Witaj, nieznajomy!

Wygląda na to, że jesteś tutaj nowy. Jeśli chcesz wziąć udział, należy kliknąć jeden z tych przycisków!

PiS zamyka kopalnie

24

Komentarz

  • To jest pewien skrót myślowy- Żydzi nie odnosi się do wszystkich Żydów, ale do tej grupki, która mówi o sobie "we, peoples" i rządzi  światem. Rozumiem Twoją reakcję, zanim zaczełam się interesować polityką czyli jakieś 2 lata temu też tak reagowałam, to wynika z błogiej nieświadomości rzeczy. "Kto ma rację dzień wcześniej od innych, ten przez dobę uchodzi za idiotę" Nieraz żałuje że tak zaczełam się tym wszystkim interesować, łatwiej się żyło bez tej wiedzy...
  • Jednakowoz Rosji trza przyznac jedno. Agenture maja wybitna, i ze swoja narracja wepchna sie wszedzie. a to beda bronic Slowian, a to idealow komunizmu, jak trzeba to przyjaciolom monarchie odrestauruja. Byle sie do kazdego stolika przysiasc.
  • No ba! Rosja to przecież ostatnio ostoja i obrońca wartości konserwatywnych w zepsutej Europie. Nie kłóci im się to zupełnie z tajemniczymi wypadkami niewygodnych dziennikarzy i polityków..
  • Taki paradoks, że tak Rosja ostoją jednolitej kulturowo Europy, nawet teraz z aborcją walczą(!), z homo i innymi dewiacjami. Takich czasów doczekaliśmy, ale to są fakty. Jak i to że wszedzie USa miesza i wojny wywołuje-tą na Ukrainie też(ile to ich kosztowała walka o demokrację na Ukrainie?kiedyś sie chwalili) Na bliskim Wschodzie też o demokrację walczyli finansująs ISIS.
  • Dziś czytałam jak to w USA seryjny samobójca grasuje wokół tych co Clinton chcą zaszkodzić. No ale to Rosja ma świetną agenture:)
  • Polski nie zbawi ani Rosja, ani Ameryka, ani Niemcy, ani Francja, ani nikt inny. Zdaje się nasi politycy o tym zapominają. Bez podczepienia się pod jakieś mocarstwo nie potrafią funkcjonować. Jak ktoś wspomina o niezależności i prymacie Narodu to zaraz zostaje okrzyknięty ruskim agentem. Tak to my daleko nie zajedziemy.
  • edytowano sierpień 2016
    Spioch, Ty ruski agencie;)
    Zabawne, że jak mówisz coś przeciw PIS to zarzucają ci że popierasz PO, a jak przeciw agenturze amerykańskiej to jestes z agentury rosyjskiej. Bo przecież zawsze trzeba być "podczepionym". A stara prawda mówi, że przyjaciól trzreba szukać blisko, a wrogow daleko, nie odwrotnie. Rzeczj jasna o przyjażni z Rosją nigdy mowy nie bedzie, ale wspolne interesy i nie prowokowanie do konfliktów wskazane(patrz Węgry).
  • edytowano sierpień 2016
    apolonia napisała:

    > I tu ciekawy komentarz z facebooka do tej sprawy, dla laików w temacie:
    BBC twierdzi że.... i ma rację: Polska jest przygotowywana przez zdrajców Polski kierowanych przez Żydowską USA do wywołania wojny z Rosją. Czym się kończy atakowanie Potężnej Rosji, przekonali się tak potężne armie jak np. Napoleońska i Hitlerowska, zawsze wynik był taki sam... śmierć spotkała najeźdźców. Żydowska USA wie o tym i samodzielnie nie zaatakuje Rosji, najpierw musi mieć swoje bazy na terenie Polski i Ukrainy następnie wykorzystają polaków do wywołania wojny z Rosją. <

    Pozwolę sobie zauważyć, że BBC jest baaardzo lewicowa i pro moskiewska.

    Przy tym teza jakoby: "potężna Rosja była niczemu niewinną" jest wręcz śmieszny. Wystarczy tylko przypomnieć atak na Gruzję, czy Ukrainę i słowa śp. Lecha Kaczyńskiego: "dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze Państwa Bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę!"


    > Putin jest ostatnią szansą dla Słowiańskiej Europy aby Europa zachowała swoją niezależność i tradycje poszczególnych narodów... <

    Bu,ha,ha.

    1. Polska nawiązując bliższe relacje z Moskwą już z góry musi się wyrzec swojej suwerenności.

    2. Strona rosyjska nie ukrywa, że dąży do odbudowy imperium w granicach ZSRR, a panującą w nim religią ma być prawosławie.
    Pisze się ktoś z komentujących tutaj na zmianę Kościoła?

    > z Rosją się rozmawia a nie walczy <

    "Rozmowa" z Rosją niczym się nie różni od "rozmowy" z terrorystą. Tak się jakoś składa, że to Putin dąży do konfrontacji, a nie odwrotnie.

    Kolportujący przytoczone przez apolonia bzdury, a właściwie to kacapską propagandę - to albo "pożyteczni idioci", albo wręcz zdrajcy Polski.

    Rosja nigdy nie będzie usposobiona przyjaźnie do Polski. Doświadczaliśmy tego wielokrotnie, na przestrzeni wieków.

    Niestety, tak się realia mają, że Polska może liczyć jedynie na USA, jako sojusznika. Jest oczywistym, iż Ameryka kieruje się własnym interesem, ale ma tę jedną zaletę, że jest położona daleko od Polski.

  • gozdkowa

    Wierzyć to należy w Boga i Bogu.
    Danej partii co najwyżej można dać kredyt zaufania - i takowy PiS ode mnie ma.
    Nie jestem zachwycona tym ugrupowaniem, dużo bardziej wolałabym partię Marka Jurka, ale.. jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.
    Do znudzenia będę powtarzała, że nie ma na scenie politycznej alternatywy dla PiS-u.

  • @Klarcia tu masz przykład, jak to Twojej partii z kredytem zaufania zależy na własnym tyłku jedynie: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Poslowie-lubia-socjal,wid,18467000,wiadomosc.html

    Alternatywy są, tylko niezorganizowane, niestety ludzie za 500 zł będa jeszcze długo popierać cwaniaczków.
  • @Tola
    Po pierwsze - podaj alternatywę.
    Po drugie - jak sobie wyobrażasz zorganizowanie tego?
    Po trzecie - stawiam dolary przeciwko orzechom, że gdyby Twoja "alternatywa" doszła do władzy, to nadal bym czytała, jak bardzo czujecie się oszukani.

    Przytoczony przez Ciebie artykuł, śmierdzi populizmem na kilometr.

    "Problem w tym, że zespół w żaden sposób nie weryfikuje informacji, nawet symbolicznie."

    Przecież weryfikacja powyższego, to byłaby kolejna biurokracja i następne (wcale niemałe) koszty.

    "Kolejną awanturę Tyszka wywołał, nie wyrażając zgody na obniżkę oprocentowania pożyczek na cele mieszkaniowe dla posłów (z 3 proc. do 1 proc. w wypadku spłaty w ciągu roku i z 4 proc. do 2 proc., jeśli spłata nastąpi w ciągu dwóch lat). - To bardzo popularna pożyczka wśród posłów, ale również nie ma żadnej kontroli nad tym, czy faktycznie poseł wydał ją na remont domu, czy też poleciał za nią na wakacje - tłumaczy Tyszka."

    To w końcu o co chodziło - nie wyrażenie zgody na obniżkę oprocentowania, czy brak kontroli?
    Ludzie - z kwitami na remont mieszkania to się może do socjalu chodzić, ale do Kancelarii Sejmu?
    W końcu to jest oprocentowana (wcale niemało) pożyczka, a nie zapomoga. A nawet gdyby była zapomoga, to - patrz wyżej.

    "Jestem za likwidacją funduszu socjalnego. Sejm to nie jest dla posła zakład pracy, gdzie istnieje fundusz socjalny. To służba - mówi."

    Pierdzielenie w bambus. Owszem, jest to służba, ale i praca, często ponad 12 godz. na dobę. Bardzo często rodzina widzi go tylko w weekendy.
    Poseł za bardzo nie może sobie gdzieś dorobić. Raz - ogranicza go czas. Dwa - ograniczają przepisy.
    Posłowie zarabiają w miarę, ale nie są to wcale aż tak wielkie pieniądze. Może dla pracownika fizycznego tak, ale już nie dla osoby mającej wyższe wykształcenie.
    Chcecie mieć w Parlamencie sprzątaczki, ekspedientki, czy choćby takie Krzywonos i inne męty?
    Albo będzie się polityków należycie wynagradzać za ich pracę, albo wejdą do Parlamentu różnego rodzaju ciemne typy i niedouki.

    Ks. Blachnicki mawiał - ubóstwo nie znaczy dziadostwo.

    A tak w ogóle, to - na Klarcinego nosa ten poseł jest z gatunku pieniaczy i jego "protest" do parlamentarnych nie należał.

  • @Klarcia - pisałam dużo o alternatywie w wątku "Prezydent Duda..." (odpisałam i tam m.in. na temat systemu ubezp. zdrowotnych, poczytaj wątek od początku). Widzę, że jakikolwiek przykład Ci podać, będziesz wybielać, bo bronisz swojego wyboru. Choćby pod nos podsunąć Ci dowody, jak ten tutaj konkret z kopalniami. Ten poseł akurat jest na drugim biegunie jeśli chodzi o pieniactwo, musisz prześledzić jego działalność.

    Nie, Sejm to nie jest miejsce na zarabianie i jeszcze korzystanie z panstwowej kasy ile się da, chociaż większość tak to traktuje. A naiwni wyborcy im na to pozwalają.
  • > Sejm to nie jest miejsce na zarabianie i jeszcze korzystanie z panstwowej kasy ile się da, chociaż większość tak to traktuje. <

    Będę się upierała, że Parlament jest również miejscem pracy. Politycy tylko powietrzem żyć nie mogą, przy tym mają na utrzymaniu rodziny.
    Oczywiście trafiają się cwaniacy, zarówno w Sejmie, jak i Senacie, ale tego nie da się uniknąć. Szukających wygodnego życia nawet wśród księży nie brakuje.

    Doktorów Judymów to można ze świecą szukać. Nota bene - marnie facet skończył. Gdyby był chociaż biskupem, to by go przynajmniej na ołtarze wynieśli.
  • @Klarcia - jest to praca, ale nie taka zwykła praca, dla kasy, a jak widać posłowie w swojej masie traktują to miejsce jak dojną krowę. Wiesz, ile idzie na te ich gabinety polityczne? Albo ten nieszczęsny fundusz socjalny. Po tej decyzji widać, po co przyszli do Sejmu. Nie zmieniać Polskę, tylko doić. I pewnie wiesz, że gdyby nie szum medialny, to by sobie pensje podnieśli.
  • Klarcia to co piszesz o Ukrainie i Gruzji świadczy o tym że nie masz pojecia o czym mówisz i powtarzasz jedynie to co wyczytasz w propisowskich mediach dla pożytecznych idiotów i zdrajców. To oczywiste że to USrAel chciał wywołać konflikt z Rosją, poprzez  atak na autonomiczną Osteię i Abchazję. Majdan też był finansowany przez USa. Krym akurat zawsze był rosyjski i sami mieszkańcy chcieli  być w Rosji a nie na Ukrainie. Rosja póki co nie ma do nas roszczeń terytorialnych w przeciwieństwie do Ukrainy gdzie odżywają środowiska probanderowskie sposnorowane przez USa i jak i Niemcy.
  • @apolonia
    A świstak siedzi i zawija w sreberka.

    Sorry, ale na dyskusję z propagandzistami kacapów szkoda mi czasu.
    Nie wiem ile masz lat.
    Albo jesteś jeszcze na tyle młodziutka, że nie doświadczyłaś "życzliwości" Moskwy, a na dodatek masz luki w znajomości historii, albo zostałaś już przerobiona na Homo Sovieticus.
  • @Tola

    Teraz będzie obszerny elaborat, przygotuj się :)
    W tamtym wątku pisałaś:

    "Oczekuję od rządzących, że będą tworzyć klimat sprzyjający rodzinie, rozwojowi gospodarki, rozwojowi drobnej przedsiębiorczosci, która buduje dobrobyt. 500+ to proteza. Co DALEJ? Co PiS robi, żeby Polacy mieli warunki do budowania dobrobytu?"

    Ja już gdzieś pisałam, że obecny rząd nie poprzestanie na 500+, będą i inne zmiany.

    ***

    " Kwestia edukacji, szkolnictwa wyższego, stwarzania warunków dla przedsiębiorców (a NIE dla koncernów zagranicznych)."

    1. Szykują się bardzo szerokie zmiany w szkolnictwie. Na razie do stopnia średniego. Zeby coś poprawić na lepsze w wyższym, najpierw należało by wywalić na zbity pysk prawie całą kadrę profesorską - tego się w krótkim czasie zrobić nie da.

    2. Pisałam też, że jest projekt ułatwienia rozwoju firmom średnim i małym. Nie da się zmienić warunków wyłączając z tego podmioty zagraniczne, bo przepisy brukselskie na to nie pozwalają.
    Przywalili by Polsce takie kary, że rząd by się z rozumem nie pozbierał.

    ***

    " W tym momencie widzę tylko pojedyncze osoby w całym Sejmie i poza nim (np. Republikanie, którzy weszli z list Kukiza, niestety z inną menażerią wszelkiej maści). Podoba mi się wiele pomysłów korwinowców,"

    Powiem krótko - bujasz w obłokach. Zeby móc objąć władzę i sensownie rządzić, potrzeba do tego mieć wypracowane struktury i co najmniej ponad setkę wypróbowanych ludzi, którymi obsadzi się stanowiska rządowe i Spółki Skarbu Państwa.
    Oczywiście - będę to powtarzała jak mantrę - należy powyższych dobrze wynagradzać, sensownie byłoby to powiązać z osiąganymi przez nich sukcesami. Inaczej nikt mądry i operatywny w "rządy" nie pójdzie.
    Polska to nie USA, gdzie do polityki idą milionerzy, a i tam co rusz na światło dzienne wychodzi jakiś skandal.

    ***

    Dosyć sensownie napisał TecumSeh:

    "Obawiam sie że szczególnie teraz po ŚDM w dobie internetu brak demokracji może nie dać spodziewanych rezultatów i będzie próba odpalenia trzeciej pałki - kryzysu finansowego. Tu jednak same decyzje eurokratów nie wystarczą - potrzeba wspópracy międzynarodowego kapitału.

    I dlatego PiS nie wywiązał się z obietnicy pomocy frankowiczom - nie da się ze wszystkimi iść na wojnę. Tzn da sie ale nie jest to mądre. Polak zniesie sporo, ale obiżenia poziomu życia, realnego spadku dochodów, gwałownego spadku wartości waluty - nie. A państwo po takim numerze mogłoby być zmuszone ogłosić niewypłacalność czyli po prostu zbankrutować na podobieństwo Argentyny czy Grecji, z tym że dla nas nie będzie litości."

    "JKM jest oczywiście narcyzem ale to najmniejsza z jego wad. To koleś co zawsze reprezentuje interes rosyjski, dla niego nawet zabory były legalne a powstania przeciw nim - nie. To zwolennik uwolnienia jakiejkolwiek osłony dla narodowego kapitału (bo ponoć kapitał nie ma narodowości) - sprzedałby na pniu strategiczne gałęzie typu energetyka, no bo wolny rynek przecie, oczywiście jestem zupełnie spokojny o to, kto by je w pierwszej kolejności kupił. Przykład Grupy Azoty jest aż nadto wymowny.

    Kukiz to ciekawa opcja, tylko że.. znam Kukiza. Fajny gość ale ma naiwność dziecka - rozgrywa się go naprawdę z dziecinną łatwością, ale fakt że facet jest dość uczciwy i faktycznie wierzy w to co robi. Tylko te jego JOWy to naprawdę zabetonowałyby scenę polityczną w Polsce na amen - ja nie rozumiem jak taki w końcu dość inteligentny człowiek nie zdaje sobie z tego sprawy i forsuje pomysł który jego samego załatwi w pierwszej kolejności. No jak o takim gościu poważnie myśleć. "

    "można chwycić banki za twarz (nakazać "przewalutowanie" po kursach z dnia brania kredytu, albo coś podobnego) ale mogłoby to sprowokować kryzys finansowy, po którym byśmy się nie podnieśli. Na razie banksterzy nie mają powodów nam dokopać, i lepiej by się to nie zmieniło."

    Na komentarz Joanna i Bronisław odpowiedział:

    "Zabory zostały uznane przez polskie władze, więc trudno odmówić im legalności. "

    Przepraszam ale jak czytam takie idiotyzmy to się przewraca we mnie.
    Jakie kurwa mać uznanie przez polskie władze? Przekupiony i zastraszony ruskimi szablami sejm podjął suwerenną decyzję?

    To według tych kryteriów referendum 1946 przy asyście Armii Czerwonej tez było ważne, wiążące i sprawiedliwe, bo przecież lud się wypowiedział. I w ogóle cały PRL był legalny a wszelkie wystąpienia przeciwko były "nieposłuszeństwem władzy cywilnej".

    ***

    Pod powyższym podpisuję się wszystkimi kończynami.






  • > Wiesz, ile idzie na te ich gabinety polityczne? <

    Wiem. A Ty wiesz jakie są koszty prowadzenia takich gabinetów?
    Wiesz, że pracujący tam ludzie również muszą być wynagradzani?

    ***

    Ten fundusz socjalny jest przeznaczony na różne dosyć istotne potrzeby.
    Ale nawet - weź podziel sobie całość sumy, jaką przeznacza się na utrzymanie Parlamentarzystów przez liczbę ludności w Polsce. Wyjdzie chociaż 1 zl na głowę obywatela?

  • edytowano sierpień 2016
    @Klarcia - no i tu Cię mam, Bruksela. Ja w referendum głosowałam przeciwko wejściu Polski do UE, a Ty? Teraz właśnie widać, jakie owoce zbieramy. G... można zrobić, bo nasz rząd nie jest niezależny. No ale przecież jak ktoś nie popiera UE, to zacofaniec, korwinowiec itd. 

    Wiesz, Klacia, Twoje argumenty, że ktoś jest za młody, żeby się wypowiadać, są słabe. Równie dobrze można napisać, że w Twoim wieku nadal mentalnie żyjesz w PRL i dlatego podobają Ci się pomysły PiS, który w wielu sferach chce ten PRL przywrócić. Polska się zmieniła od 1989 r., ludzie się zmienili, choć mentalność w wielu sferach niestety nie. Panuje jakiś sentyment wśród ludzi w wieku 40+ do tamtych czasów, do tego "wszystkiego za darmo", niestety mgła zapomnienia zakryła wszelkie minusy... najwyraźniej zapomnieli, czemu cały blok demoludów upadł, bynajmniej nie dzięki zrywowi Solidarności, w co chcą wierzyć, ale zwyczajnie, komunizm nigdzie się nie sprawdził, nie ma nic za darmo, nie ma czegoś takiego, jak wszystko wspólne, więc nastąpiło zwyczajne bankructwo. Czemu socjalistyczne pomysły są finansowane np. w DE i jest kasa na kindergeldy i inne? Ano wystarczy zaprząc do pracy słabsze kraje, takie nowe kolonie, np. Polaków...

    Już kolejny zwolennik PiS pisze tu, że PiS ma plany dla MŚP. Jakie to plany i KIEDY wejdą w życie? Bo coś czuję, że to kolejne mydlenie oczu jak z kredytami frankowymi. 
  • Też głosowałam przeciw wejsciu do UE. Teraz nie mozemy żadnych reform zrobić bo przepisy unijne i okupant nie pozwala. Co to za patrioci(jak L. K.) którzy oddają suwerenność kraju w Traktacie Lizbońskim?!
  • Dokładnie @apolonia, oddaliśmy naszą niezależność, ale LK podpisał w naszym imieniu, to Polacy dali mu mandat do podpisania trakatu. Teraz liczę na to, że ten eurokołchoz sam się rozleci, bo po wyjściu Wlk. Brytanii może być tendencja do jeszcze większego wysysania kasy z krajów "nowej Unii", w tym Polski. A zobacz, jak PiS opisuje swoje plany na dobre zmiany: podpierają się co chwilę perspektywą finansową w UE. To dowód na to, że nie mają pomysłów na prawdziwe reformy. Zresztą, jak moga byc przeciwko tej instytucji, jeśli tylu mają eurodeputowanych i taką kasę ciągną.
  • @apolonia

    Alternatywy dla wejścia do UE nie było - należało tyko wynegocjować lepsze warunki.
    A już tym bardziej teraz na wyjście z Unii Polska sobie pozwolić nie może - prawie 60 proc. polskiej gospodarki jest powiązane z niemiecką. Ileś tam procent z innymi państwami, w polskich rękach niewiele zostało.
    Pamiętasz co się działo, gdy Rosja wprowadziła embargo na polskie towary?
    A teraz wyobraź sobie, że umowy handlowe zrywają wszystkie kraje europejskie.

    Dzięki prezydentowi Dudzie nawiązano współpracę z Chinami, na ile to będzie dla Polski korzystne - czas pokaże.

    Na temat Traktatu Lizbońskiego niedawno robiłam obszerny komentarz (w innym miejscu), jeżeli go znajdę to przekleję, drugi raz tego opracowywać już mi się nie chce.

    Jestem przekonana, że gdyby przy władzy (jakimś cudem) był Korwin-Mikke, to wprowadziłby Polskę do Uni na znacznie gorszych warunkach, albo do szkół powrócił by język rosyjski.
    Niby taki "wolnorynkowiec", a kasiora z Brukseli wcale mu nie śmierdzi, wręcz przeciwnie.
    Marek Jurek znaczny procent swoich brukselskich dochodów oddaje do kasy partii, Korwin-Mikke zabiera wszystko dla siebie.

  • Alternatywy dla wejścia do UE nie było

    Była - nie wejść. 
  • @Tola

    1. W referendum o wejściu Polski do UE udziału nie brałam, bo to było tylko dla mieszkających w Polsce.
    Ostrzegałam natomiast o zagrożeniach z akcesji wypływających, ale nikt mnie nie chciał słuchać.
    Inną sprawą jest, że nawet środowisko Kościoła moralnych zagrożeń wtedy nie widziało. Były widoczne dla mieszkających w Europie Zachodniej, ale mimo wszystko, aż tak ostro jeszcze nie było, np. nie było lansowania ideologii Gender.

    2. Nie ma we mnie tęskonty do PRL - po prostu żyję od 30 lat w cywilizowanym kraju, w którym się dba o byt społeczeństwa, fakt, że kosztem wysokich podatków.

    > nie ma nic za darmo, nie ma czegoś takiego, jak wszystko wspólne, więc nastąpiło zwyczajne bankructwo. Czemu socjalistyczne pomysły są finansowane np. w DE i jest kasa na kindergeldy i inne? Ano wystarczy zaprząc do pracy słabsze kraje, takie nowe kolonie, np. Polaków...<

    Oczywiście, że nie ma nic za darmo, ale obowiązkiem rządzących jest nie dopuścić to zbytniej polaryzacji materialnej społeczeństwa. Już Leon XIII o tym pisał w swojej encyklice.
    To nie ma nic wspólnego z socjalizmem. To ty głosisz (mam nadzieję, że bezrozumnie) poglądy, które są prostą drogą do niewolnictwa, a ponieważ mamy obecnie postęp, to i do eutanazji.

    Oki, przyjmijmy, że niemiecka gospodarka jest napędzana kosztem innych krajów, co poniekąd jest zgodne z prawdą. Jednak na pewno Szwecja, Belgia, Holandia, Dania nie zawdzięczają swojego względnego dobrobytu czerpaniu zysków z państw słabszych gospodarczo. Anglia również - kiedyś mieli kolonie, ale już drogo za to zapłacili. I jednak tam Polacy wyjechali po lepszą przyszłość - bo tam jest i dodatek na dzieci i łatwo dostępne mieszkania na wynajem i inne socjalne przywileje.
    Małe firmy było i jest łatwo w Anglii prowadzić - to prawda; podatki mają znacznie niższe, ale tylko dlatego, że potrafili to wywalczyć w Brukseli. A mimo wszystko opuścili Unię; oni mogli sobie na to pozwolić - choć "szarakom" z tego powodu wody do uszu jeszcze się naleje - ale Polska nie może, bo skończyłaby jak Kuba.

    I jeżeli Ci się wydaje, że dla Polski byłby teraz korzystny rozpad UE, to spieszę z informacją, że wtedy dopiero byście zobaczyli, jak wygląda prawdziwa bieda.

    Natomiast gdyby się udało wzmocnić polską gospodarkę, jak to rząd ma w planie, przeprowadzić repolonizację banków, odtworzyć przemysł, to wtedy rozpad Unii już byłby mniej bolesny, choć nadal okres przejściowy byłby znacznie trudniejszy w porównaniu do tego, co mamy teraz.

    Weź też pod uwagę, że rozpad UE wiązałby się z powrotem do kraju co najmniej miliona Polaków - dla nich należałoby przygotować możliwość godnej egzystencji.

    ***

    A co do osób z mojego rocznika - doskonale pamiętamy "braterstwo" z Moskalami i nie widzimy większego zagrożenia od tego jakie płynie ze strony Rosji.
    Rosjanie to dzicz bizantyjska, z europejską kulturą nie mają nic wspólnego.
    Mamy ich dostatecznie dużo w Niemczech, widzimy jak się zachowują.

    A teraz dowcip.
    Poleciał Rosjanin na Majorkę, wysiada z samolotu i z bagażowni odbiera narty. Widząc to, jeden z obsługi lotniska mówi - przecież u nas nie ma śniegu. Rosjanin - nic nie szkodzi, śnieg leci już następnym samolotem.

    Tam jest właśnie system, jaki marzy się Korwinowi-Mikke. Garstka obrzydliwie wręcz bogatych oligarchów i morze skrajnej nędzy.
    Wiesz ile dzieci w Moskwie żyje jak szczury, w kanałach?

  • @Klarcia - chyba mnie z kimś pomyliłaś, ja nie pisałam nic o tym, że Rosja jest super. Co do JKM to również pisałam, że podobają mi się niektóre jego pomysły, ale nie sama jego osoba. Podobne poglądy prezentował kandydat na prezydenta Jacek Wilk.

    Małe firmy było i jest łatwo w Anglii prowadzić - to prawda; podatki mają znacznie niższe, ale tylko dlatego, że potrafili to wywalczyć w Brukseli. A mimo wszystko opuścili Unię; oni mogli sobie na to pozwolić - choć "szarakom" z tego powodu wody do uszu jeszcze się naleje - ale Polska nie może, bo skończyłaby jak Kuba.

    I tu powinniśmy się na nich wzorować i jasne jest dla mnie, że Brukseli to nie na rękę, bo tam się stawia na interesy starej Unii, czyli np. koncernów niemieckich. Nie wiem, dlaczego sądzisz, że Polska po wyjściu z UE skończyłaby jak Kuba. Na Kubie jest komunizm, już to przerabialiśmy, teraz wersja soft: socjalistyczna UE. Odcięcie się od tego tylko nam wyjdzie na dobre. W Polsce jest duży popyt wewnętrzny, więc gospodarka nie padnie od wyjścia z UE, a swoją drogą wcale nie musi to oznaczać utraty odbiorców dla naszych eksporterów. I niech Polacy wracają, nawet i całe 2 miliony, tylko muszą mieć tu warunki do prowadzenia biznesu, a tym samym wielu innych do pracy nie za grosze w niemieckim koncernie.

    Kłamstwem jest to:

     I jednak tam Polacy wyjechali po lepszą przyszłość - bo tam jest i dodatek na dzieci i łatwo dostępne mieszkania na wynajem i inne socjalne przywileje.

    Polacy nie emigrują masowo za kasą z socjalu, tylko za godnie płatną pracą. Jak już tam są, to oczywiście naiwnie byłoby nie skorzystać, ale nie porzucają rodziny i kraju dla zasiłków. Tak to może robią Turcy w DE.
  • > Nie wiem, dlaczego sądzisz, że Polska po wyjściu z UE skończyłaby jak Kuba <

    Mam na uwadze izolację gospodarczą - jeszcze raz przypomnę przykład ego co się działo, gdy Putin wprowadził embargo na polskie towary. Nie tylko dostawcy ponieśli olbrzymie straty, odbiło się to na całej gospodarce.

    Mówisz, że na Kubie jest komunizm: Ja bym to bardziej określiła jako zamordyzm podlany sosem komunistycznych sloganów.
    To dam Ci przykład Chin - tam już komunizm został jedynie w nazwie. Rząd chociaż ma pod kontrolą wiodące gałęzie gospodarki, to jednak postawił na tzw. wolnorynkowość. Zapewniam Cię, że nie chciałabyś być tam zwykłym "szaraczkiem".

    > W Polsce jest duży popyt wewnętrzny, więc gospodarka nie padnie od wyjścia z UE, <

    Tylko pozornie jest popyt wewnętrzny, szybko by się skończył, gdyby gospodarka popadła w tarapaty. Poza tym, nie ma już praktycznie kraju, który byłby samo wystarczalny - każdy jest zmuszony do importu. I teraz wyobraź sobie co by się działo, gdyby złotówka spadła na łeb na szyję i koszty importu wzrosłyby do niebotycznych rozmiarów. Ile musiały by kosztować wyprodukowane artykuły?

    > tylko muszą mieć tu warunki do prowadzenia biznesu, a tym samym wielu innych do pracy nie za grosze w niemieckim koncernie. <

    Masz świadomość za ile pracują w Polsce obcokrajowcy, którzy nie są specjalistami w swojej dziedzinie, lub nie prowadzą w Polsce własnego biznesu?
    Jest tajemnicą Poliszynela, że za tę stawkę, żaden Polak tyrał nie będzie, bo pracowałby tylko na utrzymanie i kąt do spania. Ukraińcom i innym się to opłaci - tylko dlatego, iż złoty ma u nich dużą wartość nabywczą - na Ukrainie mniejszą niż dawniej, ale jednak.
    I zaskoczę Cię może. Prowadzący własny biznes w Polsce Ukraińcy bardzo sobie chwalą: jakość polskich dróg, usług medycznych, a przede wszystkim - zasady prowadzenia działalności gospodarczej; twierdzą, że są one przejrzyste i zrozumiałe.
    Polacy narzekają, bo nie wiedzą, że tuż za wschodnią granicą jest znacznie gorzej.

    A co do zasad działalności gospodarczej w UK, to jest europejski wyjątek. Już w Niemczech nie jest wcale tak fajnie pod tym względem - małe firmy, które nie kombinują (np. wykonując usługi bez wystawienia faktury, sprzedaży towarów poza fakturą) po prostu plajtują. Potoczne jest tutaj powiedzenie - "każdy orze, jak może". Niemieckie małe firmy tylko dlatego się utrzymują, że po prostu korzystają z odpowiednich układów. Jednak w całej mojej okolicy prawie, że nie ma niemieckich puntów usługowych - jeżeli jeszcze są fryzjerzy, to przetrwali tylko dlatego, iż mają swoją, bogatą klientelę; cena za usługę jest u nich bardzo wysoka.
    Wiem dużo na ten temat, bo sama chodzę tylko do zakładów fryzjerskich prowadzonych nie przez Niemców - na kasę wbijana jest tylko część wykonanych usług. Myszaty z kolei korzysta z zakładu samochodowego prowadzonego przez Turka, albo Polaka.
    Ostatnio znalazł Polaka, który jest bardzo tani, o fakturze nie ma oczywiście mowy. Wcześniej miał Turka, ale tamten zakład został przez kogoś podpalony.



  • Polacy emigrują masowo do Anglii, bo tam jest już cywilizowany system, nota bene pracowicie osiągnięty przez "tubylców".
    Oczywiście nie liczą na zasiłki (poza patologią), ale cenią sobie możliwość wynajęcia lub kupna lokalu mieszkalnego, poziom opieki zdrowotnej, stosunkowo niskie podatki. Jeżeli na coś narzekają, to na bardzo kiepskiej jakości szkolnictwo.

    W Niemczech mało który Turek siedzi na socjalu - zazwyczaj mają jakieś swoje interesy, najczęściej nie bardo legalne. Z socjalu korzystają gromadnie inni przybysze islamscy i.. pewien procent obywateli niemieckich. Ci ostatni nie zawsze są patologią - bowiem tutaj ojciec wielodzietnej rodziny, nawet przy dobrych zarobkach ma duże problemy z utrzymaniem rodziny bez państwowych dotacji.
    Załóżmy, że jest rodzina z siedmiorgiem dzieci. Ojciec zarabia super, prawie 5 tys. euro/netto (wyjątkowa rzadkość) , żona zawodowo nie pracuje, mają Kindergeld
    Sam lokal mieszkalny to wydatek ok. 1,5 tys euro, do tego dolicz inne (energia, media, paliwo na dojazd do pracy) - podziel ich środki na utrzymanie przez ilość osób, ile wychodzi na osobę?
    Mnie wyszło ok. 500 euro na osobę ci już pomocy z budżetu nie otrzymają, bo mają minimum socjalne. Ich dochody pozwalają na zwyczajne życie, bez ekstrawagancji.
    Ale jeżeli weźmiesz pod uwagę pracownika fizycznego, który nie ma więcej niż 2,5 ty euro, to już wtedy sprawy mają się inaczej.
    Ich poziom życia jest grubo poniżej minimum socjalnego.

  • My, Rosjanie i Niemcy, nie jesteśmy zainteresowani istnieniem niepodległego państwa polskiego w żadnej formie”

    My, Rosjanie, i Niemcy rozumujemy w pojęciach ekspansji i nigdy nie będziemy rozumować inaczej. Nie jesteśmy zainteresowani po prostu zachowaniem własnego państwa czy narodu. Jesteśmy zainteresowani wchłonięciem przy pomocy wywieranego przez nas nacisku maksymalnej liczby dopełniających nas kategorii. (…) Rosja w swoim geopolitycznym oraz sakralno‑geograficznym rozwoju nie jest zainteresowana istnieniem niepodległego państwa polskiego w żadnej formie. Nie jest też zainteresowana istnieniem Ukrainy. Nie dlatego, że nie lubimy Polaków czy Ukraińców, ale dlatego, że takie są prawa geografii sakralnej i geopolityki”.


    „W wielkim starciu cywilizacji atlantyckiej i kultury eurazjatyckiej to wszystko, co znajduje się między nami – Polska, Ukraina, Europa Środkow – musi zniknąć, zostać wchłonięte” – głosi ideolog rosyjskiego imperializmu i euroazjatyzmu Aleksander Dugin.„Katolicyzm trzeba rozkładać od środka”

    „Trzeba rozkładać katolicyzm od środka, wzmacniać polską masonerię, popierać rozkładowe ruchy świeckie, promować chrześcijaństwo heterodoksyjne i antypapieskie. Katolicyzm nie może być wchłonięty przez naszą tradycję, chyba że zostanie głęboko przeorientowany w kierunku nacjonalistycznym i antypapieskim”.

    ***

    Prace Dugina ukształtowały poglądy niemal całej rosyjskiej klasy politycznej – od komunistów Ziuganowa przez populistów Żyrynowskiego po polityków rządzącej Jednej Rosji. Z czasem Dugin zbliżał się coraz bardziej do ekipy Putina, bywał coraz częstym gościem na Kremlu i w rozmaitych instytucjach związanych z polityką zagraniczną i obronnością. Obecnie zaś, kierując Zakładem Socjologii Stosunków Międzynarodowych i Centrum Studiów nad Konserwatyzmem Uniwersytetu Moskiewskiego, jest stałym współpracownikiem Siergieja Naryszkina, przewodniczącego Dumy Państwowej i jednego z liderów rządzącej partiWydane w 1997 Podstawy geopolityki (z podtytułem Geopolityczna przyszłość Rosji) autorstwa Dugina zostały zalecone jako podręcznik dla studentów najpierw w akademiach wojskowych i dyplomatycznych, a następnie w pozostałych uczelniach wyższych. Gazeta „Moskowskij Komsomolec” określiła kierowany przez Dugina ruch eurazjatycki jako intelektualną partię władzy, „Argumenty i fakty” nazwały go wprost ideologiem Putina, a jego Centrum Eurazjatyckich Inicjatyw Geopolitycznych – drugim MSZ Rosji.

    http://kresy24.pl/polska-musi-zniknac-miedzy-rosja-i-niemcami-miejsca-dla-nas-nie-ma/






    Podziękowali 1Klarcia
  • edytowano sierpień 2016



Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.