Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

moje dziecko powiedziało :)

1220221222224226

Komentarz

  • TecumSeh powiedział(a):
    Mój Pawełek 8,5 roku, dziś:
    - Fajny mam ten zegarek. Taki zwykły. Nie taki jak Maciek, ale mi wystarczy. Po co mi gps, czy tam mierzenie ciśnienia, tętna, czy tam kroków albo dystansu na basenie. Ja tego nie potrzebuję, takiego nowoczesnego. Lubię ten mój zegarek.
    Aluzju paniał?
  • Mikołaj nadchodzi ;) 
  • Trochę makabryczne, ale moja wnuczka wyczuła interes. Zapytana, kim będzie w przyszłości powiedziała, że będzie groby sprzedawać ( w sensie, że nagrobki)
    Podziękowali 3gabriela awia Aga85
  • Przy zjeździe z ronda (21 godzina, pusto, wioska) nie włączyłam kierunkowskazu
    6-latek: mama, czy mogłabyś za to mandat dostać?
    ja: raczej nie...
    6l: a upominek?

    (Podoba mi się ta wersja upomnienia... Chętnie przyjmę w sumie)
  • Wiktor :)

    "Dziękuję, że urodziłaś Różę."

    Ja: "Co ulepiłeś?"
    Wiki: "Plecy goryla."

    Franek piszczy pełną mocą. Wiktor: "Bolą uszy, do cholery!"


    Podziękowali 3Izka In Spe Aga85
  • Wnuk wówczas prawie trzyletni. Wołam na obiad i mówię, że będą gołąbki. Nie będę jadł. No to nie, za dziećmi ganialam, teraz wiem, że nie umiera się od zjedzenia suchych ziemniaków. Odwiozlam młodego do rodziców, syn pyta: zjadłeś obiad? K na to z siekierą w oku NIE. A dlaczego, co babcia ugotowała? PTASZKI w kapuście.

  • Ten sam wnuk w tym samym wieku. Pytam gdzie jego tato. W pracy. Co robi w pracy? Zarabia pieniążki. Na co te pieniążki? Odpowiedz młodego: na gołąbki, których nie lubię i serek waniliowy, który się zawsze szybko kończy.
    Podziękowali 2Aga85 Izka
  • ganna4 powiedział(a):
    Ten sam wnuk w tym samym wieku. Pytam gdzie jego tato. W pracy. Co robi w pracy? Zarabia pieniążki. Na co te pieniążki? Odpowiedz młodego: na gołąbki, których nie lubię i serek waniliowy, który się zawsze szybko kończy.
    Młody już zrozumiał że świat nie daje pełni szczęścia ;) 
    Podziękowali 1Bagata
  • Robię z Melą karty pracy z przedszkola. Są obrazki i trzeba wybrać, który nie pasuje: truskawki, jagody, ptak, maliny. 
    -Mela, który obrazek nie pasuje?
    -Maliny.
    -Dlaczego?
    -Bo od malin jest czkawka.

    Lilka: Jakbyś mogła jeszcze raz wybrać, to którego dzieciaka byś nie urodziła? Mnie, Melkę czy Henia? Ja bym nie rodziła Melki. Drze się jak mały osioł.
    Podziękowali 4Aga85 Rejczel ganna4 Izka
  • Melka jest super!
    Podziękowali 1gabriela
  • edytowano grudzień 2020
    Emilka (szkolna) ma wf on-line, więc mówię do młodszej, znudzonej (Natalia lat 4,5)żeby też poszła ćwiczyć 
    Natalia: E nie, ja się położę
    Ja: Natalia, jesteś leniuszkiem?
    N: Nie, to Pan Bóg tak zrobił, że lubię odpoczywać 
    Podziękowali 2mamababcia Rogalikowa
  • Wczoraj wieczorem. Jestem sobie w kuchni, nagle wpada Py(5). 
    Ja: Co się dzieje?
    F: Mamo, potrzebuje ścierki, będziemy ścierali półki i biurko.
    Ja: oooo!
    F: Tak, bo im wcześniej posprzątamy tym później dostaniemy rózgi.

    Jak przyszłam potem do chłopaków do pokoju przytulić ich na dobranoc - w pokoju było jak w Sheratonie. Sama bym tego lepiej nie zrobiła.
    Bu(9): mamo, Py nawet przetarł od spodu szczebelki od lozka. 

    Dobrze, dobrze...Mikolaj patrzy.

  • Jacek,  kładąc się na kanapie  : 
    - mówią,  ze miłość wszystko zwycięży. A to leniwość wszystko zwycięży.  W każdym razie - mnie zwyciężyła. 
  • Co mów dwulatka, zapytana o to, co chce na śniadanie?

    GIGOS, GIGOS! 
  • Pożegnaliśmy ostatnio jednego z psiaków. Wiktor: "nie ma już Meli, zniknęła mi z oczu".
    Podziękowali 1mamababcia
  • edytowano 12 styczeń
    "Witaj, Jezu ukochany,
    Od patryjar uciekamy"  :D
    Tak śpiewa mój pięciolatek. 
    W zeszłym roku śpiewał tak:
    "Miłość, miłość w Zakochanem,
    Posiepamy się masianem" ;)
    Wada wymowy rodzi wiele takich sytuacji... 
    Podziękowali 2Rejczel mamababcia
  • Mój agent(5 l): nie rób mama w telefonie, bo ci się głowa urwie.
    Podziękowali 2madzikg mamababcia
  • Ja dzis jem deser, bo jestem pomagalny (Bart 4lata)
  • Poszłam z wnukami do kościoła obejrzeć Żłobek. Dałam im monety, by wrzucili do skarbonki, z komentarzem, że aniołek im kiwnie głową w podziekowaniu. Niestety, kiwnął tylko raz. Po wy
  • Coś mi zzarlo. Po wyjściu 5 latka oburzona " nie mogłaś mu zabrać monety, skoro nie podziękował?"
  • Źle się czuję. Usiadłam na pufie i schowałam twarz w dłoniach. Melka (3 l.) popatrzyła na mnie i przejęta pobiegła do Henia: "Heniuuu, szybko! Chyba moja mama umarła!"
    Podziękowali 3aga---p Rejczel mamababcia
  • No zwariowała:)
  • Budzę wnuka, bo czas jechać do przedszkola. Siada na łóżku i coś mamrocze, słyszę " kotku". Myślałam, że chodzi mu o kota sąsiadów, który często się pod oknem przechadza, tłumaczę, że pewnie jeszcze śpi, że śnieg mu moczy łapki, itd a ten w kółko swoje. W końcu młody, już zirytowany , głośno i wyraźnie mówi" ja do ciebie mówię witaj kotku, bo masz takie mięciutkie ubranko". Miałam puchaty szlafrok
    Podziękowali 4gabriela Ona64 Izka mamababcia
  • Mamoo? A którą cebulę obrać? Zwykłą czy szaloną?

  • Emilka lat 9:
    Mamo, prawda  że jak ktos jest smutny i samotny, to trzeba go pocieszyć?
    Ja: tak oczywiście (moje kochan, wrażliwe dziecko !)
    E: dlatego postanowiłyśmy porozmawiać z Ł. Z naszej klasy, zapytalysmy ją, czemu nikt jej nie lubi. :#
  • Ojciec z synem bawią się klockami LEGO w wojnę.
    S: Ten ludzik zginął.
    O: Dlaczego?
    S: Bo ma tu znaczek niemiecki.
    O: To Niemiec?
    S: Tak i zginął.
    O: I słusznie!
  • Małgosiu, zjadłaś?
    Zjadłem.
    I nie jesteś już głodna?
    Jestem ŁADNA!
  • Mały (4 lata) mówi:
    -Jak się położę, to mam nogi długie jak miesiąc.

    A co do tego, czy kupienie trampoliny zapobiega skakaniu po meblach. Mały mówi:
    -Po co dziecku trampolina, jak jest PRL-owski fotel

  • Przypomniało mi się - lata temu, moje własne synki: kupiliśmy na raty kanapę. Chłopaki zaczęli skakać. Mówię, ze mają przestać, kanapa tak naprawdę nie jest nasza, bo jeszcze za nią nie zapłaciliśmy. Ok, wystarczyło. Za rok mówię do męża ,że wpłaciłam ostatnią ratę za kanapę, a za plecami słyszę radosne -idziemy skakać!
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.