Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

Jaki pies?

13468923

Komentarz

  • ja po tym wpisie o sterylce aborcyjnej nie mogę dojść do siebie :(

    Podziękowali 1MamaKredka
  • Kundelki tez są super! Oby znalazły dobrych właścicieli  :)
    Podziękowali 2Karolinka Elunia
  • @Karolinka straż dla zwierząt uśpiła cały, zdrowy miot. Nie zostawili suni nawet jednego szczeniaczka, a ona bidna oszczeniła się pod betonowym elementem tak, że dojść się nie dało. Dwa dni zanim przyjechali nosiłyśmy jej wodę i jedzenie i oni ją stamtąd wyciągneli ze szczeniakami i szczeniaki pojechały zaraz do uśpienia. Mioty rodowodowe oczywiście mogą żyć. Sunia była przybłędą, gdybym wiedziała, że tak to się skończy w życiu bym do nich nie zadzwoniła. Miała tylko 3 pieski i jakoś bym je odchowała i rozdała. A taka była za nimi, że spod tego betonu na krok nie wychodziła.
  • O matko !!!
    :'(
  • Wiecie co ja naprawdę bardzo kocham zwierzęta i nie dam sobie wmówić które ma żyć, a które nie. Uważam, że ogólnie powinno się przystopować z mnożeniem ale jak się już zdarzy to należy ratować. Nikt mi też nie wmówi, że pies, który miał szczęście mieć papier ma prawo do życia, a zdrowy kundel jest usypiany przez obrońców zwierząt. Suka rasowa jak popełni mezalians z kundelkiem też oczywiście jest skrobana bo przecież kundle żyć nie mogą i trzeba poczekać na miot z papierami.
  • No tak lepiej uśpić małe szczeniaki, zrobić sterylke aborcyjną, niż uśpić stare schorowane psy, które się latami męczą w schronisku. Szczeniaki łatwiej znajdują właściciela i trzeba je zlikwidować, żeby ktoś te stare wziął? Dla mnie to paranoja.
  • Na pewno nie wzięłabym dzieciom dorosłego ,niewiadomego pochodzenia,psa ze schroniska.Na rasowego nas nie stać.
    Albo kundel szczeniak albo żaden.
    To w ogóle nie ma nic wspólnego ze sobą-że jak nie będzie kundli szczeniaków to ludzie będą brać schroniskowe stare psy.
    A aborcja czy zabijanie psich szczeniaków jest dla mnie tak samo wstrząsająca jak zabijanie nienarodzonych dzieci.
    Kurka co komu przeszkadza że ktoś chce kundelki oddać w dobre ręce?
    Podziękowali 3MamaKredka edytam Karolinka
  • Cóż, właśnie mam do wydania pieski z wpadki - przyznam, ze kiedys zrobiłam jednej suczce sterylke aborcyjną i nigdy więcej - po prostu. Miałam też już po tym, jak się urodziły propozycje sąsiadów, ze "rozwiążą nasz problem" - tez nie wchodziło w grę i tyle. Swój problem rozwiazali. Zreszta nasza suczka jest tak zbudowana, ze cokolwiek zaczeło być widac na niecałe 2 tyg przed rozwiązaniem, a jesli chodzi o cieczkę, to cała siedziała w domu, na spacery chodziła na smyczy, więc albo zaszła na samym poczatku, zanim zauważyliśmy , ze jest cieczka, albo na koniec, kiedy myśleliśmy, ze sie skończyła. 4 lata system działał, a w koncu nie zadziałało. 
    Moje psy
    https://photos.app.goo.gl/hO224k7HYxtaF3eu1
    Suczka jak widac nieco wieksza od kota, wiec pieski raczej nie beda duzo większe. Dwa pieski, dwie suczki.
    Podziękowali 3Elunia Karolinka Milagro
  • Jeden z naszych znalazł nowy dom, ludzie bardzo  pytają :)
  • @Ula , ale słodziaki.
  • @kociara, no zamurowało mnie. I Ty to nazywasz obroną zwierząt i miłością do nich? Bo mi to raczej pachnie finansowym interesem zrzeszonych hodowców (i to konkretnego ugrupowania) Jestem na etapie kupna psa. Rasowego. Dlatego, że urzekła mnie konkretna rasa. Nie wiem czy sie uda, bo w Polsce prawie nie ma jej hodowców. Ale nie rozumiem czym niby rasowe zasługują na życie a te bez papierów (nawet jeśli poza tym faktem niczym sie szczególnym nie różnią) już nie. Że mniej psich chorób?- wręcz przeciwnie. Że charakter niewiadomy? Wiele ras ma takie charaktery, że idąc tym tropem w pierwszej kolejności należałoby je zlikwidować. Że ładniejsze? O gustach sie nie dyskutuje, ale niektóre rasy dość łobziedliwe, a tzw nierasowe bywają identyczne z rasowymi, albo i ładniejsze. Co więcej od czasu do czasu uznawane są nowe rasy, które dotąd uważane były za nierasowe. I co, nagle zyskują prawo do życia?

    Jakoś to sie kojarzy z pewną ideologią, co to tylko blond i niebieskie oczy za godne życia uznawała... :( 

  • Zrobie im lepsze zdjęcia i wrzuce, dzis rano kilka pstryknęłam, ale sie nie nadaja , bo wszystkie pchały sie do komórki, a jak jedno jest ogólne, to wczesniej nie zauważyłam, ze kotka znowu im porzuciła mysz i lezy pod ścianka... Ta kotka nas też dokarmia myszami ;), no i skąd by sie brały w skrzynce? To juz chyba 4 sztuka. 
  • @Bambidu co chcesz kupić, zdradź plisss
    Podziękowali 1Gosia5
  • edytowano lipiec 2017
    Takiego jednego wyżła. Jeśli ma charakter taki jak piszą, to przepadłam...
    Podziękowali 1Gosia5
  • @Ula, a możesz dać zdjęcie suczki? I skąd jesteś? Łatwiej będzie pytać...
  • edytowano lipiec 2017
    Taaa, na psa tylko, co prawda ;)
    Podziękowali 1Gosia5
  • Cudny ale nigdy więcej gończaka myśliwskiego. Za starzy juz jesteśmy na takie zabawy :D
  • edytowano lipiec 2017
    My mamy berneńczyka 
    Piękny jest  <3
    Zawsze mi się rasa podobała 
    I zawsze mówiłam że jak się dzieci wyprowadzą to kupię 
    Kupiły najstarsze córki jako prezent dla najmłodszych 
    Ale pies ewidentnie mój :) 


    Podoba mi się jeszcze rodezian ridgbeck  ( nie wiem czy dobrze napisałam ) 
    Piękny pies 



    Ja psiarą fanatyczną nie jestem 
    Pies jest psem a nie kolejnym członkiem rodziny przy stole 
    I ma psie prawa ,ludzkich nie 


    I to jednak ludzie dokonują aborcji 
    Nie zwierzęta 
    Jak czytam o psiej aborcji  >:)
    Podziękowali 3Skatarzyna Gosia5 Karolinka
  • edytowano lipiec 2017
    Małgorzata jest medycyna weterynaryjna, ciąża u psa oraz aborcja. To są terminy lekarskie. Popularnie się mówi, że suka jest szczenna ale weterynarz prowadzi ciązę suki. Niektórzy zakładają nawet książeczki. Zresztą jak nazwać inaczej stan suki jak w gabinecie jest usg, wzierniki, pobiera się krew do laboratorium. No taki postęp, że na wsi gabinet weterynaryjny lepiej wyposażony niż lekarski na nfz. W naszej mieścinie dzieciaki z drobnymi urazami szły do weta na rentgena bo najbliższy "ludzki" był 30 km dalej :D

    edit
    Tak jak u ludzi jest cały przemysł antykowy dla suk :) są tabletki, zastrzyki z hormonami, zastrzyki wczesnoporonne, aborcje, sterylizacje itp. Człowiek jest idiotą żądnym kasy i tyle.
    Podziękowali 1Gosia5
  • @Bambidu a jaki to wyżeł?
  • edytowano lipiec 2017
    @Aneczka08, a też polujesz... na psa? ;)
  • ŻE taki ciekawy watek to pozwole sobie dac ogloszenie. Oddam do dobrego domu naszego Ediego. Byl z nami od szczeniaka. Niedlugo skonczy dwa lata.W typie labladora tylko siersc ma taka ostrzejsza jakby. Klaczy strasznie. Wzielismy go by pilnowal domu i obejscia, ale to my go musimy pilnować bo znajdzie kazda dziure i ucieknie. Troche dosc mam odbierania go ze strazy miejskiej lub ze schroniska. Potrzebuje polatac po lesie lub polu codziennie bo inaczej gryzie co popadnie. Ludzi i dzieci nie gryzie, tylko za kotami lata. Na moja raczkujaca Helenke czaami warknie jak mu z miski podjada. Niewybredny i wesoly, niestety niewykastrowany bo jak bylismy z nim u weta to ten nam odradził kastrację mówiąc ze na ucieczki to nie pomoze. Do łozka nie wlazi, potrzebuje silnej reki.
  • edytowano lipiec 2017


     

    To i ja się dopisze sie z ogłoszeniem,nasza Wegielka jest szczenna za ok.3 będą młode.Suczka jest wielkości kota,czarna jak węgiel,krótkowłosa,trochę jamnikowata :)

     

  • @Bambidu ;
    @Elunia ;

    Trudno w 3 zdaniach czy nawet 10 postach odnieść się do Waszych hm...zarzutów. 
     
    Każdy ma oczywiście prawo do swoich wniosków nawet najbardziej bzdurnych czy idiotycznych i nie mojà rolą jest tu uświadamianie bo jak ktoś oporny i swoje wyobrażenia traktuje jako prawdę objawiona to na nic tony argumentów. 

    W tym środowisku siedzę od kilkunastu lat. 
    Kynologie mam nieco słabiej obcykaną niż felinologie ale nadal zdecydowanie bardziej niż przeciętny co mu się wydaje.
    "Siedzę" na takiej pozycji ze obserwacje wnikliwe i rzetelne posiadam. 

    Rzetelnie prowadzona hodowla psów czy kotów nie jest nastawiona na zyski. Jeśli hodowca wyjdzie na zero lub lekka górkę jest zadowolony.
    Każdy widzi tylko cenę szczeniaka/kociaka.
    Nie widzi kosztów po drodze. Jeśli komuś wydaje się że 8 szczeniąt razy 3 tys daje hodowcy na czysto 25 tysięcy to naprawdę nie ma o czym gadać. 

    Hodowcom rasowych tez się zdarza nie uplinowac. Ale nie sprzedają wtedy maluchów.  Wydają po odchowaniu (psy 7 tyg koty 12 , 14 tyg) żywic i dbając o nie jak o wszystkie do tej pory  nie chcąc zwrotów dotychczasowego utrzymania. Mowa oczywiście o uczciwych i rzetelnych hodowcach.  Nie o kombinatorach i cwaniakach.   

    @Berenika  -myśliwski to raczej dla doświadczonych psolubów. Choć są piękne i fajne charaktery mają oraz temperanent
    Podziękowali 1kitek
  • Bambidu powiedział(a):
    @Aneczka08, a też polujesz... na psa? ;)
    nie ale kiedyś bardzo się interesowałam rasami, siedziałam w tym po uszy stąd moja ciekawość:-)
  • joanna_91 powiedział(a):
    Bambidu, problem z mnożeniem (celowo czy przypadkowo) kundelków jest taki, że obecnie jest za duża podaż w stosunku do popytu, co skutkuje duża ilością zwierząt spędzających większość swego życia w schroniskach. Na rasowe popyt jest, nawet kolejki, więc praktycznie zawsze znajdą dom. Skąd inna ocena rozmnażania jednych i drugich.


    Nie do konca. 
    Ale właśnie poruszyłas problem tych oslawionych chorób wśród psów rasowych.
    To jest mit. Psy rasowe chorują tak samo często jak i kundelki. Bywa, że kundelki nawet częściej bo dochodzi niekontrolowany  chów wsobny.
    Ponieważ kilka ,kilkanaście lat temu na psy(koty) rasowe był faktycznie popyt to cwaniaka bez odrobiny wiedzy wydało się ze oto mają sposób na szybkie wzbogacenie się.  I że phiiiiiiii jaka to filozofia. Kupili zwierzaka nieprzeznaczonego do hodowli ,  dokupili kolejnego tez nie do hodowli (bo taniej),skrzyżowali...potem ich potomstwo krzyżowali z takimi samymi jakie oni naprodukowali..i oto mamy odpowiedz na to czemu nagle dziwne choroby się pojawiły i ze te rasowe to takie panie chorowite, taaakie chorowite!!!!a na ten przykład kundelki to takie zdrowe i witalne nooo.
    W tej chwili kiepska ustawa pozwala nazywać rasowym takie zwierzaki jakie kilka lat temu uchodziły za kundle.
    Przepełnione schroniska to niestety czesto skutek takich działań  -człowiek kupuje po rasowych rodzicach, w typie itp a potem zaskoczony ze z pudła wyrasta coś co miało przodka rotwailera. 

    "W typie rasy " niestety bardzo często nie daje osobnika o charakterze danej rasy. A nawet wręcz przeciwnie. Wiec argument o tym ze dla dziecka nie zaryzykuje się kundelka a na rasowego nie stać i dlatego pada na psa "w typie" jest nie tylko nierozdądny ale i  niebezpieczny.  Dlaczego?
    Ano dlatego, że wiele ras powstawało w konkretnym celu. Pies miał być przede wszystkim pracownikiem. I dlatego w zależności od "specjalizacji" starannie selekcjonowano osobniki do rozrodu. Im bardziej wyselekcjonowane osobniki tym większe ryzyko "błędu" w sytuacji niekontrolowanego rozrodu . Dlatego największe dramaty są z udziałem psów w typie ras lub hodowanych przez nieodpowiedzialnych właścicieli, którym wydaje się że czystość rasy jest fanaberią dla wzbogacania sie lub kojarzy się z czasami  blond włosów i niebieskich oczu(to było mocno nie na miejscu @Berenika i wręcz obraźliwe dla mnie, bowiem powody takiej selekcji wśród zwierząt są zupełnie inne-co starałam się powyżej krótko wyjaśnić - od tego, co zasugerowałaś )

    Podziękowali 1kitek
  • O. A @Dorota  idealnie pokazała czym różni się pies rasowy od psa w typie w odniesieniu do cech, jakie nas u psa interesują (a tak BTW @Dorota labki  do pilnowania domu to tak niezazbytnio raczej ;)  )
  • @kociara
    A jak to jest ze starszymi czy wręcz starymi  psami w hodowlach, takimi co to do reprodukcji na niewiele się zdadzą, albo chorymi. Jaka jest praktyka wśród hodowców?
  • prawdziwy hodowca kocha swoje psy, czy się nadają do reprodukcji czy już nie. To członek rodziny.
    Podziękowali 1kociara
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.