Za co jesteście dziś wdzięczni?

edytowano sierpień 2012 w Ogólna
Ostatnio często wraca do mnie ta myśl: podziękuj. Podziękuj za to, co zdarzyło się dzisiaj. Często zazdroszczę innym i chodzę smutna, bo innym coś się udaje albo coś mają, a ja nie. Zawiść, wiem. No i od jakiegoś czasu taki natręt: podziękuj.

No więc dziękuję dziś za to, że dostałam zlecenie, że mogę dołatać coś do budżetu. Dziękuję, że moja mama zajęła się przez kilka godzin dziećmi, żebym mogła pracować. Dziękuję, że mój mąż szczęśliwie dojechał tam, gdzie miał dotrzeć. Dziękuję, że dzieci tak szybko poszły spać... No, całkiem dużo się uzbierało:) A Wy za co dziś dziękujecie?
«13456757

Komentarz

  • Ja dziękuję za szczęśliwe dojechanie do domu i za to, że potrafiłam zignorować prowokację do kłótni.
  • Ja dziękuję za szczęśliwe dojechanie do domu i za to, że potrafiłam zignorować prowokację do kłótni.
    Mnie też ostatnio udaje się nie wdawać w prztykanie i oddawanie słowem za słowo, ale nie dziękowałam za to :)
  • za całodzienną szkołę pokory i spowiedź na koniec dnia
  • Dziś miałam dzień dobrych wiadomości. Siostra mojej teściowej wybudziła się po operacji. Odebrałam przesyłkę z podręcznikami, (dopiero dla pierwszaka) ale sobie też mogłam zamówić 2 książki. I ,,Tysiąc darów" wyślę w prezencie siostrze. Szukałam pomysłu na prezent dla niej. Mija rok od śmierci jej męża.
  • oj jaki fajny wątek;)
    Jestem wdzięczna za to, że chodzę, że nie choruję bardzo poważnie, że mam rodzinę, dziecko i mąż na zakupy poszedł i mamuśka dziś wpadnie poszaleć z bąblem i jutro zapowiada się miłe spotkanie z przyjaciółmi
  • Za pyszne śniadanie, zjedzone razem z Mężem i ładną dynię na targu.
    Za ten wątek. :)
  • Za to, że wczorajsze pomrukiwanie burzy skończyło się dziś wypogodzeniem (w domu) i za koleżankę, która podwiozła mnie po zakupy i do biblioteki.
  • Za to, że mogłem ugościć Anię od Lecha z dziećmi.
    Piotr
  • Jestem wdzięczna dziś, i wczoraj też byłam, i kilka dni temu... za ludzi o wielkich sercach  :x
    I jeszcze długo będę im wdzięczna...
  • Dzisiaj szczególnie dziękuję za dobrego męża.
  • Ja dziękuję za życie.
    Moje życie, pełne Łask Bożych.
    Życie mojego męża, jego miłość i pracowitość.
    Życie każdego spośród trójki moich dzieci.

    Dziękuję za każdy dzień, ten szczęśliwy jak i słabszy, gorszy...

    Boże , Tobie dziękuję !!!
  • za ogórki w słoikach, za dobry zaczyn na chleb, za umyte podłogi i połowę zrobionej papierologii :-) prozaicznie, a jak cieszy
  • Za dobrych ludzi, dzięki którym mamy odkurzacz i czysto w mieszkaniu, jak nigdy dotąd
    :D
  • za Męża, za Dzieci,

    za to że ostatnie 2 miesiące przyniosły tyle pozytywnych zmian- na które czekałam tak długo!!!

  • Ja za tak wiele, że nie dam rady tego wymienić :)

    No ale jedno wymienie. Tez za życzliwych mi ludzi, którzy stają na mojej drodze. Za pomoc od nich różnego rodzaju i szczęście które dzięki nim jest.
  • Za wspólne kino z córka i ze zaraz po męża na lotnisko jadę i go wreszcie zobaczę :-)
  • Dostałam trzy cukinie i dynię od przyjaciółki.
  • Ja dziś dziękuję za to, że znów, po paru miesiącach napiętych relacji z mężem, mogę o nim myśleć dobrze i że znów sprawiają nam przyjemność wspólne rozmowy. Za naprawiony samochód, którym wreszcie mogliśmy pojechać po wszystkie te niezbędne rzeczy do jedzenia i sprzątania, które trudno by mi było przytaszczyć w torbach. I za to, że nie byłam dziś wściekła :)
  • Za to, że maluchy wreszcie śpią!
  • No....za ciszę w domu. Po dniu pełnym wrażeń obfitującym w spotkania rodzinne. Odwiedziło mnie dzisiaj 4 dorosłych dzieci z rodzinami. Jestem wdzięczna za to, że ich mam.
  • Za to , że mi sie placek udał. I sos czekoladowy również.
  • Dziękuję Bogu za to, że pomaga mi czekać i pozwala odkrywać wielkie rzeczy, jakie uczynił wtedy, kiedy było tak trudno, a ja poddałam się Jego woli a nie swojej. Za tę ufność, która pozwalała mi w najtrudniejszych momentach mówić Mu: nie rozumiem, ale kocham i ufam.
  • Jestem dziś wdzięczna Panu Bogu za to, że "współpracował" dziś ze mną w ewangelizowaniu męża.

    Dosłownie w 15 minut po naszej rozmowie nt: nie mam pracy, nie mogę utrzymać rodziny, nie będę miał emerytury itp w tonie załamująco-beznadziejnym oraz mojego odsyłania go do Księgi Wyjścia, do tego jak Pan Bóg troszczył się o "dzisiaj" narodu wybranego (nie chodzimy w końcu ani chłodni ani głodni) zadzwoniła koleżanka, że w następną niedzielę jest wyjazd na trzy tygodnie do Szwecji i znajomy szuka czterech ludzi, czy K. jest zainteresowany?


  • Aga super, bardzo się cieszę.

    Ja mogłam się dziś spotkać z moim bratem i jego córą. Kibicowałam dzieciakom biorącym udział w maratonie.  Moja bratanica była pierwsza.  I mam wreszcie farby do malowania pokoi dzieci.

  •  Za dzisiejszą mszę za odnowone Śluby Jasnogórskie z Ojcami Pijarami a jakże :-) Za wczorajsze spotkanie z Ciocią ,której dawno już nie widziałam z moje dzieci i męża i za to że wiem że Pan Bóg czuwa. Dziękuję !
  • za męża w szczególności. 
    Najlepsze, co mnie spotkało w życiu to spotkanie męża mego :)

    za rychłe spotkanie z mamą - dostałam wiadomość, że we wtorek wraca do domu 
    =D>
  • Za szczęśliwą podróż i bezpieczne dowiezienie rodziny Ani do domu
    Piotr
  • Za dzisiejszy dzień leniucha - udało mi się zdrzemnąć dwa razy!!!!! I za to, że mąż zrobił obiad. Za to, że nie padało, kiedy szliśmy do kościoła - bo wcześniej tak.
  • za dzisiejszy chrzest mojego dziecka
    i za moją mamę, przez którą mam tyle szans na uświęcanie
  • za wszystkie moje wakacyjne wyjazdy,za ludzi, którzy się przez nie przewinęli 
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.