family"?
  • a ja w odróżnieniu od kolegi TAW-a jeżdżę trzeźwy a nie na gazie.
  • Chciała tani w utrzymaniu. Nie płaciłem jeszcze mandatu więc o ciemnej stronie mocy nie mogę nic powiedziec.
  • "a ja w odróżnieniu od kolegi TAW-a jeżdżę trzeźwy a nie na gazie."
    __________________________________________________


    Źle tankujesz


  • Kto nie pije ten kabluje...
  • Jak powiada mój teść - jak nie wybierzesz, zawsze będziesz żałować. Kupując nowy lub prawie-nowy samochód ma się przez pewien czas spokój z awariami, ale za to jak coś się już stanie, to kosztuje fortunę. Z kolei decydując się na starszy model, trzeba się liczyć z koniecznością dołożenia wielokrotności ceny kupna na akcesoria, naprawy, blacharza itd.
  • A słyszeliście o Fordzie Excursion? Rodzinne na maksa, tylko problem z parkowaniem...

    Foto 1

    Foto 2

    P
  • image

    W cenie dodają samolocik dla żony do latania na zakupy :cool:
  • A tu auto dla naprawdę duuuuuuużej rodziny:wink:

    Limuzyna 30 osobowa

    Tylko jak tym jeździć ???:shocked:
    O parkowaniu nie wspominając...
  • A swoją drogą zastanawiam się czy rzeczywiście tego typu pojazdami można poruszać się na co dzień? Czy tylko są zarezerwowane na uroczystości??? Może ktoś wie...
    Pomijając pojemnośc silnika to raczej nie jest to auto dla Kowalskiego...:wink:
  • @Zafira: Ja po zakupie czteroletniego diesla w zeszłym roku musiałem:
    - Wymienić tarcze i klocki hamulcowe (przewidziane w chwili zakupu), koszt w normie
    - Wymienić tarczę sprzęgła i wysprzęglik (wyszło przypadkiem podczas przeglądu przedzimowego) oraz czujnik poziomu oleju (to wszystko nieprzewidziane i drogie)
    - Gdy auto nie zapaliło przy minus 9 stopniach musiałem też wymienić akumulator, zepsuty przekaźnik sterujący świecami żarowaymi i przy okazji świece żarowe (średnio drogie)

    Ogólnie jestem z auta bardzo zadowolony - wygodne, mało pali, dobrze się prowadzi. Mam tylko nadzieję, że już więcej nic się nie zepsuje.
  • Moha, polecam jednego z trojaczków: Seat Alhambra, VW Sharan lub Ford Galaxy. Wszystkie są robione w tej samej fabryce w Portugalii (przynajmniej tak było do roku 2001). Części pasują i od VW i od Forda i są stosunkowo tanie. Ostatnio kupiłem nową chłodnicę za 150 zł. Polecam silnik diesla 1,9 tdi wzmocniony, taki 110 lub w nowszych wersjach 115 KM. Takie autko pali średnio w granicach 6l ropy. W środku jest dużo więcej miejsca niż w Zafirze - jeździ nim wygodnie 7 dorosłych osób. Przednie fotele się obracają, w drugim szeregu często są montowane fotele z rozkładanym fotelikiem dla dzieci + rozkładane stoliczki. Można wymontować niezależnie pięć foteli (zostaje tylko przód) i jest mega ciężarówka. W środku jest cicho, zawieszenie dobre na nasze drogi - nie czuje się nierówności.... i można by wiele pisać. Sharan jest trochę droższy, więc można śmiało kupować Galaxy - części te same róznią się tylko znaczkami. Jak trafisz na dobry egzemplarz to będziesz bardzo zadowolona.
  • Znajomy z forum Dacii (Polak ze Szwajcarii) opowiedział jak tam się kupuje auta.
    Po pierwsze trzeba sobie zadać pytanie ile max pieniążków przeznaczamy na auto. Po drugie określić ogolne preferencje (np. kombi, auto 5 os lub 7 os. itp.). Po trzecie trzeba odwiedzić kilku dealerów różnych marek (jeżeli kasy starczy na nowy) lub handlarzy jeżeli myślimy o uzywanym. Dobrze jest zasiegnąć języka na forach uzytkowników w internecie. Reasumując, Szwajcar najpierw mysli za ile a potem dobiera rozwiązanie o dobrej funkcjonalnosci - marka auta odgrywa trzeciorzędną rolę czyli inaczej niz w Polsce gdzie auto musi mieć zaodrzanską markę.
    Obecnie pod niemiecką marką może kryć się auto, ktore wyprodukowano np. w Hiszpanii. Inny przyklad Chevrolett tylko z nazwy jest amerykański - de facto to auto koreańskie, dawne daewoo. Każdy koncern ma rozsiane fabryki po całym świecie, niektore fabryki produkują części dla różnych koncernów vide producent foteli spod Grójca - jednym słowem GLOBALIZACJA. Model z danego rocznika moze być bardziej awaryjny niż z innego rocznika. Czasami modernizacje wbrew zamierzeniom producenta skutkują większą awaryjnością (sic!). Nie ma to jak stary Golf! Nowy to juz nie to samo. O autach, markach i modelach mozna by wiele napisać.

    Ja zdecydowałem się na kredyt i nowe najtańsze 7 osobowe auto na rynku. Rok temu nabylem Dacie Logan MCV diesel. Ostatnimi czasy żyję tak szybko, że nie wyobrażam sobie jeszcze dodatkowych kłopotow z autem. Niestety auto uzywane lubi zaskakiwać awariami, ale nawet drobne awarie, które nie pochłaniają zbyt wiele pieniążków zabierają czas i nerwy. Tego chciałem uniknąć. Duża rodzina nie ma czasu na walke z drobiazgami. Na razie jestem zadowolony.
    :bigsmile:
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.